igu100
10.07.05, 00:20
Przeszłam ostanio chwile grozy, mój 5m synek zagoraczkował a potem zaczeła się
koszmarna biegunka. Ależ bylismy przerażeni, wyobraźnia mi zaczęła pracowac. A
wyobraźnię to ja mam bogatą, bo jestem lekarzem weterynarii i zawsze bardzo
powaznie podchodzimy do ostrych biegunek u małych stworzeń.
No wiec juz widziałam odwodnienie i zaburzenia elektrolitowe, które w krótkim
czasie moga mieć fatalne skutki.
I do tego ten piekielny upał. Na szczęście juz jest OK, ale ni diabła nie wiem
skad ta bieguna się wzięła. Pediatra podejrzewała, ze mały przerabia
rotawirusa, albo to stan zapalny dróg moczowych. Mały był taki biedny, my mamy
wszystkiego dość przy gorączce, a takie maleństwo...
Nie życze nikomu takich przeżyć, ale jakby co moge Wam polecic kleik
marchwiowy Hippa, który mozna kupic w aptece, mozna go uzywać do nawadniania,
a smak ma nieprównywalny z ohydnym Gastrolitem. A gdy sytuacja się
poprawia-czarne jagody (tez mozna kupić w słoiczku).
A własnie, czy ktos wie jak sprac plamy z marchewki?