Wysokie progi, schody do sklepików osiedlowych, ciasnota na poczcie, wąskie przejścia w sklepach nawet w centrach handlowych, brak przejścia dla wózka tylko ten kołowrotek z koszykiem w ręku, itp. Itd. Można by wymieniać bez końca. Tak więc wiele miejsc omijam z dekady bo zwyczajnie do nich z wózkiem się nie zmieszczą. I to bez znaczenia czy gondola czy spaceriwka. Można na ręce wziąć, ok ale co wtedy z tym tatsbanem całym? Zostawić w niektórych miejscach strach.
Naprawdę teraz dostrzegam jak ciężko ludziom niepełnosprawnym na wozkach w naszej PL.
Kupimy nosidlo ale to jeszcze troche. Wtedy nawet ulubiony sklepik osiedlowy będzie dostepny

.