Dodaj do ulubionych

Chce TYLKO DO MAMY!!!!!!!!!

06.04.05, 22:00
Błagam pomóżcie! Moja 8mies córeczka chce czas spędzać tylko ze mną, nie
powiem jest to miłe, ale od jakiegoś czasu bardzo wyczerpujące. powoli tracę
siły. Napiszcie mi proszę czy też tak miałyście, czy to przejdzie i kiedy a
może nie?
Dodam jeszcze że Paulinka do tej pory była bardzo wesoła i lubiła
towarzystwo i opiekę np dziadków, teraz natomiast owszem może z dziadkami
pobyć ale tylko na moich rękach.
Dziękuję za odpowiedzi i czekam z niecierpliwością
Obserwuj wątek
    • pulcheria2 Re: Chce TYLKO DO MAMY!!!!!!!!! 06.04.05, 22:09
      To zupełnie normalne i z czasem przejdzie samo smile To tzw. lęk 8 miesiąca, związany z tym, że dziecko jeszcze nie wie, że jak mu znikasz z oczu, to nie na zawsze. Poza tym w tym czasie zaczyna rozróżniać swoich od obcych i ci drudzy wywołują lęk. Zaczyna też rozumiec, że jest istotą odrębną od mamy i to je też przeraża trochę. generalnie najbezpieczniej czuje się w symbiozie z mamą-czyli tak, jak było dotychczas smile Co jest dość kłopotliwe zresztą, ale jak pisałam, zupełnie normalne. Możesz bawić się z córcią w "akuku", to taka zabawa "oswajająca lęki" na ten czas.
      Pozdrawiam
    • kaszajas Re: Chce TYLKO DO MAMY!!!!!!!!! 07.04.05, 21:36
      up
    • milenamilena Re: Chce TYLKO DO MAMY!!!!!!!!! 08.04.05, 20:11
      Mój synek też tak ma. I też ma 8miesięcy (skończone). Ale chyba po mału mu
      przechodzi. Bawię się z nim w akuku, tzn bardziej on ze mną - chowa się pod
      kocem i odkrywa i ma duuużo radochy. Trwa to jakieś dwa tygodnie, nie wiem jak
      długo jeszcze.

      pozdrawiam
      Milena
    • iza.iza Re: Chce TYLKO DO MAMY!!!!!!!!! 08.04.05, 21:00
      Witam. U nas jest tak samo, Emilka za tydzień skończy 8 miesięcy i najchętniej
      cały czas spędzałaby u mnie na rękach, na kolanach obojętnie gdzie byle blisko
      mnie. Cały czas marudzi a jak tylko ją wezmę to jest oczywiście spokój ale też
      nie na długo bo kręci się jak bączek dookoła to chce posiedzieć, to poleżeć, to
      postać, poturlać się słowem żywe srebro co czasami jest uciążliwe bo muszę
      zabierać ją ze sobą nawet jak idę do łazienki lub pod prysznic rano. Sadzam ją
      w leżaczku i mi się przygląda co robię. Dodam że jak mnie nie ma np.wyjdę na
      zakupy lub do koleżanki i zostaje z tatą to jest anioł nie dziecko siedzi, bawi
      się sama nawt nie piśnie a jak tyko mnie zobaczy jak wrócę to od razu płacz i
      chce na ręce. Mam nadzieję ten lęk separacyjny(tak się to podobno fachowo
      nazywa) nie potrwa długo bo to naprawde wyczerpujące. Pozdrawiam Iza

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka