Dodaj do ulubionych

Placz i sąsiedzi

05.03.14, 13:59
Ok, wątek dziwny, mąż nie widzi problemu, a ja...chyba tak sad
Otóż wynajmujemy mieszkanie w kamienicy(wspólnota), generalnie starsi ludzie. Nasz synek jest wg mnie bezproblemowym dzieckiem(nie mam porownania, moze inne są jeszcze bezproblemowsze wink , ale wiadomo - czasem płacze. I tak się czasem zastanawiam, czy nie przeszkadza to sąsiadom? Czy zwrócił wam kiedyś ktoś uwagę, że wasze maleńkie dzieci są za głośne? Że prosze je uciszyć itp?
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: Placz i sąsiedzi 05.03.14, 14:08
      tak. Kiedys przyszla sasiadka z dolu ze skarga i pretensjami. Inna sasiadka mnie uspokoila, mowiac, ze placz naszego dziecka to pryszcz w porownaniu z halasami burd i awantur rodzinnych, jakie sasiedzi z dolu urzadzali latami po pijanemu.
      Tak wiec wrzucilam na luz.
      • black_magic_women Re: Placz i sąsiedzi 05.03.14, 14:18
        Dzięki smile Też tak sobie czasem myślę, że państwo doktorostwo jak się za bardzo "złoi" to dużo gorzej drze gęby, tyle tylko, że my wynajmujemy, a oni są na swoim...
        • panirogalik [...] 09.03.14, 15:07
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • matijka Re: Placz i sąsiedzi 05.03.14, 14:17
      Jeszcze nikt nam nie zwrócił uwagi, ale myślę, że to kwestia czasu po tym, co ostatnio urządza moja córkawink Parę dni temu myślałam, czy ktoś nie zadzwoni po policję, bo tak wrzeszczała...Na szczęście w moim bloku niemowlaków pod dostatkiem, więc nie tylko moje słychać, choć z pewnością jest liderką w "słyszalnośći"wink
    • az-82 Re: Placz i sąsiedzi 05.03.14, 14:19
      Nikt nam nigdy złego słowa nie powiedział. Na początku też się stresowaliśmy, że przeszkadzamy sąsiadom, jak mała miała kolki i potrafiła w nocy przez godzinę płakać. Mąż spytał sąsiada, którego mieszkanie przytyka do pokoju córeczki i sąsiad odpowiedział, że raz jego żona słyszała małą jak wstała w nocy do łazienki.
      Wyluzowaliśmy.
      Tak na prawdę, to co zrobisz? Dziecko to dziecko, czasem płacze i wszyscy muszą to zrozumieć. Przecież nie zostawiasz dziecka do wypłakania tylko starasz się pocieszyć, żeby przestało jak najszybciej.
    • 3meg.1983 Re: Placz i sąsiedzi 08.03.14, 22:43
      U mnie w bloku mieszkają sami młodzi. A co za tym idzie wysyp niemowlaków. Jak nie jedno płacze to drugie, trzecie itd. Syn sąsiadów pod nami uwielbia uderzać w kaloryfery to dopiero wkurza ale co zrobisz. To tylko małe dorastających bąbelki. Wiec nikt na nikogo nie donosi.big_grin
    • panirogalik [...] 09.03.14, 15:04
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • panirogalik Re: Placz i sąsiedzi 09.03.14, 15:08
        i jeszcze jedno, niech się cieszą, ze nie rodziłam w domu bez znieczulenia.
    • aaaniula Re: Placz i sąsiedzi 09.03.14, 20:04
      Nie wiem jak sąsiedzi nas znoszą. Syn budzi się o 4.30 i potrafi krzyczeć, śmiać się, płakać. Jest głośny. Często myślałam o tym jak to sąsiedzi odbierają, ale w końcu przestałam, bo dziecku, które ma pół roku czy rok nie wytłumaczysz, że ma dłużej spać, nie płakać, nie krzyczeć, nie uderzyć się itd.. Więc w sumie nic nie jestem w stanie zmienić. Przecież się nie wyprowadzę. Sąsiedzi pod nami mają córcię- wulkan energii, więc wiedzą o co chodzi. Sąsiedzi obok potrafią robić burdy pół dnia, więc się nie przejmuję. Nad nami młody chłopak, który wiecznie imprezuje i rzuca nam pety na parapet więc też mam to gdzieś. Chyba taki urok bloku, choć powiem szczerze, że sąsiedztwo rodziny z małym dzieckiem może być uciążliwe...
    • black_magic_women Re: Placz i sąsiedzi 13.03.14, 13:05
      puszystykocyk napisał(a):

      > Dziecko czasem musi płakać, chociaż zawsze tak jakoś mi głupio, że przeszkadzam
      > sąsiadom – sama nie chciałabym, żeby ktoś mi zbyt często przeszkadzał.

      O właśnie! To, że dzieci płaczą i krzyczą i śmieją się głośno, to ja wiem i rozumiem. Ale zdaję sobie sprawę, że to MÓJ ukochany chłopczyk.Ja go urodziłam i w raz z mężem wychowuję. Niestety zdaję sobie sprawę jak to może być uciążliwe dla innych, niespokrewnionych osob. Pocieszam się, że nie płacze dużo, a i sąsiedzi mają swoje za uszami, ale mimo wszystko...Dzięki za wszystkie rady!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka