Dodaj do ulubionych

Spanie razem

03.06.14, 21:48
Drogie forumowiczki. Uwielbiam spać z moją 5msc córą. Śpimy razem w dużym łóżku, nawet zdarza się w czasie jej drzemek, ja też sobie wtedy ucinam wink piszę o tym na forum, nie szukając rad jak przestać spac razem, jak odkładać, jak nauczyć samodzielnego zasypiania. Piszę, bo zastanawiam się czy jestem przypadkiem rzadkim? Wsród znajomych wszystkie dzieci śpią w swoich łyżeczkach i rodzice chwalą się, że nie śpią razem. Ja sobie nie wyobrażam spania osobno uncertain mała ma swoje lozeczko i czasem tam spi 1-2h w nocy kiedy np z mężem mamy chwile dla siebie wink ale szybko przenoszę ją do nas, wcale nie jest tak że Mała głośno się tego domaga. Po prostu czuję, że tak jest dla nas wszystkich najlepiej, że córeczce jest ciepło i mnie jest ciepło od niej. Uwielbiam słuchać jak oddycha, patrzeć na nią gdy spi z piersią w buzi. Czy też tak macie, że wolicie spac razem niż osobno? W realu tak Wsm wychodzi, czy raczej odkładacie z różnych powodów?
Obserwuj wątek
    • tankky Re: Spanie razem 03.06.14, 21:56
      Ja wolę osobno, ale niestety kończy się, że śpimy razem.
      • bisiek10 Re: Spanie razem 03.06.14, 22:00
        Od 19tu miesiecy (z malymi przerwami) spimy razem.I nie ukrywam ze fajnie bylo gdyby mala juz sie przeniosla do swojego lozeczka smile
    • illegal.alien Re: Spanie razem 03.06.14, 21:58
      My śpimy w czwórkę smile oboje lubimy spać z naszymi dziećmi - starsza córka sypia czasem u siebie, ale ponieważ zasypia prawie zawsze u nas, to czesto tu potem zostaje smile
    • malgosiek2 Re: Spanie razem 03.06.14, 22:00
      No, cóż ja sobie nie wyobrażam spać "wetknięta" w kąt, śpiąc na jednym boku przez pół nocy nie mając większych szans na zmianę pozycji i mieć na szyi/twarzy nogę dziecka.
      Po drugie lubię w łózku mieć przestrzeń, po trzecie śpię dość niespokojnie, rozwalam się i rzucam po łóżku.
      Dlatego dla mnie spanie z dzieckiem w jednym łóżku jest nie komfortowe.
      Ale jak co komu pasuje.
    • giba116 Re: Spanie razem 03.06.14, 22:02
      Przed porodem nie wyobrazalam sobie sytuacji, ze mialabym spac z dzieckiem. Nie bylo o tym mowy!
      Do 6 miesiaca chyba corka spala sama w lozeczku. Potem zaczely sie coraz czestsze pobudki i z tego powodu trafila do nas do lozka. I tak nam sie spodobalo spanie w 3-ke, ze jak przez pewien czas lepiej spala i pierwsze spanie miala w lozeczku to nam tak pusto bylo we 2-ke smile
    • aneczkakp Re: Spanie razem 03.06.14, 22:04
      U nas młoda śpi w łóżeczku bo mamy za małe łóżkowink ale nad ranem po karmieniu biorę ją do nas. Mąż na jednej połowie, młoda w poprzek łóżka, a dla mnie zostaje jakieś pół metra- zwijam się jak kot w kłębek, a potem dziwię się że bolą mnie wszystkie kościwink za to dzidzia pośpi do jakiejś 7-8, a jaka jest zadowolona, gdy w weekendy się budzi i ma nas oboje obokbig_grin
      • libretinka Re: Spanie razem 03.06.14, 22:10
        My śpimy razem prawie 2 lata, czasami tez sie nie wysypiam, ale uwielbiam mieć syna obok siebie. Trzeba pomyśleć o wyprowadzce małego, ale ciagle to jakoś odkładamy.smile
    • ewulka4982 Re: Spanie razem 03.06.14, 22:10
      My spimy razem, chociaz na poczatku miala swoja kolyske. Ale maz stwierdzil, ze jest taka malutka i niespokojnie oddycha i pomimo moich protestow, wzial ja do nas. No i tak juz zostalo. Na poczatku bylam niezadowolona, bo wiedzialam, ze teraz to juz koniec i bedziemy tak spac nie wiem jak dlugo. Ale uwielbiam z nia spac. Czuc, jak sie do mnie przytula, jak szuka piersi, sluchac jak oddycha. Za to maz teraz troche zaluje, bo sobie strzelil samoboja z seksem wink ale trudno, jakos sobie radzimy wink Teraz tylko sie zastanawiamy, kiedy Emi bedzie gotowa przeniesc sie do swojego lozeczka, ale sadze, ze niepredko smile
    • murwa.kac Re: Spanie razem 03.06.14, 22:22
      od pierwszej nocy spimy we trojke. syn ma 2,5 roku, a nam w dalszym ciagu ciezko go do swojego lozka przeprowadzic. nie dlatego, ze sie nie daje, tylko dlatego, ze po prostu to uwiebiamy i na dzien dzisiejszy nie wobrazamy sobie inaczej.
      zreszta - ja nie lubie spac sama. nie znosze, nienawidze. dlaczego mialabym skazywac na samotnosc w lozku malenkie dziecko? ktore mnie i taty po prostu potrzebuje?
    • momoneymoproblems Re: Spanie razem 03.06.14, 22:33
      Spie z synkiem bo w ten sposób kiedy sie przebudzi jestem w stanie szybko zareagować i go położyć zanim na dobre sie obudzi. Jak spał w swoim pokoju słyszałam dopiero jak płakał a wtedy długo musiałam go lulac zanim znowu zasnął. Poza tym co tu ukrywać uwielbiam z nim spać, to cudowne uczucie. czasami synek popłakuje przez sen wtedy go głaszcze po główce i całuje a on sie uspokaja wiec jakoś ten komfort snu mu jednak swoją obecnością poprawiam, myśle ze dziecko śpi lepiej czując bliskość mamy chociaż spanie oddzielnie tez ma swoje plusy..
    • hermenegilda_zenia Re: Spanie razem 03.06.14, 22:41
      Mamy wielkie łóżko i śpimy razem w trójkę od 3 lat. Nie zamierzam dziecka zmuszać do wyprowadzki dopóki nie będzie gotowe, wszyscy się wysypiamy - zresztą jeszcze nie tak dawno temu jak ludzie np. na wsi mieszkali w domach jednoizbowych to i kilkanaście osób spało pokotem i jakoś nikt nie narzekał.
    • mruwa9 Re: Spanie razem 03.06.14, 23:10
      mam trojke calkowicie bezlozeczkowych dzieci. Poniewaz starsza dwojka w sumie przespala moze z 5 nocy w lozeczku, dla najmlodszego w ogole nie zaplanowalismy grata, na ktorego i tak nie bylo miejsca w mieszkaniu. Programowo i planowo spalo z nami w lozku.
      Gdy przyszla pora, wszystkie bezbolesnie i bez jednej przelanej lzy ( za to w radosnych podskokach) , daly sie eksmitowac do wlasnych lozek we wlasnych pokojach.
      • kina82 Re: Spanie razem 03.06.14, 23:19
        mruwa9, żebym ja była taka mądra jak Ty to bym uniknęła 5 m-cy stawania na głowie gdzie w maleńkiej sypialni ulokować maleńkie, specjalnie wyszukane łóżeczko. Córka w tym łóżeczku spędziła chyba jedną noc, a tak to śpi z nami z wyboru - naszego. Łóżeczko robi na razie za przewijak. Ale starszy syn nie spędził z nami ani jednej nocy, od początku spał sam.
    • boo-boo Re: Spanie razem 03.06.14, 23:19
      Dwójka dzieciaków- każde nie łóżeczkowe-łóżeczko służy jako wieszak na kocyki etc. Starszak już śpi na swoim- mamy więcej miejsca w łóżku dla naszej trójki.
    • semi-dolce Re: Spanie razem 03.06.14, 23:45
      Śpimy razem, już z drugim dzieckiem. Często z dwójką na raz. Znajomi nie wiem, nie jest to akurat temat naszych rozmów, nikt się nie chwali spaniem/nie spaniem z dzieckiem.

      Ale przy drugim mam jednak kołyskę, taką tradycyjną na płozach (przy pierwszym miałam łóżeczko - kompletnie zbędny grat) i była ona niezastąpiona przy bólach brzucha kiedy młody miał jakieś 1,5 miesiąca, teraz nadal służy do dziennych drzemek, łatwo też w niej młodego wyciszyć i uśpić kiedy ma zły dzień, zły wieczór, marudzi i płacze.

      Ja również nie wyobrażam sobie spania osobno, jakoś tak nieswojo się czuję nie mając dziecka blisko siebie, ale to pewnie do przejścia, najbardziej natomiast nie wyobrażam sobie wstawania w nocy na karmienia, zdecydowanie wolę otworzyć jedno oko, zatkać dzióbek młodego piersią i spać dalej.
    • millagrossa Re: Spanie razem 04.06.14, 00:23
      Bardzo lubię spać z moją córką (8 m-cy). Jak była noworodkiem to miała swoje łóżeczko i tam ją odkładałam do spania, potem stopniowo coraz częściej ją brałam do naszego łóżka, ale bałam się jednak, że z niego spadnie. Teraz skończyło się na tym, że łóżeczko zostało złożone i zniesione do piwnicy, zafundowałam dla nas materac do spania (leży bezpośrednio na podłodze, więc mam spokój, że z niego nie spadnie) i śpimy na nim obie w dziecięcym pokoju. Wiem, że za jakiś czas trzeba to będzie ukrócić, ale póki karmię to jest mi tak wygodniej.
      • edek.z.krainykredek Re: Spanie razem 04.06.14, 07:49
        Taki materac to super sprawa. Tez mam, zwykły, najzwyklejszy gąbczasty, nie mam nerwa że dziecko spadnie. Próby odkładania były ale mi wygodniej spać z dzieckiem bo w nocy dalej karmie 2,3 razy. Może jak przestanę odłożę go do łóżeczka ale nie wiem czy to ja nie będę tęsknić i dam na luz wink
    • asia_i_p Re: Spanie razem 04.06.14, 07:37
      Dzienne drzemki raczej w łóżeczku (lepiej mi się karmi na siedząco), nocne spanie razem od pierwszej pobudki.
      • szonik1 Re: Spanie razem 04.06.14, 07:56
        Pierwsze 6 tygodni w koszu, potem w naszym łóżku. I tak już 2 lata. Wszyscy sobie chwalimy ten układ, bo mamy duże łóżko, jest przytulnie, ciepło i miłosmile
    • bea-luz Re: Spanie razem 04.06.14, 08:44
      Po powrocie ze szpitala spal w swoim lozku i dobrze mu bylo. Potem wzielismy go do siebie bo byl bardzo niespokojny, wyraznie tego potrzebowal. Potem bralam go do siebie na cala noc bo mial okres wiercenia sie wiec tym sposobem po prostu sie oboje wysypialismy- nie musialam do niego wstawac. Nie bylo w tym zadnego lubowania sie. Teraz jesli wstaje przed 6 too znow biore go do siebie bo mi sie nie chce przed 6 wstawac ale najbardziej lubie spac sama. Maly tez specjalnie nie narzeka, skoro dobrze mu sie w nocy wedruje po swoim lozeczku wink
    • zoja.anna Re: Spanie razem 04.06.14, 10:45
      Przez dwa miesiące starałam się odkładać do łóżeczka, bo głupia słuchałam mojej mamy i teściowej żeby trzeba od początku przyzywczajać bla bla bla. Efekt ja zasypiałam w fotelu karmiąc córkę potem odkładałam ją do łózeczka, po 10 minutach powtórka. w końcu zaczęła spać z nami i problemy się skończyły. Teraz ma 15 miesięcy i ja z nią śpię, tata wyeksmitowal się do salonu bo zrobiło się za ciasno, mała zaczęła się strasznie wiercić i tata sie do pracy nie wysypiał.
      • mat799 Re: Spanie razem 04.06.14, 11:39
        Ja wyeksmitowalam meza do salonu, bo maz sie strasznie wierci i chrapie i spie z corka juz od urodzenia. Jest nam super, spimy po 12 godzin razem w nocy. W dzien corka spi w lozeczku.
    • mamcia2014 Re: Spanie razem 04.06.14, 14:30
      TY uwielbiasz, DZIECKO uwielbia a co na to MĄŻ/PARTNER ? Nie wydaje mi się, by był super zadowolony że pomiędzy wami śpi dziecko.. ani się przytulić, ani nic.
      • tankky Re: Spanie razem 04.06.14, 14:54
        Mój mąż narzeka, ja narzekam, ale uwierz mi, że czasami inaczej się nie da jak pójść na kompromis. Zastanawiam się dlaczego udzielasz porad na forum Niemowlę jeśli jesteś jeszcze przed porodem?
      • illegal.alien Re: Spanie razem 04.06.14, 15:35
        Każdy sobie partnera według wlasnego klucza - ja miedzy innymi patrzyłam na to, jakie ma poglądy na wychowanie dzieci. Na szczescie okazalo sie, ze zbieżne z moimi i nie mam problemu.
        • murwa.kac Re: Spanie razem 04.06.14, 19:24
          illegal.alien napisała:

          Cytat Każdy sobie partnera według wlasnego klucza - ja miedzy innymi patrzyłam na to, jakie ma poglądy na wychowanie dzieci. Na szczescie okazalo sie, ze zbieżne z moimi i nie mam problemu.

          egzakly
      • mazurjanka Re: Spanie razem 04.06.14, 21:26
        W sumie dobre pytanie o męża. Też o tym myślałam przed porodem. Mąż sam proponuje, by córa spała z nami. I nie robi tego bo tak myśli, ale dlatego że tak czuje, mówi że to najlepsze dla nas wszystkich. Bo jest ojcem i też ma instynkt, ojcowski smile Nawet trochę mnie tym zaskakuje, ale super - nikogo nie muszę eksmitować ani mieć wyrzutów sumienia wobec męża. Gdy Mała spi z drugiej strony, mąż przytula się do mnie wink
        • murwa.kac Re: Spanie razem 05.06.14, 06:23
          mazurjanka napisał(a):

          Cytat ale super - nikogo nie muszę eksmitować ani mieć wyrzutów sumienia wobec męża. Gdy Mała spi z drugiej strony, mąż przytula się do mnie wink

          no własnie.
          nie rozumiem tych eksmisji meza/partnera z łozka.
          spokojnie mozna w trojke spac i sie wyspac.
          nigdy w zyciu bym sie nie zgodzila na uklad, ze ja spie z dzieckiem a partner osobno.
          • wicherka81 Re: Spanie razem 06.06.14, 10:26
            Może jesteśmy z mężem dziwni, ale nigdy nie lubiliśmy się przytulać do zasypiania tongue_out Każdy się zawijał we własną kołdrę, układał tak jak lubi i zasypiał wink Więc dziecię w łóżku dla mojego męża nigdy nie oznaczało "odstawienia" wink Mamy duże łóżko, na którym się mieścimy we trójkę. A na małe sam-na-sam oddzielny pokój z łóżkiem, albo też inne miejsca tongue_out
    • leminia Re: Spanie razem 04.06.14, 14:46
      My spaliśmy w trójkę kilka razy (podczas wyjazdu) i nie wspominamy tego za dobrze. Mały się budził częściej niż zwykle a my to chyba co godzinę. Także u nas odpada, dobrze że młody nie protestuje i śpi u siebie wink
    • ewik-mysza Re: Spanie razem 04.06.14, 14:51

    • pederastwa Re: Spanie razem 04.06.14, 22:07
      Niestety, syn ma nawyk wstawania w środku nocy i domagania siężeby go mama zabrała z łóżeczka do swojego łóżka. Zaczęło się od zabierania do siebie na karmienie i tak już zostało, chociaż nie je w nocy już od daaaawna.
      No ale co zrobić. Trzeba przeczekać.
      Ale ja w ogóle ostatnio zdziczałam "łóżkowo". Najlepiej mi samej na wielkim materacu. Z dzieckiem mi ciasno, z mężem jeszcze gorzej wink
    • rulsanka Re: Spanie razem 04.06.14, 22:21
      Starszak strasznie kopał, więc jak już wyrósł trochę z kolek to wylądował u siebie. Od 10m znowu z nami, bo wolałam się wyspać niż co chwila wyciągać go z łóżeczka łamiąc sobie plecy. Od 18m w swoim dużym łóżku, w którym kładziemy się z nim do usypiania. Teraz ma 6 lat i wieczorem któreś z rodziców chwilę z nim leży, jest czytanie, przytulanie. To miłe chwile, gdy młodszy już śpi i można pobyć ze starszakiem sam na sam.
      Młodszy nie kopał, śpię z nim od urodzenia w jego łóżku. Nie miał łóżeczka, tylko duży materac na podłodze. Jak ma lepszą noc, to idę do męża. A jak gorszą to tylko wieczór z mężem, a reszta nocy z młodszym. We 3 mi się źle śpi, czuję się osaczona.
      Lubię spać z dziećmi. Błogostan. Pięknie pachnie, przytula się. Ten czas tak szybko mija.
      Ale fakt, z wiercącym, kopiącym nie jest miło. Dlatego starszakowi postawiłam kiedyś ultimatum, jak jeszcze był niemowlakiem - wiercisz się, idę do siebie. Działało!
    • grajfrutt Re: Spanie razem 04.06.14, 23:17
      Ja nie lubię spać z malutkim dzieckiem bo się boję że mu głowę nakryję albo łokciem przyłożę itp. i przez te obawy śpię czujnie jak zając pod miedzą i rano wstaję koszmarnie niewyspana. I nie lubię spać ze starszym dzieckiem które się rozpycha, kopie i zaciekle walczy o większą część łóżka dla siebie. Ale okres pomiędzy maleńkim a starszym to tak, wtedy lubię jak taki mały człowieczek sobie śpi obok, posapuje i jest słodki jak aniołek smile Synek w swoim łóżeczku spał do ok 7-8 miesiąca, później po 1 pobudce na pierś do rana z nami w łóżku, a po roku od razu zasypiał w naszym łóżku. Jak miał trochę ponad 2 lata to odstawiłam go od piersi i potem dostał nowe "dorosłe" łóżko i śpi u siebie. Ale czasem przychodzi do nas i nigdy go nie odprowadzam, trudno, nie wysypiam się wtedy. Córeczka na razie śpi w łóżeczku, (ma 4 miesiące), ale ona w ogóle bardzo ładnie śpi, po karmieniu w nocy też ją odkładam i dalej śpi, zasypia sama, czasami nad ranem ok 6 jak się budzi na kolejne karmienie to lubi sobie dłużej pociumkać, a że ja wstaje ok 7 to już ją biorę do naszego łóżka i tak trochę przysypiam z nią przy piersi. Czasami rano jest nas czwórka smile
    • matka.madzi Od zawsze wolałam spać bez dzieci 05.06.14, 15:45
      I dzieci od urodzenia śpią w swoich łóżeczkach. Jeśli któreś w nocy bardzo płacze i nie może zasnąć, to jedno z rodziców wstaje, bierze na kanapę w salonie i dosypia z berbeciem do rana. Z córką to jeszcze jeszcze, ale z naszym synem to i umarły by się nie wyspał. Wierzga, meandruje po całym łóżku, popiskuje i robi ogólny mętlik. A jak śpi sam w łóżeczku to jest dwa razy spokojniejszy. Zasadniczo to mi wisi, jak kto śpi, może się i na żyrandolu bujać, ale alergicznie reaguję na wcinanie mi się między wódkę a zakąskę w tej kwestii.
      • ashraf Re: Od zawsze wolałam spać bez dzieci 05.06.14, 16:05
        U nas podobnie, z tymże nie praktykujemy dosypiania z młodym, bo on sobie tego nie życzy wink Wiadomo, że zdarza mu się w nocy obudzić (choć rzadko), bo miał zły sen czy chce wody, ale jego aktywność trwa kilka minut, po czym zasypia twardo i broń Boże, żeby ktoś go wtedy wyjął z łóżeczka, nosił czy przenosił - on chce mieć ciszę, spokój i ciemność. W tej kwestii najważniejsza jest zgodność całej rodziny - jeśli wszystkim pasuje takie lub inne rozwiązanie, to nie ma się co do tego wtrącać.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Spanie razem 05.06.14, 19:05
      My śpimy razem, ale szczerze mówiąc wolałabym chyba osobno. Też nie lubię spać sama (boję się duchów i potworów spod łóżka suspicious), ale nie lubię też tulenia się w łóżku - muszę mieć przestrzeń i możliwość zawinięcia się w kokon. Niestety z małym ssakiem to niemożliwe. Gdyby to jeszcze było po prostu spanie razem w łóżku, to by nie było aż takie męczące, ale mój zbój koniecznie musi spać przyssany do mnie, inaczej zaczyna się szukanie piersi, a jak mu nie dam, to za chwilę jest pobudka uncertain. Druga męcząca rzecz, to to że nie mogę się przykryć pod samą brodę - tylko wtedy nie marznę w nocy. No, ale dziedzic by się zagotował pod kołdrą i dodatkowo udusił, więc... Dlatego myślę, że trzeba będzie niedługo powziąć jakieś kroki do łóżkowej eksmisji - lokal zastępczy stoi pusty i gotowy do użytku smile
      • mamcia2014 Re: Spanie razem 06.06.14, 08:44
        współczuje ci . U mnie położna w szkole rodzenia powiedziała wprost: NIE DAJCIE SPAĆ DZIECKU PRZY TALERZU ( czyli piersi).

        • murwa.kac Re: Spanie razem 06.06.14, 09:01
          głupia położna i tyle.
          • murwa.kac Re: Spanie razem 06.06.14, 09:06
            i nie ma pojecia o fizjologii laktacji.
            z takiej poloznej bym zrezygnowala na starcie.
        • zoja.anna Re: Spanie razem 06.06.14, 09:02
          Mówić to sobie może wiele, wiesz?
          Ja jeszcze 4 dni przed porodem opowiadałam jak to corka będzie spac oddzielnie w łóżeczku żeby nie przyzwyczajać, etc. Efekt byl taki że do karmienia wstawalam, siadalam na fotel na ktorym sama usypialam, a potem odkladalam do łóżeczka i pk 10 minutach corka sie budzila. Spalam po 2h na dobę, mąż też. W końcu przestałam sie słuchać osób które nie znają mojego dziecka. Odkąd wzięłam córkę do łóżka to zaczęłam sie wysypiać.

          Jako przyszła matka jeszcze nic nie wiesz. Mozesz mieć plany, ale uwierz mi że pewnie żaden Ci z nich nie wypali. Nie wiesz jakie będziesz miała dziecko. Tak jak ja Np w ciąży myślałam o tych spacerkach spokojnych w gondoli, taaa jasne, córka w gondoli była moze z 5 razy bo inaczej była histeria.

          Myślisz że będziesz miała czas na przytulanie sie do męża i seks? Zapomnij. Po urodzeniu dziecka wszystko się zmienia i wraca do normy może po 2och latach. No chyba że będziesz matką która swoje dziecko będzie tresować.
          • ashraf Re: Spanie razem 06.06.14, 11:31
            Juz nie przesadzaj z tym seksem. Jak sie chce, to czas i miejsce sie znajdzie, a jak ochoty brak, to kazda wymowka jest dobra. Ja tam na zycie intymne po dziecku nie narzekam wink
            • zoja.anna Re: Spanie razem 06.06.14, 13:11
              No wlaśnie, jak sie chce smile Mi sie nie chciało, brakowało mi siły i seks też trochę bolał. No i ciężko było znaleźć dobry moment bo co odstawiłam córkę to po 10 minutach się budziła. Niestety nie stworzyła nam warunków na seks. Dopiero niedawno tak naprawde zaczyna wracać do normy.

              • ashraf Re: Spanie razem 06.06.14, 14:08
                No dobra, tobie się nie chciało, ale to nie jest reguła i nie wiem po co straszyć i pisać jak to będzie po porodzie beznadziejnie, a seks to już w ogóle incydentalnie do dwóch lat. Znam wiele kobiet, które mają przy niemowlęciu i starszym dziecku udany i regularny seks smile Noworodek, owszem, może dać w kość, ale przy starszym niemowlęciu chyba nie jest niemożliwe wygospodarowanie kwadransa czy pół godziny co jakiś czas? Ból faktycznie może być przeszkodą, to zresztą dla mnie kolejny argument za cc, ale ponoć też nie trwa wiecznie, więc nie generalizowałabym, że dziecko tak strasznie zmienia życie.
                • zoja.anna Re: Spanie razem 06.06.14, 14:47
                  Miałam cc a bolało niesamowicie, też się zastanawiam jak to możliwe, gin również i stwierdził, że to pewnie w mojej głowie siedzi.

                  15 minutowy seks? Raz na jakiś czas ok, ale cały czas? Niesatysfakcjonuje mnie taki seks.

                  Jak taki niemowlak ma bardzo płytki sen to uwierz mi ciężko jest wygospodarować nawet 15 minut, a po co zaczynać kiedy po 5 minutach trzeba przerwać? Moja córka spala dobrze tylko gdy ja lub mąż leżeliśmy obok niej. Taki typ niestety.

                  Piszę tak, bo ja będąc w ciąży właśnie naczytałam się jak to po urodzeniu zbytnio nic się nie zmieni i uwierzyłam że po połogu znowu będzie można się kochać codziennie. Prawie w depresję wpadłam po narodzinach córki bo miałam ciężkie spotkanie z rzeczywistością.
                  Teraz przyszłym matkom pisze się że nie będzie tak źle, że będzie wszystko dobrze, bo zapominamy jak było. A nie oszukujmy się było strasznie. Skurcze bolą jak cholera, a potem ciągle tylko płacz, kolki, zero snu, zero seksu i zero zrozumienia.

                  Ja pamiętam jak mówiłam mężowi w ciąży "korzystajmy póki możemy bo po porodzie nie będzie już można tak często i swobodnie" miałam na myśli seks. A mąż mowil ze nic się nie zmieni, ze po jakimś czasie wszystko wróci do normy. I co? W pierwszym roku kochaliśmy się raz na 3 miesiące, albo rzadziej, później raz na miesiąc lub dwa, a od miesiąca udaje nam się wyrobić normę raz w tygodniu. Suuper.

                  Nie twierdzę, że każdy tak będzie miał, ale jest takie prawdopodobieństwo.
                  • ashraf Re: Spanie razem 06.06.14, 15:05
                    Faktycznie dziwne - tzn. możliwe, że to kwestia nawilżenia przy kp, ale przy żelach nie powinno być problemów. Szybki numerek raz na jakiś czas nie jest zły, a na pewno lepszy, niż celebracja raz na miesiąc i susza pomiędzy wink No a jeżeli spanie z niemowlakiem źle wpływa na pożycie, to trzeba to przemyśleć, moim zdaniem, bo rodzina to też związek, a nie tylko dziecko. Choć ponoć wielu parom to nie przeszkadza i zajmują się sobą poza łóżkiem.
                    To co opisujesz, to jakiś kosmos i nie wierzę, że to jakakolwiek norma, na pewno nie przeszłabym nad tym do porządku dziennego. Ale dla nas to bardzo ważna sfera życia i organizujemy się tak, żeby znaleźć czas dla siebie, inne sprawy mogą poczekać wink
                    • zoja.anna Re: Spanie razem 06.06.14, 15:54
                      akurat to że spaliśmy z córką miało nie wiele do czynienia z rzadkim seksem. Ogólnie bardzo wymagające dziecko mam smile Teraz to już pikuś, ale na początku to była jakaś masakra.
                      • mazurjanka Re: Spanie razem 06.06.14, 18:01
                        zoja.anna a czy częstsza ochota na seks przyszła u Ciebie naturalnie, bez pomocy np psychologa? I czy nadal karmisz piersią? Podpytuję, bo u mnie podobnie. I zastanawiam się, czy czekać aż ochota sama nadejdzie, ale już tracę nadzieję. Mam wrażenie że godziny spędzone z Małą przy piersi zaspokajają moje potrzeby ponad normę wink
                        • zoja.anna Re: Spanie razem 06.06.14, 20:39
                          Cytatzoja.anna a czy częstsza ochota na seks przyszła u Ciebie naturalnie, bez pomocy np psychologa? I czy nadal karmisz piersią? Podpytuję, bo u mnie podobnie. I zastanawiam się, czy czekać aż ochota sama nadejdzie, ale już tracę nadzieję. Mam wrażenie że godziny spędzone z Małą przy piersi zaspokajają moje potrzeby ponad normę wink

                          Karmie nadal, już prawie 16 miesięcy. Ochota przyszła naturalnie. Wcześniej w ogóle seks mógł dla mnie nie istnieć, w ogóle nie miałam potrzeby ani chęci. Kiedy to się zmieniło? Tak stopniowo, jakoś około roku zauważyłam że raz na jakiś czas tą ochotę jednak mam. Taką większą zmianę zauważyłam całkiem niedawno, może ze 2 miesiące temu. No i zauważyłam że jakoś tak mniej zestresowani byliśmy po seksie, więc zaczęliśmy bardziej regularnie smile jak to się mówi apetyt rośnie w miare jedzenia smile przestałam mieć problem z suchością i przestało mnie boleć, więc i seks stał się przyjemniejszy.
                          • pederastwa Re: Spanie razem 06.06.14, 20:57
                            U mnie potrzeby seksualne wróciły w jakis miesiąc po ostatecznym odstawieniu dziecka od piersi. Do tego czasu - zero chęci, zero nawilżenia.
                  • murwa.kac Re: Spanie razem 06.06.14, 15:08
                    zoja.anna napisała:

                    Cytat Miałam cc a bolało niesamowicie, też się zastanawiam jak to możliwe, gin również i stwierdził, że to pewnie w mojej głowie siedzi.

                    a nie karmilas piersia?
                    jesli tak - mialo prawo bolec.
                    • zoja.anna Re: Spanie razem 06.06.14, 15:45
                      Karmię piersią cały czas. Później gdzieś wyczytałam, że bolało, bo karmiłam piersią.
        • mkw98 Re: Spanie razem 06.06.14, 09:56
          Osobliwe. Zwłaszcza, że noworodek często śpi i je jednocześnie. A analogia pierś-talerz też jest cokolwiek zwodnicza.
        • szonik1 Re: Spanie razem 06.06.14, 11:32
          A mi położna powiedziała, że 6 tygodniowe niemowlę JUŻ potrafi manipulować.
          Zero kompetencji, i u Twojej i mojej.
        • tankky Re: Spanie razem 06.06.14, 15:36
          Rany jaka żenada. To w jakimś dużym mieście ta szkoła rodzenia?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka