Dodaj do ulubionych

krostki na buzi

27.04.05, 08:02
mój synek ma niecałe 3 tyg. Od trzech dni ma straszne krostki na buzi wokół noska i troche na czole. To sa takie małe ropniaczki. W szpitalu miał kilka takich na policzkach i powiedzieli mi, ze to wpływ moich hormonów. Prosze o pomoc, co to moze byc, te ktostki nie znikają, jest ich coraz wiecej. Moze coś zjadłam. Karmie tylko piersią.
Obserwuj wątek
    • malkowa Re: krostki na buzi 27.04.05, 09:50
      Mozliwe, ze faktycznie chodzi o Twoje hormony. Moja mala (obecnie 5 tyg) od 2
      tyg miala krostki z tego powodu, ale juz znikaja. Jesli nie ma innych obiawow,
      tzn biegunki, bole brzuszka, itp. to raczej nie masz sie o co martwic. Jesli
      jednak masz watpliwosci, to moze warto pokazac dziecko lekarzowi.
      Pozdrawiam!
    • mamawiktorka1 Re: krostki na buzi 27.04.05, 09:50
      To całkiem normalne, prawie wszystkie dzieci to maja, szczególnie te
      przenoszone. Zostaw w spokoju, same znikną>
    • bielaniki Re: krostki na buzi 27.04.05, 11:02
      A ja jestem innego zdania. Nie chce Cie bron Boze straszyc ale u mojej Natalii
      takie krosteczki pojawily sie w tym samym czasie, po tygodniu sie zaczerwienily
      wiec poszlam do pediatry, dostalam masc po ktorej bylo jeszcze gorzej, za
      tydzien nastepna wizyta, zmiana leczenia a po 3 tygodniach olsnienie, ze moze
      to alergia. Dostalam Fenistil w kropelkach i po 3 dniach buzia byla jak nowa a
      miala juz czerwone placki i luszczyla sie jak jaszczurka. Teraz trzymam diete i
      juz bez lekow wsyzstko gra!!
      Naprawde u Ciebie nie musi sie to tak skonczyc (mam nadzieje ze tak nie bedzie)
      ale gdyby zaczynalo sie to czerwienic to lepiej wybrac sie do lekarza, po co
      Malenstwo ma cierpiec(Natalie to chyba swedzialo).
      Zycze powodzenia i duzo zdrowka wink
      • dziobas79 Re: krostki na buzi 27.04.05, 16:10
        Hello,

        moja niunia tez miala troche takich krostek ale byly to potowki i po posypaniu
        ich talkiem nivea znikly bez sladu.
    • eva78 Re: krostki na buzi 27.04.05, 18:13
      Nie martw się- przejdzie mu to. Mój synek też ok 3-4 tyg miał mnóstwo takich
      krostek na buzi. Po ok 2 tyg przeszło. Dziewczyny z forum "rówieśnicy" w tym
      samym czasie opisywały identyczne objawy u swoich dzieci. Wszystkim te krostki
      po jakims czasie poznikały. Ja za radą lekarza smarowałam policzki sudocremem i
      to trochę łagodziły objawy. Teraz mój syn ma skórkę idealną.
    • muuunia Re: krostki na buzi 27.04.05, 21:50
      krostki krostkom nie równe. nasze okazały się być objawem skazy białkowej.
      pojawiły się mnie więcej w połowie 3 yg. życia Krzysia. Myślałam począkowo że
      coś zjadłam i liczyłam właśnie że samo przejdzie aż nie wytrzymałam i po 10
      dniach poszam do lekarza. okazało się, że skaza. podajemy leki, smarujemy
      kremikami i czekamy aż zejdą. lepiej to skonsultuj z lekarzem
    • aneta_mil Re: krostki na buzi 27.04.05, 23:59
      Właśnie walczę z krostkami, też karmię 4-tyg. córeczkę. Zaczęło się niewinnie,
      parę ropniaczków przy nosku na policzkach. Po półtora tygodnia zawalona jest
      cała buzia, uszy i kark. Wczoraj trafiłam nareszcie na dobrego lekarza i już
      widać efekty. Okazuje się, że to potówki doprowadzone do takiego stanu przez
      moje samodzielne kombinowanie.
      • mpadewska Re: krostki na buzi 29.04.05, 19:19
        bardzo Wam dziekuje
        na razie krostki nie znikły, ale mam wrazenie, ze sie "wysuszają". Smaruje małemu buzie Bepanthenem, nie wiem czy to pomaga? Jak nie przejdzie za dwa, trzy dni ide do lekarza. Mam cały czas nadzieje, że to nie uczulenie.....
        • aneta_mil Re: krostki na buzi 29.04.05, 20:19
          Jeszcze tylko jedno, jeżeli się nie obrazisz. Bepanthen natłuszcza, a jeśli to
          ropniaki to raczej trzeba wysuszyć. Gdybyś potrzebowała dobry namiar na
          dermatologa dziecięcego to daj znać. Mam nadzieję, że nie będzie takiej
          potrzeby. U mojej jest już super.
          • mpadewska Re: krostki na buzi 01.05.05, 11:28
            wielkie dzieki
            a czym ja to moge smarowac? Jutro jestem umówiona z lekarzem, to moze nie bede juz eksperymentowac? I pytanie, czy Twoja córeczka tez miała te krostki ropne?
            • mama_wojtusia2 Re: krostki na buzi 01.05.05, 13:22
              moja córeczka miała na buzi drobniutkie krosteczki. Każda była zakończona
              ropką (jak najzwyklejszy syfek) albo jakby przeźroczystym płynem. Skóra
              była zaczerwieniona a najbardziej jak mała się zdenerwowała. Namnażały się
              w tempie błyskawicznym. Miała wtedy 3 tygodnie. Okazało się, że to łojotokowe
              zapalenie skóry. Dostałam maść na receptę i zaczęły znikać. We wtorek mała
              skończy 6 tygodni a buzia niestety jeszcze gładziutka nie jest...
              Dobrze robisz, że idziesz do lekarza, bo jak widzisz u każdej z nas krostki
              znaczyły coś innego.
    • mgg1 Re: krostki na buzi 01.05.05, 19:56
      u mojego malego tez pojawily sie w 3 tyg. zycia (teraz mamy czwarty)...
      bylismy kilka dni temu u pediatry i powiedzial, ze to wplyw hormonow ciazowych..
      moj maly byl przenoszony 9 dni...
      podobno maja zniknac do 6 tygodni...samam niewiem..bo widze, ze jest ich od
      dwoch dni wiecej..niewolno ich niczym smarowac...i ja trzymam sie tego..
      poczekam do jutra jesli bedzie ich jeszcze wiecej, to moze pojde do lekarza
      ponownie...ale ja wiem, ze malego to nie swedzi.
      • mgg1 podbijam, bo nie lubie 13stek 01.05.05, 19:57
        • mpadewska Re: podbijam, bo nie lubie 13stek 03.05.05, 20:09
          beznadzieja
          byłam u lekarza i właściwie wyszłam z niczym. Lekarz oznajmił, że to częsciowo moje hormony, czyli tzw trądzik noworotkowy, częściowo potówki (na dole twarzy i szyi), i moze pierwsze objawy alergii. Czyli wyszłam z niczym, wszystko to wcześniej wiedziałam. Przepisał maśc na recepte i tyle. A krostki jak były tak są. Cos mi sie ten lekarz nie podba...a może to ja panikuje?
          • mama_wojtusia2 Re: podbijam, bo nie lubie 13stek 04.05.05, 12:20
            Zawsze możesz pójść do dermatologa żeby się uspokoić.
          • aneta_mil Re: podbijam, bo nie lubie 13stek 08.05.05, 11:34
            Jeżeli jesteś z W-wy to polecam Ci jednak PROMED przy pl. Narutowicza, tel.
            8221811. We wtorki przyjmuje dermatolog dziecięcy - kobieta, nie pamiętam
            nazwiska. Moja córeczka już nie ma prawie krostek, super! Leczona m.in lekiem na
            zamówienie.
    • kama72 Re: krostki na buzi 04.05.05, 13:14
      Mój synek też miał takie krostki. Zaczęło się od policzków, a potem rozlało na
      całą buzię, uszy, glowę i ciałko. Okazalo się (po wizycie u lekarza), że to
      uczulenie na kosmetyki. Odstawiłam wszelkie super hypoalergiczne cuda
      (najgorsza była oliwka johnson's - koszmar!!!) i kąpię w krochmalu na przemian
      ze zwyklą wodą i czasem z nadmanganianem potasu (woda musi być tylko lekko
      zaróżowiona) myjąc zwykłym mydłem bambino, a jedynym kremem, jaki mogę stosować
      to też bambino. Dodatkowo mały miał jeszcze łojotokowe zapalenie skóry w
      brwiach i na czólku, więc wyleczyłam je emulsją seboderm (droga, ale
      rewelacyjna). Mój Kaj ma teraz 8 tyg i prawie wszystkie krostki zniknęły, ale
      to znikanie trwało dobrych kilka tygodni. Trzeba uzbroić się w cierpliwość.
    • madziowa11 Re: krostki na buzi 08.05.05, 11:50
      nie martw się ...u mojej niuni też tak było... jeden pediatra nastraszył mnie
      że to skaza białkowa !!! odstawiłam wszystek nabiał a ona i tak to miała i
      tak... A potem okazało się że to moje hormonki w niuni jeszcze sobie
      buszują ... Ale napewno trzeba być czujną !!! Pozdrawiam,Madzia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka