kati78
27.06.04, 22:01
Mam 7 miesięcznego synka. Jest duży, zdrowy, pięknie je. Ale już nie
wyrabiam. Od momentu jego narodzin nie przespałam żadnej nocy. Co ja mówię
nocy?! Nawet w sumie trzech godzin. A od 3 miesięcy jest jeszcze gorzej niż
na początku. Mały śpi po godzinę, półtorej i budzi się z krzykiem. Nie moge
go inaczej uspokoić, jak na rękach, albo dając mu cyca ( czego nie chcę
robić, lekarka już z miesiac temu mówiła, by powoli wychodzic z nocnego
karmienia ). Jestem padnięta, moi bliscy też. Dodam, ze w ciągu dnia tez
niełatwo go uśpic, nawet jeśli jest śpiący. Naprawdę, wszystko byłoby ok, ale
to spanie. Ja już czasem boję się kłaść spać bo wiem, ze zaraz znowu będę
musiała wstawać do niego. Aha, i tak jest, niezależnie od tego, czy mały śpi
ze mną, czy w swoim łóżeczku. Prosze, pomożcie coś.
Kasia