Dodaj do ulubionych

maliny, a karmnie piersią

04.07.05, 16:44
No właśnie. Czy karmiąca mama może jeść maliny?
Obserwuj wątek
    • nataliamackowiak Re: maliny, a karmnie piersią 04.07.05, 16:53
      Znalazłam to:
      1.forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=21520886&a=21521240
      Ale patrząc na to z drugiej strony, kaszka Nestle z malinami jest chyba od ok.6-
      7 m-ca(nie pamietam dokłądnie), więc już sama nie wiem, czy uczulają...
      Nataliasmile
    • nataliamackowiak Re: maliny, a karmnie piersią 04.07.05, 18:28
      Sorki-sprawdziłam i kaszka malinowa Nestle jest juz od 5-miesiąca.
      Nataliasmile
      • talucha Re: maliny, a karmnie piersią 04.07.05, 18:58
        Moj maly jest bardzo wrazliwy, ale ja maliny jem...i nic mu nie jestsmile

        Pozdrawiam!
    • mama71 Re: maliny, a karmnie piersią 04.07.05, 21:30
      Zjadłam trochę nas próbę i zobaczymy co z tego wyniknie. Prawdę mówiąc
      truskawki też podjadałam (w rozsądnych ilościach oczywiście) i nic się nie
      działo.
      • pelczarka Re: maliny, a karmnie piersią 04.07.05, 21:45
        Ja tez jem maliny i to codziennie i nic sie nie dzieje, a mały ma dopiero 3,5
        tygodnia. a Twoj ile ma?
        • tarka77 Re: maliny, a karmnie piersią 05.07.05, 09:32
          A dlaczego ma nie jesc? trzeba tylko obserwować maluszka, czy nie ma uczulenia.
          Nie warto eliminowac wszystkiego na zapas
    • androma Re: maliny, a karmnie piersią 05.07.05, 10:18
      Ja jem maliny, a nawet daje soczek malinowy mojemu 4-miesięcznemu synkowi.
      Soczki wprowadziłam za radą lekarza od końca trzeciego miesiąca, bo mały miał
      problem z kupkami. A po soczkach problem się rozwiązał - piękna kupka
      codziennie. Zaczynałam od marchewki i co kilka dni dołączałam kolejny owoc lub
      warzywko. A gdzieś wyczytałam, że maliny to owoce jagodowe, a te można podawać
      jako pierwsze.
      Wydaje mi się, że jeżeli dzidziusia nie uczulą to można je jeść. W końcu w ten
      sposób dostarcza się i sobie i jemu witaminy.
      A truskawki i czereśnie jadam nawet po kilogramie dziennie. I żadnego
      uczulenia! A wczoraj weszłam na drzewo w ogrodzie i zjadłam troszkę wiśni. Jak
      małemu nic nie będzie to od jutra będę jeść więcej. Tylko, że ja jem wszystko -
      bo póki co (odpukać) jeszcze nie mieliśmy żadnych alergicznych problemów.
      Sądzę, że takie odizolowywanie dziecka od wszystkiego co może mu w jakis sposób
      zaszkodzić przynosi skutek odwrotny. Dzieci chowane pod kloszem są podobno
      częściej alergiczne - bo nie miały kontaktu ze szkodliwymi substancjami i ich
      organizm nie potrafi się przed nimi obronić.
      • kwajkowska Re: maliny, a karmnie piersią 05.07.05, 12:35
        ile podawałaś tych soczków? po łyżeczce czy może więcej. Mam ten sam problem.
        Moja maja też ma 3 miesiące.
        pozdr
        Kasia
    • joanna_poz Re: maliny, a karmnie piersią 05.07.05, 12:11
      Witam,

      W błogiej nieświadomości zjadłam parę dni po porodzie. Nic się nie działo.

      Pozdrawiam,
      Joanna
    • mama71 Re: maliny, a karmnie piersią 05.07.05, 12:21
      Jak już pisałam wczoraj zjadłam. Na razie nic się nie dzieje, więc będę
      próbować dalej. Mały ma już 3 miesiące i jak do tej pory nic go nie uczuliło.
      • mimi96 Re: maliny, a karmnie piersią 05.07.05, 13:21
        a czy po czereśniach dziecka nie boli brzuszek??? Ale bym podjadła! Ale się
        boję... Toć to pestkowce...
        • mika_p Re: maliny, a karmnie piersią 05.07.05, 16:17
          Dopóki nie spróbujesz to sie nie dowiesz. Ja nie jem, bo wyjatkowo w tym roku
          mnie do nich nie ciagnie, moze moj organizm bierzxe pod uwage karmienie ? Do
          truskawek mnie ciagneło. I jem. I ok jest.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka