Dodaj do ulubionych

histerie PO kapieli

15.05.05, 19:58
Moja coreczka (8 tyg ) bardzo lubi sie kapac. Plywa radosnie, pluska sie i
usmiecha. Horror zaczyna sie po kapieli,gdy przychodzi do pielegnacji. W
wanience jest cieplo, ona owinieta w reczniczek, no wszystko niby jak byc
powinno, a ona zaczyna drzec sie wnieboglosy. Ni cholerki nie mam pojecia
czemu! Smaruje ja delikatnie, balsam pierw rozsmarowuje na dloniach zeby go
ogrzac i jej nie ' razic ' zimnym. ubranka ubieram delikatie, bo wiem, ze po
kapieli skora jest ' cierpka ' i ciagnie. No to co jest nie tak??? Acha, jest
najedzona, bo karmie przed kapaniem ( inaczej juz wogole by sie nie dalo, he
he smile ). Czy wasze pociechy tez tak reaguja?? Co moze byc tego przyczyna?!
Pozdrawiam, M
Obserwuj wątek
    • gosia023 Re: histerie PO kapieli 15.05.05, 20:23
      U nas pomogla ciepla herbatka. Tata po kąpieli poi córcie a ja w tym czasie
      wycieram, balsamuje i ubieram. Trzeba tylko uważać, bo czasami może dziecko się
      zakrztusić.
      • magda270519761 Re: histerie PO kapieli 15.05.05, 20:38
        u nas była taka histeria od urodzenia do około 2 miesięcy , poprostu po kąpieli
        darła się jakby ją rozrywali , ponieważ nic nie pomagało , ona płakała , a ja
        wszystko robiłam , ubierałam , smarowałam , póżniej cyc i przy nim się
        uspakajała , teraz wszystko mineło pozdrowienia
        • ksaga Re: histerie PO kapieli 15.05.05, 22:36
          u nas bylo podobnie, po prostu szok temperatury, dłuzej trzymalam malenswto w
          reczniu po kapieli a przy ubieraniu cyrki odstawialsimy, pomagałło swiatelko
          latarki lub czegos podobnego za ktorym wodizl wzrokiem, moze zmniejszyc
          temperature wody?
    • mmala6 Re: histerie PO kapieli 15.05.05, 22:50
      U nas moze nie histeria ale wyrazne niezadowolenie, ktore przechodzi w zawodzacy
      placz a potem dosc szybko w ryk. Poniewaz nauczylismy synka, ze po kapieli zaraz
      idzie spac, to doszlam do wniosku, ze moze za dlugo trwa pielegnacja PO. Bo
      jakos PRZED mozna go pielegnowac, calowac, wyglupiac sie itp i nic sie nie
      dziejewinkZrezygnowalam wiec z oliwki na rzecz plynu do kapieli z oliwka Nivea,
      dzieki temu po kapieli tylko malego wycieram, kremuje pupe i ubieram w pajacyka
      (pajacyk najszybciej sie zaklada, body i spioszki odpadaja).I tak przy
      zakladaniu pajacyka zaczyna marudzic, ale robie to w miare szybko, smoczek juz
      jest w buzi i juz widze jak trze oczka i uszkosmile))potem zaraz siup do lozeczka,
      uspokaja sie i zasypia.
      Moze podobnie jest u Ciebie? moze sprobuj ograniczyc pielegancje PO do minimum,
      zeby jak najszybciej dziecko bylo uspakajane.Pamietaj, ze taka kapiel to dla
      maluszka dosc duzo wrazen i moze miec po prostu dosc.
    • soontobemama Re: histerie PO kapieli 15.05.05, 22:54
      Mojemu 5 tygodniowemu synkowi pomoglo, kiedy w owijalam go w recznik wczesniej
      ogrzany termoforem!
      Niestety, od kilku dni ma straszna wysypke, zdaje sie, ze po Lovelli, i nic nie
      pomaga. Musi go strasznie szczypac...
    • sonnja1 Re: histerie PO kapieli 16.05.05, 09:00
      U nas tez jest niekiedy histeria. Na pewno nie jest to szok temperaturowy.
      Wydaje mi sie iz placz- zlosc wzbudza fakt iz konczy sie kapiel czyli cos co
      synek uwielbia. To tak jakby mu wyrwac z reki zabawke w trakcie swietnej
      zabawy! Moze u Ciebie tez tak jest skoro piszesz ze coreczka uwielbia sie kapac.

      pozdr
    • pulpcik Re: histerie PO kapieli 16.05.05, 09:49
      u nas tak było do niedawna - w kapieli usmiechy, a po niej, nawet nie marudzenie, a dzikie wrzaski uncertain/
      ale juz przeszło smile)
    • martap10 Re: histerie PO kapieli 16.05.05, 11:09
      O Boze; i u nas tak jest: Malutki (3 m-ce) od paru dni potwornie wrzeszczy po
      kapieli. Ale doslownie tak, ze serce mi peka. Nie mam pojecia, co to, bo
      probowalam wszelkich mozliwych wariantow. W kapieli jest fajnie, potem w
      reczniku jeszcze ok, ale gdy klade go, zaczyna tak wrzeszczec, ze bebenki
      pekaja. Z oczu leca lzy jak grochy, buzia czerwona, a potem sie jeszcze dlugo
      zanosi. Koszmar. Na pewno nie chodzi o dlugosc pielegnacji, bo to zaczyna sie
      od razu, gdy go klade; nic nie robie, tylko szybko pielucha, ubranko i koniec.
      Probowalam roznej wody, kapieli w wannie z mezem, w swojej wanience, krotko,
      dlugo, tylko gabeczka "na sucho" i raz tylko bylo dobrze, a drugi raz przy
      gabce tez tak samo. Nie wiem. Dwa dni wcale nie kapalam, ale wczoraj juz
      musialam i bylo to samo.Dzis planuje kapiel po poludniu, zobaczymy-moze jest
      zbyt duzo wrazen i to jest o jedno za duzo? Nie wiem. Do tej pory bylo dobrze,
      co sie stalo??sad
      • mmala6 do marty 16.05.05, 11:29
        Hejsmile
        przypomnialo mi sie ze jak nasze maluchy byly calkiem male, to dziewczyny na
        forum pisaly ze dzieci, ktore bardzo lubialy kapiel nagle zaczynaly wrzeszczec
        PO.I chyba samo przechodzilo z czasem.Moze rzeczywiscie sie wkurza ze koniec
        kapieli? albo mu zimno? bo jak jeszcze w reczniku jest ok, a jak sie juz polozy
        i odkryje to nie, to moze cos z temp.?Moj zaczyna beczec zawsze w tym samym
        momencie-jak zakladam pajacyka.Ale to juz koncowka, wiec szybko idziesmile
        Pozdrawiamsmile)))
        Buzka dla Mikiegosmile
        • duramgama Re: do marty 16.05.05, 11:44
          he he..u nas też to TEN moment. Zakładanie pajacyka. Mam wrazenie, że mała
          próbuje mi powiedzieć "odmawiam pójścia spać", bo nagle kojarzy, że zaraz
          nastąpi cowieczorny akt usypianiasmile)
          • mmala6 Re: do marty 16.05.05, 11:50
            Wiesz, u nas nie ma "aktu usypiania", bo jak pisalam wyzej kladziemy Matka do
            lozeczka i sam zasypiasmileja mam bardziej wrazenie, ze on jest zniecierpliwiony,bo
            juz chce spac (trze oczka i uszko) a ja go "tarmosze"....uspokoja sie jak juz
            lezy w lozeczku, przykrywam go kolderka, smoczek w buzi i zaczyna sie moscic i
            ukladac do snu.Niesamowite te nasze szkarby, jak cos im nie pasuje, to od razu
            pretensjesmile)
            • duramgama Re: do marty 16.05.05, 20:51
              Jakby nie mogły powiedzieć po ludzku o co im chodziwink
              - "nie chce mi się spać, odczep się", albo "chce mi się spać, przestań mnie
              tarmosić" smile))
              Pozdrawiam
              • zzz12 Re: do marty 16.05.05, 21:03
                ja po kapieli zawijam w recznik, na pupe pielucha tetrowa, owijam dziecko
                dodatkowo w kocyk i najpierw piers. Troche sobie maluszek pociamka, uspokoi
                sie, wtedy dopiero ubieram, masuje, smaruje, juz w dobrym humorze. To patetnt
                sprzedany przez polozna w szkole rodzenia, sprawdza mi sie po raz trzeci smile
                • duramgama Re: do marty 16.05.05, 21:07
                  No tak...tylko, że jak dziecina nawykła zasypiać przy piersi to patent raczej
                  się nie sprawdzi. Dopiero by było gdybym córę zasypiającą od piersi oderwała, z
                  ręczniczka odwinęła i zaczęła ubierać...
                  Ale może sprawdzi się w przypadku maluszków, które dzielnie same zasypiająsmile)
                • martap10 Re: do marty 16.05.05, 21:21
                  Hejsmile Dzieki za patent.Mikolajek raczej nie zasypia przy piersi. To znaczy
                  zasypia, czemu nie, ale z reguly budzi sie zaraz i nici ze spania, hihi. Choc
                  boje sie, ze w takim wypadku, w cieplutkiej pieluszce faktycznie moze sobie
                  zasnac. No nic, sprobuje i tego. Dzis jednak wymylam gabeczka, bylo bardoz
                  dobrze. Ale to nie metoda przeciezsad Ale podoba mi sie ten pomysl i jutro
                  sprobuje, tych krzykow nie zniose...Boze, moze faktycznie przejdzie samo. Aha,
                  to raczej nie szok temperaturowy, bo zrobilam tez tak goraco w pokoju, ze
                  myslalam, ze padne: tak jakby nie podobalo mu sie, ze jest golutki i taki
                  cieply. Ale jakos do tej pory mu to nie przeszkadzalo...W kazdym razie dzieki
                  wielkie za radesmile pozdrawiam!!
    • gemini71 Re: histerie PO kapieli 16.05.05, 21:41
      ...a ja własnie słyszę moją zawodzącą córkę, którą kilkanaście minut temu
      wykąpaliśmy i przebraliśmy w czyste ubranko. Słyszę przez ścianę, bo mąż ją
      próbuje uśpić, ja nie byłam w stanie - całe popołudniem słucham tego
      zawodzenia, z przerwami na karmienie i "zabawę". Wrzaski zaczęły się dokładnie
      na etapie zakładania koszulki, tuż po masażu ciepłą oliwką (który nasza mała
      bardzo lubi, pluskanie się w wannie zresztą także). Ale jakoś mi się nie chce
      wierzyć, że to dlatego, że skończyła się kąpiel czy nacieranie oliwką, brzmi to
      raczej jak "strasznie wolno mnie ubieracie, pospieszcie się" albo "czemu
      ubieranie nie jest tak przyjemne jak siedzenie w wodzie". I jak wytłumaczyć 3-
      miesięcznemu bąblowi, że zakładania ubranka to najnormalniejsza pod słońcem
      czynność, do której - niestety - musi się przyzwyczaić, bo będzie to robić
      przez całe życie? Serce mi pęka na te jęki, choć wiem, ze miną, że bedzie
      wreszcie cisza i mała zaśnie, ale teraz cała aż się spinam i nie mogę przestać
      myśleć, że może robię coś nie tak... I mimo, że zwykle mam poczucie, że nie
      jestem najgorszą matką, w chwilach takicj jak ta dopada mnie potworne
      zwątpienie sad
      • duramgama Re: histerie PO kapieli 16.05.05, 22:00
        ...i dlatego, by nie musieć słuchać takich zawodzeń, usypiam swoje dziecko przy
        piersi (tzn. przy piersi staje się bardzo senna i wtedy hop do łóźeczka, a
        potem jeszcze szeptanie i gładzenie po brzuszku jesli nie może zasnąć) Nie zbyt
        to usypianie cycem jest popularne w dobie Zaklinaczki i niestety wymaga dużo
        poświęcenia, ale nie umiem inczej. Jestem za miękka.
        Nie martw się, może właśnie Twoja malutka nauczy się dzięki temu zasypiać
        bezproblemowo i za tydzień lub dwa będziesz sobie spokojnie siedziała przed
        komputerkiem, a mała za ścianą przewracać się będzie na drugi boczek, ja
        tymczasem będę wyciągać drugą pierś, bo moja nie zrobi sie senna przy
        pierwszej..och życie...
        • gemini71 Re: histerie PO kapieli 16.05.05, 22:52
          Usypianie naszego bąbla trwało jakieś 45 minut - nie wiem, jak mój mąż
          wytrzymał ten wrzask, ja przez ścianę ledwo dałam sobie radę (nie pomogła nawet
          kąpiel i głowa pod wodą). Mała już drugi wieczór tak wyjatkowo oporna, wczoraj
          zrzucałam to na karb...smażonych racuszków z jabłkiem (mea culpa!), ale dziś to
          mi wyglądało jak klasyczny protest song ot tak, dla protestowania ("bo kąpiel
          była za krótka"?). Wychodząc z łazienki obiecałam sobie, że jak mała jeszcze
          będzie marudzić, to wejdę tam i po prostu dam jej cycka, no ale obyło się bez
          tego. Zaraz wejdziemy do sypialni i nadejdzie chwila prawdy: albo będzie spać
          nadal i pozwoli nam położyć się do łóżka, albo... strach myśleć. Trzymajcie
          kciuki, koleżanki smile
          dobrej nocy wszystkim mamom (i ich pociechom)!
    • martap10 Re: histerie PO kapieli 17.05.05, 14:04
      No i wakąpałam Małego rano. Nawet nie tyle rano, co w południe. I jest spokój!
      Czyli może jednak za dużo wrażeń przez cały dzień i to jest o jedno za dużo? W
      kąpieli wielka radość -ale tak jest zawsze - a po, spokój. Może bez wielkiego
      entuzjazmu, ale wszystko normalnie zrobiłam, a Mikołaj nawet nie stęknął. Potem
      posiedział sobie w leżaku i normalnie poszedł spać o porze, w której powinien.
      Chyba jest to na razie jakiś, doraźny wprawdzie bo męża wtedy nie ma, ale
      sposób. Potem wypróbuję kąpiel wieczorną i zawijaniesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka