Dodaj do ulubionych

niemowle a telewizja

19.02.14, 15:28
mam pytanie. czy niemowlak moze ogladac telewizje? jestem teraz chora i ledwo sie ruszam. wiec leze sobie z corka na kanapie i ogladam telewizje. mala ma zabawki do gryzienia ale tez spoglada na ekran. nie siadam jej na niewiadomo ile przed telewizorem bo ogolnie jestem przeciwnikiem zeby dziecko ogladalo telewizje ale teraz na serio nie mam ochoty sie wiele ruszac , czuje sie strasznie slaba i obolala .
czasem tez puszcze jej na 15 min jakas bajke jak robie obiad bo ona niczym sie nie zabawi i domaga sie na rece a przeciez tez musze cos zjesc. jak to jest wlasciwie z tym telewizorem? pozwolic ogladac czy izolowac? corka ma 5,5 miesiaca
Obserwuj wątek
    • tankky Re: niemowle a telewizja 19.02.14, 15:42
      A w jaki sposób miałoby to jej zaszkodzić?
    • eemcia82 Re: niemowle a telewizja 19.02.14, 18:55
      kazdy sposob dobry smile jak malenstwo chwile popatrzy na ludzi w tv i poslucha jak rozmawiaja itd. to wg mnie nic zlego - a to ze caly dzien to wiadomo ze nie bo nawet jakbys chciala niemowlaka zasadzic przed tv na dluzej to watpie zeby go to zaciekawilo az na tyle czasu smile
    • aaaniula Re: niemowle a telewizja 19.02.14, 19:40
      Były tu już liczne debaty na ten temat. Były mamy, które w ogóle nie pozwalały oglądać, były taki, które włączały tv na czas gotowania. Te, które wychowują dzieci przy tv pewnie nie siedzą na forach, bo je to niewiele interesuje.
      Jeśli ona siedzi tak cały dzień zawieszona przed tv to nie polecam, bo za chwilę zacznie słabo spać z przebodźcowania. Po twojej chorobie może mieć problem z zajęciem się sobą. A jeśli dotychczas nie pozwalałaś oglądać to pewnie teraz jest bardzo zainteresowana tą maszyną. Pewnie trzeba znaleźć złoty środek. Trochę się podratować, trochę jednak się spróbować zainteresować małą czymś innym.
    • murwa.kac Re: niemowle a telewizja 20.02.14, 10:16
      ogolnie - nie wskazane.
      nie ma potrzeby, dziecko jest przebodzcowane, zaczynaja sie problemy z zachowaniem, spaniem etc.
      nic to nie wnosi do rozwoju niemowlaka i wychodze z zalozenia, ze im pozniej dziecko ma tv, tym lepiej.

      ale jak sporadyczna sytuacja, bo zdychasz i nie masz sily - trudno.
      tylko sie przygotuj potem na marude smile
      sprobuj bajki grajki zapodac zamiast TV.
      • notalent Re: niemowle a telewizja 20.02.14, 11:15
        btw jak juz jestesmy w temacie to polecicie jakieś bajki-grajki konkretne? albo muzyke dla dzieci? nie wiem co jest dobre ni emam znajomych z dziećmi i nie mam pojecia co kupić.
        • murwa.kac Re: niemowle a telewizja 20.02.14, 11:27
          www.youtube.com/results?search_query=bajki+grajki&sm=3
          • notalent Re: niemowle a telewizja 20.02.14, 13:32
            dziękismile myślałam że masz jakieś płyty z muzą czy bajami które można kupic
            • lidek0 Re: niemowle a telewizja 20.02.14, 19:01
              www.bajki-grajki.pl/ tu możesz kupić bajki na płytach
    • az-82 Re: niemowle a telewizja 20.02.14, 10:48
      Poszukaj sobie badań o szkodliwości telewizji i złym wpływie na koncentrację i rozwój u małych dzieci, nie tylko u niemowląt.
      Trudniej jest rodzicom jeśli telewizora dziecku nie włączają, bo jakoś dziecko trzeba zająć w tym czasie kiedy np. robisz obiad. Ale da się i warto.
      Moja jeszcze nie zna nawet słowa telewizor. Nie będzie nic oglądać, dopóki nie pójdzie do przedszkola. A potem, jeśli będzie chciała, to limitowane bajki.
    • jehanette Re: niemowle a telewizja 20.02.14, 11:38
      Dzieci do 2 r.ż. nie powinny oglądać telewizji w ogóle, ich mózgi nie są w stanie przerobić takiej ilości boźdźców. Radia nie możesz posłuchać? Audiobooka? Poczytać?
      5,5 m to jeszcze bardzo łatwe "do zajęcia" dziecko, poszukaj innych sposobów!
    • fibraplus Re: niemowle a telewizja 20.02.14, 12:03
      Zgadzam sie, ze TV przestymulowuje, moj Maly jak zdarzy mu sie byc w pokoju z telewizorem, tez duzo zwraca jego uwage i potem po kilku, kilkunastu minutach takiego ogladania najczesciej Maly jest bardziej niespokojny i trudniej mu zasnac, chociaz wypada pora jego drzemki. Lepiej rozloz na podlodze koc lub mate i poloz dziecko na brzuszku, daj jej zabawki i moze chwile sie tak zajmie. Mojego na dluzej wciaga pianinko albo zabawki grajace, ktore wolaja i zapraszaja do zabawy same.
      • mja-15 Re: niemowle a telewizja 05.03.14, 22:32
        To przezstymulowanie jest przereklamowane. U nas tv leci prawie cały dzień. Mały jest tak usytuowany, że w zasadzie tylko dźwięk słyszy. Rano ma puszczane bajki, żebym mogła uszykować i zjeść śniadanie bez akompaniamentu płaczu i wieczorem, po zjedzeniu kolacji po kąpieli na dobranoc. I odkładany jest spać i zasypia w ciągu paru minut i śpi generalnie do rana ciągiem od około 4-5 miesiąca życia.
        • murwa.kac Re: niemowle a telewizja 07.03.14, 13:33
          to poczekaj kilkanascie miesiecy, poczekaj jak przyjdzie zlobek i przedszkole.
          zobaczymy czy powiesz, ze przereklamowane.
          • mja-15 Re: niemowle a telewizja 07.03.14, 20:51
            A co ma do tego żłobek czy przedszkole?
            • murwa.kac Re: niemowle a telewizja 07.03.14, 22:00
              juz samo pytanie swiadczy, ze masz zerowa wiedze o rozwoju dzieci.

              poczytaj o wplywie tv na dzecko.
              poczytaj jak zachowuja sie dzieci w zlobku i w przedszkolu, u ktorych nadmiar tv jest norma.
              poczytaj jakie problemy maja z abstracyjnym mysleniem dzieci, ktore mialy duzo i wczesnie tv.
              poczytaj o braku umiejetnosci myslenia, o brau wyobrazni, o braku umiejetnosci rysowania, o lenistwie umyslowym, nadpobudliwosci, niecierpliwosci, braku wrazliwosci, lękach, obnizeniu umiejetnosci spolecznych, inteligencji emocjonalnej u dzieci, tore mialy nielimitowana tv i za wczesnie ja wlaczana.

              mozesz zaczac tu
              dziecisawazne.pl/zezlomuj-telewizor-dziecko-bez-telewizora/
              dziecisawazne.pl/co-daje-brak-telewizora/
              wiecej zrodel i informacji na pewno w google znajdziesz.
              • mja-15 Re: niemowle a telewizja 08.03.14, 08:13
                Oczywistym jest, że moja wiedza jest niewielka, bo od niedawna mam jedno dziecko. I po to tu, między innymi, zaglądam.
                Ale nigdzie nie pisałam o nielimitowanym oglądaniu telewizji, szczególnie przez bardzo małe dzieci. Więc takich słów mi nie przypisuj.
                A telewizora się nie pozbędę. Pensji
                • mja-15 Re: niemowle a telewizja 08.03.14, 08:15
                  Dorośli mają prawo oglądać to, co ich interesuje, a nie być do końca życia niewolnikiem dziecka. Dziecko lub z dzieckiem można bawić się w innym pokoju.
                  • murwa.kac Re: niemowle a telewizja 08.03.14, 10:55
                    mja-15 napisała:

                    CytatDorośli mają prawo oglądać to, co ich interesuje,

                    no maja prawo.
                    ale to znaczy, ze MUSŻĄ koniecznie przy niemowlaku zapuszczac TV?
                    nie musza.
                    czy MUSZĄ koniecznie przy niemowlaku wlaczac TV przez caly dzien?
                    nie musza.
                    czy MUSZA koniecznie robic przez ten okres niemowlecy rzeczy, ktore niemowletom szkodza?
                    nie musza.
                    i nie oznacza to z automatu niewolnictwa wzgledem dziecka.

                    poukladaj sobie priorytety,
                    bo poki co widze, ze dziecko masz na samym końcu.
                    • mja-15 Re: niemowle a telewizja 08.03.14, 16:25
                      Oczywiście, że matka siedząca cały dzień z niemowlakiem w domu nie włączy telewizora. Będzie cały dzień patrzyła na ścianę lub w okno. Nie mów więc, że w okresie niemowlęcym potencjalnie nie ma żadnych ograniczeń dla dorosłych z powodu dziecka.

                      A poza tym moje własne priorytety, to wyłącznie moja i tylko moja sprawa, a nie Twoja.
                      • wuika Re: niemowle a telewizja 08.03.14, 17:34
                        Skoro umie sobie zorganizować czas jedynie jako oglądanie telewizora, to tak, zapewne będzie siedzieć i gapić się w ścianę. W domu to nic innego wszak zrobić nie można suspicious
                      • murwa.kac Re: niemowle a telewizja 08.03.14, 19:34
                        no ja nie wlaczalam i nie patrzylam w sciane.
                        dlaczego uwazasz, ze tv to JEDYNA alternatywa przy niemowlaku?
                • murwa.kac Re: niemowle a telewizja 08.03.14, 10:52
                  mja-15 napisała:

                  CytatAle nigdzie nie pisałam o nielimitowanym oglądaniu telewizji, szczególnie przez bardzo małe dzieci.

                  jak to nie pisałaś?

                  a tu?
                  forum.gazeta.pl/forum/w,572,149669726,149915067,Re_niemowle_a_telewizja.html
                  CytatU nas tv leci prawie cały dzień.

                  łudzisz się, ze to nie ma wplywu na dziecko?
                  cóż...
                  powiem Ci, że ma.

                  Cytat A telewizora się nie pozbędę.

                  nie musisz sie go pozbywac.
                  wystarczy wyłączyc.
                • wuika Re: niemowle a telewizja 08.03.14, 17:31
                  Ale dla dziecka do 2 urodzin KAŻDA ilość telewizji to za dużo telewizji.
                  • skrytapiromanka Re: niemowle a telewizja 08.03.14, 22:58
                    a kto wyznaczył ten magiczny termin? czyli włączając bajkę dzień przed drugimi urodzinami zrobię mu krzywdę? i rozumiem, że jeśli mój syn urodził się za wcześnie, to mogę włączyć mu bajkę od wieku korygowanego? ojej.
                    • murwa.kac Re: niemowle a telewizja 09.03.14, 07:35
                      skrytapiromanka napisała:

                      Cytata kto wyznaczył ten magiczny termin? zyli włączając bajkę dzień przed drugimi urodzinami zrobię mu krzywdę? i rozumiem, że jeśli mój syn urodził się za wcześnie, to mogę włączyć mu bajkę od wieku korygowanego? ojej.

                      ojej, a rozwoj emocjonalny i fizyczny dziecka (ukladu nerwowego na przyklad) to jest Ci znany czy tylko wiesz, ze dzieci rosną przez sen?
              • mja-15 Re: niemowle a telewizja 08.03.14, 08:26
                A poza tym, artykuły są jednostronne i tendencyjne. Napisane o wiadomym celu. Oczywiście tv nie jest lekarstwem na nudę i przedmiotem, który zastępuje zabawę. Ale pokaż mi rodziców, którzy po całym dniu pracy, w skowronkach i z uśmiechem na ustach pędzą do domu, by organizować czas dziecku, siedzieć z nim, rozwijać wyobraźnię i tak dalej, i tak dalej.
                Zgodnie z Twoimi poglądami, które rażąco narzucasz innym lub krytykujesz każdą odmienną wypowiedź, wraz z dniem urodzenia dziecka, człowiek i jego potrzeby przestają istnieć. Teraz tylko jest dziecko 24/7 i dorosły już nie ma żadnych potrzeb i praw, bo ma tylko stymulować i rozwijać dziecko
                • murwa.kac Re: niemowle a telewizja 08.03.14, 11:02
                  ja po calym dniu pracy nie pędze wlaczac bajek.
                  organizowanie dziecku czasu nie jest mega wysilkiem, tym bardziej, ze po calym dniu pracy dziecko zwyczajnie teskni za mama i tata i to z nimi chce byc, a nie z pudłem. wystarczy po prostu koło dziecka siedzieć badz lezec i problem z głowy.
                  Ty zamiast siebie proponujesz pudło?
                  nie pomaga to dziecku w rozwoju ani w budowaniu więzi z rodzicami.

                  nie, człowiek i jego potrzeby nie przestaja istniec wraz z narodzeniem dziecka.
                  wraz z narodzeniem dziecka ZMIENIAJA SIE priorytety.
                  majac niemowlaka w domu, Twoim psim obowiazkiem jest dostosowanie sie do niego, a nie jego do swojego dotychczasowego zycia.
                  wiara, ze po urodzeniu dziecka nic sie nie zmienia - jest naiwnością.
                  i tak, niemowlak wymaga i ma prawo wymagac 100% naszej uwagi.
                  im dziecko jest starsze - tym wiecej naszego zycia wraca, że tak to ujmę.
                  ale nigdy nie wroci w 100%.

                  no chyba, ze wolisz miec w domu tresowana malpke spedzajaca dnie przed tv z zerowa wiezia emocjonalna - to wtedy tak, mozesz pwoedziec, ze zycie Ci sie niewiele zmienilo.
                  • mja-15 Re: niemowle a telewizja 08.03.14, 16:32
                    Nie każdy jest psychologiem czy pedagogiem, żeby uatrakcyjniać tak dzień dziecku, żeby wszechstronnie się mogło rozwijać. I cały czas podkreślam, że nie ma zgody na sadzanie dziecka przed telewizorem i całkowite zastępowanie rodzica.

                    Co jest, a co nie jest moim obowiązkiem, to absolutnie nic Ci do tego. Ty swoje psie obowiązki możesz realizować z bardziej czy mniej sztucznym uśmiechem na twarzy. I jesteś ostatnią osobą, która będzie mnie oceniać.
                    • wuika Re: niemowle a telewizja 08.03.14, 17:35
                      Nie trzeba być specjalistycznie wykształconym pedagogiem / psychologiem, żeby umieć się dzieckiem zająć bez włączania mu pudła.
                    • murwa.kac Re: niemowle a telewizja 08.03.14, 19:36
                      nie potrzeba byc psychologiem czy pedagogiem, zeby dzien dziecku bez udzialu tv.
                      ja nim nie jestem i jakos sie udalo. i wcale nie jestem wyjatkiem w tej kwestii.
                      wystarczy chciec i poszukac alternatyw.
                • wuika Re: niemowle a telewizja 08.03.14, 17:31
                  W kosmosie chyba żyjesz, jeśli nie widzisz, że tak, rodzice żyły sobie wypruwają, żeby dzieciom zorganizować SENSOWNE spędzanie czasu. A nie: do domu i dziecię przed telewizor, bo rodzic musi.
    • wuika Re: niemowle a telewizja 20.02.14, 13:26
      Nie, nie może. Nie powinien. Nie zabije go to co prawda (chyba, że telewizor na niego spadnie), ale przeszkodzi w rozwoju.
    • arya82 Re: niemowle a telewizja 20.02.14, 14:35
      Czy moze, to twoja decyzja.
      Czy powinna to kwestia sporna.

      Ja nie jestem z tych mam ktore wogole w domu telewizora nie maja. Choc rzadko sie oglada (A wogole przy dziecku) to jest i bedzie. Pozwalalam na 5 minutowe bajki/teledyski dla dzieci jeszcze jak byl starszym niemowlakiem, teraz tez oglada czasem krotkie programy edukacyjne po angielsku. Jest mega spokojnym i nieprzebodzcowionym dzieckiem. Nie zauuwazylam negatywnego wplywu na jego rozwoj - bo ten jest conajmniej ksiazkowy (wrecz przeciwnie, ma swoje ulubione postacie, ktore rozpoznaje tez w ksiazeczkach i innych akcesoriach, nauczyl sie "z nimi" mowic angelskich slowek, zdan, piosenek etc. ) Ale zawsze tez ogladalam z nim i opowiadalam.

      Teraz jestem w drugiej ciazy, i syn przez wiekszosc dnia ladnie sie bawi czy sam czy ze mna,pomyslow nie brakuje, ale jak wieczorem przychodzi u mnie kryzys zmeczenia + kecznosc zrobienia czegos w domu + jakies ponad moje sily/mozliwosci wymaganie synka to tak - bywa, ze tv jest wybawieniem (tak, tak zaraz sie dowiem, ze jestem malokreatywna matka wink)

      Moim zdaniem z umiarem nic zlego sie nie stanie nikomu, nie zyjemy w koncu w epoce kamienia lupanego ani wiekszosc z nas tez nie jest amishami. Byle nie za wczesnie i niepotrzebnie nie wprowadzac (tylko kiedy jest to za wczesnie? ) i jesli widzisz, ze dziecko jest pozniej rozdraznione, placzliwe, albo uzaleznia sie od tv to znak, ze jednak to nie dla niego, lub nie teraz i problemow mozesz miec wiecej niz korzysci
      • wuika Re: niemowle a telewizja 20.02.14, 14:45
        Badania mówią, że dowolna ilość tv przed 2 urodzinami to "za wcześnie".
        • natalia_cabaj [...] 05.03.14, 19:28
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • kriss_1 Re: niemowle a telewizja 05.03.14, 20:02
            Mam pytanie- chciałabyś zeby lekarze lub naukowcy mieli takie podejście i argumenty? "Mam w d.. Aktualna wiedzę, zaraz i tak udowodnią cos innego".
            Jak dotąd wcale tak często sie nie udowadnia rzeczy przeciwnych do juz poznanych. Wręcz przeciwnie.
          • murwa.kac natalia_cabaj 07.03.14, 13:28

            prosze usunąć komercję z sygnaturki.
    • asia_i_p Re: niemowle a telewizja 06.03.14, 08:06
      Mnie się wydaje, że 5,5 miesięczne dziecko nie zwraca większej uwagi na telewizor. Pamiętam, że moja córka pierwszy raz była w stanie uwagę skupić na bajce, kiedy miała 1/5-2 lata - i to tylko na jednej. Taki upiorny duży pies wyśpiewujący "to jest góra, a to jest dół", "to jest otwarte, a to zamknięte" + dzieci, które wyśpiewywały to samo. Wszystko na jedną melodię. Śpiewała sobie z nimi, pokazywała rączkami, reszta telewizji mogła nie istnieć.

      Jesteś chora i nie będziesz latała i wymyślała stymulujących zabaw. Wyzdrowiejesz, ograniczycie telewizję i już. Wiem, że na pewno znajdą się badania, które temu zaprzeczą (na wszystko da się znaleźć takie badania), ale nie wierzę, żeby raz na jakiś czas puszczana bajka zablokowała rozwój ogólnie dobrze zaopiekowanego dziecka - przecież w takim układzie wizyta u lekarza też powinna blokować rozwój, bo to też przestymulowanie, a niemowlaki żłobkowe powinny się zatrzymywać w rozwoju na amen.
      • gnusmas12 Re: niemowle a telewizja 08.03.14, 11:25
        Murwa, weź Ty wrzuć na luz i czasem włącz własny rozum i zdrowy rozsądek zamiast łykać bezmyślnie wszystko co piszą w mądrych poradnikach i czego dowodzą "badania". To że artykuł jest opatrzony słowami "naukowy" , "badania" i podpisany nazwiskami pediatrów i mądrych głów nie znaczy że trzeba go traktować jako jedyną słuszną wyrocznię. Przecież telewizor to nie jest nowy wynalazek, - ilu przedstawicieli i przedstawicielek naszego pokolenia wychowało się na bajkach włączanych przez rodziców na video albo programach dla dzieci? Widzisz jakąś straszną szkodę jaką telewizja rzekomo wywołała w naszych umysłach? Ja i moim znajomi nie raz przesiadywaliśmy w deszczową pogodę przed TV, często spotykaliśmy się w domach innych dzieciaków żeby obejrzeć bajkę, serial dla dzieci itp i co? Większość moich znajomych jakimś cudem wyszła na ludzi, są normalnymi, rozgarniętymi, bystrymi i pełnymi radości życia matkami, ojcami, pracownikami. Nie rób z oglądania tv jakiejś patologii. Jedyna szkoda jaką może telewizja wywołać jest wtedy, kiedy rodzice w żaden inny sposób nie zajmują się dzieckiem i nie spędza ono czasu inaczej niż tylko siedząc wpatrzonym w ekran, ale chyba o takiej sytuacji żadna z forumek nie pisała. Mądrze dobrane programy i ograniczanie czasu spędzanego przed TV nie zrobi z dziecka kaleki więc wrzuć na luz i przestań straszyć matki "badaniami". Mam wrażenie że w tej pogoni za byciem idealną matką gdzieś gubisz zdrowy rozsądek, a co gorsza te radykalne poglądy szerzysz tu na forum jako jedyne słuszne, a matki które ośmielą się im sprzeciwić traktujesz niemal jak wyrodne, a przecież każda chce dobrze dla swojego dziecka.
        • murwa.kac Re: niemowle a telewizja 08.03.14, 11:30
          ale te artykuły to tylko przykład.
          nic nie stoi na przeszkodzie, zeby poszukac wiecej, innych zrodel, tak?

          co Ty w ogole porownujesz?
          siedzenie przed TV kilkulatka/kilkunastolatka a niemowlecia?
          przypominam, ze mowimy o ogladaniu TV przez NIEMOWLAKA, a nie starszych dzieci i mlodziezy.
          i to jeszcze ogladaniu calodniowym.
          wszystko jest dla ludzi i w rozsadnych ilosciach nie szkodzi.
          ale
          niemowlakowi tv jest doskonale zbedna i nie przynosi ŻADNYCH korzysci.
          • kriss_1 Re: niemowle a telewizja 08.03.14, 11:38
            Dodam jeszcze, ze nie przynosi korzyści, a moze - w świetle aktualnej wiedzy- przynieść szkody, wiec sadzanie NIEMOWLAKA przed tv jest swoistym eksperymentem na nim- jak sie uda i nic sie nie stanie, bedzie można powiedzieć- a mój siedział i żyje!
            • kriss_1 Re: niemowle a telewizja 08.03.14, 11:40
              W przypadku autorki- rozkładającej choroby itp krótkotrwale chyba sama bym użyła tvsmile ale nigdy nie ośmieliłabym sie udowadniać, ze takie regularne postępowanie jest w porządku.
        • wuika Re: niemowle a telewizja 08.03.14, 17:33
          Ale przesiadywaliście przed tv w niemowlęctwie? Roczniakami będąc zbieraliście się w grupki i oglądaliście tv?
          • gnusmas12 Re: niemowle a telewizja 08.03.14, 21:27
            Nie pamiętam, czy rodzice sadzali mnie przed TV jako niemowlaka tongue_out Ale z dużą dozą prawdopodobieństwa powiem, że zapewne telewizor był włączony w mojej obecności, czyli ja w kołysce/ na kocyku a telewizor w tle. I podobnie pewnie było u innych dzieciaków. I co? I nic.

            Nie przesadzajcie z tym przesymulowaniem. A radio to niby co innego? A pstrokate zabawki DLA NIEMOWLAKÓW grające tysiąc głośnych dźwięków i melodyjek, świecące w różnych kolorach? A rodzeństwo biegające obok niemowlaka, wrzeszczące i roześmiane? Rodzina i znajomi mamy zaglądający co chwila do kołyski, zagadujący, rozbawiający malucha są niby mniej absorbujący dla dziecka niż TV? Albo wycieczka, spacer na miasto, tysiące nowych widoków, dźwięków, zapachów - to nie przesymulowuje? Czym się to niby różni od telewizji? Może od razu włożyć dziecko do szklanego klosza, żeby przypadkiem za dużo bodźców do niego nie docierało?

            Nikt nie mówi o sadzaniu niemowlaka przed TV na długie godziny, a o odbiorniku włączonym od czasu do czasu w tle. Weźcie to na zdrowy rozum. Co niektórym chyba macierzyństwo i strach przed popełnieniem najmniejszego błędu wychowawczego nieźle pada na zdolność logicznego myślenia.
            • murwa.kac Re: niemowle a telewizja 09.03.14, 07:29
              gnusmas12 napisała:

              CytatCo niektórym chyba macierzyństwo i strach przed popełnieniem najmniejszego błędu wychowawczego nieźle pada na zdolność logicznego myślenia.

              no, czytając Twoj post to widac bardzo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka