Lęk separacyjny

28.01.05, 22:24
Siedzę w domu już 8 miesięcy, mała jest do mnie bardzo przywiązana, ale
zaczynam sie martwić, bo problemem staje się dla mnie wyjście do ubikacji,
czy choćby odejście od niej na kilka kroków. Czytałam o lęku separacyjnym, to
mniej więcej ten czas, ale mnie ta sytuacja zaczyna powoli przerastać,
zaczyna brakować mi cierpliwości. Staram sie nie krzyczec na nią, ale czasem
po prostu zaczynam płakać, bo nie mamjuz siły. W domu bałagan, mąż nie może
zrozumieć, ze przy takim dziecku naprawdę nic nie można zrobić, Jego próby
pomocy nie przynoszą efektów, bo nasza córcia chce być tylko ze mną. Czy
walczyć z tym, czy czekać aż jej to minie, czy w ogóle jej minie?
    • jagulec Re: Lęk separacyjny 28.01.05, 22:39
      Znam ten bol... Teraz (mala ma 11m) jeszcze doszlo wieszanie sie na nogach z
      rozpaczliwym wyrazem twarzy i mamamamamamama...
      Zauwazylam, ze problem nasila sie kiedy mala jest spiaca/zmeczona/znudzona. Po
      spaniu potrafi sama sie bawic dosc dlugo. Kiedys plakala jak szlam do WC, teraz
      galopuje za mna na czworaka, a ja z koniecznosci sikam przy otwartych drzwiach
      i pozwalam jej rozwloczyc kilometry rolek papieru toaletowego.
      W kwestii leku separacyjnego - zrob taki test: poobserwuj jak reaguje gdy
      probujesz ja dac komus na rece, kogo rzadko widzi ale do tej pory pozwalala sie
      bez problemu 'przekazac' (u nas to bylo awykonalne jak mala miala 9-10m). Jesli
      nie bedzie sprzeciwu, to znaczy ze to nie lek separacyjny tylko raczej
      przyzwyczajenie do towarzystwa mamy - wiadomo ze z mama bawi sie najfajniej. W
      takim przypadku polecam 'Jezyk dwulatka' Tracy Hogg - jest tam opisane jak
      radzic sobie z takim problemem smile
      • amma81 Re: Lęk separacyjny 28.01.05, 22:51
        Z dziadkami widzi się raz w tygodniu i nie jest im łatwo wziąść ją na ręce,
        kiedy mnie nie ma jest w stanie bawić się z mężem, ale jak tylko mnie zobaczy,
        wszyscy przestają się liczyć. Chociaż ma dopiero 8,5 miesiąca, to zaczyna
        chodzić, więc czepianie się nóg znam, rozpaczliwe mama też znam.
        • komika Re: Lęk separacyjny 29.01.05, 00:55
          Kochana!!! znam ten ból i to od 14 miesięcy!!Też nie wiem jak sobie z tym
          radzić-kupiłam dziś "Język dwulatka" i nagrywam Zaklinaczke-gdzieś coś musi byc
          na ten temat!!!
          • jagulec Re: Lęk separacyjny 29.01.05, 09:11
            > nagrywam Zaklinaczke-gdzieś coś musi byc na ten temat!!!
            Byl kiedys odcinek o dziewczynce 9m, ktora WYLA jak mama sie oddalala o metr.
            No ale te dziewczynke mama zostawiala w siedzonku do karmienia. Tak czy inaczej
            rady byly takie bardziej zdroworozsadkowe, nie rewolucyjne: przyniesc kocyk i
            rozlozyc miejsce zabawy kolo miejsca zajec mamy, stopniowo powoli zwiekszac
            odleglosc, tlumaczyc spokojnie ze oddalasz sie tylko na chwile, nie zostawiac
            dziecka w miejscu, z ktorego nie moze 'uciec', np. w kojcu...
            • amma81 Re: Lęk separacyjny 29.01.05, 12:39
              Nagrałam ten odcinek i próbowałam tak robić. Mamy bardzo małe mieszkanie i
              gdziekolwiek nie jestem, mała cały czas mnie widzi. Rozkładałam jej kocyk z
              zabawkami nawet w łazience, ale każda zabawka interesuje ją tylko wtedy, kiedy
              ja jestem w pobliżu. Przy[puszczam, ze popełniłam jakies błędy, ale nie wiem ,
              jak teraz z tego wybrnąć. Problem jest tym większy, ze od lutego idę na kilka
              godzin dziennie do pracy. Dziś robimy test i tata wyszedł z nią na spacer.
Pełna wersja