Dodaj do ulubionych

Co właściwie jest w mortadeli?

28.07.05, 14:06
Tak się zaczęłam zastanawiać, czy mortadelę robi się podobnie jak parówki i w
związku z tym, od kiedy dzieci mogą ją jeść? Wiem, że są parówki dla dzieci,
ale mortadeli jeszcze nie widziałam...
Może Wy coś wiecie? Nie chodzi o to, że mam nieprzepartą potrzebę podać mojej
dziewczynce coś takiego, ale jestem po prostu ciekawa.
Obserwuj wątek
    • pulpcik Re: Co właściwie jest w mortadeli? 28.07.05, 14:10
      chyba lepiej nie wiedziec wink)
      ale wydaje mi sie, ze sklad zblizony do parówek.
      ja sama nie jem i dziecku tez bym nie dawała. a parówki dla dzieci to uważam że ściema jest po prostu - one moze sie różnią tym od zwykłych, że nie maja przypraw, ale w srodku syf jest na pewno ten sam.
      tylko cena wyzsza wink
      • viviene12 No co Ty, wenus 28.07.05, 14:44
        na dziecku Ci sie eksperymentow zachciewa? Kiedys slyszalam, ale nie recze czy
        to prawda, ze parowki robi si ez przemielonych cyckow krowich. Z innej beczki -
        ja kiedys lubilam podsmazana kaszaneczke mmmmm dopoki nie uswiadomilam sobie, ze
        tak sie rozkoszuje... kasza z krwia brrrr. Od tej pory nie rusze, mimo ze
        specjalnie brzydliwa nie jestem bleeeeeeeeeeee.

        P.S.Wszystkich lubiacych kaszaneczke BARDZO PRZEPRASZAM
        • wenus.z.willendorfu viviene, bo ci podeślę trochę kaszaneczki ;-) 28.07.05, 14:47
          a na dziecku eksperymentów mi się zachciewa, bo wyrodna matka jestem wink
        • schaapje kaszanka mniam mniam, ale czeresnie... 28.07.05, 14:49
          Ja bardzo lubie kaszaneczke i chetnie jem (oczywiscie nie teraz jeszcze), za to
          dokad sobie wyobrazilam (bo na wlasne oczy na szczescie nie wiedzialam nigdy)
          robaczki w czeresniach i pomyslalam, ile moglam ich w zyciu zjesc - nie tknelam
          ani jednej czeresni. Boje sie, ze zaczelabym zagladac do srodka i jeszcze bym
          takiego robaka zobaczyla. Wtedy na pewno bym na miejscu umarla, przytloczona
          brutalna rzeczywistoscia smile

          wyobraznia to ciekawa rzecz..
          • anka1 Re: kaszanka mniam mniam, ale czeresnie... 28.07.05, 15:29
            w mortadeli jest cala tablica Mendelejewa i troche : skrobi ziemniaczanej,
            zmielonych skorek starych wedlin oraz innych odpadkow, woda, soja i licho wie
            co jeszcze. moj pies tego swinstwa do pyska nie wezmie a Ty chcesz dziecko
            karmic ?
            no coz smacznego.
            • wenus.z.willendorfu Re: kaszanka mniam mniam, ale czeresnie... 28.07.05, 15:31
              Toteż właśnie napisałam, że niekoniecznie chcę tym dziecko karmić, ale wolę
              wiedzieć, z czego to zrobione.
              • duramgama Re: kaszanka mniam mniam, ale czeresnie... 28.07.05, 22:27
                Wiesz co Wenus, matko wyrodnawink
                Jak by się tak zastanowić to już sama nazwa MORTADELA rośnie w ustach...
                Wypowiedz ją sobie na głos i pomyśl czy chciałabyś ją skonsumować.
                Ja właśnie wypowiedziałam i mało sie nie udławiłam...
                (ze śmiechusmile)
                Pozdrawiam
                • wenus.z.willendorfu Duramgama 28.07.05, 23:22
                  Oby tylko takie dławienie nam było dane wink
          • jennifer1 Re: kaszanka mniam mniam, ale czeresnie... 29.07.05, 12:26
            Ja akurat uwielbiałam kaszankę, ale raz pomgałam teściowej ją zrobić no i od
            tego czasu jej raczej unikam...
            A co do czereśni, w zeszłe lato kupiłam piekne dojrzałe, pyszniutkie były ,
            zjadłam już sporo kiedy przyszło mi do głowy żeby zajrzeć czy nie ma robaczka i
            co się okazało... w każdej jednej robak był!!! Bleeee, od tamtego czasu nie
            tknę czereśni...
    • anika1 Re: Co właściwie jest w mortadeli? 29.07.05, 09:42
      Lepiej nie pytać, napewno nić ciekawego!
    • viviene12 ja sobie zawsze myslalam 29.07.05, 10:40
      ze taka mortadela to polski wynalazek polegajacy na zrobieniu czegos z niczego -
      szczegolnie w siermieznych czasach kartkowych (stara jestem, to pamietam).

      Jakiez bylo moje zdziwienie, keidy dowiedzialam sie potem, iz smakolych ten
      swoim rodowodem wywodzi sie bodajze ze slonecznej Italii - inna sprawa, ze
      polska mortadela niema chyba wiele wspolnego ze swoim wlosokim prototypem.

      Smacznego zyczesmile
    • olga04 Re: Co właściwie jest w mortadeli? 29.07.05, 10:51
      www.polania.pl/masarnia.php
      www.hipernet24.pl/prodinfo.php?item_id=3089&pkt_id=&pro_id=&char_id=
      nie wiem czy pomogłam, ale się starałamsmile)))
      • wenus.z.willendorfu Re: Co właściwie jest w mortadeli? 29.07.05, 10:57
        Dziękuję bardzo za info!
        Pozdrawiam
        wenus smile
        • viviene12 Wenus, ty PROWOKATORKO!!! 29.07.05, 11:17
          a gdzie jest wlasciwie willendorf?smile
          • wenus.z.willendorfu Re: Wenus, ty PROWOKATORKO!!! 29.07.05, 12:34
            Mieszkasz w niemczech i nie wiesz??!! smile
            • viviene12 no kurde, nie wiem 29.07.05, 12:37
              ale zaraz poszukam i sie dowiem. Bom dociekliwa wielce. Poza tym wyrodna,
              wygodnicka (Babysitter) oraz wredna i zlosliwa jak mi kto na odcisk nadepnie.

              www.willendorf.de?smile
              • viviene12 aaa! www.willendorf.AT :-))) 29.07.05, 12:38
                • wenus.z.willendorfu Willendorf jest w Dolnej Austrii :-))) 29.07.05, 12:43
                • viviene12 no nie - ja nie moge:-))) 29.07.05, 12:47
                  to TAK wyglada wenus z willendorfu?smile))))

                  www.willendorf.info/Shop.htm
                  ... to sobie chyba kupie taka na pamiatke i postawie w ogrodku zamiast
                  Gartenzwegra hahaha. Tyle ze ja, kurcze, ogrodka nie mam tylko tarasiksad
                  • wenus.z.willendorfu Hmmm, nie podobają Ci się moje kobiece kształty? 29.07.05, 12:52
                    Ale w ogródku lepiej jej nie wsadzaj, bo co na to biedne (męskie) krasnale? wink
                    • viviene12 ksztalty cudne, jak dla mnie AZ ZBYT KOBIECE:-) 29.07.05, 13:30
                      Krasnali nie mam, bo i ogrodka nie posiadam, a na balkonie to tak jakos nie to
                      samo... przemoc sie nie moge... ale moze jeszcze z 10 lat i se postawie? Kto
                      wie. Jajek na drzewach tez jeszcze nie wieszam, czyli chyba sie jeszcze nie do
                      konca zasymilowalamsmile

                      Ale ja nie o tym, wenus, chcialam wlasciwie. Ja o mortadelce. No wiec rzec
                      chcialam, ze odkad zdradzilas (albo raczej ja niekumata doszlam do tego
                      pokretnymi sciezkami) ze stukasz z Niederösterreich, sprawa wedlinki nabrala
                      wymiaru innego.
                      Bo mylse ze wedliny.AT to nie to samo co Constar & CO.

                      Servus!
                      viviene12
                      • wenus.z.willendorfu Wniosek błędny, niestety :-) 29.07.05, 13:36
                        Co do mojego miejsca zamieszkania. Piszę z odwiecznego i prześwietnego Grodu
                        Kraka. A ten Willendorf to tylko za sprawą Wenus tamtejszej. Gdy byłam w ciąży
                        stwierdziłam, że mniej jestem podobna do siebie niż do niej smile Na szczęście
                        podobieństwo zanika coraz bardziej (bo nie ośmielę się napisać, że już go nie
                        ma), ale nick pozostał.
                        • viviene12 Ach dlaczego niestety? Krakow jest piekny przeciez 29.07.05, 13:51
                          A co mozna robic w takiej dziurze jak Willendorf - no oprocz oprowadzania
                          turystow
                          po tym muzeum?smile

                          Wychodzi na to, ze ja agresywna jestem. Bo brzuch to ja mialam pod brode, ale
                          sprobowalby mnie kto tak porownac, to (...)
                          Czegoz sie czlowiek nie dowiaduje o sobie - a wszystko dzieki forum. To ja chyba
                          juz psychoanalityka nie potrzebuje? Chociaz to chyba Amerykanie sa bardziej
                          zakreceni na tym punkcie niz Niemcy.
                          • viviene12 tylko w takim przypadku 29.07.05, 13:58
                            RECE PRECZ OD MORTADELI!!!
                          • wenus.z.willendorfu Re: Ach dlaczego niestety? Krakow jest piekny prz 29.07.05, 13:58
                            z racji wykształcenia to nawet mogłabym turystów oprowadzać... ale wolę po
                            Krakowiesmile
                            Wiesz Viviene, ja też dość agresywna jestem, ale że sama się tak porównuję, to
                            ludzie z grzećzności musieli zaprzeczać smile Chociaż (zupełnie nie wiem czemu)
                            do Wenus z Milo nikt mnie nie przyrównał sad
                            • viviene12 Wenus z Milo 29.07.05, 14:07
                              nie chce zeby to brzmialo makabrycznie, ale to dla mnie logiczne: BO RECE MASZ
                              OBIEsmile
                              • wenus.z.willendorfu Dzięki, chociaż chodziło mi o figurę :-))) 29.07.05, 14:09
                            • pancerniczek Re: Ach dlaczego niestety? Krakow jest piekny prz 29.07.05, 14:11
                              siostra z archeo?
                              • wenus.z.willendorfu z historii sztuki :-) 29.07.05, 14:13
                                • pancerniczek Re: ja z archeo :-) 29.07.05, 14:15

                          • mika_p Re: Viviene.. 29.07.05, 14:35
                            Przecież Wenus z Willendorfu to bogini-matka, bogini płodności, ideał urody i w
                            ogóle. Ja sama podpisywałam się w quit messagach na IRCu jej imieniem, i przez
                            2/3 ciązy miałam jej portret na blogu.
                            • viviene12 No jasne teraz dopiero to kojarze 29.07.05, 16:56
                              w ciazy zrobilam sie strasznie zapominalska i roztrzepana i szeczerze mowiac
                              jeszcze mi calkiem nie przeszlo. Moze to zmeczenie? Racja racja. Ale w koncu
                              czego mozna sie spodziewac po matce wyrodnej? Chyba niczego innegowink
                              • viviene12 A do tego jeszcze to ja 29.07.05, 17:00
                                ani po historii sztuki ani nawet nie po archeo... I juz kompleksy gotowesad
                                Chyba z wrazenia jutro pojde do fryzjera zeby sie troche w ten sposob
                                dowartosciowac - jak juz inaczej nie moge, to bede przynajmneij zadbana kura
                                domowasmile
                                • wenus.z.willendorfu To miłego czesania piórek :-) 29.07.05, 18:15

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka