Trochę śmieszny może temat, ale nie znalazłam jak dotąd rozwiązania. Otóż syn od paru dni robi regularnie kupę jakoś nad ranem/rano, nie wiem dokładnie kiedy bo w żaden sposób tego nie sygnalizuje, śpi osobno więc nie słyszę i nie czuję. Wiem, że musi to być nad ranem bo zdarza mi się słyszeć, że się na trochę obudził, potem zasypia, ja go budzę i kupa już jest

Wcześniej też się to zdarzało, ale nie aż tak regularnie.
Czytałam, żeby w takim wypadku dawać owoce tylko do 11. Ja daję ok. 9, nic to nie daje. Kup w ciągu dnia kilka, minimum 3. Kolacja (mleko z kaszką) jest z reguły ok. 17.30-18.
Problem może wydaje się nieistotny, ale po pierwsze nie chcę, żeby tak leżał z kupą, a po drugie, jak go przewinę o tej 5 to pewnie już nie zaśnie. No i nie wiem, czy to normalne, może to świadczy o jakimś problemie zdrowotnym? Miał ktoś tak i przeszło?