Moja coreczka (8 tyg ) bardzo lubi sie kapac. Plywa radosnie, pluska sie i
usmiecha. Horror zaczyna sie po kapieli,gdy przychodzi do pielegnacji. W
wanience jest cieplo, ona owinieta w reczniczek, no wszystko niby jak byc
powinno, a ona zaczyna drzec sie wnieboglosy. Ni cholerki nie mam pojecia
czemu! Smaruje ja delikatnie, balsam pierw rozsmarowuje na dloniach zeby go
ogrzac i jej nie ' razic ' zimnym. ubranka ubieram delikatie, bo wiem, ze po
kapieli skora jest ' cierpka ' i ciagnie. No to co jest nie tak??? Acha, jest
najedzona, bo karmie przed kapaniem ( inaczej juz wogole by sie nie dalo, he
he

). Czy wasze pociechy tez tak reaguja?? Co moze byc tego przyczyna?!
Pozdrawiam, M