Dodaj do ulubionych

smoczek/nocnik i noce...

24.01.14, 16:17
Moje pytanie będzie złożone i dotyczy dwóch kwestii. Dziś rozpoczęłam oduczanie synka ( za chwile 12m) od spania ze smoczkiem... rano poszło w miarę łatwo. Synek do tej pory zasypiał ze smokiem bujany na poduszce. Dziś ok. 10 kiedy był śpiący chodził przy meblach i się poślizgnął, płacz wziełam na ręce, przytulił się więc wykorzystałam sytuacje zaczęłam bujać i usnął, położyłam do łóżeczka. Fakt spał krócej niż ze smokiem , ale spał. Po południu 50 min trwało usypianie, synek płakał, tulił się, czasem schodził z rąk do zabawek znów wracał w końcu włożyłam do wózka i po chwili jeżdżenia zasnął. Czeka mnie pewnie najtrudniejsza noc, jakieś rady? (Chce nauczyć synka samodzielnego zasypiania ale postanowiłam zacząć od rozstania ze smokiem).

Druga rzecz jest taka, że kupiłam nocnik i chce nauczyć synka załatwiania do nocnika. Jak na razie synek rozumie, że w wc robi się si, jak ktoś wchodzi do łazienki od razu mówi si, si, si i się śmieje. Sam zaczął mówić si jak chce mu się siku a w zasadzie jak sika to mówi si, więc zanim go rozbiorę jest już po... zastanawiam się co zrobić żeby mówił jak mu się chce a nie jak już sika? No i jak to jest jak dziecko już umie załatwiać się do nocnika z nockami? Dziecko przestaje sikać w nocy? Czy trzeba na noc zakładać pieluchę?
Obserwuj wątek
    • murwa.kac Re: smoczek/nocnik i noce... 24.01.14, 16:25
      ze smoczkiem nie pomoge.

      nocnik - wyluzuj.
      ma jeszcze duuuuuzo czasu, zeby go zalapac.
      nie spinaj sie, nocnik niech stoi i niech sie z tematem sam obeznaje.
      bedzie gotowy - sam usiadzie i sam zacznie wolac.
      sadzaniem co chwila na nocnik nie dosc, ze sie zarżniesz, to mozesz go zablokowac.
      • frijka Re: smoczek/nocnik i noce... 24.01.14, 16:40
        On nie woła za każdym razem więc to nie jest tak, że co 5 min go sadzam. Nie chce aby ignorowanie tego, ze sygnalizuje siku spowodowało, że przestanie to robić. Wiem, że ma jeszcze czas i nie cisnę na siłę. Wiem, że są dzieci roczne które załatwiają się do nocnika. Skoro więc zaczął informować o sikaniu mogę to wykorzystać i podjąć próbę nauczenia go.
        • murwa.kac Re: smoczek/nocnik i noce... 24.01.14, 16:45
          nie no, jak wola i chce siadac, sadzaj oczywiscie.
          ale nie spodziewaj sie od razu spektakularnych efektow smile

          moj zaczal wolac jak mial jakies 18 czy 19 miesiecy.
          kupilismy dopiero wtedy nocnik.
          wolal, siadal z ochota.
          posiedzial z 10 min, wstawal i lał na podłoge big_grin
          potem mu sie odechcialo wolanie w ogole.

          jakos przed 2 urodzinami zazyczyl sobie sadzania na sedesie.
          kupilam nakladke.
          i znow - wolal, sadzalam, posiedzial, schodzil - lał na podłoge.
          znow mu przeszlo i nakladka sluzy do zabawy podczas kapieli wink
          • frijka Re: smoczek/nocnik i noce... 24.01.14, 16:59
            Nie spodziewam się, że jutro wyrzucę pampersy, spokojnie smile W końcu wychowuje swoje dziecko i wiem, że jest jeszcze mały wink Na siłę nic nie robie, ale jak mówi si to czemu go nie posadzić, on wtedy się śmieje, więc krzywdy w tym nie ma wink
    • audrey2 Re: smoczek/nocnik i noce... 24.01.14, 16:44
      Ale dlaczego to ma sie odbyc z dnia na dzien i w ogole dlaczego musi? Teraz? Nie wiem, jak sie odsmoczkowuje, ale wyobrazam sobie, ze odebranie tak malemu dziecku tak szybko nie jest szczesliwym pomyslem.
      Co do nocnika, to jednak za szybko. I w ogole bez sensu moment, bo on za chwile ruszy i nie usiedzi. Co najwyzej dla zabawy.
      Tez bym sie bala, ze mlode zablokuje.
      • frijka Re: smoczek/nocnik i noce... 24.01.14, 17:01
        Dziecko ma już prawie rok i nie uważam żeby to było za wcześnie. Wręcz przeciwnie.
        • chyba.ze Oo 24.01.14, 17:19
          frijka napisał(a):

          > Dziecko ma już prawie rok i nie uważam żeby to było za wcześnie.

          Od roczniaka chcesz wymagać tego co jest naturalne dla 2 latka?
          • frijka Re 24.01.14, 17:33
            Pisałam o smoczku. Dzieci, które mają 2 lata i smoka w buzi to dla mnie przesada. Poza tym nie proszę o komentarz i złote myśli tylko o rady.
            • chyba.ze Re: Re 24.01.14, 17:34
              frijka napisał(a):

              > Pisałam o smoczku

              No popatrz, doczytałam że również o nocniku.
              • frijka Re: Re 24.01.14, 17:36
                jak chcesz być taka uszczypliwa to daruj sobie wpisy w tym wątku i tyle. Twój cytat moich s łów odnosił się do smoczka. Czytaj ze zrozumieniem.
    • anjaka1983 Re: smoczek/nocnik i noce... 24.01.14, 16:46
      ze smoczkiem nie doradzę, bo mój syn nagle sam się odstawił w wieku 6msc. wypluwał, nie chciał, wtedy to było dość kłopotliwe, ale przynajmniej problem z głowy.

      co do nocnika to u nas było tak, że najpierw się z nim kilka dni oswajał, siadał w ubraniu, wrzucał zabawki, takie tam wink po czym pewnego poranka po śniadaniu posadziłam go bez pieluchy i od razu zrobił kupę. no i tak jest teraz co rano. z czasem będę dodawać kolejne wysadzania, może załapie, może na razie nie, nie mam ciśnienia, żeby go teraz już odpieluchować, ale niech się pomału przyzwyczaja.
      generalnie przygodę z nocnikiem warto zacząć od pory, kiedy dziecię zazwyczaj coś wydala wink na ogół jest tak po posiłkach. oczywiście byłoby idealnie, gdyby dziecko od razu samo mówiło, że coś chce, ale to chyba jeszcze nie na tym etapie.
    • mruwa9 Re: smoczek/nocnik i noce... 24.01.14, 19:01
      ze smoczkiem nie pomoge, bo dzieci mialam bezsmoczkowe, ale na zasadzie analogii z odstawianiem od piersi nie parlabym do tego, zeby z dnia na dzien zabrac dziecku smoka calkowicie. Udalo sie rano, udalo po poludniu, ale jesli wieczorem jest rozpacz- lepiej byloby oddac te zatyczke. Na zasadzie stopniowego odstawiania, a nie z marszu na calosc. Tak jak odstawianie od piersi- zaczynalam od najmniej strategicznych w ciagu doby, te najwazniejsze (wieczorne-nocne) karmienia zostawiajac na sam koniec, gdy w pozostalych momentach juz sie udawalo obyc bez piersi.
    • kopiko-lol Re: smoczek/nocnik i noce... 24.01.14, 19:09
      o kurcze, a ja nawet jeszcze o nocniku nie pomyślałam smile Fajnie, że sam informuje kiedy robi sismile
      Osobiście znam 2 mamy, które w wieku 9 msc juz wysadzały dziecko na nocniki chwaliły sie ze dziecko takie mądre. Dziś jedno dziecko ma 3 lata i nadal leje w gacie, za co ciągle dostaje bure od rodziców. Drugie dziecko ma 15 msc i już mama nie chwali sie jakie to jej dziecko madre bo sika na nocniksmile
      Trzeba uważać, żeby tak wczesne sadzanie nie przyniosło odwrotnego efektu.

      Ja czekam na lato i upały. Dziecko będzie wtedy bez pieluchy, jak po nóżkach poleci może załapie, a jak nie to poczekamy na kolejne lato smile
    • klubgogo Re: smoczek/nocnik i noce... 24.01.14, 19:42
      Dziecko ze smoczkiem, bujane do snu, ale odpieluchować to przed roczkiem i to już tongue_out Litości!
      Okrutna jesteś, jesli chcesz własnemu dziecku zaserwować potrójny stres na raz. Masz jakieś chore ambicje z tym odpieluchowaniem? Dziecko wie, że sika się w ubikacji, ale sorry, roczne dziecko nie potrafi jeszcze kontrolowac swojego pęcherza, żeby rozumnie wołać za nocnikiem. Raczej zrobi to z ciekawości i zabawy, niż z potrzeby sikania. Poczekaj z tym nocnikiem, aż odstawisz smoczek i nauczysz samodzielnie zasypiać. I najpierw jedno, później drugie. Nie miałam smoczkowego dziecka, ale tez nie usypiałam bujaniem. Wydaje mi się jednak, że czym prędzej powinnaś nauczyc samodzielnego zasypiania, po jakims czasie, jak już to dobrze opanuje wyrzuć smoczek, a dopiero weź się za odpieluchowanie.
      • mruwa9 Re: smoczek/nocnik i noce... 24.01.14, 19:54
        ale dziecko sygnalizuje , ze sika, czyli kontroluje, nawet jesli w trakcie zalatwiania sie, ale jednak.
        Zreszta w czasach mojego dziecinstwa (pokolenie tetry) odpieluchowanie w okolicach roku bylo norma, nie wyjatkiem.
        Na wlasne oczy widzialam odpieluchowane 13-miesieczniaki, zglaszajace potrzeby, aktywnie. Gdybym nie widziala na wlasne oczy -nie uwerzylabym. A w jednym przypadku chodzilo o roczniaka z rotawrusem w szpitalu, co skutkowalo niezliczona iloscia wyproznien. Ow roczniak ani razu nie narobil w pampersa, wszystko do nocnika.To nie byla kwestia znecania sie nad dzieckiem, ono naprawde kontrolowalo swoja fizjologie w zakresie wyprozniania.
        • klubgogo Re: smoczek/nocnik i noce... 24.01.14, 21:11
          > Zreszta w czasach mojego dziecinstwa (pokolenie tetry) odpieluchowanie w okolic
          > ach roku bylo norma, nie wyjatkiem.

          raczej musem niż normą. Często bez pralki automatycznej, w domach bez co, która matka godziłaby się na pranie tetry przez 2-2,5 roku?
        • murwa.kac Re: smoczek/nocnik i noce... 27.01.14, 20:06
          mruwa9 napisała:

          Cytat Zreszta w czasach mojego dziecinstwa (pokolenie tetry) odpieluchowanie w okolicach roku bylo norma, nie wyjatkiem.

          koniecznościa było.
          nie normą.
          • mruwa9 Re: smoczek/nocnik i noce... 27.01.14, 21:42
            no i?
            • murwa.kac Re: smoczek/nocnik i noce... 28.01.14, 20:39
              no to wlasnie.
              ze dzieci niegotowe byly tresowane do siania na nocnik z koniecznosci, nie ich gotowosci.
              • mruwa9 Re: smoczek/nocnik i noce... 28.01.14, 21:59
                i stalo im sie cos?
                Jedyne ryzyko to brak sukcesow i zasikane podlogi.
                Trauma nocnikowa jest demonizowana.
      • frijka Re: smoczek/nocnik i noce... 24.01.14, 20:14
        Kobitki bo już sił nie mam. Czy ja napisąłam, że chce odpieluchować w tym momencie? Napisałam, że woła si, ze chciałabym wiedzieć co zrobić żeby wołał przed ale gdzie napisałam, że zamierzam jutro wyrzucić pampersy? Ręce opadają jak czyta się te "życzliwe komentarze" zamiast odp na pytanie.
        • frijka Re: smoczek/nocnik i noce... 24.01.14, 20:15
          Jeśli chodzi o smoka to pomyślałam, że jak najpierw spróbuje nauczyć samodzielnego zasypiania to mi to nie wyjdzie bo jak smok w nocy wypada a synek sobie nie wkłada to i tak będę musiała do niego chodzić i dawać smoka a to go rozbudza i w końcu i tak trzeba będzie bujnąć. Więc jak pozbędę się smoka to odczekam trochę i spróbuje z samodzielnym zasypianiem.

          Nigdzie też nie napisałam, że chce wprowadzać nowości na raz więc naprawdę proszę czytać a nie bluzgać bo coś się nie spodoba...
          • monika8630 Re: smoczek/nocnik i noce... 24.01.14, 20:22
            Ze smokiem nie bedzie lekko ze trzy noce,a pozniej juz z gorki.Najlepiej najpierw odsmoczkowac w dzien a pozniej wieczorem-etapami.
            A z nocnikiem u nas bylo dziwnie;w wieku 12msc wolala kupe,siku w wieku 18msc,a w nocy w wieku 24msc.Ja poprostu ja sadzałam gdy dluzej byl suchy pampers ale wiem,że im szybiej sie zacznie tym predzej dziecko zakuma o co chodziwink
            • frijka Re: smoczek/nocnik i noce... 24.01.14, 20:56
              Dużo czytałam o odstawieniu smoczka i wyszło na to, że najlepiej po prostu zabrać. Synek już śpi, a zasnął bez płaczu tylko z takim aaaa, parę minut i spał. Gorzej może być w nocy jak się przebudzi, ale wydaje mi się, że te 3-4 dni trzeba się przemęczyć a z każdym pewnie będzie lepiej i po kłopocie. Synek w dzień smoka nie miał, tylko do zasypiania i w dzień z nim spał (może stąd gorsza reakcja) a w nocy szybko wypluwał z tym, ze jak się przebusził a go nie miał to był ryk i ciągłe wstawanie. Nic, mam nadzieje, że uda się bez większych problemów dla synka, czas pokaże. smile
        • alutka314 Re: smoczek/nocnik i noce... 24.01.14, 20:33
          Ja ze smoczkiem nie walcze, do spania niech ma. Moze do 18 nie bedzie doićsmile w dzień go jej nie daje, wie że smok to spanie. Jak jest śpiąca prowadzi mnie pod szafke dostaje smoczek i do łóżeczka prowadzi.
          A co do nocnika to pewnie że sadzaj jak mały chce. Ja swoją też sadzam po rannym mleku i robi kupę. Przez pierwszy tydzień naprawde wołała, pokazywała nocnik mówiła si si, posadzona nasikała. A potem zadowolona brawo sobie biła. A w pieluchy robiła dalej. Ale fascynacja mineła i lalki robią si a Ala niesmile tylko rano ma posiedzeniasmile
          A ty jak chcesz to sadzaj. Przecież nie musisz natychmiast przestać zakładać pieluchy. Byle na siłe nie pakować małego i już smile
          https://www.suwaczki.com/tickers/klz9gu9rn7jxa3vz.png
    • alinalen Re: smoczek/nocnik i noce... 24.01.14, 20:58
      smoczek zabrałam i byłam twarda nawet jak płakał. miał 11 miesiecy- pierwsza noc nie była masakryczna, głaskałam go po głowce i spiewałam, zaraz zasypiał. w kazdym razie nie należy smoka pokazywać i tyle. po paru dniach zupełnie zapomni. łatwiej teraz niz za parę miesięcy
      • frijka Re: smoczek/nocnik i noce... 25.01.14, 10:08
        Nocka spokojna, 2 pobudki, 3 minuty bujania i spanko. Bez płaczu, marudzenie. Dziś rano nieco dłużej ok. 15 min. bujania ale także bez płaczu, z cmokaniem smoka, którego nie ma wink Mam nadzieje, że gorzej już nie będzie, ale okaże się smile
      • frijka Re: smoczek/nocnik i noce... 27.01.14, 11:35
        alinalen a zdarzało się, że kolejna noc była gorsza od tej na początku? U nas smok zabrany 3 dni temu a ta noc była niczym pierwsza...
        • niuniek3 Re: smoczek/nocnik i noce... 27.01.14, 13:46
          Nie mieliśmy smoczka - ale wiem że takie kryzysy bywają i być może to już ostatnia gorsza noc. Tylko wiek wybralas trudny na zebranie smoka w nocy bo dzieci w tym wieku słabo śpiącrying no ale to już chyba nie ma co u was wracać. Ale licz się z tym że najbliższe pół roku będzie trudniejsze w nocy niż byłoby ze smoczkiem.

          Nocnik - starszak od 10m wysadzany przy zmianie pieluchy. Przez jakiś czas rano od razu po przebudzeniu latalam na nocnik bo wiadomo ze rano będzie siku. Po tym brawo, i wspólne oglądanie i wylewanie siku. Wystarczyło żeby zawsze posadzony zrobił siku. Oszczędność pieluch wielka. Dodatkowo on nie sikal w nocy. Odpieluchowany w wieku 18m w 3dni. W nocy jeszcze z miesiąc zakladalam bo ja nie dojrzalam psychicznie do zdjęcia. Zero wpadek. Ale zwykle dzieci w nocy sikają dłużej niż w dzień. W nocy zdejmujesz pieluchę kiedy przez jakiś czas jest rano sucha.

          A z tą traumą albo odwrotnym efektem to nie wiem o co tutaj chodzi. Jasne że nie zmuszasz dziecka do nocnika. Ale tak jak z innymi tematami podążasz za dzieckiem. Jeśli teraz zignorujesz jego zainteresowanie toaletą on a tydzień czy dwa zajmie się np nauką chodzenia po schodach i nie wiadomo kiedy znów wrocicie do tematu nocnika. Pomyśl jeszcze o nakladce na sedes i stoleczku. I niech tata pokaże siku na stojąco. U nas to spowodowalo zdjęcie pieluchy - no ale miał już 1, 5roku.
          • aleksandra1357 Re: smoczek/nocnik i noce... 27.01.14, 14:03
            frijka,
            moim zdaniem do bardzo dobry moment na nocnik. Na tym forum panuje dziwaczna moda trzymania do 3 lat w pieluchach i zaburzania naturalnego rozwoju.
            Sama znam kilkoro dzieci odpieluchowanych ok. 13-15 miesiąca, bez żadnego dużego starania ze strony rodziców. Moje dzieci odpieluchowałam w 3 dni, jak miały półtora roku, ale w sumie nie wiem, czy parę miesięcy wcześniej też by się nie udało.
            Też polecam siusianie na stojąco - bardzo wygodne dla rodzica i atrakcyjne dla dziecka.
            Za jakiś czas (ok. 15-18 miesiąca życia dziecka) spróbuj na parę dni zdjąć pieluchę, bo sucha pieluszka może zaburzyć skojarzenie - siku-mokro.
          • frijka Re: smoczek/nocnik i noce... 27.01.14, 17:02
            Gdzieś przeczytałam, że najlepszy czas na zabranie smoczka jest między 12 a 13 m... trudno. już 3 dnie jest bez i teraz nie wróce do niego. W końcu nie wszystkie dzieci gorzej sypiają w okolicach roczku. Może za pare dni się uspokoi...

            A z nocnikiem to ciągle jest tak, że synek mówi si jak już sika... i nie za każdym razem. Nie wiem jak go nauczyć, żeby mówił wcześniej.
            • aleksandra1357 Re: smoczek/nocnik i noce... 27.01.14, 17:44
              > A z nocnikiem to ciągle jest tak, że synek mówi si jak już sika... i nie za każ
              > dym razem. Nie wiem jak go nauczyć, żeby mówił wcześniej.

              Sam się nauczy, całkiem nagle.
              • frijka Re: smoczek/nocnik i noce... 27.01.14, 17:58
                Mam nadzieje smile
    • elihor81 Re: smoczek/nocnik i noce... 27.01.14, 19:59
      Polecam książkę Kingi Cherek Pożegnanie z pieluszkami. Po kilku dniach wnikliwej obserwacji i prób z nocnikiem/ nakładką/ miską będziecie łapać kupy i siku. Moje dziecko dużo młodsze od kilku miesięcy robi kupę tylko do miski. Z siusiu jest trochę ciężej ale ja tez nie mam ciśnienia na tym punkcie. Generalnie świetna zabawa. Polecam książkę. I służę pomocą, bo już jestem oblatana w tej materii.

      Co do pozostałych tematów to sie nie wypowiadam, bo nie mam wiedzy.
      • murwa.kac Re: smoczek/nocnik i noce... 27.01.14, 20:03
        ta.
        tylko to nie chodzi o to zeby rodzica wyszkolic w materii łapania kup i sików, tylko zeby dzieco SAMO bylo wystarczajaco DOJRZALE, aby te potrzebe sygnalizowac.
        a przed 2 rokiem za chinskiego nie jest.
        i dzieci sikajace na nocnik przed 2 rogkiem to nic innego jak wytresowani rodzice i wytresowane dzieci, ktore profilaktycznie na nocnik siadaja co 15 min.
        • ashraf Re: smoczek/nocnik i noce... 27.01.14, 20:15
          Wiesz co, mnie tam wisi kto i kiedy odpieluchowuje dziecko, sama nie ma ciśnienia, ale masz naprawdę jakąś obsesję z tą tresurą... sama znam sporo dzieci odpieluchowanych wcześnie i bezproblemowo, po prostu dzieci są różne i niektóre szybko łapią o co chodzi i same chcą korzystać z nocnika.
        • aleksandra1357 Re: smoczek/nocnik i noce... 27.01.14, 20:35
          murwa.kac napisała:


          > i dzieci sikajace na nocnik przed 2 rogkiem to nic innego jak wytresowani rodzi
          > ce i wytresowane dzieci, ktore profilaktycznie na nocnik siadaja co 15 min.

          Kurde, Murwa, żałuję, że mi dzieci urosły, bo bym Ci pokazała, jak 18-miesięczniak sam zgłasza wszelkie potrzeby, bez żadnej tresury i sika co 3-4 godziny. Sorry, ale nie pisz bzdur, bo smutno czytać.
          Dziecko jest gotowe do odpieluchowania między 15 a 30 miesiącem życia, a większość dzieci między 18 a 22 miesiącem. Wielkie problemy z odpieluchowaniem powoduje zabieranie się do tego o rok za późno, bo "dziecko niegotowe".
          • frijka Re: smoczek/nocnik i noce... 27.01.14, 20:39
            Dokładnie. Nie można wsadzać dzieci w ramy przed 2 r. życia nie waż się wysikać gdzie indziej niż w pieluchę bo przecież nie jesteś gotowy... Jedno dziecko dojrzeje do tego szybciej inne później, a jak się zwleka to później jest gorzej.
          • murwa.kac Re: smoczek/nocnik i noce... 28.01.14, 20:35
            ale ja nie przecze, ze jakies pojedyncze przypadki nie sa gotowe wczesniej.
            moze i sa.
            ale to mniejszosc zdecydowanie, nie norma czy regula.
      • frijka Re: smoczek/nocnik i noce... 27.01.14, 20:41
        "Polecam książkę. I służę pomocą, bo już jestem oblatana w tej materii."

        Mogę czuć się zaproszona do ewentualnej wiadomości prywatnej? smile
        • elihor81 Re: smoczek/nocnik i noce... 27.01.14, 21:26
          tak możesz czuć się zaproszona smile

          nie zgadzam się z Murwą. Moje dziecko sygnalizuje kupę od dobrych kilku miesięcy. I nikt mi nie wmówi, że dziecko nie gotowe. Rodzice nie gotowi i tyle w temacie. Ostatnio byłam świadkiem jak mama trzy latka biega za nim aby mu pieluchę zmienić, chociaż chwilę wcześniej mówię jej, że będzie kupa. A ona mi na to, że dzicko nie gotowe. Cóż lenistwo nie zna granic. Ale to nie moja sprawa.
          Powiem więcej, niemowlak mój jest w stanie powtrzymać się chwilę do rozebrania i dostarczenia miski. W tej metodzie nie ma mowy o tresurze. Dziwne ale moje dziecko się zawsze śmieje podczas kupy. ot taka tresura....smile
          • murwa.kac Re: smoczek/nocnik i noce... 28.01.14, 20:38
            rodzice nie tyle niegotowi czy leniwi, co nie wytresowani wink
            skoro chce Ci sie niemowlaka tresowac do nocnika i gganiac za nim co 15 min - spoko. ale nie pisz glupot, ze on juz gotowy.
            bo nie jest.
            • awidyna Re: smoczek/nocnik i noce... 28.01.14, 20:55
              A skąd Ty o tym wiesz? Mieszkasz z nimi czy jak? Kobieto zrozum, że nie każde dziecko jest takie jak Twoje i nie bądź wyrocznią z tego powodu. Są różne dzieci i różni rodzice. Sorry ale tresurą jest również danie dziecku do ręki łyżki żeby nauczyło się jeść? I kurcze no raczej jest jeszcze nie gotowe do jedzenia tą łyżką ale przecież do 5 lat nie będzie rękami jadło i trzeba go tego nauczyć. Skąd u Ciebie wizerunek, ze się lata za dzieckiem i co 15 min sadza na nocnik? Może z autopsji tyle że Twoje nie załapało? Ale są takie co łapią, i dają sygnał kiedy idzie coś grubszego. Ja odkąd dziecko skończyło 3 miesiace to po minie widziałam, że coś się święci. Do teraz tak mam, ale nie sadzam bo nie gotowa. Ma nocnik w łazience i czasami siada w ubraniu jak ja robie potrzebę. I tyle. Ale wierzę, że są dzieci, które wcześniej łapią o co chodzi i wcale ich się do tego nie zmusza więc nie traktuj tych rodziców jak katów. Ich dzieci i oni wiedzą co jest dla nich dobre.
              • murwa.kac Re: smoczek/nocnik i noce... 28.01.14, 21:02
                ale ja absolutnie nie porownuje do mojego dziecka.

                sadzanie dziecka na nocnik nie ma nic wspolnego z nauka tylko z gotowoscia ukladu hormonalnego i nerwowego.
                i mozesz sobie zaklinac rzeczywistosc, ze 18 miesieczniak Ci JUZ wola.
                on nie wola. on jest wytresowany.
                bo 18 miesieczniak nie ma jeszcze wystarczajaco gotowego ukladu nerw. i horm. na to zeby SAMEMU sygnalizowac potrzebe.
                • awidyna Re: smoczek/nocnik i noce... 28.01.14, 21:04
                  To mało w życiu widziałaś a dużo się naczytałaś. I masz podejście jak ksiądz na wykładach o życiu w rodzinie... nie ma ale jest ekspertem.
                  • murwa.kac Re: smoczek/nocnik i noce... 28.01.14, 21:07
                    kulą w płot.
                    duzo czytalam, ale tez duzo widzialam.
                    • awidyna Re: smoczek/nocnik i noce... 28.01.14, 21:12
                      a widzisz... są tacy co widzieli więcej, ale Ty w to nie uwierzysz wink i nawet czytali duuużo więcej wink ale, żeby być ekspertem to trzeba mieć trochę więcej w łebie i doświadczenia więcej, więc może zmień swoje rady na porady
                      • murwa.kac Re: smoczek/nocnik i noce... 28.01.14, 21:17
                        oczywiscie, ze sa tez tacy co widzieli i czytali wiecej. nigdy temu nie przeczylam.
              • elihor81 Re: smoczek/nocnik i noce... 28.01.14, 22:51
                Dla mnie tresurą jest oduczanie 3 latka od pieluch. To dopiero musi być tresura. Przez trzy lata było przyzwolenie na załatwianie sie w pieluchę a teraz nie.bo nagle dziecko jest gotowe. Tak na chłopski rozum, po co dziecko przyzwyczajać do robienia w pieluchę jak za jakiś czas rodzice stwierdza, ze dziecko gotowe i bedą tą bidulę oduczyć.

                Będę zadawać to pytanie w nieskończoność: dlaczego pomijany zaspokajanie potrzeb fizjologicznych? Odp. Bo dziecko nie gotowe nie łykam. Poproszę o inną odp.
                • kjut Re: smoczek/nocnik i noce... 28.01.14, 23:06
                  Ej, poczekajcie z kolejnymi postami bo mi się popcorn skończył!
                  Ubaw jak na rzymskich igrzyskach. Jak się krew nie poleje za chwile to trzeba będzie tygrysy wpuścić. Wy to robicie ku uciesze gawiedzi czy swojej własnej bo nie ogarniam? Książkę poczytajcie lepiej, najnowszy Dan Brown jest niezły smile
                • murwa.kac Re: smoczek/nocnik i noce... 29.01.14, 06:19
                  napisalam juz wczesniej.
                  kwestia dojrzalosci ukladu hormonalnego i nerwowego.
                  niemowle czy osiemnastomiesieczne dziecko nie jest w stanie po prostu sygnalizowac potrzeb.
                  • awidyna Re: smoczek/nocnik i noce... 29.01.14, 08:31
                    murwa.kac napisała:

                    > napisalam juz wczesniej.
                    > kwestia dojrzalosci ukladu hormonalnego i nerwowego.
                    > niemowle czy osiemnastomiesieczne dziecko nie jest w stanie po prostu sygnalizo
                    > wac potrzeb.
                    Bez ironii i złośliwości odpowiedz jak to możliwe, że nie umie sygnalizować potrzeb? Moje ma 13 miesięcy. Potrafi zasygnalizować, że chce pić idąc do kuchni i pokazując bidon jeśli nie ma go pod ręką? Sygnalizuje głód, mówiąc "am" i rzeczywiście je jak poprosi. Jeśli ma potrzebę bliskości przychodzi i się przytula, jeśli ma potrzebę zabawy przychodzi, bierze mnie za rękę i muszę z nią iść (nawet jak w toalecie siedze wink ), jak zrobi kupe do pieluchy to pokazuje na pieluche i ciągnie mnie do sypialni gdzie zawsze jest przewijana. To są wszystko potrzeby fizjologiczne, które dziecko ma i potrafi je zasygnalizować. Nie mów, że Twój syn tak nie robi? Dalej domyślasz się o co mu chodzi? Że chce jeść, chce pić, chce bliskości, chce zabawy? Na tym polega cała polityka i piękno, że dziecko POTRAFI zasygnalizować co chce, tylko rodzice mają często problem z odczytaniem tych potrzeb.
                    • anjaka1983 Re: smoczek/nocnik i noce... 29.01.14, 08:41
                      awidyna napisała:

                      Na tym polega cała polityka i piękno, że dziec
                      > ko POTRAFI zasygnalizować co chce, tylko rodzice mają często problem z odczytan
                      > iem tych potrzeb.

                      dokładnie!
                      a cały problem polega na tym, że niektórym nie chce się podjąć prób ich odczytania, i dorabiają do tego teorię. i śmieszne to, i smutne.
            • elihor81 Re: smoczek/nocnik i noce... 28.01.14, 22:32
              A wcale to nieprawda,ze niemowlaka trzeba wysadzić co 15 min. I błagam nie pisz,ze to tresura bo mam wrażenie, ze mało wiesz o wychowaniu bezpieluchowym a sprowadzasz wszystko tylko do tresury. Oczywiście w tej metodzie o ile odpowiadanie na potrzeby dziecka jest metodą są tez przegięcie, np opis matki która na noc nie zakłada pieluchy i wysadza dziecko w nocy i robi to z 7 miesieczniakiem o ile pamietam. Dla mnie to przegięcie.
              Ale ciagle zastanawia mnie dlaczego spanie z dzieckiem to ok, nieprzespane noce to ok a wychowanie bezpieluchowym jest tresurą. Skoro zaspakajamy wszystkie potrzeby dziecka to dlaczego pomijany fizjologię.
      • frijka Re: smoczek/nocnik i noce... 27.01.14, 21:50
        A masz tą książkę w pdf? Czy kupowałaś wersję papierową?
        • frijka Re: smoczek/nocnik i noce... 27.01.14, 21:53
          A książka odpieluchowanie bez przemocy to to samo?
          • elihor81 Re: smoczek/nocnik i noce... 27.01.14, 22:06
            Tej książki nie znam co podałaś.

            Książkę mam w wersji papierowej. Kinga Cherek Pożegnanie z pieluszkami czyli jak łatwo i przyjemnie nauczyć dziecko korzystania z toalety. 158 stron cena chyba z 30 pln
    • 18lipcowa3 o moj boze....... 27.01.14, 22:11
      12 miesieczniaka na nocnik................
      • mruwa9 Re: o moj boze....... 27.01.14, 22:26
        no ale w czym problem? Umrze od tego?
        Jesli bedzie niedojrzaly do odpieluchowania to z nocnika zrobi sobie kask, wsadzi na glowe i nijak nie skojarzy go z wydalaniem.
        Jedyne ryzyko, jakie wynika ze zbyt wczesnego rozpoczecia odpieluchowania to niepowodzenie .
        Jesli sie uda- to super. Same korzysci.
        Jesli dziecko nie bedzie gotowe do odpieluchowania,beda sie bujac z tym nocnikiem w nieskonczonosc. Jesli bedzie gotowe, zaskoczy doslownie w pol dnia.

      • aleksandra1357 Re: o moj boze....... 27.01.14, 22:43
        18lipcowa3 napisała:

        > 12 miesieczniaka na nocnik................

        Lepsze to niż do 3 roku życia w pieluchach.
        Poza tym niektórzy noworodki do umywalki wysadzają, bo już one kontrolują wydalanie, a Ty się roczniakiem martwisz.
        • frijka Re: o moj boze....... 28.01.14, 10:42
          Typowa specyfika tego forum, zamiast odpowiedzi na pytanie ciskanie swoich mądrości... Najlepiej żeby dziecko do 3 r. ż. robiło w pieluchy a smoka ssało do 5 l bo może wcześniej nie jest gotowy... wink

          Może ktoś kto odstawił smoczka mógłby napisać czy jak dziecko pogodzi się już ze stratą smoka przestaje pakować plaluszki do buzi?
          • awidyna Re: o moj boze....... 28.01.14, 12:23
            Nie przejmuj się, niektórym mamom ciężko się przyznać, że ich dzieci czegoś nie robią i zrzucają to na "nie zmuszam/ono nie rozumie". Chyba nie mogą pojąć tego, że są dzieci, które łapią coś szybciej i już. Przecież nie wiążesz dziecka do nocnika sznurkami, żeby tam sikało. Nie ma tabelki, że w tym a tym czasie należy układać na nocnik. Jak Twoje dziecko już wie do czego służy to tylko się cieszyć. Znam mamę, której syn 3 letni sory za wyrażenie ale sra na pościel i to z premedytacją. Bestia inteligentna ale robi na złość. Na nocnik nie był dawany o mamusia psycholożka wiedziała wszystko najlepiej to ma. I co z takim delikwentem zrobić? On już wie że kupa do nocnika ale że go nie znał wcześniej to teraz robi do łóżka.
            • murwa.kac Re: o moj boze....... 28.01.14, 20:50
              awidyna napisała:

              Cytat Przecież nie wiążesz dziecka do nocnika sznurkami, żeby tam sikało.

              no nie.
              ale trujesz mu odwłok co 10 minut czy chcesz siusi, czy chcesz kupke.
              i dezaprobata jesli nie zrobi (taaaaaaaaak, o-czy-wi-scie, TY jej w zaden sposob nie okazujesz wink )
              tym mozesz zablokowac dziecko na dluuuuuuugi czas.

              Cytat Znam mamę, której syn 3 letni sory za wyrażenie ale sra na pościel i to z premedytacją. Bestia inteligentna ale robi na złość.

              na zlosc?
              niepowazna czy nienormalna jestes?
              3 latek na zlosc?!

              mam nadzieje, ze matka tego dziecka jest madrzejsza od Ciebie i szuka prawdziwej przyczyny.
              dam se ręke uciac, ze tez jako niemowlak sygnalizowal swoje potrzeby, a jakze i hajda! wysadzamy na nocnik 9 miesieczniaka!
              • awidyna Re: o moj boze....... 28.01.14, 21:00
                Nie pozwalaj sobie za dużo ok? Nienormalną to sobie możesz nazwać odbicie w lustrze skoro tak podchodzisz do życia. Ponoć tu się nie obraża innych a tym bardziej moderator. A czy na złość robi 3 latek? Nie wiem psychologiem nie jestem, może dla żartu, może chce spać w brudnej pościeli? Nie wiem, fakt jest taki, że mamusia nie pokazała do czego służy nocnik i efekt jest.
                • murwa.kac Re: o moj boze....... 28.01.14, 21:04
                  tak, tak, wstrętny złośliwy bachor.
                  w dyby go.
                  i kablem po odwłoku.
                  to sie zlosliwosci oduczy i pozna miejsce w szeregu!

                  ehhhhh sad
                  • awidyna Re: o moj boze....... 28.01.14, 21:10
                    ehh... brakło argumentów? Nie szukaj dziury w całym "ekspercie" od wszystkiego. Nigdy nie był bity bo za co? I nie czepiaj się że ze złości, bo już Ci napisałam że powodu nie znam. A Tobie jak brakuje argumentów to tak reagujesz - czepiasz się jednego. Żałosne
                    • murwa.kac Re: o moj boze....... 28.01.14, 21:12
                      to był, uważaj, trudne słowo, SARKAZM.
                      • awidyna Re: o moj boze....... 28.01.14, 21:18
                        no tak... brak argumentów wywołuje najczęściej poczucie bezsilności i najczęściej przechodzi w złośliwość wink niedowartościowałaś się tym razem? smile
                        • murwa.kac Re: o moj boze....... 28.01.14, 21:24
                          nie musisz byc wobec siebie az tak krytyczna.
                          wiem, ze czasem znajomosc podstaw moze strzelic w stope, ale naprawde.
                          spokojnie.
                          wyluzuj.
                          to tylko forum. naprawde trzeba do niego z dystansem podejsc.
                          • awidyna Re: o moj boze....... 28.01.14, 21:28
                            murwa.kac napisała:

                            > nie musisz byc wobec siebie az tak krytyczna.
                            > wiem, ze czasem znajomosc podstaw moze strzelic w stope, ale naprawde.
                            > spokojnie.
                            > wyluzuj.
                            > to tylko forum. naprawde trzeba do niego z dystansem podejsc.
                            Dokładnie wink to tylko forum i nie ma potrzeby obrażać na nim ludzi. Jak nerwowo podchodzisz do krytyki to może rzeczywiście wyluzuj. Różni ludzie mają różne podejścia i nie narzucaj swoich innym. Szanuj - nie obrażaj.
                        • murwa.kac Re: o moj boze....... 28.01.14, 21:32
                          tak sie zastanawiam, co Ciebie sklania do takiej malostkowosci, ktora nerwowo probujesz zamaskowac ironia i deprecjonowaniem mnie? nuda? smutne zycie? ciezkie spiecie?
                          bo nie rozumiem.
                          wymienilysmy opinie, powiedzialas co uwazasz, ja powiedzialam co uwazam.
                          braklo Ci argumentow i masz problem z zaakceptowaniem odmiennej opinii, to zaczelas wyjezdzac z personalnymi wyzwiskami ociakajacymi jadem jaka to ja ekspertka wszystkowiedzaca, gdzie nigdy o sobie tak nie pisalam ani tez nie twierdzilam.
                          a teraz wijesz sie jak piskorz w szklance bo mialam czelność zripostowac Twoje nieudolne wybiegi?
                          paradne smile
                          EOT, bo znizac sie do Twojego poziomu gumoleum nie zamierzam.
                          • awidyna Re: o moj boze....... 28.01.14, 21:38
                            Przepraszam, ale czy to ja Ciebie nazwałam "nienormalną"? Ja wyjechałam z wyzwiskami??? Od kiedy to wyraz "ekspertka" jest wyzwiskiem? Ochłoń kobieto. I nie wiem czemu zarzucasz nerwowość? Jeśli się zdenerwowałaś to nie pisz. Racja wymieniłyśmy poglądy i git. Tylko jak pisałam wyżej nie obrażaj i nie wciskaj że ja obrażam bo niby czym??? I w swej nerwowości nie szukaj problemów w moim zyciu bo na szczęście ich nie mam wink
                          • awidyna Re: o moj boze....... 28.01.14, 21:39
                            Tak wogóle to przepraszam jeśli Cię to tak zabolało. Nie wiedziałam, że taka nerwowa jesteś.
                            • elihor81 Re: o moj boze....... 28.01.14, 23:06
                              Na tym forum nie można napisać, ze dziecko przesypia cała noc- to tresura, niegotowe itp,; nie można napisać, ze karmi sie regularnie co do godziny bo to tresura, wysadzanie tresura. Odmienne poglądy w stosunku do Murwy są krytykowane i to bardzo. To moje odczucia.

                              Czasami żal mi dziewczyn, które maja jakiś problem, często ze snem niemowlaka, piszą tutaj. I niech sie ktoś wychyli ze nauczył niemowlaka zasypiania w samotności to lincz, forumowy chłosta.
                              • murwa.kac Re: o moj boze....... 29.01.14, 06:22
                                ale dlaczego nie mozna napisac?
                                mozna.
                                ale inni juz wyrazic zdania w tym temacie nie moga?

                                czytasz co drugi post i wyciagasz bardzo glupie i nieadekwatne wnioski.
                              • frijka Re: o moj boze....... 29.01.14, 10:50
                                elihor81 napisał(a):

                                > Na tym forum nie można napisać, ze dziecko przesypia cała noc- to tresura, nieg
                                > otowe itp,; nie można napisać, ze karmi sie regularnie co do godziny bo to tres
                                > ura, wysadzanie tresura. Odmienne poglądy w stosunku do Murwy są krytykowane i
                                > to bardzo. To moje odczucia.
                                >
                                > Czasami żal mi dziewczyn, które maja jakiś problem, często ze snem niemowlaka,
                                > piszą tutaj. I niech sie ktoś wychyli ze nauczył niemowlaka zasypiania w samotn
                                > ości to lincz, forumowy chłosta.

                                I tu się zgodzę, na forum panuje przekonanie, że dziecko jest absolutnym centrum, którego nie można wychowywać, uczyć a tylko i wyłącznie spełniać "potrzeby". I o tych, którym zechce się przekręcać znacznie mojego wpisu - wiadomo, że trzeba spełniać potrzeby dziecka, ale trzeba go także wychowywać i uczyć co ma bardzo duże znaczenie na przyszłość dziecka. Jeżeli dziecko wykazuje zainteresowanie nocnikiem nie można stwierdzić, odejdź nie jesteś gotowy... Jeżeli dziecko źle sypia bo potrzebuje ciągłego bujania po przebudzeniu itp. DLA NIEGO lepiej żeby potrafiło zasnąć samodzielnie, wówczas przebudzenia, które towarzyszą także dorosłym staną się niezauważalne.

                                No i to częste wymądrzanie zamiast odp na pytania. Jad który sączy się z wielu wypowiedzi jest naprawdę przykry, bo nawet jeśli się z kimś nie zgadzamy można napisać to normalnie, z kulturą, a nie ironicznie, złośliwie czy wręcz wrogo i czasem baaardzo chamsko...
                                • aleksandra1357 Re: o moj boze....... 29.01.14, 12:22
                                  wiadomo, że trzeba
                                  > spełniać potrzeby dziecka, ale trzeba go także wychowywać i uczyć co ma bar
                                  > dzo duże znaczenie na przyszłość dziecka.

                                  Ja to widzę jeszcze inaczej. Moim zdaniem nie trzeba dziecka wychowywać, tylko pozwolić mu się naturalnie rozwijać, traktować poważnie i z szacunkiem. "Wychowywanie" to szkodliwy termin, który uprzedmiatawia dziecko: "ja jestem ten dobry dorosły, który będzie ciebie, dziecko, wychowywał, żebyś się stało społecznie użyteczne i posłuszne." Dziecko czerpie od rodzica, rodzic od dziecka, potrzeby dziecka są równie ważne jak potrzeby rodzica (ale nie ważniejsze!)
                                  Dziecka nie należy wychowywać, tylko nauczyć się z nim zgodnie żyć, zbudować kompromisy.
                                  Dopóki chcemy dziecko wychować, będziemy mieć tysiąc problemów, bo dziecko będzie się opierać. Wtedy bardzo łatwo o metody naruszające godność dziecka - krzyk, przemoc, kary, nagrody.

                                  A w kontekście nocnika: półtoraroczne dziecko dojrzewa do nocnika i należy dać mu szansę na naturalny rozwój, zamiast trzymać w pieluchach wedle chorej ideologii, że nocnik to trauma, a dziecko jest głuptasem, który nie jest w stanie zasygnalizować siku do 3 roku życia. To brak szacunku i wiary w dziecko. To nie jest wychowywanie, uczenie nocnika, to jest umożliwianie samodzielnego rozwoju. Rodzic umożliwia naukę, dziecko uczy się samo.
          • aleksandra1357 Re: o moj boze....... 28.01.14, 13:01
            > Może ktoś kto odstawił smoczka mógłby napisać czy jak dziecko pogodzi się już z
            > e stratą smoka przestaje pakować plaluszki do buzi?

            Moi obaj synowie byli bardzo smoczkowi - uwielbiali smoczki i bez nich nie zasypiali.
            Starszemu zabrałam smoczek w 3 urodziny - poszło łatwo, kilka wieczorów dłuższego usypiania.
            Młodszemu zabrałam smoczek, jak miał 10 miesięcy - nosiłam parę dni i poszło łatwo, ale karmiłam piersią, co zaspokajało odruch ssania.
            Żaden nigdy nie wkładał paluszków do buzi.
            Moim zdaniem są dzieci, które mają bardzo silny odruch ssania i do 3 roku życia potrzebują smoczka. Tylko ja w takim przypadku dałabym tylko do zasypiania, nigdy w dzień. Z dwojga złego lepszy smoczek niż palec w buzi.
            • frijka Re: o moj boze....... 28.01.14, 15:40
              On nawet jak miał smoczek do usypiania czasem wkładał paluszki do buzi. Może idą mu kolejne zęby... a przy usypianiu wkłada pewnie w zastępstwie smoka.
        • murwa.kac Re: o moj boze....... 28.01.14, 20:43
          aleksandra1357 napisała:

          CytatPoza tym niektórzy noworodki do umywalki wysadzają,

          czytalam o tym, khem, trendzie.
          Ci ludzie powinni sie leczyc.
          • elihor81 Re: o moj boze....... 28.01.14, 22:41
            Nie sądzę aby leczenie było wskazane, gdyż noworodki do 4 miesiąca najwyraźniej sygnalizują potrzeby fizjologiczne, potem trochę mniej. Okres noworodkowy jest najlepszym okresem na naukę, chociaż można rozpocząć w każdym wieku
          • aleksandra1357 Re: o moj boze....... 28.01.14, 23:39
            murwa.kac napisała:

            > aleksandra1357 napisała:
            >
            > CytatPoza tym niektórzy noworodki do umywalki wysadzają,
            >
            > czytalam o tym, khem, trendzie.
            > Ci ludzie powinni sie leczyc.

            To sobie pomyśl, Murwa, że przez tysiące, ba!, miliony lat pieluch nie było, a nie sądzę, żeby dzieciaki przez tysiące lat lały i fajdały pod siebie i zasikiwały matkę. Naturalne dla dziecka jest to, że od urodzenia kontroluje wydalanie, ale w dobie pieluch tę umiejętność w dziecku zaburzamy i to jest smutne.
            • murwa.kac Re: o moj boze....... 29.01.14, 06:25
              Aleksandra - nie kontroluje.
              i nawet tam gdzie nie bylo pieluch i nie ma do tej pory, dzieci nie sa jakos specjalnie uczone do toalety.
              one po prostu w momencie kiedy sa gotowe, korzystaja z niej same.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka