Dodaj do ulubionych

"Odchudzanie" dziecka

04.02.05, 10:07
Są takie dni kiedy z Michasiem zostaje mój mąż (ja w tym czasie załatwiam swoje sprawy). Dostaje on dokładną rozpiskę co synek ma jeść i mniej więcej o której godzinie, że ma go ileś tam razy przebrać lub chociaż sprawdzić czy mam mokro (inaczej o tym nie pomysli, bo to nie kupka, i noc nie "czuć"). Do czego zmierzam. Ostatnio musiałam już zostawić ich od samego rana. Nakarmiłam synka o 7, potem mąż miał go karmić o ok. 10.30-11 i ok. 14 a potem położyć spać. Wracam do domu - godz. 16., dziecko śpi. Pytam się standardowo czy był grzeczny, jak długo już śpi (bo czasami o tej 14 wcale nie chce iść spać) i ile zjadł. Na to mój mąż: kaszki tej o 11 nie chciał jeść więc o w niego nie wmuszał na siłę. Co ma się dziecko męczyć i zmuszać do jedzenia smile Po 13 zrobił Michasiowi drugą kaszkę (bo skoro pierwszej nie zjadł, a była kolejnosć najpierw kaszka potem zupka, to nie ważne która to już godzina - kaszka musi być pierwsza). I podczas karmienia Michaś mu usnął. Więc położył go do łóżeczka.

Podsumowując. Synek jadł o 7, potem po 13 1/2 standardowej porcji. Kolejny posiłek zaserwasowałam mu już ja o 17 jak wstał.

Jeszcze parę takich dni i waga mojego synka niechybnie spadnie smile
Obserwuj wątek
    • ezagraj Re: "Odchudzanie" dziecka 04.02.05, 10:55
      Cyba troszkę przesadzasz. A czy Ty zawsze masz ochotę na jedzenie? Jeżeli
      sporadycznie trafiają się dni że maluch nie chce jeść to nic nie szkodzi, co
      innego jak stanuie się to nagminne. Ponadto tłuściutkie, okrąglutkie dziecko
      wcale nie znaczy zdrowe dziecko. Nie ma nic gorszego jak zatuczenie dziecka jak
      jest małe, bo potem ma problemy z otyłością jak dorośnie. Tylko żeby mnie ktoś
      opacznie nie zrozumiał że popieram głodzenie i to że dziecko nie je.
      Synek może mieć czasem dni że mniej jada
      Pozdrawiam Edyta
      • 1jagienka Re: "Odchudzanie" dziecka 04.02.05, 11:54
        Ja też myslę, że nie masz się co martwić. Mój synek był potwornym niejadkiem,
        do tego długo ulewał, a jego waga przyprawiała mnie o błysk szaleństwa w oku. A
        mąż miał do tego tematu równie stoickie podejście , co Twój. W końcu to ja się
        poddałam i całe szczęście!!! Synek ŻYJEsmile), ma 3,5 roku jest wprawdzie
        szczuplutki, ale odkąd przestałam wpychać na siłę, zaczął ślicznie jeść, nie
        grymasi i jest zdrowy jak rydz . Dodam, że po urodzeniu ważył 3910, a teraz
        mając 3,5 waży 13,5kg a ma 103 cm.
        Spokojnie, odpuść sobie a będzie lepiej. Sama w to nie wierzyłam, jak ktoś mi
        tak radził, a jednak to prawdasmile
    • izia30 Re: "Odchudzanie" dziecka 04.02.05, 11:50
      wytłumacz mężowi, że to bardzo ważne dla ciebie i dziecka, ta rozpiska to plan
      dnia, nad którym ciężko pracowałaś, ale nie przesadzaj, jeżeli dziecko nie ma
      ochoty jeść to nie można mu wmuszać, bo można pogorszyć sytuację. może dziecko
      musi się przyzwyczaić do karmienia tatusia. nie bój się nie schudnie tak szybko.
      zdrowsze są dzieci szczuplejsze, a potem rosną zdrowi dorośli. moje dziecko też
      o jedzenie nie woła, nie zmiata wszystkiego, czasem idzie spać bez kolacji, a
      czasem zjada tylko po 4 łyzeczki przy każdym posiłku. tak ma i trudno, nie
      przeskoczę. ale nie ma NADWAGI.
    • mal.go.sia Re: "Odchudzanie" dziecka 04.02.05, 14:49
      Staly problem z moim mezem smile)) Przeciez dziecko samo lepiej wie, czego chce smile
      Efekt - w ostatnia sobote niespelna 10 miesieczny szkrab spal 45 minut w ciagu
      calego dnia... O 18-tej przedstawial zalosny widok - szklane oczy, pieluszka w
      raczce, co chwila ladowal z nia na podlodze, wtulajac w nia buzie... Za to w
      nocy spal jak aniolek - i wez tu takiemu madremu Tacie wytlumacz, ze to nie
      tak...
      Ale ja jednak tlumacze. I od czasu do czasu trafiam mezowi do przekonania, ze
      warto przestrzegac rozkladu dnia, ze "uregulowany" niemowlak wie, czego sie
      spodziewac i tylko mu z tym lepiej smile
      A jesli zdarzy sie taki "zachwiany" dzien, staram sie to synkowi nadrobic - w
      przypadku jedzenia, dokarmiam w nocy, a w przypadku snu - nastepny dzien to
      oaza spokoju, lagodne zabawy i spania tyle ile sie tylko da...
    • tynia3 Re: "Odchudzanie" dziecka 04.02.05, 14:55
      Daj spokój! Twój mąż ma świętą rację. Nie ma nic gorszego od wmuszania
      jedzenia. Wrrr, aż mną zatrzęsło. Bartek je jak ma ochotę i robi to w miarę
      regularnie. Posiłki ma zróżnicowane, ale bywa, że przez większość dnia nic jeść
      nie chce. I nie ma tragedii - nie je. On zadowolony, zjada z apetytem jak
      zgłodnieje. Rozwija się dobrze, jest zdrowy. Jakie odchudzanie? Załamałam się.


      pzdr
      • tynia3 Re: "Odchudzanie" dziecka 04.02.05, 14:59
        A! I jeszcze jedno. Moim zdaniem, dziecko może czasem wiedzieć coś lepiej od
        rodzica. Naprawdę. M.in. to, czy jest głodne lub czy jest mu gorąco w danym
        momencie. powinno sie wsłuchac w jego potrzeby, a nie rozpiski uskuteczniać. I
        żeby było jasne: nie popieram wybrzydzania w jedzeniu i totalnej dezorganizacji.
    • izabela1976 Re: "Odchudzanie" dziecka 05.02.05, 01:08
      Wszystko było by pieknie gdyby nie fakt, że niedługo wracam do pracy i z synkiem będzie siedział mąż (przez 3 dni w tygodniu).

      A tak w ogóle to Michaś nigdy nie odmówił mi jedzenia. Siła perwazji mamy czy po prostu mamy jedzonko jest lepsze? A może jest to związane z tym, że tata "służy" generalnie do zabawy a nie do takich poważnych spraw jak jedzenie?

      I czasami nam się zdarza nie dojeść porcji do końca, jak widzę że maluszek nie ma już ochoty

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka