08.01.05, 22:27
co moje kochane kolezanki robicie z napletkami swoich synkow? czy chlopcu w
wieku 4,5 miesiaca powinnam w jakis szczegolny sposob pielegnowac to miejsce?
lekarz nie kazal mi w ogole sie interesowac do roku a polozna zalecala
delikatne odciaganie skorki, ja nie robie nic i podejrzewam ze na razie tak
jest najlepiej bo nie obserwuje zadnych anomalii, a jak wy?
Obserwuj wątek
    • beata132 Re: napletek 08.01.05, 22:38
      Podobnie jak Ty nie majstruję przy klejnotach mojego synka. Myję go normalnie
      bez naciągania i odsuwania napletka. Przy wizytach kontrolnych moja pani
      pediatra zawsze bada dokładnie Szymonka w tym także sprawdza czy wszystko jest
      ok. z siusiaczkiem i jąderkami.
    • monika123 Re: napletek 08.01.05, 23:27
      Dziewczyny jestem zbulwersowana to tak jak Wy byście się nie myły. Jest to
      cudowne miejsce na rozwój bakteri-zróbcie posiew moczu to same się przekonacie
      czy wszystko w porządku. Wizualnie to się zgadzam, ale wystarczy troszeczkę
      odciągnąć nie trzeba dużo ale trzeba myć dokładnie siusiaka. Wiem, że wśród
      lekarzy zdania są podzielone. Ja trafiłam nie do bylejakiego i sam jest w szoku
      jak w ogóle można robić taką krzywdę dziecku. Później różnie to się objawia nie
      koniecznie tragicznie ale skoro chcecie aby Wasze dzieciątko było czyste to się
      starajcie.
      Pozdrawiam to wcale nie takie trudne i kłopotliwe
      • beata132 Re: napletek 09.01.05, 13:08
        Nie wiem o co Ci chodzi! Oczywiście że myję dokładnie siusiaczka ale robię to
        tak jak pisze kalina38. To co napisałaś jest bardzo obraźliwe dla nas i dla
        mojej pani doktor, która jest doświadczonym lekarzem na pewno nie BYLEJAKIM!!!
        • beata132 Re: napletek 09.01.05, 13:12
          Najpierw Droga moniko123 wypadałoby się zastanowić nad tym, co się pisze a
          później dopiero pisać. W ten sposób można uniknąć obrażenia kogoś(chyba,że o to
          Ci właśnie chodziło). Wystarczy pomyśleć-zapewniam, że to nie boli. Bez urazy
    • kalina38 Re: napletek 08.01.05, 23:36
      Jestem lekarzem Mam 5 miesięcznego synka.należy siusiaka dokladnie myć ale nie
      odciągać skorki bo zrobi się łatwo stulejka i będie ogromny
      kłopot
      pozdrawiam
    • monika123 Re: napletek 09.01.05, 19:54
      sorry.sorry jeśli kogokolwiek obraziłam oczywiście nie to miałam na uwadze
      zależy mi tylko dobro dziecka.
      Pozdrawiam
    • mama_szymka Re: napletek 09.01.05, 22:53
      mNIE TEŻ PEDIATRA POWIEDZIAŁ BY NIE ODCIĄGAĆ SKÓRKI I MYĆ TYLKO "Z WIERZCHU" I
      TAK ROBIĘ. NIE ZAUWAŻYŁAM ANOMALII, CHOCIAŻ CZASEM SAM CZUBECZEK JEST TROSZKĘ
      ZACZERWIENIONY, WTEDY ODROBINKĘ ODSUWAN SKÓRKĘ (TYLKO TYLE, ZE WIDZĘ DZIURKĘ DO
      SIUSIANIA) I MYJĘ.
      A NA MARGINESIE SYN MIAŁ ROBIONY POSIEW Z MOCZU I BYŁO WSZYSTKO DOBRZE.
      POZDRAWIAM
      • dorota751 Re: napletek 10.01.05, 09:32
        Ja też nie ruszam napletka, zgodnie ze wskazówkami pediatry ze szpitala i z
        przychodni. Nie zauważyłam nic niepokojącego w jego wyglądzie, ani zachowaniu
        dziecka. Acha, moja teoria na ten temat jest taka, że dziecko kiedy już odkryje
        siusiaka, to tak się nim bawi, rozciąga i zgniata, że uelastycznia napletek i
        łatwiej będzie mamie później z nim "walczyć" czyt. mniej boleśnie dla malucha.
        Dorota
        • mysza555 Re: napletek 10.01.05, 11:48
          Cześć Dziewczyny!
          Ja do niedawna robiłam podobnie jak wy tz. leciutko odciągałam napletek podczas
          kąpieli. Ale teraz odciągam naprawdę dokładnie i myję siusiaka raz dziennie a
          to po tym jak znalazłam się z moim 6-miesięcznym synkiem w szpitalu z
          zakażeniem układu moczowego i odmiedniczkowym zapaleniem nerek - straszne co
          przeżylismy razem - kłucia, antybiotyk przez dwa tygodnie no i siusiak jak
          pielęgniarki pokazały mi jak powinnam odciagać napletek w szpitalu to byłam
          przerażona - a siusiak to była jedna wielka rana gdzie pod napletkiem zbierała
          się ropa. A najgorsze jest to że ten cały stan zapalny rozwinął się bezobjawowo
          tz. malutki dostał gwałtownie gorączki o 23 i z rana byliśmy juz w szpitalu,
          żadnych niepokojących objawów, zaczerwienienia. Najgorsze jest to że nasi
          lekarze mają na ten temat dwa zdania całkowicie różne ale po tym co przeszliśmy
          w szpitalu ja w tej chwili myję siusiak dokładnie odciągając maksymalnie
          napletek zresztą takie są zalecenia poszpitalne nie wspomnę już od badniu
          ogólnym i posiewie moczu robionym nie rzadziej niż raz w miesiącu. Strasznie
          przeżyliśmy ten nasz pobyt w szpitalu (wyszliśmy tuz przed świętami) wiele bym
          dała żeby cofnąć czas a napewno robiłabym zupełnie inaczej.
          Kochane mamy nie chciałam Was nastraszyć ale nie mogłam przemilczeć tego
          tematu.
          Pozdrawiam Marzanna i Konradek
          • amelia791 Re: napletek 10.01.05, 12:53
            Jak mój synek miał 3 tygodnie to trafiłam z nim do szpitala z niedoleczoną
            żółtaczką fizjologiczną, tam leżał prawie 2 tygodnie i oczywiście był kąpany
            przez pielęgniarki z oddziału noworodkowego (najlepszy szpital dziecięcy w moim
            województwie). Pielęgniarki pokazały mi jak ściągać napletek, więc należy
            ściągać do końca, ponieważ tam tworzą się bakterie - taki biały nalot, i to
            trzeba delikatnie przemywać wodą żeby nie doszło do zakażenia dróg moczowych
            ani zapalenia siusiaka. Ja ściągam małemu a ma już 6 miesięcy napletek przy
            kąpieli bardzo delikatnie i potem delikatnie go naciągam, ale nie robię tego
            codziennie wystarczy raz na 3 dni. Jeszcze tylko w jednym miejscu skórka
            napletka jest przyklejona do siusiaka ale tym się zajmie chirurg za parę
            miesięcy, nam mamom nie wolno "odklejać" skórki, tylko chirurg może.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka