sadha
24.05.05, 21:26
Moje kochane bliźniaczki rozwijają się przecudnie. Rosną jak na drożdżach,
nie chorują (odpukać). Mamy tylko problem z czkawkami. Często po posiłkach
łapią czkawki i wtedy ulewa im się. Często dość mocno. Wiem, że czkawka to
normalna rzecz, ale one je mają tak często i szarpią im całym ciałkiem, że aż
żal patrzeć. Wiem, że to przez połknięte powietrze. Odbijam je, mają smoczki
nr 2 z Aventu (z nr 1 nic nie jedzą bo nie leci), bez dodatkowych dziurek, a
mimo to od urodzenia (mają prawie 3 miesiące) męczy je to. Podaję im wodę z
glukozą i pomaga, ale po jedzeniu zazwyczaj nie chcą jej pić, naciąga je i
potrafią zwymiotować. Czy macie jakieś sposoby na "odgonienie" czkawki? Albo
może ja coś robię nie tak?