pantera80 07.06.05, 10:35 Czy wiecie jak to jest jak pojawi sie w domu noworodek.Mnie to niedlugo czeka.Zastanawiam sie tez jak wyglada dzien mamusi z noorodkiem.Pozd Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pampeliszka Re: Noworodek 07.06.05, 11:17 Na poczatku jest euforia (ja spedzilam 7 dni w szpitalu po cc, w ktorym byl remont na dachu, dziecko mialam w pokoju od 3 dnia na stale, wiec powrot do domu, gdzie mialam pomoc meza i cisze był błogosławienstwem) i troche obaw, jak sobie poradzic z maluchem. Noworodek bardzo dużo spi, więc jest czas na posprzatanie mieszkania po gospodarowaniu męza (choc sie bardzo staral i wymyl nawet okna).Pierwsza kąpiel przeraża troche, tak samo pierwsze obcinanie paznokci... W nocy sie co chwile sprawdza, czy maluszek oddycha... Ale jest fantastycznie. Trzymaj sie. Odpowiedz Link Zgłoś
renata20 Re: Noworodek 07.06.05, 11:29 przekonasz się jak już bedziesz miała maluszka w domu......... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiali2 Re: Noworodek 07.06.05, 11:35 Jest super, ja byłam pełna obaw, ale wszystko się jakoś ułożyło. U mnie było ciężko bo po porodzie długo do siebie dochodziłam i jeszcze w domu miałam problemy z poruszaniem się. Ale dzieciątko spało i jadło. Mąż bardzo mi pomagał i razem z nim cieszyłam się naszym maleństwem. Zobaczysz wszysko się dobrze układa. Odpowiedz Link Zgłoś
kajmanka2 Re: Noworodek 07.06.05, 11:47 U mnie bylo ciezko przez jakies pierwsze 2 tygodnie... trudniej niz przy porodzie(ale pewnie dlatego, ze mialam cc i sie nie nameczylam), bylam strasznie zmeczona, nie wyspana i ogolnie nie moglam sie pozbierac.. ale to dlatego, ze mialam duzy problem z karmieniem.. ale z regoly Mamy daja sobie swietnie rade, wiec sie za bardzo nie martw Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mimi44 Re: Noworodek 07.06.05, 11:55 Nie martw sie))bedzie OK,ale napewno inaczej niz oczekujesz.Ja byłam zupełnie sama,w obcym miescie,mąż pózno wracał z pracy,nie było lekko.Niw wiedziałam równiez o tym forum,a tu mamusie zawsze doradzą i pomogą.Polegaj na instynkcie,a w razie pytań zaglądaj tu. Zycze duuuzo zdróweczka dla dzidzi,a tobie wytrzymałosci i cierpliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
gizmowika Re: Noworodek 07.06.05, 12:14 Powiem tak, było przekichane. Nei mogłam siadać, poruszać się, okropnie bolały mnie piersi, jak mały ciągną płakałam z bólu, nie spałam, padałam ze zmęczenia, nie jadłam, miałam depresję i w ogóle żałowałam, że zdecydowałam się na dziecko. Pomoc była, ale i tak na niewiele się zdała. Było okropnie!!! poza tym mój maluch nie zahcowywał się jak noworodek, nie spał, a jeść chciał co pół godz. Jednak te czasy minęły. Dziś ma 6 miesięcy i jest super, ale na samą myśl o tym co byłoprzez pierwszy miesiąc dreszcze mnie przechodzą. W każdym razie da się przeżyć. pozdrowionka aśka Odpowiedz Link Zgłoś
mueller2 Re: Noworodek 07.06.05, 12:19 Jest fajnie, naprawdę. Troszkę przerabane bo nie wiadomo w co ręce wsadzić no i euforia, to jest dobre okreslenie. No i przyzwyczajasz się, że znowu jesteś chuda! Najgorsze sa chyba nocki, bolące brodawki. No i ten bałagan, pieluszki, kremiki. Poza tym jak malenstwo spi to wciąż się sprawdza, czy oddycha. Pierwszy spacer jest fajowy, idziesz w końcu z wózeczkiem a nie z brzucholem Odpowiedz Link Zgłoś
mama_debiutantka Re: Noworodek 07.06.05, 12:31 nie ma pojęcia, bo niby skąd? moja miała od razu 2 miesiące a tak poważnie. nigdy później (wg mnie) nie jest ani tak ciężko (bo musicie się do siebie przyzwyczaić + maluch do świata a Ty do nowej sytuacji + wracasz do formy po porodzie), ani tak łatwo (dziecko sporo śpi przy piersi, więc można się wyspać albo poczytać do woli). nie nastawiaj się na porządek w domu i samodzielnie gotowane obiady - raczej nie będziesz miała zdrowia. i przyjmuj każdą pomoc, nawet od "znienawidzonej" teściowej niech za Ciebie sprzątają, piorą, gotują, prasują i wychodzą na spary - staraj się "wybyczyć" na zapas. potem jakoś euforia mija i mniej jest chętnych do pomagania. bez pomocy jest naprawdę trudno, więc chociaż zagoń tatusia. będzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: Noworodek 07.06.05, 13:57 Dzień mamusi noworodka składa się głownie z karmienia piersią, przewijania maluszka i braniu prysznica. Spanie jest na dalszym planie, a jedzenie w ogóle hen hen, chyba że ktoś je podstawia pod nos w czasie karmienia dzidziusia. Odpowiedz Link Zgłoś
pampeliszka CD 07.06.05, 15:48 Nie dokonczylam swojego wpisu, bo sie maluch obudzil..., wiec kontynuuje. U mnie kryzys przyszedl w 3 tygodniu i trwal do konca miesiaca. Bylam wiecznie zmeczona, maz sie zachowywal stereotypowo (odstawiony od piersi) i krzywił przy prosbie o zrobienie dla mnie sniadania koło 11, gdy nie mogłam odstawić małej od piersi, bo był ryk. Do tego doszły bóle brzuszka u Małgosi i w ogóle zrobiło sie nieciekawie. A potem wszystko sie zmieniło, a kiedy zastosowałam metode Usnij wreszcie to jest super. Nastaw sie na trudnosci, to bedzie Ci łatwiej je zniesc... Odpowiedz Link Zgłoś
pantera80 Re: Noworodek-MACIE FAJNIE 07.06.05, 17:36 Widze ze bardzo kochacie dzieci swoje i bardzo o nie dbacie.Musze sie uczyc pielegnacji,czytac o tym,no i w brzuszku maluszek skacze sobie.Nie wiem co zrobie jak dziecko bedzie plakalo... Odpowiedz Link Zgłoś
pampeliszka Re: Noworodek-MACIE FAJNIE 07.06.05, 21:28 Oj,wszystkie dzieci od czasu do czasu płacza. Pewnie, ze mama jest po to,zeby maluszkowi pomoc i uciszyc, ale nie zawsze sie to od razu udaje, przyzwyczaisz sie niedlugo. Dam Ci dobra rade- nie pozwol, zeby do szpitala po Ciebie i malucha przyjechal ktos oprocz męza. Po moja siostre z corcia wybral sie tesc i do dzis (a kilka lat minelo) nie moze mu tego wybaczyc, bo zepsul jej ta cudowna chwile. Odpowiedz Link Zgłoś
pantera80 Re: Noworodek-MACIE FAJNIE 08.06.05, 10:48 Dziekuje.Nie moge sie doczekac porodu. Odpowiedz Link Zgłoś
pulpcik Re: Noworodek 07.06.05, 21:48 na początku niestety BARDZO ciężko. miesiąc-półtora w zasadzie wyjęty z życia, ale później jest juz z każdym dniem lepiej ) dzień z noworodkiem to w moim przypadku były dłuuugie godziny przy cycu, przerywane krótkimi drzemkami malucha, w czasie których mama biegnie się wykąpać/ubrać/coś zjeść Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiawm Re: Noworodek 07.06.05, 23:24 Najgorszy był pierwszy tydzień, ale nie dlatego, że maluszek dokuczał tylko moje dochodzenie po porodzie. Mam dla siebie czas na posiedzenie przed kompem. Karmię co 2,5-3 godz. Mała sama zasypia w swoim łóżeczku. Przeważnie śpi cała noc. Zdarzają się wyjątki, że zgłodnieje i obudzi się na jedzonko, ale zasypia podczas karmienia i zostaje odłożona spowrotem do swojego łóżeczka. Postępuje wg zaleceń Zaklinaczki i jest dobrze. Wysypiam się, a nawet mam czas aby sie ponudzić jak już wszystko mam zrobione. Odpowiedz Link Zgłoś
pantera80 Re: Noworodek 08.06.05, 14:40 Mi tez sie to przyda ze jak przysnie bede wtedy dbala o siebie ale nareszcie bede miala upragnione dziecko.Czy bierzesz jakies witaminy na wzmocnienie? Np.Falvit,Centrum,itd. Odpowiedz Link Zgłoś
anek.anek Re: Noworodek 07.06.05, 23:48 Najłatwiej było w szpuitalu Spędziłam tam tydzień i później gorzko żałowałam, że wyszłam na własną prośbę (chodziło o moje zdrowie nie dziecka, poród naturalny, ale mocno wyczerpujący, ogromna utrata krwi itd. - ale w domu zastrzyki z żelaza robiła mi znajoma pielegniarka). Pierwsze dni nie były jeszcze takie strasznie, bo młody godzinę spał, godzinę jadł - tak było przez pierwsze dwa tygodnie Jak on spał, to ja też spałam. Ale później było tak, że co godzinę przez czasem 40 minut jadł, a spał co cztery godziny.Nie było czasu na zabawę Jak miał trzy miesiące pierwszy raz przespał cztery godziny pod rząd - pamiętam ten wieczór do dzisiaj, bo następny taki powtórzył się dopiero po jakimś pół roku Tak właśnie wyglądał mój dzień z noworodkiem: dojna krowa z małymi przerwami na sen. Ale oczywiście piszę to żartobliwie, bo nie zamieniłabym tych chwil na nic innego. a z każym dniem spominam ten okres coraz milej. A syn ma prawie cztery lata Teraz to dopiero daje "popalić") Odpowiedz Link Zgłoś
juskapl Re: Noworodek 08.06.05, 06:02 noworodek hmmm....milo bylo z moja malutka w szpitalu pielegniarki braly ja gdy chcialam sie przespac ...potem domek i sniadanie o 3 popoludniu pol dnia w pizamnie bo malutka nie chciala spac a jak usnela to roboty bylo po uszy ...tak gdzies przez pierwsze 3 tyg,potem weszlam w wprawe i zaczelam wszystko robic tak aby mi bylo wygodnie bo padalam na twarz z wykonczenia ( maz w pracy, babcie i dziadki jedni na drugim koncu swiata drudzy w pracy tez)wiec zucilam wszystkie ksiazki w kat i madre rady typu dzidzia ma spac w lozeczku itd wiec zaczelam robic tak jak mi pasowalo Julcia byla szczesliwa a ja wypoczeta. Odpowiedz Link Zgłoś
pantera80 Re: Noworodek 08.06.05, 14:45 Tak maja wszystkie mamy ze jak dziecko dorasta to z nim trzeba dzielic jego problemy.Ale czy ktoras z nas pozwolila by sobie te chwile odebrac?Nigdy w zyciu. Odpowiedz Link Zgłoś