ewkam1 18.09.04, 18:52 Moj synek ma 2 i pol miesiaca i marze juz o tym zeby przestal ulewac. Kolki ma dosc rzadko, ale jednak sie zdarzaja... Za to ulewa za dwoch. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bognarek4 Re: Kolki, ulewanie... DO KIEDY??? 18.09.04, 19:30 kolki zazwyczaj przemijają po 3 miesiacach, z ulewaniem jest różnie - zazwyczaj stopniowo się zmniejsza (wraz z dojrzewaniem zwieracza przełyku), ale czasem utrzymuje się i do roku. Pzdr bognarek Odpowiedz Link Zgłoś
lidek0 Re: Kolki, ulewanie... DO KIEDY??? 18.09.04, 22:51 Ja kolki mam do tej pory /35 lat/ Odpowiedz Link Zgłoś
wadera77 Re: Kolki, ulewanie... DO KIEDY??? 18.09.04, 23:10 slyszalam, ze do ok.6 miesiaca - ulewanie. Moj ma 5 miesiecy i czekam z utesknieniem na dzien, kiedy przestanie ulewac... Odpowiedz Link Zgłoś
ewkam1 Re: Kolki, ulewanie... DO KIEDY??? 18.09.04, 23:11 Ale chyba nie drzesz sie wnieboglosy z ich powodu i nie karzesz sie nosic?? ))) Odpowiedz Link Zgłoś
wadera77 Re: Kolki, ulewanie... DO KIEDY??? 18.09.04, 23:24 czasami mam ochote )) wtedy, kiedy szykujemy sie do wyjscia - kiedys wychodzilam w 5 minut, teraz z malym ok. 20min. Po 20 minutach okazuje sie, ze zrobil na przyklad qpke, wiec znowu przebieranko, gotowi do wyjscia i w tym momencie maly pawik!!! wszystko mokre, maly znowu do przebrania... Zamiast drzec sie wnieboglosy, licze cicho do dziesieciu... Odpowiedz Link Zgłoś
ewkam1 Re: Kolki, ulewanie... DO KIEDY??? 18.09.04, 23:42 wadera77 napisała: > czasami mam ochote )) wierze Ci! ja tez dzis z malym po wielkich przygotowaniach i przebierankach wyszlam na spacer, po 15 minutach szybko wracalam do domu, wlasnie z powodu "qpki") mieszkam na 4 pietrze, spacer to dla mnie nie lada wyprawa! A moj post kierowalam do lidek0 odnosnie "Ja kolki mam do tej pory /35 lat/") Odpowiedz Link Zgłoś
anikwaw POLECEM NUTRITON 19.09.04, 21:10 już ten nutriton raz polecałam tutaj na forum...kurcze, jesczze ktoś pomyśli że tam pracuję albo ktoś mi za tę reklamę płaci )))) Ale zapewniam : NIE JESTEM PRACOWNIKIEM NUTRICII TYLKO MAMĄ USZCZĘŚLIWIONĄ ICH PRODUKTEM!!!! Dziewczyny, mój mały też potwornie ulewał, naprwdę dużo i często - niekiedy zaraz po posiłku, godzinę po posiłku, 2 godz. po posiłku.... takie never ending story!!! Lekarz zasugerował zagęszczanie mu mleczka właśnie nutritonem - proszek składający się głównie z mączki chleba świętojańskiego, który jest także we wszystkich mieszankach typu AR (mleczkach antyrefluksyjnych dla dzieci ulewających) . Można go kupić w aptece, bez recepty, ale istnieje od stosunkowo niedawna więc czasami trzeba poprosić żeby zamówili w hurtowni (hurtownie to raczej posiadają). Można go stosować przy karmieniu sztucznym i piersią. Przy karmieniu piersią daje się przed podaniem piersi niewielką ilość papki zrobionej z nutritonu, przy karmieniu sztucznym dodaje się Nutriton do mleczka. Ja jestem szczęśliwa, bo odkąd zagęszczam mleczko Kubkowi skończyło się ciągłe przebieranie, pranie ciuszków i śliniaków kilka razy dziennie itp. Dodatkowo moje dziecko przy ulewaniu strasznie się denerwowało, zaraz po ulaniu płakał, troszkę się krztusił itp. Teraz już mamy problem z głowy. Polecam gorąco, ale oczywiście jeśli macie wątpliwości to poradźcie się pediatry! Pozdrowionka, Ania & Kubek ( 8 miesięcy) Odpowiedz Link Zgłoś