dziewczyny, może któraś podpowie jak przekonać 4 - miesięczną dziewuszkę do picia...czegokolwiek....
od urodzenia jest na mm - lekarz twierdzi, że skoro nie pije tzn., że wystarcza jaj płynu z mleka.
Próbowałam wszystkiego wody, czystej i z glukozą, rozmaitych herbatek, powoli rozszerzam dietę, jednak o piciu nie ma mowy. Kiedy podtykam jej butlę z soczkiem patrzy na mnie jak na wroga. Mogę jej napój przemycić wyłącznie w nocy przez sen, a i wtedy wyłącznie, gdy mocno śpi - i koniecznie podgrzany, bo o temp. pokojowej stawia ją na równe nogi.
W te upały to mi się wydaje wręcz niebezpieczna taka abstynencja

, zwłaszcza, że ząbkuje i gubi hektolitry śliny. Za to przewijać bym ją mogła raz na dzień, taka pielucha sucha.
Macie jakiś pomysł?