Dodaj do ulubionych

DZIWNE KROSTKI

20.07.05, 17:20
witam
moje 3 tygodniowe dziecko ma na bużce krostki takie troszkę jakby ropiejące,
położna powiedziała że to takie krostki hormonalne i poleciła smarować
bepanthenem, ale to nie pomaga. Może któraś mama miała podobny problem i może
poradzić co z tym zrobić. Same jakoś nie chcą zniknąć. Będe bardzo wdzięczna
za odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • mama_wojtusia2 Re: DZIWNE KROSTKI 20.07.05, 18:10
      Moja mała jak miała 3 tygodnie to jej się pojawiły ropiejące krostki na buzi.
      Mnożyły się w błyskawicznym tempie i jak mała płakała to później te miejsca
      robiły się na bardzo długo czerwone. U nas to było łojotokowe zapalenie
      skóry. Dostaliśmy maści i zakaz smarowania małej oliwkami (mimo, że nie
      smarowałam). Zeszło to po miesiącu (jak nie dłużej). Jedne schodziły a na ich
      miejsce wychodziły nowe... Pokaż małą lekarzowi. Nas pediatra wysłała do
      dermatologa.
    • kangur4 Re: DZIWNE KROSTKI 20.07.05, 18:55
      Jeśli to trądzik niemowlęcy, to zejdzie sam po kilku tygodniach. U nas zszedł
      po trzech albo czterech. Wiem jakie to frustrujące, że nic nie można zrobić,
      ale wierz mi - kiedys minie.
      • monika450 Re: DZIWNE KROSTKI 20.07.05, 19:52
        Myśmy tak mieli i to całkiem niedawno. Córeczka miała też 3 tyg jak dostała
        takich krostek które w błyskawicznym tempie rozeszły się po całej twarzy. z
        białym albo żółtym czubkiem i dookoła zaczerwienione, krostki kumulowały się w
        grupki i cała twarz była obsypana zlanymi czerwopnymi krostkami. Wyglądało to
        strasznie. Oczywiście położna że trądzik niemowlęcy, lekarka że łojotokowe
        zapalenie skóry, a jeszcze inna że potówki zakażone. Przemywałam rumiankiem a
        to jeszcze bardziej rozogniło, bratek polny trochę pomógł, ale najbardziej bo
        po 3 posmarowaniach maść Baneocin (antybiotyk neomecyna i jakiś steryd)
        przepisana przez dermatologa. Konsultowałam z kilkoma lekarzami czy nie
        zaszkodzi - wiadomo antybiotyk,ale dziś jestem zadowolona bo inaczej
        pieprzyłoby się jeszcze z 2 miesiące a ja bym niewiedziała co robić. Moja rada
        jest taka idz do dobego ale to dobrego dermatologa dziecięcego (jest ich coraz
        więcej bo coraz wiecej dzieci ma skórne problemy np. alergie). Jeśli jest dobry
        to doradzi ci wszystko jak pielęgnować w czym kąpać jak olejek albo balsam
        wszystko i będziesz spokojniejsza. Oczywiście najlepiej prywatnie wiadomo...
        • ola31121982 Re: DZIWNE KROSTKI -do moniki 450 20.07.05, 21:44
          kurde to co napisalas nie daje mi spokoju.moj maly tez jak mial jakies 3-4
          tygodnie dostal takich krostek.dokladnie takich jak opisywalas-z bialymi
          czubkami,troche ropiejace i byly skumulowane w kupki w niektorych
          miejscach.mial je tylko na twarzy.czekalam i czekalam,az zejda i nic.poszlam
          dolekarza dziecinnego a ten do mnie ze to skaza bialkowa.troche mi sie wierzyc
          nie chcialo.no ale.dala masc i zalecila scisla diete.po elocomie na efekty
          dlugo nie czekalam.wszystko sie pieknie wygoilo po 2-3 dniach.teraz kuba ma
          prawie 3 miesiace a ja nadal na tej scislej diecie.nigdy juz (na szczescie)nie
          mial takich krost.czasem ma jakies malutkie na brzuszku,na rekach,albo nogach
          lub na twarzy,ale to tylko nieliczne i chyba jak zaszaleje i zjem kawalek
          czegos nowego-oczywiscie bez nabialu.kurde a moze to byl zwykly,najzwyklejszy
          tradzik a ja od zmyslow odchodzilam bo nie znikało.moze on wcale nie ma tej
          skazy!!!!!!mam taka cicha nadzieje.musze chyba napic sie mleka to sie
          przekonam.bylam tylko u zwyklego lekarza dziecinnego a nie u dermatologa.moze
          ona sie nie zna.teraz jak tego niema to i tak mi nikt nic nie powie.musze
          probowac.pozdrawiam.
          • monika450 Re: DZIWNE KROSTKI -do moniki 450 20.07.05, 21:58
            Ja to mam wrażenie że teraz lekarze to na te krostki mają tylko 2 diagnozy że
            albo trądzik niemowlęcy (ta optymistyczna) albo skaza białkowa (horror), a tak
            naprawdę to niedojrzałe gruczoły reagują na nasze niestety niezbyt czyste
            powietrze, zatykają się ujścia gruczołów organizm dzidzi sobie z tym nie radzi.
            Jeden ma skórę bardziej wrazliwa inny mniej i albo trzebaq pomóc maścią albo
            samo przejdzie. Ale nikt mi nie powie że czerwone skumulowane place z krostami
            z czubkiem jeden przy drugim to taki niewinny trądzik i nie trzeba tego leczyć.
            albo najlepiej katować matkę ścisłą dietą bo może to być skaza, zamiast
            sprawdzić i upewnić się, skonsultować. Nas też straszyli skazą białkowa i
            zresztą nadal boję się jeść nabiału ale musze się przemóc. Naprawdę bardzo dużo
            mi dała ta wizyta u dermatologa.
            • ola31121982 Re: DZIWNE KROSTKI -do moniki 450 20.07.05, 22:06
              o kobieto podnioslas mnie na duchu.a moze akurat to byl tradzik.musze to
              sprawdzic.jutro wypije szklanke mleka.zaczne tak delikatnie-zobaczymy jakie
              beda efekty.ja go znow obsypie bede wiedziala.podziele sie wynikami
              eksperymentu.pa
    • aneta_mil Re: DZIWNE KROSTKI 20.07.05, 22:07
      Miałam podobny problem i w tym samym czasie. Nic nie pomagało, więc w desperacji
      udałam się do dermatologa dziecięcego. Kuracja kilkudniowa, ale już po 2 dniach
      była super poprawa, a wcześniej ok 2 tyg. różnych sposobów. Trafiłam na
      świetnego lekarza i jestem przekonana, że kombinowanie z delikatną skórą dziecka
      ciągnie się niepotrzebnie. Jeżeli jesteś z W-wy to polecam Promed przy pl.
      Narutowicza, lekarka (nie pamiętam nazwiska)przyjmuje we wtorki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka