mmzmkm
19.02.14, 22:47
Błagam, napiszcie, czy wasze dzieci też tak miały. Mój syn ma dwa miesiące. Nadal kiepsko skupia wzrok na ludzkiej twarzy. często jedynie spojrzy na mnie i przenosi wzrok na coś innego. czasem, gdy się uśmiecha, nie patrzy na mnie, tylko obok mnie. Nikomu nie udaje się uzyskać z nim połączenia wzrokowego w sytuacji, gdy jest noszony na rękach przodem, tzn. plecami do osoby, która go nosi, a twarzą do osoby, która stoi przed nim, mówi do niego i chce, by na nią spojrzał - nigdy nie patrzy. Dzisiaj wieczorem, gdy przestał już ssać pierś, zapatrzył się gdzieś (na ścianę?), nie spojrzał na mnie, karmicielkę (zresztą rzadko to robi), a kiedy się do niego odezwałam (cicho i czule), zrobił "wielkie" oczy i bardzo poruszony zaczął się rozglądać, ale nie zdołał znaleźć mojej twarzy i nie spojrzał na mnie. wydawał się zdziwiony, że w ogóle słyszy jakiś głos, jakby zapomniał, że jestem tuż obok, jakbym wyrwała go z jego własnego świata. nie przestaje mnie prześladować myśl, że to autyzm. wiem, że za wcześnie na taką diagnozę, ale jestem załamana, mimo że byliśmy już i u okulisty (wszystko jest w porządku) i u neurologa - uznał, że na razie wszystko jest w normie wieku i kazał obserwować. zlecił też badania - cytomegalia, tarczyca, aspat i alat - wszystko ok. A jednak nie mogę wyzbyć się strachu, że coś jest nie tak. błagam, pomóżcie...