ewcia_cz
27.06.13, 21:57
Witam! Mam dylemat z 14 miesięczną córcią. Otóż długo raczkowała, od niedawna stoi trzymając się mebla, a od 4dni chodzi trzymając się mebli. I tu pojawia się mój problem. Córcia dosłownie pędzi na czworaka do krzeseł, rowerka trójkołowego, wózka, puf, krzesełka do karmienia, wstaje i siłuje się, żeby pchać je przed sobą. Te wszystkie rzeczy są za wysokie/za niskie/za niebezpieczne (krzesło). Efekt-dziś solidnie przywaliła głową w podłogę bo rowerek jej odjechał. Skąd taka potrzeba pchania? Bo ładnie chodzi wokół ławy a na tych wszystkich innych wymienionych rzeczach "uwiesza się" i pcha. Wiem, że typowe pchacze są szkodliwe, ale nie wiem czy większą krzywdę nie zrobi sobie pchając np krzesło, które może się przewrócić. Jak myślicie? Będę wdzięczna za wszystkie rady.