Dodaj do ulubionych

Prowokowanie wymiotów

26.01.16, 20:44
Uczę córkę samodzielnego zasypiania ale nie wiem czy jest dalej sens bo zaczęła się dziwnie zachowywać. Ogólnie to odkładam ją do łóżeczka gdy ma swoją porę spania na drzemkę czy sen nocny. Jestem cały czas w pokoju jak mnie potrzebuje. Przychodzę gdy płacze uspokajam. Początkowo to działało. Nawet zasypiania sama na drzemki a nawet trzy noce z rzędu zasnęła na sen nocny w 15 minut bez płaczu.
Dziś natomiast już trzeci dzień gdzie płacze na noc nawet nie mogę jej zostawić na minutę samej. A i tak finalnie córka zaczyna wymiotować. W efekcie znów ja wyjmuje przebieram i znów jest usypianie ale ona już szybko zasypia prawie nie płacząc.
Dziś znów uspokajam jak mogę przytulam ale jak tylko odłożyłam spokojną do łóżeczka to ona w płacz i zwymiotowala. Nie karmię po kąpieli. Kolację je pół godziny przed spaniem i jest niczym Nowym.
W dzień na drzemki zdarza jej się zrobić kupe i to bardzo dużą tak że aż słyszę jak stęka. Zmieniam pieluche i ona mi często usnie jak ja wezmę na ręce .
Najbardziej martwią mnie wymioty czy ona nie jest zestresowana ? Czytałam w książce pod tytułem "Uśnij wreszcie " ze dzieci specjalnie prowokują wymioty aby wywołać i rodzica określoną reakcję tzn żeby jednak rodzic uspil na rekach.

Obserwuj wątek
    • awesome810 aż się przykro robi, jak 26.01.16, 21:14
      czyta się opisy takiej TRESURY.
      Tak, ona jest zestresowana, o Jezusie, to by pomyślał.... dzieciowina rzyga ze stresu, po prostu.
      Co jest złego w uśpieniu dziecka, które potrzebuje przytulić się do mamy, jak to dziecko.
    • panizalewska Re: Prowokowanie wymiotów 26.01.16, 22:23
      "czy ona nie jest zestresowana"

      O YA YEBIE. Baby, naprawdę macie narąbane w tych głowach solidnie. Dziecko się przytula, jak tego potrzebuje. O zgrozo, dziecko tego potrzebuje przez kilka ładnych LAT, dopóki się nie zamknie w pokoju w wieku nastoletnim i każe Wam spierd@lać tongue_out

      Niedobrze mi się robi od tego tresowania ludzi, agresja we mnie wzbiera nieziemsko
      • vinca Re: Prowokowanie wymiotów 27.01.16, 18:49
        Heh, lepiej bym tego nie ujelasmile myślę też że jednak im wiecej tego tulenia tym mniejsza szansa że jako nastolatek każe spierd...c, czy się myle?wink
        • panizalewska Re: Prowokowanie wymiotów 27.01.16, 22:09
          Mneh, nie wiem tongue_out Po prostu wysyp wątków o samodzielnym zasypianiu niemowląt doprowadza mnie do skrajnego obrzydzenia uncertain Ja rozumiem, że można mieć trudne dziecko. Moje wcale łatwe nie były i nie są nadal. Starsza wybrzydza przy jedzeniu, że k*rwica strzela, młodszy jest dzieckiem zniszczenia. Oboje dali mi nieziemsko popalić w pierwszym półroczu swojego życia. Aha, no i często bywało tak, że oboje ryczeli wniebogłosy w moich ramionach, przy zasypianiu, przy ubieraniu. Wyrywali się, spazmy i egzorcystę wzywać tylko. I był taki okres z każdym dzieckiem, gdzie ja ciskałam mięsem na pół osiedla, a przychodził mąż i uspokajał i usypiał w 5 minut, przez co czułam się jeszcze gorszą matką, niż byłam. SHIT HAPPENS! Teraz też moje dzieci sprawiają rózne problemy, które doprowadzają mnie na skraj załamania nerwowego, a tu zaraz powtórka z rozrywki tongue_out

          Ale ja pitolę. Dzieci są MAŁE. Do dwudziestki albo i trzydziestki się z nimi nie dogadamy tak naprawdę.
          Nie ogarniam wciskania dziecka w tabelkę i totalnego zdziwienia, że dziecko tego nie chce i nie pasuje do tej tabelki, a obok tego ma szereg innych jakiś niezdiagnozowanych problemów, przez które do tej tabelki nigdy nie będzie pasować.

          Przepraszam Mergie za ostre słowa, ale naprawdę coś jest mocno nie tak w tym wszystkim. I w wymiotach dziecka jako takich i w zostawianiu go samego w ryku i spazmach. Wiem, bo kilka razy mi się zdarzyło. Z bezsilności, ze zmęczenia. A parę razy ze złości i "programowo", "żeby się gnojek czegoś nauczył". Ano się nie nauczył. Bo jest za mały i ogarnia tylko tyle, że mama nagle znika i nie kocha. Bo jeżeli dziecko nie rozumie jak mu tłumaczysz (bo jest za małe) to inny sposób wymożenia na nim tego, czego chcesz, jest właśnie tresurą. Czasami to jest pożyteczne (żeby dziecko wyrzucało papierki do kosza) a czasami porażka dla więzi w rodzinie.
    • rulsanka Re: Prowokowanie wymiotów 26.01.16, 22:36
      Dziewczyno, masz swój rozum na pewno. Przeczytaj to, co napisałaś, a w razie potrzeby jeszcze raz i sama będziesz wiedzieć co i jak. Lekturę spal w kominku albo wyrzuć na makulaturę i użyj swojej matczynej intuicji.
    • juuuu7 Re: Prowokowanie wymiotów 27.01.16, 08:18
      Nie ma sensu, meczysz ja.
      Refluksu nie ma?
      • czarmiki Re: Prowokowanie wymiotów 27.01.16, 08:22
        A ile ma dziecko?moim zdaniem też może być to refluks, który ponoć się wzmaga w sytuacjach stresowych,
    • mergie1989 Re: Prowokowanie wymiotów 27.01.16, 09:43
      Corka ma prawie 12 miesięcy. Ja wiem jak to wygląda i wcale się nie dziwię komentarzom. U nas to wcale nie jest tak ze jak wezmę na ręce to ona się uspokaja przytula zasypia i jest spokój. Gdy usypiałam na rękach był jeden wielki ryk i wgrywanie się na rękach,szczypanie a nawet gryzienie mnie w szyję. Ona wcale nie chciała tak zasypiac. Dlatego szukałam jak inaczej i tu na forum porad ono mi nauczyc samodzielne zasypiac. Tylko że młoda tak dziwnie reaguje. Na rękach się drze sama w łóżeczku się drze. Ja nawet z nią spałam razem przez dwa miesiące ale odkąd nauczyła się chodzić to nie chce za nic leżeć przy mnie bo tylko wstawala i oczywiście ryk przez 2 godziny zanim usnęła.
      • jak-kania-dzdzu Re: Prowokowanie wymiotów 27.01.16, 10:52
        No to coś tu jest nie tak. Albo dziecko zestresowane, albo przemęczone, albo za długo/za krótko śpi w ciągu dnia, albo Ty się za bardzo spinasz tym spaniem i cała w nerwach jesteś wieczorem i dziecko to wyczuwa. Kombinuj, szukaj metody, ale skoro wymiotuje sama w łóżeczku to na pewno nie tędy droga. Nic się u Was nie wydarzyło ostatnio w domu, jakieś zmiany, stres, powrót do pracy?
        I jeśli dziecko niedawno nauczyło się chodzić, to możliwe, że właśnie przeżywa wzmożony lęk separacyjny i w takiej sytuacji potrzebuje więcej bliskości, niekoniecznie nauki samodzielnego spania tu i teraz.
        Spróbuj wieczorem wyciszyć dziecko, przygaś światła, wyłącz tv, telefony, komputery, pochowaj grające zabawki, połóż się obok, oglądajcie książeczki, śpiewaj, szepcz do uszka, czy co tam Ci przyjdzie do głowy. U nas ja usypiam na piersi, a mąż właśnie oglądając z synem w łóżku książeczki.
      • carmelita81 Re: Prowokowanie wymiotów 27.01.16, 19:54
        No widzisz na tym forum jedynie mogą Cie zmieszać z błotem. Żadna z tych matek polek nie wie jak wygląda sytuacja ale wszystkie na wyścigi udowadniają Ci jaką to złą matka jesteś. Żenada i tyle.
        Po Twoim opisie widać że tu nie o sposób usypiania chodzi tylko o coś zupełnie innego. Jeżeli jest zdrowa i nic jej nie dolega (refluks jakaś alergia czy cokolwiek innego) to może sama czynność spania się jej źle kojarzy. A czy jak już uśnie śpi spokojnie?
        Poczytaj jeszcze o czasach czuwania - może jest po prostu przemęczona i stąd te ryki.
        • czarmiki Re: Prowokowanie wymiotów 27.01.16, 20:12
          nie sposób się nie zgodzić z Tobą..
          dziewczyna szuka pomocy a tu od razu padają mocne i nie na miejscu słowa-tresura...matka kocha swoje dziecko ponad wszystko jak można pisać takie rzeczy nie znając wogole osoby i jej dziecka i problemu..bo ewidentnie jakiś problem jest i dziewczyna tak jak stara się pomóc swojemu dziecku..
          też myślę,że jeśli to nie refluks stąd wymioty..to może być przemęczona albo odwrotnie za dużo śpi w dzień i wieczorem jescze nie chce iść spać.Czy za każdym razem w pozycji leżącej wymiotuje?czy tylko podczas nocnego usypiania?
    • giba116 Re: Prowokowanie wymiotów 27.01.16, 15:59
      "...dzieci specjalnie prowokuja wymioty aby wywolac u rodzica okreslona reakcje..."

      Wymiekam... mowisz o niemowlaku!
    • babybump Re: Prowokowanie wymiotów 27.01.16, 20:05
      Ja bym zaprzestała naukę i skonsultowałabym to z lekarzem. Często refluksowe dzieci mają silny odruch wymiotny podczas płaczu.
      W międzyczasie dopracowałabym plan dnia, bo na pewno wkradło się już przemęczenie.
      Poza tym, co dziecko je, że stęka podczas robienia kupy? Przyglądnęłabym się diecie, bo być może to też ma wpływ na refluks i te wymioty.
      Wszystko do konsultacji z lekarzem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka