Dodaj do ulubionych

Zaciśnięte piąstki

18.07.04, 22:28
Mój synek ma 4,5 miesiąca. Zdarza się mu mieć zaciśnięte piąstki. Są luźno
zamknięte nie ma problemu z rozprostowaniem ich. Kciuk bardzo rzadko idzie do
środka. Reszta odruchów jest prawidłowa. Czy mam się niepokoić???
odpowiedzcie proszę.
Obserwuj wątek
    • iza_luiza Re: Zaciśnięte piąstki 18.07.04, 22:39
      A widział go neurolog ? W tym wieku dziecko powinno już rozprostowywać rączki,
      zaciśnięte piąstki mogą swiadczyć o wzmożonym napięciu, szczególnie jeśli kciuk
      jednak czasem idzie do środka. Może warto byłoby poćwiczyć maluszka ? Ja bym
      zasięgnęła opinii neurologa lub rehabilitanta.
      Pozdrawiam,
      Iza
    • katryn Re: Zaciśnięte piąstki 19.07.04, 08:18
      iza_luiza ma racje. Koniecznie odwiedz neurologa. Zacisniete piatki to
      najbardziej widoczny objaw wzmozonego napiecia. Moj 3,5 mies. szkrab ma to
      samo. Cwiczymy, jest lepiej, ale nadal zaciskamysad
      Pozdrawiam,
      Kasia i Paulinek
      • iza_luiza Re: Zaciśnięte piąstki - do Katryn 20.07.04, 23:29
        Kasiu,
        A ja mam pytanie do ciebie, bo mój prawie 4 mies. synek też ma wzmożone
        napięcie mięśniowe, też ćwiczymy i niestety też piąstki ciągle zaciśnięte sad((
        Jak ćwiczycie ? Co na piąstki konkretnie ? My mamy NDT Bobath raz dziennie i
        kilka razy dziennie ćwiczę sama mieszanką. Napisz jak u was !
        Pozdrawiam serdecznie,
        Iza
        • katryn Re: Zaciśnięte piąstki - do Katryn 21.07.04, 07:49
          My tez cwiczymy NDT, choc sama nie wiem, co bardziej pomaga - czy cwiczenia,
          czy to, ze dziecko - strasznie ruchliwesmile) - rozciaga sie samo...Mielismy dwie
          rehabilitantki. Pierwsza zalecala jakies statyczne cwiczenia. Polozyc dziecko
          na pleckach, nozki oprzec sobie na brzuchu i tak trzymac. Absurd. Druga
          zalecila nam i te cwiczenia wykonujemy:
          - turlanie dziecka - obroty z pleckow na brzuszek i odwrotnie
          - masaz raczek - od barkow po paluszki
          - obroty na kolanach - dziecko lezy na brzuszku na moich kolanach, potem szybki
          ruch za raczke i nozke i juz siedzi
          - paczuszka - chwytamy raczkami za kosteczki przy stopkach, paluszki ladnie je
          obejmuja, i w takiej pozycji przewracamy sie na jeden i drugi boczek

          To chyba najwazniejsze, choc jest ich jeszcze kilka. Czesto tez kladziemy lapki
          na kolankach, bawimy sie paluszkami, wkladamy cos do raczki. Cwiczymy tylko w
          domu, z rehabilitantka spotykamy sie raz na trzy tygodnie. Poza tym mamy
          jeszcze problem z asymetria i szyjka, ktora dziecinka nie bardzo chce pokazywac:
          (
          W czwartek idziemy do neurologa. Juz nie moge sie doczekac, co powie.
          A Wasze konkretne cwiczenia?

          Pozdrawiamy rowniez,
          Kasia i Paulinek
          • klemensik2 Re: Zaciśnięte piąstki - do Katryn 21.07.04, 08:46
            Czy 4 miesięczne dziecko już wogóle nie powinno zaciskać piąstek? A jeśli u
            mojego malucha trwa to 10 minut przez cały dzień w sumie?
            • iza_luiza Re: Zaciśnięte piąstki - do Katryn 21.07.04, 16:26
              Klemensik2, jesli masz wątpliwości zapytaj neurologa. Ja uważam, że lepiej o
              jeden raz za duzo zapytać niż o raz za mało.
              Nikt ci "wirtualnie" nie powie, czy to źle czy dobrze, dziecko trzeba zobaczyc.
          • iza_luiza Re: Zaciśnięte piąstki - do Katryn 21.07.04, 16:23
            No właśnie, martwi mnie to, że na piąstki mamy w sumie tylko jedno ćwiczenie,
            masowanie pod kciukiem, które nic kompletnie nie daje.
            Poza tym zakaz wkładania czegokolwiek do rączek.
            Poza tym sama robię ćwiczenia na główkę (kilka), bo mały jej wogóle nie chce
            podnosić na brzuszku, poza tym odgina ją ciagle do tyłu sad((
            I też przewrotki z brzuszka na boczki z przekładaniem nóżek. Wkrótce się mamy
            spotkać z rehabilitantką, chyba muszę zapytać o te kciuki bo mnie to martwi.
            A długo już ćwiczycie ? Jak postepy ? My na razie krótko, od ok. miesiąca ..

            Pozdrawiam,
            Iza
            • kasiaromek Re: Zaciśnięte piąstki - do Katryn 21.07.04, 19:05
              cwiczenie na piastki bardzo łatwe i skutkuje: głaskanie grzbietów dłoni
              • jagienka_j Re: Zaciśnięte piąstki - do Katryn 21.07.04, 21:05
                Nam rehabiltantka zabroniła dawać małemu grzechotki i przedmioty, na których
                mógłby zaciskać piąstki, ale polecała podawać piłeczkę i wszystko, co okrągłe...
                • katryn Re: Zaciśnięte piąstki - do Katryn 21.07.04, 21:29
                  No wlasnie...kazdy twierdzi co innegosad My dajemy zabawki i na pewno nie jest
                  gorzej, wrecz przeciwnie - jest poprawa. A mala tak cudnie juz chwyta! Sama
                  wyciaga lapki.

                  Pozdrawiam,
                  Kasia i Paulinek
            • katryn Re: Zaciśnięte piąstki - do Iza_luiza 21.07.04, 21:20
              Hej,
              My cwiczymy od pierwszego tygodnia, ale z powodu asymetrii. Wzmozone napiecie
              dostrzegl dopiero ortopeda. Mala miala wtedy miesiac. Kazal isc do neurologa, a
              ten natychmiast zalecil cwiczenia. Cwiczymy i postep jest. Po dwoch miesiacach
              ten sam ortopeda powiedzial, ze juz prawie wszystko zniknelo. Prawie, ale
              jeszcze nie do konca. Jutro idziemy na kontrole do neurologa i az nie moge sie
              doczekac, co powie.
              Widzisz, z tymi piastkami to jest tak, ze samych piastek wycwiczyc sie podobno
              nie da. Jesli zaciskanie jest objawem wzmozonego napiecia, to najpierw trzeba
              zlikwidowac to napiecie. Stad cwiczenia, ktore pozornie z raczkami nie maja nic
              wspolnego.
              Jeszcze jedno. Neurolog zalecil nam noszenie dzidziusia TYLKO "przodem do
              ludzi". Pokazal tez jak nalezy go podnosic.
              Pogadaj z rehabilitantka, ale - jak widze po moich doswiadczeniach - kazda
              twierdzi co innegosad( I badz tu madrysmile

              Napisze po wizycie u neurologa,
              Pozdrowionka,
              Kasia i Paulinek
              • pyly Re: Zaciśnięte piąstki - do Iza_luiza 21.07.04, 21:25
                czy moglabys opisac jak nalezy wg waszego neurologa podnosic dziecko.z gory
                dziekuje.
                • pyly powyzsze bylo oczywiscie do katryn 21.07.04, 21:25
                • katryn Re: Zaciśnięte piąstki - do pyly 21.07.04, 21:39
                  Tak, choc bedzie to trudnesmile Gdybym wyjasnila niezbyt jasno, napiszsmile

                  Podkladamy lewa reke pod lewe ramie dzidziusia. Prawa reka obracamy malca na
                  nasza lewa reke. Dzidzius lezy zatem na brzuszku opierajac sie na twojej lewej
                  rece. Wtedy szybko do gory.
                  Ten sam chwyt nalezy stosowac naprzemiennie z uzyciem drugiej reki.

                  Efekt - podnosimy malca do pozycji siedzacej, dzidzius od razu siedzi "przodem
                  do ludzi". Neurolog zakazal nam chwytania dziecka pod paszki.

                  Pozdrawiamy,
                  Kasia i Paulinek


                  • pyly Re: Zaciśnięte piąstki - do pyly 21.07.04, 21:46
                    Zrozumialamsmile. Ja niestety chwytalam mojego Robaczka pod paszkisad. Teraz
                    poprobuje "Twojego" sposobu.Dziekuje i pozdrawiam
              • iza_luiza Re: Zaciśnięte piąstki - do Iza_luiza 21.07.04, 21:41
                Napisz koniecznie smile
                Mój synek jak zbliżam się do niego z czymś co usiłuje mu włożyć do rączki cały
                jest nastroszony i zaciska piąstki jeszcze bardziej, żebym przypadkiem nie
                włożyła. Ale jak śpi to ma rączki rozpostarte jak złoto. Zresztą w ciągu dnia
                też często rozkłada, zaciska jak jest zły, rozemocjonowany, głodny itd.
                Masowanie i głaskanie praktykowałam, wszystko na nic.
                Też już miałam do czynienia z dwoma rehabilitantami i każdy mówił co innego,
                pomijam trzeciego a dokładniej pierwszego, który jak mój synek miał miesiąc
                zawyrokował już, że to MPD.
                Ja też staram się nosić przodem, choć przyznaję, że nie tylko...
                U nas te piąstki biorą się podobno z barków, a barki z napięcia w rejonie
                potylicy, rzeczywiście te barki widać że są napięte sad((
                • katryn Re: Zaciśnięte piąstki - do Iza_luiza 21.07.04, 21:49
                  U nas tez barkisad((
                  I tez przyznaje, ze czasem sie lamie i przytulam dziecinke inaczej, bo tak
                  bardzo tego potrzebuje, ze nie moge sie powstrzymacsmile

                  Napisze jutro,
                  Pozdrawiamy,
                  Kasia i Paulinek
                  • katryn Re: Zaciśnięte piąstki - do Iza_luiza 22.07.04, 21:03
                    iza_luiza,
                    juz po neurologu. Jest coraz lepiej. Lekarz mowi, ze napiecie juz tylko w
                    sladowych ilosciach. Dziecko na szczescie zaciska piastki tak, ze nie chowa
                    kciuka. Jak powiedzial lekarz, piastki moga tez byc oznaka tego, ze dziecko
                    jest po prostu bardzo silne. Uff...ale zalecil dalsze cwiczenia. A zatem
                    cwiczymy dalej...

                    Pozdrawiamy,
                    Kasia i Paulinek
                    • iza_luiza Re: Zaciśnięte piąstki - do katryn 22.07.04, 22:48
                      To super ! wyobrazam sobie jak się cieszycie smile)) To bardzo dobra wiadomość.
                      Mój niestety często kciuk chowa, my idziemy do neurologa w sobotę ale nie
                      spodziewam się rewelacji po tej wizycie bo to neurolog, która raczej nie uważa
                      żeby coś z tego wyszło...
                      Mój mąż twierdzi, że jestem źle nastawiona bo on widzi postępy. Ja też widzę
                      jakieś, ale w końcu to ja małego ćwiczę i obserwuję cały dzień, ale może się
                      czepiam.
                      W każdym razie dzisiaj robiliśmy waszą "paczuszkę" wg twojego opisu i bardzo
                      się mojemu synkowi podobała smile
                      Pozdrawiam,
                      Iza
                      • katryn Re: Zaciśnięte piąstki - do iza_luiza 22.07.04, 23:08
                        Cieszymy sie i dziekujemysmile Choc tak naprawde bede sie cieszyc, jak uslysze:
                        Juz po wszystkim. Ty na pewno tez. I zobaczysz, ze taki dzien sie pojawi!!!
                        Napisz, co powie wam neurolog. Ale dlaczego chodzice do takiego, ktory mowi wam
                        takie rzeczy????Zawsze jest nadzieja i lekarz powinien ja dawac, a nie
                        odbierac...
                        Paczuszke nasza mala tez uwielbia. Oprocz przewrotow na boczki, ciagniemy ja
                        tez za nozki z lapkami w dol, tak zeby pokazywala szyjke. I podnosimy nozki z
                        pupa do gory. Tez to lubi.
                        Dzis bylismy rowniez u rehabilitantki. Pokazala nam nowe cwiczenia i przy
                        jednym mala wrecz zaczela rechotac na glos. Siedzi na kolanach, lapiemy ja za
                        raczki w lokciach i tak poruszamy mocno lapkami, zeby jedna dlon uderzala w
                        druga.

                        Powodzenia, trzymamy kciuki za dobre wiescismile

                        Pozdrawiamy
                        Kasia i Paulinek
                        • iza_luiza Re: Zaciśnięte piąstki - do katryn 24.07.04, 22:31
                          Odbyliśmy dziś wizytę u neurologa, byłam pozytywnie zaskoczona smile))
                          Mój mąż się już naładował że w razie czego będzie awantura, a tu nic, bardzo
                          miło, pozytywnie... Powiedziała, że mały jest opóźniony ruchowo (co sama wiem
                          doskonale, wystarczy poczytać to forum...), ale że najważniejsze że idzie do
                          przodu, że możemy dużo zdziałać rehabilitacją. Zresztą mój synek jakby wyczuł
                          sprawę był dzisiaj grzeczniutki (poprzednio całą wizytę się darł, co nie
                          pomagało Pani w jego odbiorze na plus). A żeby podeprzeć na duchu umęczoną
                          matkę cały wieczór ze mną gadał jak nigdy. To było piękne, taka mądra mina i
                          usta w dziubek jakby się wymądrzał, i pewnie tak było !
                          A czy wasza Paulinka bawi się rączkami i nóżkami ? Mój synek tego nie robi, i
                          nie wiem czy to z powodu tego napięcia czy jest jakiś inny powód ?
                          Tłumaczę sobie też, że był prawie miesiąc przed terminem urodzony, więc muszę
                          wziąć na to poprawkę. Ale dziś i tak jestem uskrzydlona !
                          Pozdrawiamy gorąco,
                          Iza i Maciuś smile))
                          • katryn Re: Zaciśnięte piąstki - do iza_luiza 25.07.04, 23:34
                            To bardzo dobrze i bardzo sie cieszesmile)))) Grunt, ze do przodu! Teraz tylko nie
                            mozna tracic sil i cierpliwosci...Pisze to, bo sama mam czasem ochote rzucic te
                            cwiczenia, zwlaszcza te, za ktorymi dzidziulek nie przepadasad
                            Nasza Paulinka bawi sie raczkami, choc nigdy nie bylo tak, ze ogladala swoje
                            lapki. Czekalam na ten moment, bo ciagle slyszalam pytania: Czy oglada juz
                            swoje raczki? Ona po prostu wpycha lapki do buzi, zlaczy je i tarmosi po
                            swojemu, chwyta zabawki, moje ubranie, gdy ja karmie, ostatnio ciagnie mnie za
                            wlosy.
                            Natomiast nozki wierca sie okropnie, ostatnio pasjami kopia wszystko, co
                            dosiegna: przewijak, szczebelki lozeczka, bo maniakalnie lubi lezec w poprzek,
                            scianki wozka etc. Czy powinny cos jeszcze? Prawde mowiac, nie wiem...Ale nasze
                            dziecko w ogole ma strasznie duzo energii i nie polezy spokojnie nawet minuty.
                            Chyba, ze spi. Czasem mam wrazenie, ze wlasnie ta energia daje jej wiecej niz
                            ta cala rehabilitacja.

                            A jak to wyglada u Was? Na czym polega to opoznienie ruchowe Maciusia? Moze
                            warto zapytac jeszcze innego lekarza?

                            Pozdrawiamy radosniesmile
                            Kasia i Paulinek

                            • iza_luiza Re: Zaciśnięte piąstki - do iza_luiza 25.07.04, 23:52
                              Oj lekarzy to my już zwiedziliśmy na pęczki smile)) Synuś w ciągu swoich 4
                              miesięcy dotychczasowego żywota zdążył mieć rezonans magnetyczny, tomografię
                              komp, kilka usg główki, eeg, kilka badań audiologicznych, kilka badań dna oka,
                              usg całości i parę innych... jest bardzo porządnie przebadanym przypadkiem a to
                              też dlatego, że interesującym dla lekarzy bo dość rzadkim...
                              Jego opóźnienie polega na tym, że właśnie nie bawi się rączkami (chociaż zaczał
                              ostatnio je pakować do buzi), ale ich nie złącza i nie ogląda, chyba że same
                              się znajdą w polu jego widzenia to wtedy jest bardzo zdumiony: "ki czort??",
                              nie podnosi główki na brzuszku ale nie znosi leżeć na brzuszku czemu daje
                              wyraz. Poza tym też uwielbia kopać i robi to bardzo energicznie, dźwiga się do
                              siadania jak tylko się znajdzie w pozycji półleżącej, aha - i nie śmieje się
                              glośno. A chyba już powinien. Do zabawek jakby próbował wyciągać rączki,
                              jeszcze nieśmiało, ale widać duże chęci smile
                              Ale mówię sobie, że na wszystko ma czas, najważniejsze że się rozwija bo i
                              takie teorie słyszałam, że nie będzie... Paradoksalnie najbardziej się
                              martwiliśmy tą jego wadą OUN o której się dowiedziałam już będąc w ciąży, a na
                              razie wszystkie jego problemy wynikają z tego cholernego wzmożonego napięcia !
                              I skąd to cholerstwo się wzięło ??

                              Pozdrawiamy przełomowo - niedzielnie i poniedziałkowo smile))
                              Iza i Maciuś
    • izkax Re: Zaciśnięte piąstki 22.07.04, 11:07
      Czesc!! Mam ten sam prolm. Mój synek ma 4 miesiace i tez zaciska piastki,
      wprawdzie mam wrażeni,ze robi tak bo ma taka fantazje albo jak jest
      zestresowany,bo zabawki chwyta bardzo ładnie,za włosy też ciagnie mnie bardzo
      skutecznie. Pediatra wysyła nas do neurologa i pójdziemy zobaczymy co powie
      fachowiec!!Pozdrawiam!!
      • iza_luiza Re: Zaciśnięte piąstki 22.07.04, 22:49
        A ćwiczycie już czy jeszcze nie ?
        Koniecznie napisz co powiedział neurolog smile

        Pozdrawiam,
        Iza
        • izkax Re: Zaciśnięte piąstki 23.07.04, 16:21
          Cześć!! Neurolog powiedział aby dawac małemu zabawki do trzymania,zeby sobie
          rozluźniał piąstki.Nic nie widziała niepokojacego.Dostaliśmy tak
          profilaktycznie skierowanie do rehabilitanta i na USG głowy. Zobaczymy ale mam
          nadzieje,ze bedzie wszystko w porzadku!! Pozdrawiam!!
    • iza_luiza Re: Zaciśnięte piąstki 25.07.04, 23:24
      Katryn ? jesteś ? smile))
      Napisałam wyżej, pewnie nie zauważyłaś sad
      • katryn Re: Zaciśnięte piąstki 26.07.04, 10:04
        Widzialamsmile Ale tego postu nie zauwazylamsmile
        Oj nachodziliscie sie niezle...Juz myslalam, ze nas nikt nie przebije, ale
        jednak jestescie lepsismile) Biedna dziecinka sie nameczy, choc z drugiej strony
        jest pewnosc, ze wszystko ok.
        Wiesz, z tego co opisujesz, wcale nie wyglada na to, by Macius byl duzo mniej
        sprawny niz na przyklad moje dziecie. Jak juz wklada lapki do buzi, to lada
        moment zacznie chwytac zabawki. Nasza Paulinka zaczela sie glosno smiac w
        ubieglym tygodniu. Ha, zaczela to moze za duzo powiedziane, bo raptem zrobila
        to cztery razysmile
        I masz racje, najwazniejsze, ze sie rozwija. I trzeba pamietac, ze nie ma
        takich samych dzieci, a wszelkie porownywanie z innymi moze doprowadzic do
        obledu.
        U nas tez po urodzeniu malutkiej wydawalo sie, ze najwiekszym problemem bedzie
        asymetria i koslawa stopka. Stopka bardzo ladnie sama sie wyrownala, asymetria
        tez juz "dyskretna", jak mowia lekarze. Tylko to napiecie przyplatalo sie nie
        wiedziec skad i po cosad
        A jak spi/lezy wasza dziecinka? Nam lekarz powiedzial: 60 proc. na pleckach, 40
        proc. na brzuszku. Absolutnie nie na boczku.

        Pozdrowionka przed spacerkiemsmile
        Kasia i Paulinek
        • iza_luiza Re: Zaciśnięte piąstki 26.07.04, 12:43
          Ufff, my właśnie żeby przypadkiem nie dać dziecku odpocząć wróciliśmy z zabiegu
          przepłukiwania kanalika łzowego. Na szczęście poszło gładko, mam nadzieję że
          chociaż oko przestanie wreszcie ropieć smile))
          Dlaczego nie na boczku ? Mój mały często śpi na boczku, bo na pleckach się boję
          go układać, przezyliśmy dwa bardzo poważne zakrztuszenia sad Czasem się sam
          obraca na plecki to go już nie męczę, ale na brzuszku to na palcach jednej reki
          mogę policzyć ile razy spał, tylko jak go bolał brzuszek. Normalnie nie ma
          siły, jest wrzask, lament, ssanie podłoża, szukanie piersi po podłożu z
          otwartymi ustami i tyle. A wogóle mój to taki żarłok, że historia. Waży już
          8300, (1300 przez ostatni miesiąc), i ciągle głodny. Cały dzień mógłby spędzać
          przy piersi, spacery to koszmar bo wymusza szybki powrót do domu smile))
          A jak Paulinka na spacerku ? Wyjmujesz ją z wózka ? Pokazujesz coś ? Mój nie
          bardzo chce oglądać sad(( najbardziej go interesują drzewa nad nim jak jedzie
          wózkiem, ile ja się nagimnastykuję żeby te drzewa widział ale żeby slońce mu
          nie świeciło, opuszczam budkę i podnoszę, opuszczam i podnoszę, naprzekładam
          się tej rączki..., eh... Ale parasolka nie zdała egzaminu bo co wiatr zawiał to
          zmieniała położenie smile)))
          Pozdrawiamy serdecznie,
          Iza i Maciuś
          • iza_luiza Re: Zaciśnięte piąstki 26.07.04, 20:57
          • katryn Re: Zaciśnięte piąstki 26.07.04, 21:54
            smile) Prawdziwy Macius z Maciusia! My tez jestesmy pyza, choc ciut mniejsza, bo
            wazymy 7100 kgsmile Paulina zdecydowanie ostatnio przystopowala, ale tez jakis
            czas temu nie odrywala sie od cyca. Teraz possie 5 minut i jej wystarcza. Nawet
            ksiazki nie zdaze poczytacsmile

            Nie wiem, dlaczego nie boczek. Pewnie jak ze wszystkim - co lekarz, to inna
            teoria. Lekarz, ktory badal mala pod katem asymetrii kazal klasc ja tylko na
            boczku. Ale juz inny, ktory zauwazyl napiecie, stwierdzil: - Wolalbym, zeby na
            boczku nie lezala. POtem pani neurolog tez mowila, ze lepiej, zeby spala na
            pleckach. I tego sie trzymamy. Ale moze nam latwiej, bo malec nie chce spac na
            boczku? Na brzuszku nie spi, boje sie. Czesto jednak ja tak klade.

            Ze spacerkami, odpukac, bardzo dobrze. Zazwyczaj wychodzimy gdy nie spi.Jeszcze
            nie domaga sie wyjmowania z wozka, ale jak siedzimy na lawce to staram sie ja
            wyciagac. Jest ciekawa. Tu musze przyznac, ze rzeczywiscie wszystko ja
            interesuje. Tez lubi drzewasmile) Jak przechodzimy pod drzewkiem, to oczka robia
            sie jak pieciozlotowkismile

            A gdzie chodzicie na spacerki? Skad jestescie?
            Pozdrowiamy,
            Kasia i Paulinek
            • iza_luiza Re: Zaciśnięte piąstki 26.07.04, 22:09
              My z Warszawy, z Mokotowa smile A Wy ?
              Spacerki teraz to masakra, bo mam jeszcze 6-letnią córę która nie chodzi do
              przedszkola no bo wakacje, i ona ciągnie na huśtawki, ja chcę pochodzić z małym
              gdzieś w cieniu żeby zasnął, jeszcze w międzyczasie córka nie przejdzie koło
              żadnego kiosku obojętnie bo zaraz mnie naciągnie na jakiegoś
              szmatławca "Barbie" czy "Księżniczka" z odpustowymi spinkami, potem to wpina we
              włosy i wygląda jak choinka smile))
              Dziwne z tym boczkiem. Tylu lekarzy obeszliśmy a nikt nic nie mówił... Maciek
              na początku spał tylko na boczku, pilnowałam tylko żeby po karmieniu zmieniać,
              bo początkowo preferował jedną stronę. Teraz się już wierci więc zazwyczaj w
              końcu śpi na pleckach.
              My z Maćkiem czasami bujamy się na huśtawce. Sadzam go sobie na kolanach i się
              leciutko huśtamy, jest strasznie przejęty i aż wzdycha od pędu powietrza smile))
              • katryn Re: Zaciśnięte piąstki 26.07.04, 22:43
                Hej, to Ty juz jestes doswiadczona mamasmile A my tez z Wawy, i kierunek ten sam,
                ale troche dalej, pod Lasem Kabackimsmile
                • iza_luiza Re: Zaciśnięte piąstki 26.07.04, 22:52
                  No to niedaleko smile)))))
                  Mogłybyśmy się umówic któregoś dnia na jakiś spacerek, mamy metro smile
                  Co ty na to ? Pracujesz czy "siedzisz" w domku ?

                  Pozdrawiamy gorąco i bezwietrznie smile
                  Iza i Maciuś
                  • katryn Re: Zaciśnięte piąstki 27.07.04, 20:45
                    Hejsmile
                    Pewnie, ze taksmile Siedze w domu jeszcze do wrzesnia. Jesli bedziesz miala
                    ochote, moze napisz na priva, to sie umowimy? katryn@gazeta.pl
                    Dzis tak lalo, ze tylko pol godzinki po deszczu polazilysmy. Reszta spaceru na
                    balkoniesmile
                    Nie wiem, co sie stalo mojemu malcowi, ale w ogole nie chcial dzis jesc. Po
                    szesciu godzinach na sile...przy wielkim placzu, wreszcie zjadla.

                    Pozdrawiamy deszczowosmile
                    Kasia i Paulinek
                    • iza_luiza Re: Zaciśnięte piąstki 27.07.04, 22:06
                      Napisałam na priv smile))
    • dabrowianka Re: Zaciśnięte piąstki 26.07.04, 08:05
      Dziewczyny!
      Czytam tak o tych zacisniętych piąstkach...no i nie wiem czy powinnam się
      martwić. Córcia ma 3m. i 2tyg. i dosyć często ma zaciśnięte piąstki, a kciuk
      chowa się do środka. Mam pytanie: od kiedy dziecko już nie powinno zaciskać
      piąstek, no i ewentualnie przy jakich czynnościach, czy okolicznościach może
      jeszcze zaciskać. No bo ona nie ma nonstop ich zaciśniętych, ale jednak dosyć
      często. No i ewentualnie na co zwracać uwagę. W środę idziemy na szczepienie i
      dobrze bym wiedziała coś na ten temat, by móc zwrócić uwagę lekarce.
      Pozdrawiam i proszę o pomoc
      Agnieszka
      • katryn Re: Zaciśnięte piąstki 26.07.04, 10:09
        Nam lekarz powiedzial, ze do ukonczenia trzeciego miesiaca. W kazdym razie nie
        powinno juz zaciskac tak, ze kciuk chowa do srodka. Trudno powiedziec, przy
        jakich czynnosciach, to chyba raczej sprawa indywidualna. Nasze dziecko
        zaciskalo nawet w kapieli, ktora teoretycznie powinna ja rozluzniac. Zapytaj
        lekarza, nic nie stracisz, a bedziesz miala pewnosc.
        Pozdrawiamy,
        Kasia i Paulinek
      • iza_luiza Re: Zaciśnięte piąstki 26.07.04, 22:13
        Myslę, że jeśli kciuk chowa do środka to nie jest to dobry objaw. I jak piszesz
        robi to dość często. Powinnaś sprawdzić u neurologa bo to może być wzmożone
        napięcie. Mój synek też zaciska w kąpieli, poza tym kiedy jest zły, głodny,
        przejęty itd. Czyli dość często.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka