Dodaj do ulubionych

Niechęć do butów

27.03.17, 14:00
Syn 16 miesięcy, chodzi od stycznia. Do tej pory w skarpetkach..
No i zrobiło się ciepło, widzę że w wózku się powoli wyrywa.. buty bym kupiła tylko jak? Nie daje sobie przymierzyć nawet. Mam ze dwie pary po kuzynach, założyłam jakoś by rozmiar orientacyjnie ustalić.. i ryk. Co robić?
Obserwuj wątek
    • titerlitury Re: Niechęć do butów 27.03.17, 23:01
      Może pójść z dzieckiem do sklepu obuwniczego, pokazać wiele modeli i pozwolić mu wybrać?
      • kiedys_bylam_slodka Re: Niechęć do butów 29.03.17, 08:55
        a potem kazac ponosic konsekwencje wyborow nawet jak sie okaze, ze wybral zolte mimo iz za ciasne? big_grin doczytalas, ze to 16 miesieczniak?
        • titerlitury Re: Niechęć do butów 29.03.17, 09:35
          Doczytałam. Nawet tak młodego człowieka trzeba traktować podmiotowo i zachęcać do współpracy. Wybierze złote? I co, świat się od tych złotych butów zawali? Chyba lepsze złote, niż bieganie po chodniku w skarpetkach.
          Tu idzie o przyzwyczajenie dziecka do butów w ogóle.
          Następnym razem wybierze czarne z robotem, bo to akurat bedzie taki etap fascynacji.
          • indjanek Re: Niechęć do butów 29.03.17, 19:44
            Obawiam się, że on jeszcze nie ogarnie pojęcia wyboru. W sensie abstrakcyjnym.
    • mama_mil Re: Niechęć do butów 28.03.17, 17:53
      Ale dziwne... Ja dzisiaj pierwszy raz załozyłam na spacer buciki synkowi. 12 miesięcy. Nawet mi przez myśl nie przeszło, że będzie płakał. Był po prostu zaciekawiony. Rozwiązywał sznurówki. Ja bym się zastanowiła dlaczego dziecko w tak dziwny sposób reaguje. To chyba nie jest normalne... A jak na przykład zakładasz mu ubrania to też nie lubi? Ja mam taki sposób, że spokojnie opowiadam mu co teraz z nim robię np. "teraz mama założy Ci sweterek, jedna rączka i druga rączka, a teraz zapnę guziczki itp" Może spróbuj mu opowiadać co robisz, najpierw buty pokazać, aby zobaczył, podotykał, pobawił się, a potem wytłumaczyć co to i co z tym zrobisz...Wszystko spokojnym, łagodnym tonem.
      • aga.aga22 Re: Niechęć do butów 28.03.17, 19:44
        To chyba przesads z tym dziwne czy nienormalne.. nie ma jak dobre słow o na forum. Dziecko nie mialo na nigach butów wuec reaguje akurat tak, przyzwyczai się. Moj synek tez najpierw tak podkurczal paluszki przy próbie założenia kupionych wcześniej butów(luźnych, do wozka na zimę, z hm) ze zwatpilam i poszlam z nim do obuwniczego sklepu dziecięcego i zaczęłam przymierzac dobre markowe buciki po 200 zl, bylo to samo, wciaz przykurczal stopki. Próbowałam z tymi pierwszymi jeszcze i zalapal. A najlepiej zakladac jakby od gory, tzn "nasadzac" dziecko na butawink na siedzaco jest tendencja do podwijanua stop.
        • aga.aga22 Re: Niechęć do butów 28.03.17, 19:44
          Przepraszam za literówki.
        • mama_mil Re: Niechęć do butów 28.03.17, 19:53
          Masz rację, niepotrzebnie tak napisałam (że to nienormalne). Przepraszam autorkę wątku. Oczywiście miałam dobre chęci!
          • aga.aga22 Re: Niechęć do butów 28.03.17, 20:01
            smile
      • indjanek Re: Niechęć do butów 29.03.17, 00:01
        Ubrania? To zależy od humoru. Jak ma ciekawsze sprawy to ucieka i nie chce się przebrać. Ma etap buntu i czasem nie chce współpracować. Tak mu się odmieniło po prostu. Kochał kąpiele a teraz jest ryk przy rozbieraniu np. A jak już jest w wannie to ok. Nie ma czasem ochoty na przewijanie - też bywa krzyk, trzeba go zabawić albo na stojąco przewinąć. Nigdy nie uważałam takich zachowań za dziwne. Bywają też okresy, że jest mega posłusznywink

        Myślę, że reaguje tak bo butów nie nosił i jednak inaczej się w nich chodzi niż boso. Miał takie miękkie skórzane do wózka i było ok. Dziś na balkonie chodził w takich skarpeto-kapciach. Trochę chodził, trochę siadał i próbował zdjąć.
        • titerlitury Re: Niechęć do butów 29.03.17, 09:42
          Dobry start z miękkimi kapciami na początek! I raczej, o ile nie ma wskazań ortopedycznych, staraj się wybierać miękkie, lekkie obuwie, bo te ortopedyczne, całe sztywne, kiedyś zalecane dzieciom bez względu na to, czy są zdrowe czy nie to koszmar: spróbuj pobiegać po parku w butach narciarskich; )
      • kiedys_bylam_slodka Re: Niechęć do butów 29.03.17, 00:24
        Hehe, typowe podejscie mlodej mamy jednego dziecka "moj tak nie mial wiec albo to nienormalne albo robisz cos zle, zrob jak ja jak nie pomoze to pewnie jest zaburzony". Hahahahaha...
        • mama_mil Re: Niechęć do butów 29.03.17, 19:53
          Wiesz może i masz rację? Ale co mam się w ogóle nie odzywać na forum, bo mam jedno dziecko? Za radykalne sformułowanie przecież przeprosiłam.
      • vinca Re: Niechęć do butów 30.03.17, 17:35
        Heheh ale bzdurysmile co w tym niby dziwnego, że dziecko butów nie chce zalozyc?smile) wczoraj moja córa dostała histerii w teatrze bo pani z panem rzucali gumowymi prosiaczkamismile) tylko że ona jest strasza i była mi w stanie powiedzieć dlaczego tak zareagowała (było jej zal prosiaczkowsmile ona też zresztą miała awersje do butów (jakiś swój powód na pewno miala) - do dziś nie wiem czemu ale minęło i buty nosismile
    • kiedys_bylam_slodka Re: Niechęć do butów 28.03.17, 23:39
      Moj mlodszy tak mial. Kwestia modelu wyszlo. Zabierz go do sklepu i tam kilka przymierz i sprawdz reakcje. Moze np ma wyzsze podbicie i go zwyczajnie uwieraja te akurat.
    • rosynanta Re: Niechęć do butów 29.03.17, 09:59
      Spróbuj takie całkiem miękkie mokasyny albo "buty" typu Attipasy, Collegien smile
      • kasiap0585 Re: Niechęć do butów 30.03.17, 01:28
        Radziłabym jak rosynata. Moja pierworodna też płakała przy próbach przymierzania pierwszych butów, attipasy zaakceptowała.
        • indjanek Re: Niechęć do butów 30.03.17, 16:10
          Dzięki smile przejrzałam w necie, pewnie się zaopatrzę smile
          • rosynanta Re: Niechęć do butów 31.03.17, 09:34
            Trzyletnia córka znajomej urodzona od początku chodzi głównie w Attipasach, do "normalnych" butów przekonała się dopiero jak wyszła w nich na śnieg tongue_out Teraz jest ciepło. Moje roczne ma buty, ale zakładamy je na zmianę właśnie z takimi skarpeto-kapciami, tak podobno jest zdrowiej dla stopy.
            • rosynanta Re: Niechęć do butów 31.03.17, 10:01
              Urodzona w lutym smile Coś mi ucięło wink
    • sandrasj Re: Niechęć do butów 31.03.17, 15:38
      A to nie jest trochę tak że dziecko nie przyzwyczajone jest do butów? i dlatego jest problem?
      Ja nie oceniam, ale mój syn jest z grudnia, a w marcu jak zrobiło się cieplej i nie nosił już kombinezonu to zaraz założyłam mu niechodki z futerkiem żeby było ciepło w stópki, potem niechodki trzewiki, potem niechodki tenisówki, na koniec niechodki sandały (ale te akurat były bez sensu) a potem znów trzewiki aż w końcu normalne buty bo zaczął dreptać, i nie było to już dla niego nic dziwnego.
      Zimą co zakładałaś dziecku na nózki, do wózka albo fotelika samochodowego? Bo ja to bym zimą w samych skarpetach nie chciała, nawet tylko siedzieć czy leżeć.
      • indjanek Re: Niechęć do butów 31.03.17, 21:28
        Zimą w wózku nosił skórzane niechodki z futerkiem. Nosił je do niedawna, nawet teraz dopóki się nie ociepliło. Wcześniej miał zabudowane nogawki w kombinezonach. Do samochodu miał grube skarpety i tak je zdejmował.

        W sumie to ubierałam mu jak już siedział w wózku i obserwował garaż, może to jest jakieś rozwiązanie.
      • rosynanta Re: Niechęć do butów 04.04.17, 12:33
        Moje dziecko jest z kwietnia, miało jedną parę niechodków z futerkiem, które gubiło regularnie.
        Ty byś nie chciała w samych skarpetach zimą, bo jesteś dorosła i masz inne doświadczenia smile W ciasnocie macicy też byś pewnie nie chciała, bo ani książki poczytać, ani się ułożyć wygodnie tongue_out
      • indjanek Re: Niechęć do butów 04.04.17, 22:26
        Wszyscy ortopedzi czy tam fizjoterapeuci zalecają jak największą swobodę stóp, chodzenie na boso itd. Dlatego mu nie zakładałam. No i osobiście uważam zakładanie niechodzącemu dziecku butów za bezsensowne. Chyba że kombinezon nie jest zabudowany i jest zimno.

        I jak się okazało nie trzeba było wielomiesięcznego przyzwyczajania. Sprawa załatwiona na kilku spacerach smile
    • indjanek Re: Niechęć do butów 01.04.17, 23:21
      Melduję, że buty zakupione. Przy zakładaniu był trochę ryk, ale szybko do wózka by odwrócić uwagę, a na placu zabaw tyle się działo, że nie zapomniał, że je ma. Oczywiście jak już sie trochę zmęczył to usiadł i zdjął. Chyba taka faza bo w domu skarpety zdejmuje też.
      • rosynanta Re: Niechęć do butów 04.04.17, 12:33
        indjanek napisała:

        > Melduję, że buty zakupione. Przy zakładaniu był trochę ryk, ale szybko do wózka
        > by odwrócić uwagę, a na placu zabaw tyle się działo, że nie zapomniał, że je m
        > a. Oczywiście jak już sie trochę zmęczył to usiadł i zdjął. Chyba taka faza bo
        > w domu skarpety zdejmuje też.

        Moje roczne podobnie wink A co kupiłaś ostatecznie?
        • indjanek Re: Niechęć do butów 04.04.17, 22:21
          Ostatecznie adidasy. Jakoś tak na oko wink poszliśmy do sklepu i wybraliśmy takie, które dość łatwo i szybko ubrać, na rzepy. co prawda zaliczył glebę na chodniku na nos... bo z taką radością biegł wink
          Teraz zakumał, że buty oznaczają bieganie po dworzu i już sam je przynosi, jak chce wyjść big_grin jak zakładałam jednego to drugiego podał big_grin


          A z tym buntem na skarpety i ogólnie ubieranie to nie wiem o co chodzi. Około roku to była fascynacja nową umiejętnością, a teraz to raczej nie bo nie uncertain
          • ela.dzi Re: Niechęć do butów 04.04.17, 22:34
            Ja się śmieję, że mam psa w domu. Buty do ręki i stoi pod drzwiami big_grin
            • indjanek Re: Niechęć do butów 05.04.17, 13:12
              Dokładnie wink Tak samo z podawaniem wszystkim kapci big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka