amma81
28.01.05, 22:24
Siedzę w domu już 8 miesięcy, mała jest do mnie bardzo przywiązana, ale
zaczynam sie martwić, bo problemem staje się dla mnie wyjście do ubikacji,
czy choćby odejście od niej na kilka kroków. Czytałam o lęku separacyjnym, to
mniej więcej ten czas, ale mnie ta sytuacja zaczyna powoli przerastać,
zaczyna brakować mi cierpliwości. Staram sie nie krzyczec na nią, ale czasem
po prostu zaczynam płakać, bo nie mamjuz siły. W domu bałagan, mąż nie może
zrozumieć, ze przy takim dziecku naprawdę nic nie można zrobić, Jego próby
pomocy nie przynoszą efektów, bo nasza córcia chce być tylko ze mną. Czy
walczyć z tym, czy czekać aż jej to minie, czy w ogóle jej minie?