Mój synek przesypia 12 godzi z jedną pobudką, już od jakiegoś czasu (5.01
kończy dwa miesiące). Wszystko byłoby świetnie, tylko że ten sen przypada
pomiędzy północą a południem

. Jesteśmy tym bardzo zmęczeni. Chodzi spać
bardzo późno a jak się budzi to o terj porze roku ciężko zdążyć ze spacerem i
innymi rzeczami.
Mały jest kąpany po 19 potem je i grzecznie idzie spać. Niestety po jakiejś
godzinie snu budzi się gotowy do zabawy. Nie Świecimy w jego pokoju światła
nie bawimy go, wyjmujemy z łóżeczka wszystkie zabawki... Nic to nie daje.
Mały obserwuje światełko małej lampki, bawi się rączkami i wesoło do nas
guga. Co zrobić, by przesunąć mu godziny snu ? A może jeszcze za wcześnie na
takie ruchy i trzeba zwyczajnie przeczekać ?