Dodaj do ulubionych

Spanie w skarpetkach??

11.12.13, 08:52
Moja córcia do tej pory spała w pajacach więc problem gołych stópek był z głowysmile Jednak na mikołaja od moich rodziców dostała piżamki więc mam kłopot. Ubierać jej skarpetki? Nie widzi mi się bo gumka ze skarpet uciska, ale z drugiej strony mała strasznie się rozkopuje w nocy. Boję się żeby jej stópki nie zmarzły. A ona ma po mnie, że jak stopy zmarzną to katar murowany. Ale ja śpię bez skarpet a nogi mi nie marzną hmm... I mam taki kłopocik??? Jak jest u was?
A i jak często zmieniacie piżamki? Do tej pory co wieczór zakładałam jej świeżego pajacasmile
Obserwuj wątek
    • az-82 Re: Spanie w skarpetkach?? 11.12.13, 08:59
      Moja nie nosi skarpet ani w dzień ani w nocy. W dzień śpi z gołymi stopami, przykryta kocykiem.
      W nocy śpi w pajacach i w śpiworku. Nie ma opcji, żeby się rozkopała. Nie mam zamiaru rezygnować ze śpiwora w najbliższym czasie, bo nie muszę się dzięki temu martwić rozkopywaniem.

      Piżamę zmieniamy raz w tygodniu.
    • alinalen Re: Spanie w skarpetkach?? 11.12.13, 09:30
      moja jak spała bez skarpetek od razu była chora (często biegała do nas w nocy i odkrywała się) odkąd zaczęłam zakładać skarpetki jest spokój. syn śpi w pajacach ale jak już przestanie to skarpetki bedzie mieć. Ja też śpię w skarpetkach (podłoga bardzo zimna a ja wstaje w nocy) zmieniam w zależności od potrzeby-ok 2 razy w tyg.
    • mamuniaolunia Re: Spanie w skarpetkach?? 11.12.13, 10:01
      Hehe, same listopadówki big_grin
      Moi obaj śpią w skarpetkach, więc jak się rozkopują, to nie zamieniają się w sopelkismile
    • kasiamalpa Re: Spanie w skarpetkach?? 11.12.13, 11:27
      Skarpetki zakładam takie z luźnym ściagaczem,albo nacinam ciasny ściagacz nożyczkami i młody ma takich kilka par do spania,pocietych smile
      ma 15msc i totalny skarpetkowiec smile do tego stopnia...
      jak mu podczas snu spadnie skarpetka i stopka zmarznie,budzi się,szuka po łóżku zguby i daje do ręki skarpetę, aby mu założyć,czasami sam meczy się próbując założyć,ale kończy się to krzykiem złości,że się nie udaje smile
      W pajacu nie śpi,bo nie ma.
      tylko w 2 część.piżamkach.
      Co noc ma świeża piżamkę,mamy kilka komplecików.
    • murwa.kac Re: Spanie w skarpetkach?? 11.12.13, 16:47
      moj bez skarpet w domu wiec i do spania takoż.

      jak byl niemowlakiem to mial i pajace do spania i pidzamy. do pidzam skarpet nie zakladalam. raz zrobilam probe to mi sie dziec ugotowal i mialam noc z glowy.

      zmienialam i zmieniam codziennie.
    • pederastwa Re: Spanie w skarpetkach?? 11.12.13, 18:46
      Mój spi w głównie w pajacach
      Piżamki raczej bez skarpetek.
      Zmieniam strój nocny codziennie, bo łazi często w nim jeszcze przez godzinę czy dwie rano i stópki od pajaca są już brudne.
      • mamatomika Re: Spanie w skarpetkach?? 11.12.13, 21:17
        Moj maly spi w jednoczesciowych pizamkach bez skarpetek. Ma ubrany spiwor tak ze rozkopac sie nie da. W dzien zakladam mu czasami skarpety ale czesto sciaga i smiga na bosaka. Pizamke zmieniam w zaleznosci czy brudna, czasami dziennie a czasami 2 razy w tygodniu. Twoj maly nie spi w spiworku?
        • alutka314 Re: Spanie w skarpetkach?? 11.12.13, 22:09
          Ona lata po całym łóżeczku jak śpi więc śpiwór odpada. Od urodzenie nie dała się zawinąć choćby w rożeksmile
          Spróbuję przeciąć gumkę w skarpetach i zobaczę jak będzie spałasmile
    • aleksandra1357 Re: Spanie w skarpetkach?? 11.12.13, 22:18
      Ja tam zmieniam piżamę raz na dwa tygodnie, szczególnie jak dziecko w pieluszce. Ani się poci, ani brudzi, właściwie to i miesiąc może spać w jednej piżamce wink
      • mamatomika Re: Spanie w skarpetkach?? 12.12.13, 12:48
        Jesli kupisz szeroki spiwor nie bedzie corce przeszkadzac. Moj dzieciak umie nawet w nim chodzic, tak wiec w przemieszczaniu sie po lozku tez nie przeszkadza. Spiwor jest bardzo prakt czny, sprobuj!
        • kasiamalpa Re: Spanie w skarpetkach?? 12.12.13, 13:04
          mamatomika napisał(a):
          Moj dzieciak umie nawet w nim chodzic, tak wiec w przemieszczaniu sie po lozku tez nie przeszkadza.

          Spiwor jest bardzo prakt czny, sprobuj!


          sory,ale nie wyobrażam sobie dziecka,chodzącego w spiworze...ani to bezpieczne,ani wygodne.
          chyba ,że tylko przemieszczanie się po łóżku raczej ,a nie chodzenie poza nim masz na myśli....

          ja proponuje juz raczej takie cos twinkle tog
          teraz na zimę sama mojemu kupie,bo skubaniec rozkopuje sie na potegę,a że chodzący jest ,to nie mam serca go wkładać w śpiwór,nawet szeroki!!!
          • az-82 Re: Spanie w skarpetkach?? 12.12.13, 13:11
            Moja też chodzi w łóżku w śpiworze. Co w tym dziwnego? Poza łóżko oczywiście nie wychodzi. Nie ma nawet wyjętych szczebli jeszcze.
            Nie kumam, jak można "nie mieć serca" wkładać dziecko w śpiwór. Przecież to w niczym dziecku nie przeszkadza, nie krępuje ruchów. Jak popatrzysz jak śpi dziecko w śpiworze, to widać, że przyjmuje najróżniejsze pozycje, nie leży jak mumia.
            • kasiamalpa Re: Spanie w skarpetkach?? 12.12.13, 13:17
              az-82 napisała:

              > Moja też chodzi w łóżku w śpiworze. Co w tym dziwnego? Poza łóżko oczywiście ni
              > e wychodzi.


              śpiwór jest dobry chyba dla dzieci 'jeszcze niechodzących'im to chyba wsio czy sie czołgają,pełzaja,raczkuja itp w śpiworze czy bez niego, ale nie wyobrażam sobie mojego latającego jak pędziwiatr synka /15msc/chodzącego w spiworze w lóżeczku a juz poza nim,to w ogóle.
              koniec tematu jak dla mnie.
              • mamatomika Re: Spanie w skarpetkach?? 12.12.13, 13:24
                kasiamalpa napisała:

                > az-82 napisała:
                >
                > > Moja też chodzi w łóżku w śpiworze. Co w tym dziwnego? Poza łóżko oczywiś
                > cie ni
                > > e wychodzi.

                >
                > śpiwór jest dobry chyba dla dzieci 'jeszcze niechodzących'im to chyba wsio czy
                > sie czołgają,pełzaja,raczkuja itp w śpiworze czy bez niego, ale nie wyobrażam s
                > obie mojego latającego jak pędziwiatr synka /15msc/chodzącego w spiworze w lóże
                > czku a juz poza nim,to w ogóle.
                > koniec tematu jak dla mnie.


                A ile to metrow ma to lozeczko ze dziecko musi sie tam nachodzic? Moja corka w spiworze spala do 2 lat i bylo wszystko ok.
              • kasiamalpa Re: Spanie w skarpetkach?? 20.12.13, 09:44
                kasiamalpa napisała:
                ale nie wyobrażam s
                > obie mojego latającego jak pędziwiatr synka /15msc/chodzącego w spiworze w lóże
                > czku a juz poza nim,to w ogóle.
                > koniec tematu jak dla mnie.


                otóż uprzejmie donoszę w temacie w podwątku śpiworkowym,w wątku skarpetkowym wink
                że mój młody jest po 1 w życiu nocy w śpiworku/nosi rozm 86/śpiwórek kupiłam 98-104/

                nie radzę tego powtarzać tzn,wkładać 15 msc dziecko ,które nigdy nie spało w takim cudzie z nadzieją,że się wyspi i ono i my,,,
                bo ani dziecko ani my nie prześpimy nocy wink
                a juz miałam taką cichą nadzieję......
                Jak ktoś już myśli o śpiworku kiedyś dla dziecka, to trzeba go"spiworkować" od urodzenia,aby nauczyło się spać takie "uwięzione"od noworodka ...
                mój dostawał spazmów,jak nie mógł nóg rozwalić na boki łóżeczka....
                A i żeby nie było,że się łatwo poddałam ,dziś też go zasadzę w spiworka....

                dziękuję za uwagę wink


                • mamatomika Re: Spanie w skarpetkach?? 20.12.13, 10:01
                  kasiamalpa napisała:
                  >
                  > otóż uprzejmie donoszę w temacie w podwątku śpiworkowym,w wątku skarpetkowym wink
                  > że mój młody jest po 1 w życiu nocy w śpiworku/nosi rozm 86/śpiwórek kupiłam 98
                  > -104/
                  >
                  > nie radzę tego powtarzać tzn,wkładać 15 msc dziecko ,które nigdy nie spało w ta
                  > kim cudzie z nadzieją,że się wyspi i ono i my,,,
                  > bo ani dziecko ani my nie prześpimy nocy wink
                  > a juz miałam taką cichą nadzieję......
                  > Jak ktoś już myśli o śpiworku kiedyś dla dziecka, to trzeba go"spiworkować" od
                  > urodzenia,aby nauczyło się spać takie "uwięzione"od noworodka ...
                  > mój dostawał spazmów,jak nie mógł nóg rozwalić na boki łóżeczka....
                  > A i żeby nie było,że się łatwo poddałam ,dziś też go zasadzę w spiworka....
                  >
                  > dziękuję za uwagę wink
                  >
                  >
                  Moze sprobuj mu go zalozyc jak juz bedzie spal. Moge sobie wyobrazic ze robi trudnosci ale do wszystkiego sie idzie przyzwyczaic...pytanie czy Twoje nerwy to wytrzymaja smile Moze na poczatek sprobuj nie zamykac go do konca, niech wiezga kopytkami. Ja czasami jak byla cieplejsza noc zamykalam tylko do kolanka. Powodzenia!
                  • kasiamalpa Re: Spanie w skarpetkach?? 20.12.13, 18:28
                    mamatomika napisał(a):

                    > Moze sprobuj mu go zalozyc jak juz bedzie spal. Moze na poczatek sprobuj nie zamykac go do konca, niech wiezga
                    > kopytkami.

                    wkładam go jak zasnie wink
                    2 pierwsze h mocnego snu ,to moglby nawet za oknem spac do góry nogami,,,ale potem jak zaczyna wedrowac kolo g23...to juz niewesoło.
                    Problem z tym śpiworkie...ale chyba mi go mama przerobi jak ją odwiedzę za 10 dniwink
                    na taki " dwunożny" ....
                    i rozpinane nogawki tak, aby można było pieluszke w razie co wymienić nie budząc...
                    • mamatomika Re: Spanie w skarpetkach?? 21.12.13, 11:12
                      kasiamalpa napisała

                      > wkładam go jak zasnie wink
                      > 2 pierwsze h mocnego snu ,to moglby nawet za oknem spac do góry nogami,,,ale po
                      > tem jak zaczyna wedrowac kolo g23...to juz niewesoło.
                      > Problem z tym śpiworkie...ale chyba mi go mama przerobi jak ją odwiedzę za 10
                      > dniwink
                      > na taki " dwunożny" ....
                      > i rozpinane nogawki tak, aby można było pieluszke w razie co wymienić nie budzą
                      > c...

                      Tez super idea!
                • murwa.kac Re: Spanie w skarpetkach?? 20.12.13, 11:31
                  kasiamalpa napisała:


                  Cytat nie radzę tego powtarzać tzn,wkładać 15 msc dziecko ,które nigdy nie spało w takim cudzie z nadzieją,że się wyspi i ono i my,,,

                  hyhyhy, jakos mnie to nie dziwi.
                  moj by tez na bank szalu dostal big_grin


                  CytatA i żeby nie było,że się łatwo poddałam ,dziś też go zasadzę w spiworka....

                  Ty, ale po co?
                  walczyc z dzieciakiem, lamac go, postepowac wbrew jego naturze i przyzwyczajeniom?
                  w imie czego?
                  warto?
                  Mlody biedny splakany, niewyspany, Wy w nerwach, niewyspani.
                  daaaaaaruj sobie wink
                  • kasiamalpa Re: Spanie w skarpetkach?? 20.12.13, 18:31
                    murwa.kac napisała:

                    > CytatA i żeby nie było,że się łatwo poddałam ,dziś też go zasadzę w spiworka.
                    > ...

                    >
                    > Ty, ale po co?
                    > walczyc z dzieciakiem, lamac go, postepowac wbrew jego naturze i przyzwyczajeni
                    > om?
                    > w imie czego?
                    > warto?
                    > Mlody biedny splakany, niewyspany, Wy w nerwach, niewyspani.
                    > daaaaaaruj sobie wink

                    a nóż się uda wink ale głęboko w to watpię....
                    ostatnia próba wink
                    na szczęście tylko wierciochy sa w łóżku bez płaczu wink
                    jak już pisałam i tak mi go przerobi mama wink
                    ten śpiwór na bardziej swobodny.

                • alutka314 Re: Spanie w skarpetkach?? 20.12.13, 22:09
                  Moja też raczej nie dałaby się zapiąć w śpiworku. A chciałabym bo strasznie się rozkopuje a potem jęczy bo jej zimno, niestety przykryć się nie umie. A szkoda mi wydawać kasy na coś co się nie przyda. A już dużo się takich rzeczy się zgromadziło do jej urodzenia.
                  I wątpię w ten śpiworek. Bo nawet w wózku jak chcę przypiąć pokrowiec na nóżki to kopie i krzyczy.
                  A śpi narazie w skrpetach albo w pajacachsmile
            • mamatomika Re: Spanie w skarpetkach?? 12.12.13, 13:20
              No oczywiscie ze nie chodzi tak po domu lub dworze tylko po lozku! Wydaje mi sie ze jesli ktos mowi ze nie ma serca dziecka w spiworek wlozyc swiadczy to o braku doswiadczenia ze spiworkami. Bo nie ma NIC lepszego i bezpieczniejszego dla dziecka jak wygodny i szeroki spiwor.
              • kasiamalpa Re: Spanie w skarpetkach?? 12.12.13, 13:43
                mamatomika napisał(a):
                Wydaje mi si
                > e ze jesli ktos mowi ze nie ma serca dziecka w spiworek wlozyc swiadczy to o br
                > aku doswiadczenia ze spiworkami. Bo nie ma NIC lepszego i bezpieczniejszego dl
                > a dziecka jak wygodny i szeroki spiwor.



                dobra ,żeby nie było że nie chce sie przekonac wink na wlasnej skorze
                to powiedz mi proszę jak się dobiera spiwór,jak rozmiar ubrań?czy bierze sie wiekszy?
                //synek nosi ubrania na 86cm,12kg//
                i moze jakas firma ci przychodzi do główy konkretna?
                bede brac online,bez przymiarek w sklepie itp.

                • ashraf Re: Spanie w skarpetkach?? 12.12.13, 13:53
                  Ja zawsze kupuje wiekszy, np. teraz mamy 86-92, a synek nosi rozmiar 80 (wazy 11 kg). I potwierdzam, ze nie krepuje ruchow, w spiworku dziecko moze sie spokojnie przemieszczac, raczkowac, wedrowac - oczywiscie w obrebie lozeczka. Poza lozeczkiem przeciez nie lata w spiworze wink No i problem odkrywania sie mamy z glowy.
                • az-82 Re: Spanie w skarpetkach?? 12.12.13, 13:55
                  Moja ma w tej chwili 80cm. Nosi ciuchy w rozmiarze 80 i 86. Śpiwór ma z ikei rozmiar 86. To jest największy jaki tam mają.
                  Śpiwory bardzo się kurczą w praniu, dlatego trzeba brać rozmiar większy albo i 2 rozmiary większy.
                  Śpiwory ze Smyka kurczą się masakrycznie, dlatego tam już nie kupuję. Ten ikeowy o wiele mniej się skurczył, ale dla twojego dziecka byłby za mały.
                  W sklepie "mama i ja" mają śpiwory aż do rozmiaru 160cm, widziałam jak tam byłam. Tam będę szukać, jak moja wyrośnie z tego co ma. Z tego co widzę, nie mają śpiworów w ofercie on-line, przynajmniej w tej chwili.
                • mamatomika Re: Spanie w skarpetkach?? 12.12.13, 21:31
                  Moj maly tez ma ubrania 86. I musze mu teraz kupic wiekszy . Chce kupic na 110cm. Mozna tez wziasc 90 ale na dlugo to on nie starczy. Spiwor na zime powinnien byc grubszy , nie szty wny i uwaga na tania chinszczyzne! W zaleznosci czy masz chlodno w spialni czy zimno mozna kupic spiwor z rekawkami lub bez. Niektore maja rekawki odpinane. Ja mam zawsze bez. Jesli kupisz drozszy masz pewnosc ze dziecko sie nie przegrzeje i nie spoci w nim, temperatura jest dokladnie taka jaka powinno miec dziecko. Ja mieszkam w Niemczech i tu kupuje, na polskich za bardzo sie nie znam. Wrzuce Ci pare przykladow. Tu super dobre sa z Odenwälder albo z Sterntaler. n.p. www.ebay.de/itm/Sterntaler-Schlafsack-Vier-Jahreszeiten-abnehmbare-Armel-viele-Motive-70-90-110-/300864772945?pt=DE_Baby_Kind_Baby_Schlafs%C3%A4cke&var=&hash=item460cf01b51 , www.ebay.de/itm/Daunen-Schlafsack-Tavolinchen-110-cm-/281225498601?pt=DE_Baby_Kind_Baby_Schlafs%C3%A4cke&hash=item417a588fe9 , www.ebay.de/itm/TCM-Winterschlafsack-gefuttert-Schlafsack-Grose-70-90-110-NEU-/271343801121?pt=DE_Baby_Kind_Baby_Schlafs%C3%A4cke&hash=item3f2d59d321 , www.ebay.de/itm/SALE-Odenwalder-prima-klima-Faserkugel-Schlafsack-110-130-cm-mit-Armeln-1163-/400612425603?pt=DE_Baby_Kind_Baby_Schlafs%C3%A4cke&var=&hash=item5d465c7f83 , www.ebay.de/itm/Schlafsack-Winterschlafsack-80-110-von-TMC-mit-Daunen-/281223946357?pt=DE_Baby_Kind_Baby_Schlafs%C3%A4cke&hash=item417a40e075.
              • murwa.kac Re: Spanie w skarpetkach?? 13.12.13, 08:23
                no ja nie mam serca wkladac i nigdy nie wkladalam ani nie wloze wink
                bo co to za wygoda spac takim zapętanym i zaplatanym. jak za cieplo w nocy to takie dziecko nie ma szans zeby sie odkryc. i tak sie gotuje cala noc w tym spiworze.
                • ashraf Re: Spanie w skarpetkach?? 13.12.13, 08:54
                  Jak sie dobierze odpowiedni rozmiar, to nie jest ciasno ani niewygodnie. A goraco nie bedzie, jesli zadba sie o odpowiednio niska (zdrowa) temperature w sypialni. Wtedy jednak trzeba zadbac o to, zeby dziecko nie spalo z golymi nogami. Zapewniam cie, ze niektore dzieci rozkopia sie w lozeczku w 2 min po polozeniu, a np. 3 mies niemowle nie potrafi sie sam przykryc.
                  • mamatomika Re: Spanie w skarpetkach?? 13.12.13, 09:40
                    www.google.de/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&ved=0CDEQFjAA&url=http%3A%2F%2Fwww.praeventionskonzept.nrw.de%2F_media%2Fpdf%2FMutter_und_Kind%2FMaterialien%2Fbaby_schlafsack_polnisch.pdf&ei=0ceqUrz5GsnHtQaR0ICYBA&usg=AFQjCNHIE23vA-itgNFIXw8RB-MkYTAnAA&bvm=bv.57967247,d.Yms Nic dodac nic ujac smile
                  • murwa.kac Re: Spanie w skarpetkach?? 13.12.13, 09:48
                    nie no jasne, ze niemowlak sie nie przykryje.

                    u nas taki spiworek po prostu nie mial sensownego zastosowania.
                    po pierwsze dziecko chowane chlodno (19 st w domu)
                    bo drugie od noworodka nie znosi i nienawidzi spetania jakiegokolwiek. nawet kocykiem to trzeba bylo go przykrywac z gory po prostu, bez zadnego owijania, powijania etc.
                    spiwor bylby strzalem w kolano.
                    • ashraf Re: Spanie w skarpetkach?? 13.12.13, 10:02
                      A to jest inna rzecz, spiwor nie nadaje sie dla kazdego dziecka.
    • neffi79 Re: Spanie w skarpetkach?? 13.12.13, 12:25
      córka spi w śpiworkach. z gołymi stopami. śpiwory mamy rózne, jeden ocieplany (uzywalismy jak podczas wichury nie było prądu - i ogrzewania) a reszta bawełna (flanelka) na zamek. Nigdy się nie spociła, oczywiście niczym dodatkowo nie przykrywam. Do spiworka nakładam samego bawełnianego pajaca bez stóp, żadnych body itp
      • awtorek Re: Spanie w skarpetkach?? 15.12.13, 22:11
        To można przeżyć okres niemowlęcy bez śpiworka??? Ja mam teraz trzecie dziecko i w ogóle sobie nie wyobrażam jak miałabym kłaść dziecko na noc pod jakimś przykryciem - chyba w nocy co godzinę bym wstawała i patrzyła, czy się nie rozkopało. I dziwne są te teksty, że niby śpiwory krępują ruchy (????), chyba się komuś pomyliło z otulaczem! Moja najstarsza córka (teraz ma 5 lat) potrafiła chodzić w zapiętym śpiworze, o innych akrobacjach nie wspominając. To jest bardzo luźne i dla mnie nie różni się komfortem od spania pod zwykłą kołdrą. Ja nigdy żadnemu dziecku nie zakładałam skarpetek ani niczego na stopy na noc. Najczęściej śpią w body z długim rękawem i w ciepłym śpiworze (w nocy mam dość zimno, nie włączam kaloryferów bo nie znoszę wysuszonego powietrza).
        • mamatomika Re: Spanie w skarpetkach?? 18.12.13, 19:40
          Ja tez tego nie rozumie. Raz, doslownie RAZ przykrylam moja corke kocykiem. Bylo to w dzien, ja siedzialam 3 metr dalej na kompe. Ona miala 2-3 miesiace. I nagle widze jak ona ma nozki w gorze. Podeszlam a ona sobie ten kocyk z nog zrzucila na glowe. Serce mi stanelo tak sie wstraszylam. Co by bylo jakbym byla w kuchni??? A jako ze mam przklad z rodziny gdzie moja kuznka zrobila ze zdrowego dziecka roslinke w ten sposob, i tak lez juz 8 lat w spiaczce. Wiedzialam ze nie zrobie tego nigd wiecej! (sorr jedna literka mi nie wchodzi, juz wiecie ktora smile ) I blagam niech nikt nie mowi ze nie zaklada by dziecku ciasno nie bylo! Chba sprawe sobie nie zdajecie jaka krzwde mozecie dziecku zrobic i do czego moze doprowadzic przkrwanie kockiem zwlaszcza malutkich dzieci.
          • murwa.kac Re: Spanie w skarpetkach?? 18.12.13, 19:43
            mamatomika napisał(a):

            Cytat Podeszlam a ona sobie ten kocyk z nog zrzucila na glowe. Serce mi stanelo tak sie wstraszylam.

            czego??! kurde czego??! big_grin big_grin big_grin
            • kasiamalpa Re: Spanie w skarpetkach?? 18.12.13, 20:41
              murwa.kac napisała:

              >
              > czego??! kurde czego??! big_grin big_grin big_grin


              bo ten kocyk ważył 30 kg pewnie wink
              mój od urodzenia miał monitor oddechu i mogłam go przykrywać po same uszy kocem,kołdrą,itp i spokojnie wyjść z pokoju wink
              ale....teraz wlasnie czekam na kuriera z tym mega cudownym wynalazkiem 'śpiworkiem'
              bo nie chce mi sie wstawać i przykrywać wojownika co 3 min w nocy jak sie rozkopuje



              • murwa.kac Re: Spanie w skarpetkach?? 18.12.13, 20:45
                kasiamalpa napisała:

                Cytat bo ten kocyk ważył 30 kg pewnie wink

                no chyba ze...
                big_grin
                • mamatomika [...] 18.12.13, 21:01
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • murwa.kac mamatomika 18.12.13, 21:03
                    nie uzywaj wulgaryzmow smile
                    • mamatomika Re: mamatomika 18.12.13, 21:24
                      Nie wiem co dla Ciebie jest wulgarxzmem! Chxba raczej nie podoba Ci sie jak ktos ci contra daje... Wiec jeszcze raz BEZ WULGARXZMOW Nie lubie ludzkiej glupotx. A twierdzenie ze jesli koc lezx na twarzx dziecka i poki nie ma 30 kg to nic sie nie stanie jest owa niestetx. Jak juz pisalam 3 miesieczne dziecko kuzxnki prawie zmarlo przez taki wlasnie kocyk, po reanimacji wpadlo w spiaczke i wegetuje tak sobie juz 8 lat. Maz ja opuscil bo niby jej wina, sama zrobila juz x terapii ale chxba nigdx sumienie nie zostawi ja w spokoju. Wiec moze dam Ci jej numer i zadzwon do nie i powiedz ze przeciez to txlko kocxk no chxba ze wazx 30 kg....
                      • murwa.kac Re: mamatomika 18.12.13, 21:30
                        bo od kocyka dzieciecego nic sie nie stanie smile

                        przykro mi, ze dziecko Twojej kuzynki taka tragedia spotkala, ale nie od kocyka raczej. i tu zadzialaly czynniki dodatkowe na pewno typu problemy neurologiczne, etc.
                        sam kocyk nie jest smiercionosnym narzedziem, naprawde.
                        • ashraf Re: mamatomika 18.12.13, 23:53
                          www.childrenshealthnetwork.org/CRS/CRS/pa_prevsuff_hhg.htm
                          poczytaj, zanim znowu będziesz się śmiać z tego, że czyjeś niemowlę przydusił kocyk. Naprawdę podczas lektury tych licznych książek o pielęgnacji i rozwoju dziecka nie dowiedziałaś się, że noworodków i młodszych niemowląt nie przykrywa się żadnymi kocykami, kołderkami itd. ani dlaczego? O źródła nie poproszę, bo pewnie nie masz czasu. Szkoda, że nie brakuje ci go na rozpowszechnianie informacji, które mogą zagrażać bezpieczeństwu dzieci uncertain
                          • murwa.kac Re: mamatomika 19.12.13, 06:51
                            ehhhhh...

                            owszem, przykrywa sie.
                            tylko przykrywa pod paszkami

                            linka, ktorego podalas laskawie nie skomentuje big_grin

                            poza tym, tak, moze sie zdazyc, ze kocyk stworzy niebezpieczenstwo. tak samo jak moga sie zdazyc przypadki sids, dziecko moze sie zadlawic zabawka badz jej elementem, spasc z lozka czy udusic foliówką.
                            MOZE.
                            ale na litosc boska nie jest to zadna norma, zaden constans. i w przypadku ZDROWYCH dzieci nie trzeba od razu wyrzucac wszystkich kocykow, zabawek, foliowek, łóżek z domu.
                            • mamatomika Re: mamatomika 19.12.13, 08:50
                              murwa.kac napisała:

                              > ehhhhh...
                              >
                              > owszem, przykrywa sie.
                              > tylko przykrywa pod paszkami
                              >
                              > Pod paszkami????
                              A co to daje, jesli dziecko ktore umie juz nozki podnosic, poprostu druga polowe z nog zrzuca sobie na glowe i tak sobie lezy przykryte pod paszki...
                              >
                              >
                            • ashraf Re: mamatomika 19.12.13, 08:56
                              Wiem, ze nie skomentujesz, podobnie jak nie odnioslas sie do mp, lancet i wynikow badan naukowych. Przeciez skoro ty uwazasz, ze mozna, to lekarze i naukowcy nie moga miec racji, prawda? Skoro ty lekcewazysz bezpieczenstwo dziecka, to twoja rzecz, nie namawiaj do tego innych. Niemowlat do 6 mz w ogole nie przykrywa sie niczym w lozeczku, nie wklada tak na noc zabawek ani poduszek. Podobnie jak nie daje im sie zabawek z malymi elementami ani torebek foliowych do zabawy. Jak komus jest wszystko jedno i ryzyko 1: kilkuset czy kilku tysiecy to zawracanie glowy, pewnie to do niego nie przemowi. Tylko po co w takim razie uzywac fotelikow dzieciecych? Ile ze znanych ci dzieci zginelo w wypadku?
                              • murwa.kac Re: mamatomika 19.12.13, 11:22
                                ale Ashraf, pisalam to juz nie raz.

                                nie ma obowiazku sluchania tego i brania sobie do serca co ja pisze.
                                ba, nie ma obowiazku nawet czytania mnie (funkcja wygaszania dziala sprawnie z tego co wiem).
                                nigdy nie twierdzilam, ze jestem alfa, omega i to co napisze jest prawda objawiona.
                                kazdy postepuje wedle wlasnego widzimisie, wlasnego rozumu i wlasnego upodobania, wlasnej intuicji.
                                naprawde wystarczy podejsc z dystansem do wszystkiego co sie na forum pojawia, bo ile matek, tyle teorii. ile lekarzy, tyle zalecen.

                                no ale jezeli ktos nie umie sie zdystansowac, bierze kazdy tekst, kazda rade, kazda literke do siebie - to co ja poradze.
                                a jak chcesz konia uderzyc, to kij zawsze znajdziesz, niezaleznie co napisze i czym popre.


                                forum nigdy nie bylo i nie bedzie (a przynajmniej nie powinno byc) jedynym wykladnikiem wiedzy na JAKIKOLWIEK temat.
                                • ashraf Re: mamatomika 19.12.13, 11:31
                                  Ok, tylko jak sie to ma do pisania nieprawdy? Bo o tym, ze ktos woli karmic dziecko lyzeczka, a inny od razu wprowadzac blw, to mozna sobie podyskutowac - kwestia gustu. Zasady bezpieczenstwa dyskusji nie podlegaja i jasne - kazdy robi jak chce - byle mial swiadomosc, ze naraza dziecko na ryzyko i nie wmawial innym, ze to calkowicie bezpieczne.
                      • murwa.kac Re: mamatomika 18.12.13, 21:31
                        a ha,
                        i torche dystansu do forum polecam.

                        nie ma sie co tak denerwowac i unosic, toż to swiat wirtualny jest.
                        szkoda nerw wink
                        • mamatomika Re: mamatomika 19.12.13, 09:14
                          murwa.kac napisała:

                          > a ha,
                          > i torche dystansu do forum polecam.
                          >
                          > nie ma sie co tak denerwowac i unosic, toż to swiat wirtualny jest.
                          > szkoda nerw wink
                          >
                          I dlatego ze to swiat wirtualny jest to mozna glupoty pisac?

                          Tysiace dzieci w historii udusilo sie kocykami, kolderkami, poduszkami i temu podobnymi.
                          Nie na darmo ktos spiworki wymyslil ktore sa poprostu bezpieczne. I to jest fakt, niepodwazalny! Jasli Twojego dziecka nie przykrywasz, Twoja sprawa. Ale nie mieszaj w glowie mlodym, niedoswiadczonym mama.


                          murwa.kac napisala

                          poza tym, tak, moze sie zdazyc, ze kocyk stworzy niebezpieczenstwo. tak samo jak moga sie zdazyc przypadki sids, dziecko moze sie zadlawic zabawka badz jej elementem, spasc z lozka czy udusic foliówką.
                          MOZE.

                          Czy dlatego ze tylko MOZE sie zdazyc to znaczy ze nie trzeba uwazac???
                          Chyba nie dajesz dziecku guzikow do zabawy?
                          • mamatomika Re: mamatomika 19.12.13, 09:51
                            Wszystko MOZE sie kiedys zdazyc ale nie musi ( oprocz smierci). Czy to podstawa do tego by nie uwazac? Czy ktos daje dziecku monety do zabawy,tik-taki do jedzenia, otwiera wszystkie okna na 10 pietrze i drzwi do piwnicy? Przeciez to tez nie sa "SMIERCIONOSNE NARZEDZIA" A jednak po to jestesmy, by eliminowac ewentualne niebezpieczenstwa.
                          • murwa.kac Re: mamatomika 19.12.13, 11:25
                            mamatomika napisał(a):

                            CytatChyba nie dajesz dziecku guzikow do zabawy?

                            daje.
                            fasole, groch, kamyki do koralikow, perełki etc.
                            wiesz jak swietnie sie tym bawi?
                            nie mowiac o tym, ze takie drobne rzeczy kapitalnie rozwijaja koncentracje i przyczyniaja sie do rozwoju mowy.

                            ale oczywiscie daje pod kontrola i syn nigdy z takimi drobiazgami nie zostaje samopas.
                            • agncwy Re: mamatomika 19.12.13, 11:53
                              A w jaki sposób zabawa koralikami przyczynia się do rozwoju mowy? (i nie jest to pytanie złośliwe)
                              • murwa.kac Re: mamatomika 19.12.13, 12:00
                                bo zabawa koralikami, drobnymi przedmiotami, rysowanie, malowanie, ogolnie rozwijanie zdolnosci manipulacyjnych to rozwoj tzw. motoryki malej.
                                a to ten sam osrodek w korze mozgowej, ktory jest odpowiedzialny za ruchy warg, krtani, calego narzadu artykulacyjnego.
                                wiec wycwiczenie prawidlowych ruchow reki daje mozliwosc i przyspiesza rozwoj mowy.

                                dlatego wlasnie u logopedow male dzieci tak duzo rysuja z lekarzem (te ktore wymagaja tzw. wczesnej interwencji logopedycznej, czesto sa to juz roczne i poltoraroczne maluchy)
                                • agncwy Re: mamatomika 19.12.13, 12:11
                                  Ok. Dzięki. A czy myślisz ze zbyt mało takich zabaw w niemowlęctwie ma wpływ na wymowe w pózniejszym czasie tych trudnych głosek typu rz,sz czy r? Tak się zastanawiam bo ze starszym synem juz dwa lata mam logopede bo miał duze trudnosci w tych głoskach i czy poprzez takie zabawy z najmłodszym mogę mu "pomóc" na przyszłość.
                                  • murwa.kac Re: mamatomika 19.12.13, 12:14
                                    czy ja mysle, ze tak?
                                    tak.

                                    rozmawialam z logopeda i to ona mnie w tym temacie uswiadomila.
                                    oczywiscie to nie znaczy, ze KAZDE dziecko moze miec problemy z mowa, jezeli mialo malo zabaw manipulacyjnych.
                                    ale jest bardzo duzy zwiazek miedzy jednym a drugim.

                                    na pewno takimi zabawami synowi pomozesz, a nie zaszkodzisz.
                                    • agncwy Re: mamatomika 19.12.13, 12:29
                                      Nawet nie miałam pojęcia o tej zalezności a po tych naprawde trudnych doświadczeniach ze starszym wolałabym tego nie przechodzić ponownie bo syn miewał nawet myśli ze to jego choroba i podłamany był tymi ciągłymi ćwiczeniami. Ale czasu czasem naprawde brak zeby "ogarnąć" całą trójke. Dzięki.
                    • mamatomika Re: mamatomika 19.12.13, 20:05
                      murwa.kac napisała:

                      > nie uzywaj wulgaryzmow smile
                      >
                      Dziwne, bo Ty tez tych " wulgaryzmow" uzylas pare postow wstecz i jakos sama siebie nie usunelas...a jesli jestes taka dokladna to powinnas smile
                      • murwa.kac Re: mamatomika 20.12.13, 08:34
                        mozesz zalinkowac post w ktorym uzyłam wulgaryzmu?
    • saanka84 Re: Spanie w skarpetkach?? 19.12.13, 20:17
      moja coreczka spi w pajacyku i skarpetkach. ja osobiscie uwielbiam miec cieple stopy a i ona chyba tez bo dobrze sypia. uwazam ze dziecka nie nalezy przegrzewac ale stopki powinny byc zawsze cieple.
    • q_fla Re: Spanie w skarpetkach?? 21.12.13, 09:22
      Moja córka zawsze spała w samym bodziaku.
      Sama nie wyobrażam sobie spać w skarpetach na nogach.
    • grajfrutt Re: Spanie w skarpetkach?? 28.12.13, 01:03
      Mój mimo posiadania uroczych piżamek w okresie jesienno-zimowym spał wyłącznie w pajacach, właśnie z powodu zimnych stóp wiecznie poza kołdrą, oraz góry od piżamy podciągniętej aż po szyję, w związku z czym całe plecy na wierzchu. Pajace w użyciu były do końca okresu pieluchowego, później stały się mało wygodne przy sikaniu, rozbieranie w nocy w chłodnej łazience do pasa żeby na nocnik usiąść wydawało mi się mało przyjemne. Od tej pory nie śpi z gołymi stopami, ale już na tyle duży był (2 lata) że umiał się sam przykryć. Za to ja prawie całym rokiem śpię w skarpetach, jak mam zimne stopy w życiu nie zasnę.
      Śpiworki są fajne, mój spał dopóki nie zaczął chodzić i go śpiwór irytował, deptał po nim i się przewracał, więc zrezygnowałam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka