Dodaj do ulubionych

dziecko i pies

12.03.14, 06:29
A właściwie 2 psy, i to raczej większe, wielkości do kolan, po ~25 kg każdy…… Czy macie doświadczenia w tym temacie? Mnie czeka powrót moich ukochanych psiaków, na razie są u moich rodziców ale niedługo wracają i zastanawiam się czy wy mając małe dziecko i psa podejmowałyście jakieś dodatkowe kroki bezpieczeństwa typu kojec dla malucha, no nie wiem…. Psy są usposobienia raczej pogodnego i łagodnego, ale ja zawsze powtarzam że pies to pies, kieruje się instynktem. Dlatego pytania czy gryzą były dla mnie zawsze głupie; nie, połykają w całości wink Kurczę no sama nie wiem, z jednej strony ciesze się, że wracają ale z drugiej boję. Widuję na spacerach ludzi z małymi dziećmi i jeszcze większymi, wręcz wielgaśnymi psami i jakoś się mają wink Dodam, że psy miały już okazję poznać moje dziecko, najpierw była mega ciekawość i onieśmielenie, ale teraz przyjmują go normlanie, wręcz raczej olewka gdy leży obok. Czasem podejdą, poliżą, powąchają, no a jak ma pakunek w pampie to już w ogóle radość wink
Obserwuj wątek
    • az-82 Re: dziecko i pies 12.03.14, 06:56
      Mam psa i dziecko. Pies NIGDY nie zostaje sam na sam z dzieckiem. Tak jak mówisz, pies to pies. Może być kochany i słodki, ale nie wiesz, czy choćby niechcący nie zrobi dziecku krzywdy.
      • jotka_k Re: dziecko i pies 12.03.14, 08:25
        mam psa (sznaucera olbrzyma) i dwoje dzieci
        i z doświadczenia zastanawiam się jak można twierdzić, że pies NIGDY nie zostaje sam z dzieckiem
        chodzisz cały czas za dzieckiem czy za psem ?
        u mnie zdarza się, że pies idzie do pokoju dzieci gdy one się tam bawią, albo cała trójka spotyka się w salonie albo nawet gdy ja idę do wc to dzieciaki przechodzą koło psa i sa wtedy sami wink

        wiadomo, na dłuższy czas bym ich samych nie zostawiła ale znam swojego psa i swoje dzieci wink
        • giba116 Re: dziecko i pies 12.03.14, 11:04
          Jotka_k: "...ale znam swojego psa i swoje dzieci"

          Jotka, nie obraź się ale każdy rodzic dziecka, któremu zwierzę krzywdę zrobiło tak właśnie mówił.
          • jotka_k Re: dziecko i pies 12.03.14, 11:57
            znam swojego psa i swoje dzieci i wiem, ze idąc do wc na 2 minuty mogę ich spuścić z oka wink
            giba116 napisał(a):

            >
            > Jotka, nie obraź się ale każdy rodzic dziecka, któremu zwierzę krzywdę zrobiło
            > tak właśnie mówił.
            • giba116 Re: dziecko i pies 12.03.14, 14:45
              A jaka jest różnica pomiędzy zostawieniem dziecka ze zwierzęciem sam na sam przez 2 minuty a przez 10 minut?
              Wsadzenie psu palca w oko i jego odruch obronny w postaci ugryzienia czy drapnięcia to sekundy.
              Odpowiedź na Twój post poniżej : dziecko można wsadzić na chwilę do łóżeczka, rozstawić towarzystwo w innych pokojach. Opcji jest masa.
              Robisz jak uważasz, ale argument, że znasz swoje zwierzęta i dzieci jest do kitu. Przypadków pogryzień jest masa i to właśnie przez te spokojne i ułożone zwierzęta, bo chyba nikt o zdrowych zmysłach nie zostawia agresywnego psa z dzieckiem.
              • jotka_k Re: dziecko i pies 12.03.14, 15:17
                wsadzić do łóżeczka, rozstawić po kątach powiadasz?
                a masz Ty w ogóle dzieci ? big_grin
                • giba116 Re: dziecko i pies 12.03.14, 19:23
                  A owszem.
                  I zwierze do tego rowniez kilka razy w miesiacu po pare dni (zajmuje sie nim kiedy rodzice wyjezdzaja).
                  I wyobraz sobie, ze da sie w momencie nieobecnosci odseparowac zwierze od dziecka. Nie klatkujac dziecka na wieki wiekow i nie wsadzajac do kata, jak starasz sie wyolbrzymic to co napisalam wczesniej.
                  • jotka_k Re: dziecko i pies 12.03.14, 20:02
                    aha, kilka razy w miesiącu
                    no to ok wink
                    • giba116 Re: dziecko i pies 12.03.14, 20:16
                      Rozumiem ironie, skoro to tak istotne czy moje dziecko zyje ze zwierzeciem przez 15 czy 30 dni w miesiacu to zauwaz, ze w watku pisza rowniez osoby, ktore maja wlasne zwierzeta. I nie widza problemu w rozdzieleniu dziecka i psa na czas nieobecnosci. Ale spoko... U Ciebie sie nie da.
                      EOT z mojej strony.
        • boo-boo Re: dziecko i pies 12.03.14, 11:14
          Owszem da się. Pis jest tylko psem i NIGDY nie powinien być sam na sam z dzieckiem.
          Piszę z doświadczenia.
          • jotka_k Re: dziecko i pies 12.03.14, 11:59
            to kogo bierzesz ze sobą do wc, dzieci czy psa?
            sama nie zostawiłabym dzieci sam na sam z psem na dłużej, ale mieszkając ze zwierzem NIE MA OPCJI żeby w ciągu dnia nie zdarzyły się sytuacje gdy pies i dzieci znajdą się sam na sam w jednym pomieszczeniu
            stąd nie wierzę w to "nigdy"
            boo-boo napisała:

            > Owszem da się. Pis jest tylko psem i NIGDY nie powinien być sam na sam z dzieck
            > iem.
            > Piszę z doświadczenia.
            • boo-boo Re: dziecko i pies 12.03.14, 20:45
              Kogo zabieram ? - kogo mi w danym momencie łatwiej.
              Możesz sobie wierzyć w co chcesz- nie ma takiej opcji, żeby moje dzieci zostały sam na sam z ON-kiem- NIGDY.
    • elkhalisi Re: dziecko i pies 12.03.14, 08:44
      W miare ulozone psy dziecku nie powinny nic zrobic zwlaszcza gdy jest na razie typem lezaco-noszonym. Problem zaczyna sie przy raczkowaniu. Dla mnie jednak gorszy jest syf i wszechobecne klaki psa ktore wczesniej mi tak nie przeszkadzaly, teraz doprowadzaja do bialej goraczki. Do tego dawanie glosu psa- na dzwieki z zewnatrz, dziecko sie budzi z placzem. A i jeszcze powroty Pana z popoludniowej zmiany- pies robi rozpierduche ze szczescia a dziecko sie budzi.
      • boo-boo Re: dziecko i pies 12.03.14, 11:17
        "W miare ulozone psy dziecku nie powinny nic zrobic ...."
        Większej bzdury nie słyszałam.
        Potem z tv albo prasy można się dowiedzieć, że dziecko zostało pogryzione/zagryzione prze ulubieńca rodziny- a był taki spokojny i dobrze ułożony.....
        • az-82 Re: dziecko i pies 12.03.14, 11:26
          Mój pies jest "w miarę ułożony" - wypełnia wszystkie moje komendy, zna masę sztuczek, pozwala podejść do swojej miski w trakcie jedzenia.
          Nie zmienia to faktu, że nie mam do niego pełnego zaufania, albo może właśnie mam. Ufam, że wciąż, po 11 latach znajomości może zrobić coś, czego nie jestem w stanie przewidzieć.
          Sprawa jest prosta, zawsze mam dziecko na oku, nigdy nie zostawiam bez nadzoru, jak dziecko przemieszcza się po mieszkaniu, to pies jest w swoim pokoju za furtką. Podwójna furtką, tak że jak dziecko przełoży rękę między szczeblami, to nie dosięgnie psa.
          Mam ten komfort, że mam miejsce dla psa, gdzie może spokojnie sobie leżeć, nie napastowany przez dziecko i nie przeszkadzający biegającemu dziecku.
          Jeśli nie ma takiej przestrzeni, gdzie można psa odgrodzić, to przynajmniej pies powinien mieć klatkę, gdzie można go zamknąć chociaż na krótki czas, jeśli jest taka potrzeba i gdzie będzie miał swój azyl.
    • marcowa_aprilla Re: dziecko i pies 12.03.14, 12:05
      ja mam dwie suki, owczarka niemeickiego i kundelka dużego, czyli psy spore
      są z nami od 2 lat, wiec dosc jeszcze młode i temperamentne
      nie ma żadnego problemu, owszem pilnuje całe towarzystwo, psy generalnie nie interesują się synkiem, jedynie jak on skads wraca to czasem go wyliżą ale juz coraz mniej smile
      on je czasem zaczepia jak lezą, ale pod naszą kontrolą, pokazuje ze mozna aja aja robic, a często jest juz tak ze mowie zostaw pieska, piesek odpoczywa i mlody odchodzi
      a jak jednak psa dorwie to ten wstaje i idzie spac gdzies indziej
      mam o tyle wygodnie ze mieszkamy na wsi, wiec psy są duzo na podwórku
      i oczywiscie samych ich nie zostawiam, ale nie zawsze mam ich na oku, czasem kilka sekund nie widze, np pies jest w pokoju, ja z mlodym w kuchni po czym synek idzie sam do pokoju
      do klakow sie przyzwyczaiłam, najpierw tez mnie to wkurzalo, ale codziennie odkurzam i tyle
    • momoneymoproblems Re: dziecko i pies 12.03.14, 14:54
      raczej kojec dla psów nie dla dziecka..dlaczego psy maja miec wiecej swobody? nigdy nie miałam psa i nie będę miała i nie wiem co bym zrobiła na Twoim miejscu, jeśli psy nie mogą zostać tam gdzie dotychczas przebywały to może niech w domu biegają w kagańcach? Przynajmniej na początku, zobaczysz jak reagują na dziecko, czasami pies potrafi zaatakować z zazdrości o małego domownika...
    • tankky Re: dziecko i pies 12.03.14, 18:45
      Ja mam dwa psy. Chihuahua i Shi-tzu. Psy śpią z synkiem, bawią się , liżą i jest git gitara. Nie boję się, że coś się stanie, bo oba razem wzięte są mniejsze od synka tongue_out big_grin
      • boo-boo Re: dziecko i pies 12.03.14, 20:48
        To teraz sobie wyobraź jak ten mniejszy piesek zaatakuje dziecko i to tak niefortunnie, że w twarz-okolice oczu....
        • tankky Re: dziecko i pies 12.03.14, 21:08
          prawie z krzesła ze śmiechu spadłam
          • boo-boo Re: dziecko i pies 13.03.14, 09:47
            Ja też- jak czytam takie dyrdymały jak twoje.
      • arya82 Re: dziecko i pies 12.03.14, 21:43
        > Ja mam dwa psy. Chihuahua i Shi-tzu. Psy śpią z synkiem, bawią się , liżą i jes
        > t git gitara. Nie boję się, że coś się stanie, bo oba razem wzięte są mniejsze
        > od synka tongue_out big_grin

        No coz, jestes poprostu nieodpowiedzialna, brak Ci wyobrazni, zdrowego rozsadku I wiedzy nt. zwierzat. Pewnie jestes z tych wlascicielek pieseczkow ktore rzucaja haslami typu "Alez moj piesek napewno nie ugryzie".
        I zprzeczywiscie rozmiar pieska ma wielkie znaczenie wink kiedy mu cos odbije do glowy, badz instynkt wezmie gore...no chyba, ze twoje pieski sa szczerbate...
        • tankky Re: dziecko i pies 12.03.14, 22:37
          Otóż sądzę, że ani wiedzy ani zdrowego rozsądku mi nie brakuje. Psami zajmowałam się swojego czasu zawodowo. Nie twierdzę też, że mój pies nigdy nikogo nie ugryzie, uważam to za bardzo mało prawdopodobne, nie napisałam nigdzie, że zostawiam psy same z dzieckiem. To jest niemożliwe do zrealizowania nawet w moim mieszkanku. Co do szczerbatości to akurat zgadłaś jeden z piesków jest szczerbaty pozostały mu 2 zęby wink Jeśli chodzi o spadanie z krzesła to po prostu wyobraziłam sobie jak mój szczerbaty 1,5 kilowy piesek rzuca się na 9 kilowe dziecko i je dotkliwie kąsa. Ale zgadzam się, że ze zwierzętami trzeba uważać.
          • boo-boo Re: dziecko i pies 13.03.14, 09:50
            Moja znajoma tez uważała, że małe jest piękne i mały piesek krzywdy nie zrobi- dopóki jej jamnik prawie nosa nie odgryzł jednym kąśnięciem i oka nie pozbawił.

            "Psami zajmowałam się swojego czasu zawodowo."
            Buahahahaaaa- współczuję psom i właścicielom.
            • az-82 Re: dziecko i pies 13.03.14, 10:06
              Myślę, że niezależnie od rozmiaru psa i od tego, czy ma zęby, czy nie, wyniki ugryzienia byłyby podobne.
              Pies nie gryzie po to, żeby wbić zęby głęboko w człowieka. Dla niego jest to sposób na skarcenie, ma zaboleć, ale nie ma zranić. Dlatego po ugryzieniu psa zostają siniaki, a nie straszne rany kłute. I bezzębny pies takie same siniaki zostawi.
              Oczywiście u maleńkiego dziecka może się okazać, że rączka będzie zmiażdżona.

              To o czym piszę to jest typowe "pogryzienie" przez psa, który został wytrącony z równowagi przez domownika. Nie piszę o przypadkach rozwścieczonego, agresywnego psa, szarpiącego zębami na oślep, bo o takich właśnie przypadkach trąbią w mediach, ale takich przypadków jest zdecydowanie mniej.
    • pancia-jancia Re: dziecko i pies 12.03.14, 20:02

      Mam dwa psy i dwójke dzieci - 3,5 roku i 9 miesięcy. Psy to beagle i labrador - suki. nigdy nie zostawiam psów samych z dziecmi bo wiadomo pies to pies a dzieci są często niedelikatne więc trzeba pilnować ale mam porobione bramki i miejsce dla psów zeby miały spokój. Psy są przyjaźnie nastawione do dzieci, beagle tylko nie lubi jak się mu przeszkadza w spaniu. teraz jak młodsza raczkuje to raczej psy są wtedy za bramką ale kontakt mają. Uczę młodszą pod nadzorem delikatnego głaskania, psy się cieszą ale nie pozwalam żeby się na nie kładła, ciągała za uszy itp. Ogólnie w niczym mi nie przeszkadzają, spacery z wózkiem i psami też są możliwe - spacerujemy razem codziennie ok. 2 godziny dziennie. Jeszcze pamiętam na początku jak młoda miała ok. 3 miesiące i sobie lezała na podłodze to beagle podchodził, machał ogonem, czasem liznęła a mała się strasznie cieszyła. Psy mamy od dwóch lat - starszy miał jakoś rok i 3 miesiące jak wzielismy pierwszego i 2,5 roku przy drugim. Ogólnie to uważam że dom bez psa to jakiś dziwnie pusty i nie wyobrażam sobie nie mieć psów. Jak przynieśliśmy młodszą ze szpitala to psów jeszcze nie było - były w psim hotelu na czas mojego pobytu w szpitalu i celowo do domu przyjechało najpierw dziecko, potem wróciły psy (tak podobno lepiej że jak psy wracają dziecko już jest) psy ją obwąchały i już, potem czasem beagle zajrzała do wózka i merdała ogonem ale jak pisałam wcześniej zawsze wszystko pod nadzorem.
      • twitti Re: dziecko i pies 12.03.14, 21:30
        Chyba zalezy to tez od wieku dziecka. Synek ma 6m. Na razie zostawiam go np na macie i wychodze na chwile z pokoju. Pies zwykle spi na swoim poslaniu. Ale jak bedzie raczkowal i bedzie starszy, to bede bardziej pilnowac. Moja starsza corka najgorsza byla w wieku 2-3 lat. Wtedy musialam ostro pilnowac, zeby nie zrobila psu krzywdy. Teraz jest lepiej. Zostawiam czesto ja sama, ale szczerze to wczesniej upewniam sie ze jest czyms zajeta. Z reszta moj pies zwykle chodzi za mnasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka