Dodaj do ulubionych

problem z zasypianiem... trochę inaczej

01.08.05, 09:50
Kochane mamy!

Moja córeczka jeszcze jakiś czas temu zaspypiała bardzo ładnie sama w łóżeczku
- kładałm ją do łóżeczka, a ona pokręciła torszeczkę główką na boki i już
spała. Ale nie już tak dobrze. Jak odkładam ja do łóżeczka teraz to nie płacze
wprawdzie, ale pręży się łapiąc szcebelków, przekręca na boczek, na brzuch,
ziewa przy tym, czasami trze oczka, ale jak jest na brzuszku to główka w górę
i bardzo trudno jej zasnąć. Nie wiem co robić, czy pozwolić wyskakać sie do
woli w łóżeckzu i brać na ręcę dopiero, gdy zaczeni płakać.

Może tak miałyście, dlaczego tak jest, poradźcie co robić

Pozdrawiam
Ela
Obserwuj wątek
    • kkkasiaaa1 Re: problem z zasypianiem... trochę inaczej 01.08.05, 10:06
      Witam . U mnie jest podobnie tylko dochodzi jeszcze wstawanie. Co ja poloze nie
      wiem jak bardzo spiaca obraca sie na brzuch , na kolanka i wstaje.
    • wenus.z.willendorfu Re: problem z zasypianiem... trochę inaczej 01.08.05, 11:01
      Mam podobny problem odkąd Frutka zaczęła wstawać. Choćby nie wiem jak była
      zmęczona, to i tak wstaje i /lub marudzi. Radzimy sobie w ten sposób, że któreś
      z nas (najczęściej mąż, bo jemu to o wiele lepiej wychodzi) siada obok
      łóżeczka, kładzie na nim głowę, zamyka oczy i mruczy "aaaaa". Mała wtedy sam
      się kładzie, przytula do kocyka i też zaczyna mruczeć. Najczęściej kilka minut
      później już śpi.
      Dlaczego tak dzieci nie mogą zasnąć mimo wielkiego zmęczenia? Myślę, że po
      prostu "nie mają czasu"- przecież wokół się tyle dzieje!
      Mam nadzieję, że sytuacja się poprawi smile
      • schaapje ja jestem juz duuuza 01.08.05, 14:48
        ale im bardziej chce mi sie spac (np odkad mam male dziecko), tym trudniej mi
        jest sie 'zebrac' i polozyc. nie raz juz maz na mnie krzyczal, zebym wreszcie
        poszla sie polozyc, a ja uparcie zaczynam mu wtedy wykladac moje nowe teorie nt
        wychowywania dzieci - zupelnie jakby to nie moglo poczekac do jutra...
        (zwlaszcza, ze ze zmeczenia placze mi sie jezyk i nie bardzo rozumie, co
        mowie) smile)

        nasze cialo jest jak pociag - im szybciej jedzie, tym trudniej mu sie
        zatrzymac. a dzieci maja tyle do zobaczenia/poznania...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka