mamuska80
07.08.13, 13:09
Witam, założyłam podobny wątek na karmieniu piersią ale może i tu są mamy które mają lub miały podobny problem. Córeczka moja za tydzień skończy 4 miesiące od początku karmiona piersią ładnie przybiera na wadze (waga ur. 3960 waga we wtorek tj. 6.08 7260). Problemy zaczłęy się 5.08 Malutka na wieczór zwymiotowała, w nocy zrobiła 2 razy rzadką kupkę i przez cały dzień utrzymywał się stan podgorączkowy. Wtedy też zaczęła odmawiąć piersi i jakiegokolwiek jedzenia i picia, aby nie dopuścić do odwodnienia poiłam ją łyżeczką wodą, próbowaliśmy też odciąganego pokarmu ale bez efektu. Lekarz zbadał dziecko i stwierdził że to nieżyt żołądkowo-jelitowy i w razie braku poprawy dał skierowanie. do szpitala. Jednak dziecko nie wymiotowało nie miało biegunki tylko gorączka podskoczyła do 38,5 więc dałam czopek paracetamolu i spadła prawie natychmiast. Od tamtej pory bez temperatury. Robiliśmy badanie kontrolne moczu i wyszło ok. Siusia mniej, ale myślę ze spowodowane to jest upałami, zwiększoną potliwością i tym że mniej pije i je. W nocy budzi się na jedno karmienie i wtedy podaję jej pierś i zjada bez problemu. W ciągu dnmia to jakiś koszmar niby jest głodna próbujemy się nakarmić a jak się zorientuje że to pierś to odwraca głowę i się wygina. Czasami na półśpiąco próbuje ją nakarmić i trochę pociągnie ale jak tylko się zorientuje co jest grane to zaczyna płakać. Boję się o laktację bo piersi coraz bardziej puste, a bardzo chciałabym ją karmić. Z czego może to wynikać i jak temu zaradzić. Dodam jeszcze że ze ssaniem smoczka nie ma problemu. Po zachowaniu nie widać żadnych oznak choroby, bawi się normalnie uśmiecha się tylko czasami zamanifestuje płaczem ale to pewno z gorąca. Proszę o jakieś sugestie i wskazówki.