lud_mila 05.07.04, 21:39 Kiedy dziecko powinno sztywno trzymać główkę podciągane z leżenia za rączki? Mój synek ma 3 miesiące, a główka wisi, zaczynam się martwić... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kaha1 Re: Trzymanie główki 05.07.04, 21:54 moja ma skonczone 4 mce i tez nie trzyma i tak ma byc! Odpowiedz Link Zgłoś
kasia.tycz Re: Trzymanie główki 05.07.04, 22:05 Mysle, ze nie masz powodu zeby sie martwic. Dziecko w tym wieku moze utrzymywac glowke przy podciaganiu przez kilka sekund, ale nie musi. Wszystko zalezy od tego jak silne jest dziecko, a jak wiadomo kazde dziecko rozwija w swoim wlasnym tempie. www.dzieckook.pl/rozwoj/rozw_siad_1-6.html www.bajbus.pl/index.phtml?ids=dziecko&kat=niemowle&tmt=rozwoj Odpowiedz Link Zgłoś
renis66 Re: Trzymanie główki 05.07.04, 22:11 Niechcę nic mówic bo za dobrze sie na tym nieznam ale z tego co wiem to dziecko podnoszone za rączki z leżenia na plecach powinno trzymać główkę dośc sztywno. Oczywiscie nie podnosić jej ale też nie moze wisiec bez oznak jakichkolwiek ze strony dziecka. Dla pewnosci powiedz o tym lekarzowi. Renata Odpowiedz Link Zgłoś
ako416 Re: Trzymanie główki 05.07.04, 22:15 To inaczej u każdego dziecka. Przeciętnie do trzeciego miesiąca. Moja mała zaczęla trzymać sztywno główkę jakiś tydzień przed skończeniem 4 miesiąca. Teraz ma 4 miesiące i tydzień i potrafi przekręcać się z brzuszka na plecy i z plecków na brzuszek. Czyli: trzymanie sztywno główki z opóxnieniem a przekręcanie się z wyprzedzeniem "średniej". Tak więc nie martw się. Każde dziecko rozwija się w swoim tempie. Staraj się więcej kłaść synka na brzuszku żeby ćwiczył mięśnie pleców i karku. Rozwój ruchowy w pierwszym roku życia. Pierwsze trzy lata życia zdrowego dziecka są kamieniem milowym w jego całym rozwoju (nie tylko ruchowym). Całkowicie nieporadny noworodek, którego życie właściwie sprowadza się do spania, jedzenia, zaspokajania potrzeb fizjologicznych i potrzeby bezpieczeństwa, zmienia się w malucha, który choć ciągle zależny od rodziców, ma swoje zdanie na wiele tematów, wspaniale się porusza i wszędzie go pełno. W pierwszym roku życia rozwój przebiega najintensywniej. Umiejętności podane w podręcznikach przypisane odpowiedniemu wiekowi dziecka są pewną średnią, która niekiedy nijak się ma do naszego dziecka. Dlatego nie przejmuj się niewielkimi opóźnieniami. Oczywiste jest, że wcześniaki czy dzieci rehabilitowane np. z powodu dysplazji bioder (w zależności od czasu leczenia) później będą raczkować, czy stawiać pierwsze kroki. Są też dzieci, które choć zdrowe, są mało wyćwiczone, np. - nie lubią leżeć na brzuchu, a tym samym nie ćwiczą odpowiednich partii mięśni. Później więc utrzymują pewnie główkę. Nie martw się także, jeśli twój do tej pory wspaniale rozwijający się maluch zaczął gaworzyć, albo próbuje wypowiadać pierwsze słowa, a przestał robić postępy w siadaniu czy raczkowaniu. To bardzo trudno rozwijać się we wszystkich płaszczyznach równocześnie. Najważniejsze jest obserwowanie malucha i jeśli coś w rozwoju twojego dziecka bardzo cię niepokoi, lub martwi, ze swoimi wątpliwościami podziel się z waszym pediatrą Co może niepokoić rodzica obserwatora: do czwartego miesiąca życia: nie reaguje na otoczenie - na mamę przy karmieniu, głośne hałasy nie uśmiecha się nie potrafi ani chwili utrzymać prosto głowy do siódmego miesiąca życia: nie potrafi przełożyć zabawki z ręki do ręki nie chwyta klocka ani innej zabawki do dziewiątego miesiąca życia: nie przewraca się z plecków na brzuszek nie siedzi bez oparcia nie dotyka dłońmi nawet kolan nie wydaje żadnych dźwięków i nie bawi się słuchaniem własnego głosu jeśli twoje roczne dziecko: nie potrafi utrzymać się w pozycji stojącej przy jednoczesnym podtrzymywaniu się ręka o meble nie umie z czyjąś pomocą zrobić kilku kroków nie wykazuje zainteresowania światem zewnętrznym - tobą, zabawkami (takie zachowanie powinno skłonić cię do jak najszybszej konsultacji, właściwie od razu jak je zaobserwujesz) w porównaniu z rówieśnikami wykazuje znacząco małą aktywność nie stara się naśladować gestów nie próbuje raczkować nie potrafi "pęsetowo" chwycić drobnego przedmiotu autorka: mgr Agnieszka Musiał, psycholog Odpowiedz Link Zgłoś
ako416 Re: Trzymanie główki 05.07.04, 22:18 dodatkowo możesz poczytać: www.babyboom.pl/wyswietl.asp?id=E46 dziecko.nestle.pl/in_menu2_4_kal_dziecka_1.phtml?mies=4&par=a Odpowiedz Link Zgłoś
renis66 Re: Trzymanie główki 05.07.04, 22:39 Nie wiem czy dobrze zrozumiałaś ale nie chodziło o trzymanie sztywno główki tak w ogóle czyli np podczas lezenia na brzuszku czy pozycji pionowej tylko podczas podnoszenia dziecka z leżenia na pleckach za rączki do góry a to powinien umieć chyba juz miesieczniak. Renata Odpowiedz Link Zgłoś
lud_mila Re: Trzymanie główki 05.07.04, 22:57 Boże, miesięczniak??? Renato, nie załamuj mnie! Dziękuję za odpowiedzi, poobserwuję jeszcze swoje dziecko bez panikowania... Odpowiedz Link Zgłoś
ako416 Re: Trzymanie główki 05.07.04, 23:04 Renis dobrze zrozumiałam. Może trochę niejasno tam napisałam. Z powodu nie podnoszenia główki przez małą z leżenia na pleckach odwiedziłam 2 neurologów. Zwłaszcza, że dzieciom znajomych udawała się ta sztuka już od 7-8 tyg. Od każdego lekarza dowiedziałam się, że u dzieci różnie bywa. Część już przyciąga brodę do klatki piersiowej przy podnoszeniu w wieku 6 tyg. A niektóre dzieci (zwłaszcza te, które nie lubią lub b. mało leżą na brzuszku) dopiero w 3- 4 miesiącu. Nie mają po prostu wyćwiczonych mięśni. Natomiast wskazane jest w takim przypadku (po skończeniu przez dziecko 3 m-cy) kontrolnie udać się do neurologa żeby rozwiać wszelkie wątpliwości. Polecam mój wątek w podobnym temacie forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=13288644&a=13288644 Odpowiedz Link Zgłoś
kasia.tycz Re: Trzymanie główki 05.07.04, 23:54 NOWORODEK Po ulozeniu na plecach glowka zazwyczaj nie uklada sie w linii srodkowej ciala. Noworodek na przemian obraca ja w lewa i prawa strone. Czasami stwierdzic mozemy upodobanie dziecka do utrzymywania glowki w jednym kierunku co przy dluzszym okresie obserwacji wymaga wykluczenia zmian w obrebie miesni szyi. Dziecko wykonuje naprzemienne ruchy wyprostne i zgieciowe konczyn dolnych, a zasada jest ulozenie ud w odwiedzeniu i rotacji na zewnatrz ze zgietymi podeszwowo badz grzbietowo stopami. Podczas proby podniesienia noworodka za przedramiona do pozycji siedzacej glowka opada do tylu. Natomiast przy siedzeniu zauwazalne jest opadanie do przodu. Przy koncu pierwszego miesiaca glowka utryzmywana jest w pozycji posrodkowej przez przynajmniej 10 sekund. KONIEC 2 MIESIACA - utrzymywanie glowki w pozycji siedzacej przez przynajmniej 5 sekund Glowka zazwyczaj jeszcze balansuje KONIEC 3 MIESIACA - utrzymywanie glowki w pozycji siedzacej przez przynajmniej 30 sekund Rozwijajace sie miesnie karku stopniowo umozliwiaja proste utrzymywanie . Zauwazalne jest nadal balansowanie glowy. Jesli powoli uniesiemy dziecko do siedzenia za przedramiona to glowka nie opada natychmiast tylko pozostaje w przedluzeniu kregoslupa przez jeszcze 2 do 3 sekund. Odpowiedz Link Zgłoś
becik10 Re: Trzymanie główki 06.07.04, 11:50 i tak wogóle to nie wolno tego robic tz podciagac za rączki to moze robic tylko lekarz dla sprawdzenia ja wlasnie chodze z małym na cwiczenia i rehabilitantka powiedziała ze wazniejsze jest zeby trzymał głowke w pozycji pionowej i na brzuszku podnosił do góry a podciagaz za ręce nie wolno kiedys to stosowano ale teraz nie wskazane Odpowiedz Link Zgłoś
anieszka76 Re: Trzymanie główki 06.07.04, 11:55 Nie rozumiem... Mój Miś ślicznie podnosi główkę, natomiast nie ciągnę go za rączki, ponieważ on tego jeszcze nie chce, jest 4 m-cznym maluszkiem i dobrze się rozwija... Po co męczyć dziecko, na siadanie przyjdzie jeszcze czas. Odpowiedz Link Zgłoś
asial74 Re: Trzymanie główki 06.07.04, 13:26 Witam.Zgadzam się z Tobą.Nasze maluchy rozwijają się indywidualnie i kazdy etap powinien,oczywiście moim zdaniem,być zdobywany małymi kroczkami.U nas w Polsce kiedy dziecko nie siedzi już w 4 miesiącu dobrze obłożone poduchami to wszyscy podnoszą alarm,u nas sadza się na pupie, nie dając maluchowi zdobycia tej umiejętności samemu.W Niemczech dzieci same z parteru podpierają się rączką i uczą siadać,nikt nie prowadza malucha za raczki kiedy ten zaczyna chodzić na chwiejnych nóżkach, nie używa się chodzików,.Długo pózniej siadają i chodzą niż nasze polskie.Myślę że wiele wątpliwości wynika z porównywania naszych dzieci i dobrych rad naszych mam i ciotek,kiedy w razie wątpliwości powinno się iśc do zaufanego lekarza.Ja już tak robię i poleca innym.A naszym dzieciom powinno się dać szanse na zdrowy kręgosłup.Pozdrawiam mama Szymona. Odpowiedz Link Zgłoś