Dodaj do ulubionych

9 miesięcy skończone przebijamy uszka :)

    • jusienka Re: 9 miesięcy skończone przebijamy uszka :) 03.08.05, 10:33
      Mam nadzieje, ze zdajesz sobie sprawe, iz kolczyki w uszach zbytnio bezpieczne
      dla malego dziecka nie sa.
      A wedlug mnie to wyglada po prostu smiesznie.
      Pozdrawiam.
    • linduszka Re: 9 miesięcy skończone przebijamy uszka :) 03.08.05, 11:25
      oj kurcze, piszecie że włosy odrosną a dziurki w uszkach to nie zarosną.

      ja twierdzę, że zarosną

      a np. szczepienia???

      a może dziecko jak dorośnie będzie wrogiem szczepień, bo np. tak mu nakaże
      religia, którą sobie wybierze. i co wtedy?
      a szczepień to juz na 100% nie da się cofnąć....

      rodzicie robią zawsze to co uznają za stosowne w danej chwili.
      • wana Re: 9 miesięcy skończone przebijamy uszka :) 03.08.05, 11:29
        Dziurki nie zarastają - sama mam dwie i ich niecierpię, ale cóż, stało się.
        Szczepienia czy obrzezanie chłopców ma uzasadnienie medyczne, a kolczyki są
        jedynie spełnieniem zachcianki mamusi. Rodzice muszą mieć świadomość, że
        dziecko nie jest ich własnością i nie wszystko mogą z nim zrobić.
        Pozdrawiam
        wana
        • linduszka Re: 9 miesięcy skończone przebijamy uszka :) 03.08.05, 11:59
          a jakie jest uzasadnienie medyczne obrzezania?

          nie kłócę się
          • wana Re: 9 miesięcy skończone przebijamy uszka :) 03.08.05, 12:10
            Podobno sprzyja utrzymaniu higieny intymnej u chłopców - sama mam też synka,
            nie obrzezam go, ale takie wyjaśnienie do mnie trafia.
            Pozdrawiam
            wana
            • e_dyta71 Re: dajcie kobicie spokó 03.08.05, 12:34
              przecież ona już przebiła uszy dziecku, teraz to już musztarda po obiedzie.
              Zresztą to jej sprawa.
              • e_dyta71 Re: dajcie kobicie spokó 03.08.05, 12:35
                oczywiście miało być spokój
              • wana Re: dajcie kobicie spokó 03.08.05, 12:35
                Fakt, musztarda po obiedzie. Ale nie zgodzę się z Tobą, że to jej sprawa. To
                sprawa tylko i wyłącznie jej dziecka, które zostało pozbawione możliwości
                decydowania o własnym ciele.
                Pozdrawiam
                wana
    • wenus.z.willendorfu Re: 9 miesięcy skończone przebijamy uszka :) 03.08.05, 15:09
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=27268270
    • viviene12 a jak ktos jeszcze czuje niedosyt:-) 03.08.05, 15:43
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=19381669
      • viviene12 i jeszcze tu:-) 03.08.05, 15:45
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=17452847&v=2&s=0
        • viviene12 temat-rzeka:-) 03.08.05, 15:46
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=19155923&v=2&s=0
          • viviene12 neverending story:-) 03.08.05, 15:47
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=16504899&v=2&s=0
            • wenus.z.willendorfu Viviene, szalejesz :-) 03.08.05, 15:49
              • viviene12 tak tak to bardzo EKSYTUJACE 03.08.05, 15:54
                a teraz dla uspokojenia skolatanych nerwow Mlodego w wozek i na SPACEREKsmile
                • niya Re: tak tak to bardzo EKSYTUJACE 03.08.05, 19:53
                  dziękuję ci bardzo za linki, powinnam je wcześniej poszukać, poczytać i siedzieć
                  cicho na temat przekłuwania uszu , a nie czekać na obrzucenie kamieniami sad
                  pozdrawiam
                  • mamakaroli6 do wszystkich 03.08.05, 21:13
                    czesc smile jestem strasznie zaskoczona wasza reakcja na temat przekluwania uszu.
                    kobieta napisala ze przebija uszka swojej coreczce a wy wyskoczylyscie do Niej
                    z jakimis pretensjami!!! to bardzo nie ladnie!!! ja sama mam prawie 9
                    miesieczna coreczke i miesiac temu bylam z Nia u kosmetyczki przebic uszka.
                    mala troszke tylko zamruczala bo trwalo to doslownie pare sekund. uszka
                    slicznie sie mają. nie ropialy, Mała spi na boczku a poza tym to ładnie
                    wyglada. Niya jesli uwazasz z e chcesz to zrobic to to zrob, ja nie zaluje i
                    jestem bardzo zadowolona.jesli bedziesz chciala pogadac na priv to
                    aguska86@poczta.onet.pl pozdrawiam gorąco. agata
                    • wiola811 Re: do wszystkich 03.08.05, 22:29
                      Wiecie co? dla mnie to jesteście nienormalne, aż sie nie chce czytać tych
                      głupich uwag(bo to nie są rady)to tylko dwie malutki dziurki a wy reagujecie
                      jak by ta dziewczyna chciała dziecku zrobić tatuaż. Moja bratanica miała
                      przebite uszy jak miała roczek teraz ma 9 lat i jest bardzo zadowolona.Mam
                      córkę 8 miesięczną i na roczek przebiję jej uszy, a jak je nie będzie chciała
                      nosić to je wyjmie.I nie odpisujcie do mnie bo i tak nie będę tego czytać.
                      Pozdrawiam
                      • wiola811 Re: do wszystkich 03.08.05, 22:32
                        sory, prawie wszyskie
                      • wana Re: do wszystkich 04.08.05, 08:42
                        Wypada pogratulować rozsądku.
                        Pozdrawiam
                        wana
                    • niya Re: do wszystkich 04.08.05, 07:16
                      dzięki za pozytywną opinię (jedną z niewielu) po przeczytaniu wszystkich postów
                      prawie wszystkie dają mi do zrozumienia że jestem wyrodną matką!a ja tylko
                      przebiłam dziecku uszy! minęło już 24 godziny a ja przez te wszystkie posty
                      czuję się jakbym własne dziecko conajmniej ukamienowała sad, nie potrafię się
                      cieszyć z tego, że mała ma kolczyki ile razy na nią patrze to naprawdę czuję się
                      okropnie sad
                      naprawdę żałuję, że podzieliłam się tą nowiną na tym forum
                      • wana Re: do wszystkich 04.08.05, 09:54
                        Kochana, tak już bywa. Nikt nie mówi, że jesteś wyrodną matką, napewno dla
                        swojego dziecka jesteś najlepsza na świecie, tylko... podjęłaś kontrowersyjną
                        decyzję. Zaryzykowałaś zdrowiem dziecka, dobrze, że Mała nie ma komplikacji,
                        ale to ryzyko nadal trwa. Będzie piaskownica, przedszkole, a wiesz, jak
                        ruchliwe potrafią być dzieci. Poprostu dziewczyny z forum takiego ryzyka by nie
                        podjęły. Ja też jestem przeciwna również dlatego, że zadecydowałaś o ciele
                        drugiego człowieka, który nie jest Twoją własnością, wg mnie postąpiłaś
                        egoistycznie.
                        Ale wyrodną matką nie jesteś i nikt Cię tak nie traktuje.
                        Głowa do góry, oby Twoja Mała nie miałą problemów z powodu Twojej zachcianki -
                        bo jej kolczyki do niczego nie są potrzebne, tylko Tobie.
                        Pozdrawiam i nie miej żalu o inne zdanie
                        wana
                        • mamakaroli6 do niya 04.08.05, 10:04
                          niya nie przejmuj sie tymi wszystkimi komentarzami negatywnymi.poprostu olej je
                          i pod zadnym pozorem nie miej wyrzutow sumienia!!! tylko pare osob
                          wypowiedzialo sie pozytywnie i te pare osob sa istotami myslacymi.moim zdaniem
                          reszta niestety nie!!! pozdrawiam.
                          • wana Re: do niya 04.08.05, 10:14
                            Gratuluję w takim razie.
                            Jak możesz zarzucać brak myślenia osobom, które widzą szerzej problem
                            podziurawienia dziecka i widzą potencjalne zagrożenia? To raczej trzeba by
                            zastanowić się, czy mamy tak radośnie optujące za przebiciem uszek niemowlętom
                            przemyślały wszystko dokładnie.
                            Pozdrawiam
                            wana
                      • katka74 Re: do wszystkich 04.08.05, 09:57
                        Skoro tak to przeżywasz to po co w ogóle to zrobiłaś?
                        Jeśli bym była czegoś pewna, to zrobiłabym to tak czy inaczej, i co najwyżej
                        pochwaliła się na forum jeśli bym czuła taką potrzebę.
                        A jeśli nie byłaś przekonana do swojej decyzji to ja na Twoim miejscu po
                        przeczytaniu tylu postów nigdy w życiu bym tego nie zrobiła. Ty postanowiłaś
                        zrobić na przekór i tego już w ogóle nie rozumiem. Chyba jesteś bardzo
                        niestabilna emocjonalnie i łatwo Toba manipulować. Teraz masz kaca i bardzo dobrze!
                        Mam tylko nadzieję, że nie ucierpi na tym dziecko, bo swoje już mu mamusia
                        zafundowała.
                        Kasia
                        • niya Re: do wszystkich 04.08.05, 10:15
                          nie przeżywam tego ,że to zrobiłam, tylko to co napisałyście, ja od początku
                          byłam przekonana co do przebicia uszu małej po prostu nie wiedziałam, że
                          niektóre z was zrobią taką nagonkę na mnie (każda z was ma inne zdanie rozumiem
                          to) jednak niektóre wasze wypowiedzi były wręcz okrutne! jeśli przeczytasz
                          wszystkie posty to zrozumiesz co mam na myśli.
                          poza tym były też wypowiedzi dziewczyn, które przebiły uszy dzieciom swoim jak
                          miały ileś tam miesięcy i piszą, że jakoś dziecko nie ucierpiało więc dlaczego
                          moje dziecko ma cierpieć? na razie wszystko jest w jak najlepszym porządku i
                          wierzę, że tak pozostanie.
                          a wracając do mojej wypowiedzi w której zmieniłam zdanie to po prostu faktycznie
                          się przestraszyłam, że może robię źle, ale moje wątpliwości rozwiała kosmetyczka
                          i dokładnie wytłumaczyła za i przeciw przekłuwanie uszu, jej zdanie jest dla
                          mnie ważniejsze niż zdanie tych, które nie robiły tego nigdy (bez obrazy) ona
                          mnie uspokoiła, mąż pomógł podjąć decyzję i dlatego jednak to zrobiłam
                          pozdrawiam, decyzji nie żałuję, przykro mi tylko jak komentujecie moją decyzję
                          • nokijanka Re: do wszystkich 04.08.05, 10:42
                            A rozmawiałaś z pediatrą? Co lekarz powiedział? A co jeśli dziecko połknie
                            kolczyk? Dzieci około roku bawią się swoimi uszkami... Chyba wszystko dobrze
                            przemyślałaś? Pozostawiam kwestię wyglądu, mnie na śmiech bierze, ale mogę
                            zrozumieć, że komuś się to podoba. Jak i kolczyk w nosie, pępku, czy tatuaż.
                            Pzdr
                            • niya Re: do wszystkich 04.08.05, 10:48
                              połknąć kolczyk? ona nawet nie wie że go ma, a nawet gdyby go dotykała to nie ma
                              szans żeby go ściągnęła
                              o co ci chodzi z tym wyglądem?
                              • wana Re: do wszystkich 04.08.05, 11:33
                                Ale ma szansę pociągnąć się mocno i wyrwać kolczyk, czy chociażby rozerwać
                                uszko. Owszem, mamy, które zakolczykowały dzieci będą przedstawiały same plusy
                                i nie przyznają się, że popełniły błąd, nawet, jakby chciały. A rozmowa z
                                pediatrą to dobry bpomysł (zaraz przeczytam, że nie jedna to robiła i pediatzry
                                wręcz zalecają wink)) ).
                                Poprostu uważamy, że niemowlak jest zdecydowanie za mały na takie eksperymenty,
                                co innego kilkulatka. I nie ma co się zrzymać o głosy rozsądku.
                                Pozdrawiam
                                wana
                              • nokijanka Re: do wszystkich 04.08.05, 12:05
                                Jeszcze nie wie, że go ma! Ale gwarantuje Ci, że całkiem niedługo będzie
                                wiedziała. Ja już przy 10-miesięcznej córce nie mogłam sama nosić kolczyków, bo
                                inaczej już dawno by mi je wyrwała. A siły ma sporo. W dziecku niedługo zrodzi
                                się ciekawość: okulary, łańcuszki, kolczyki to bardzo przyciąga dzieci. Pewnie
                                masz świadomość tego? Córka jak miała rok bez problemu dawała sobie radę ze
                                ściąganiem spinki z włosów, którą od razu wkładała do buzi. Poza tym dziecko to
                                mały odkurzacz - włoży do buzi wszystko co znajdzie.
                                Myślę, że pediatra Ci to uświadomił?
                                O co chodzi z tym wyglądem? Każdy ma różny gust. Dla mnie małe dzieci z
                                kolczykami to robienie z dziecka przebierańca na swój styl. Tak samo jak na
                                przykład dzieci dwuletnie z pomalowanymi paznokciami. Ale to tylko moje zdanie,
                                masz prawo do własnego i nic mi do tego.
                                Jednak nad kwestią bezpieczeństwa dziecka z kolczykami to właśnie dyskutuję.
                                Pzdr
    • pancerniczek Re: Niya - przeczytaj prosze! 04.08.05, 10:47
      Niya, przeczytaj prosze mój wątek jak będziesz miała chwilę:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=27268270
      tam są wypowiedzi e-mam, które może trochę podniosą Cię na duchu.

      Wana: "problem podziurawienia dziecka"....co za żenująca retoryka - rodem z
      LPRu.

      Ta nagonka naprawdę powinna się juz skończyć. I fakt przekłucia uszu nie ma tu
      juz NIC do rzeczy.
      To jest wątek do wyżywania się na Niyi.....a ile chętnych. Kolejka się ustawiła
      i każda łaskawie dołoży swoje "mądrości".
      • wana Re: Niya - przeczytaj prosze! 04.08.05, 11:36
        Nie jest to retoryka rodem z LPR, bo nie mam nic przeciwko kolczykom u
        starszych dzieci. Poprostu przeraża mnie egoizm i bezmyślność matek odnośnie
        własnych dzieci. A jak inaczej nazwiesz przedziurawienie maleńkich uszek?
        Nazywam rzecz po imieniu i już. Pogłaskaniem? Jeżeli Cię ta retoryka mierzi, no
        cóż, nic na to nie poradzę. Ale czasem prawda kole i boli...
        Pozdrawiam
        wana
        • pancerniczek Re: Niya - przeczytaj prosze! 04.08.05, 12:07
          Rozumiem, że takie chwytające za serce, obrazowe określenia "maleńkie uszka",
          ewentualnie horrorystyczne "dziurawienie dziecka" - są chwytem retorycznym,
          który pozwala Ci bardziej dosadnie okreslić Twój do tej sprawy stosunek.
          Ale to nadal jest "Twój do tej sprawy stosunek" - a nie nazywanie rzeczy po
          imieniu, ani prawda obiektywna. To tylko Twoje zdanie.

          Bo "po imieniu" ten zabieg nazywa się: "przekłuwaniem uszu".

          A to co mnie mierzi to m.in. Twój (nie tylko Twój) ton: wyższości,
          protekcjonalizmu, "świętego" potępienia. To ocenianie, te wszystkie
          ironiczne "wypada pogratuować", "wspaniałomyślne" życzenia "oby Twoja mała nie
          miała problemów..." a także przypisywanie egozizmu i bezmyślności osobie,
          której się nawet raz na oczy nie widziało TYLKO dlatego, że Ty myślisz inaczej.

          To mnie rzeczywiście mierzi. (ale nie boli).
          • wana Re: Niya - przeczytaj prosze! 04.08.05, 12:36
            Popatrzmy obiektywnie:
            1. mamy niemowle
            2. niemowle ma kilka miesięcy
            3. matce czegoś brakuje
            4. postanawa przekłuć uszy dziecku
            5. naruszona została integralność ciała drugiej osoby poprzez wykonianie w nim
            otworów (jak to inaczej nazwać?), których nie można zlikwidować
            6. niemowle zostało narażone na niebezpieczeństwo

            To są fakty, prawda? Można pozostawić na boku kwestie estetyczne, ale prawda
            jest taka, że matka podjęła za dziecko nieodwracalną decyzję, nie będącą
            umotywowaną względami zdrowotnymi, jedynie chęcią zaspokojenia estetycznych
            walorów DLA MATKI, bo przecież nie dla dziecka - popraw mnie, jeżeli się mylę.
            A go do tonu wyższości i wspaniałomyślnych życzeń, to trafiłaś, jak kulą w
            płot. Ja szczerze nie chcę, aby córeczka autorki postu (i innych dziewczyn też)
            przeżywała na własnej skórze ból, ropienie, rozrywanie przypadkowe, lub nie i
            podobne rzeczy. Szczerze, bez wyższości i protekcjonalizmu, jeżeli inaczej to
            odebraaś, to trudno.
            Nie potępiam święcie, poprostu nie mogę zrozumieć, jak można świadomie narazić
            swoje dziecko. A Ty potrafisz?

            A czy Ty potrafisz na spokojnie podejść do moich argumentów i przemyśleć je?
            Czy wolisz nadać mi metkę protekcjonalnej, ironizującej świętoszki, która
            umysłem nie jest w stanie objąć, że inni postępują inaczej?

            Ja podaję argumenty, a jako odpowiedź dostaję wyłocznie ironię i teksty
            typu "matki dziecko, matki sprawa". A jakoś nie przychodzi oponentkom do głowy,
            że mówimy tu o żywym człowieku, który ma swoje prawa i który został pozbawiony
            możliwości decydowania o sobie , może w drobnej kwestii, ale jednak. Poza tym
            ten człowiek, który nie potrafi się kontrolować, został narażony na różne
            niebezpieczeństwa niepotrzebnie.

            Podaj mi obiektywny i podyktowany dobrem dziecka, a nie widzimisię matki
            argunent "ZA" a się odczepię, obiecuję, i jeszcze przeproszę.
            Pozdrawiam
            wana
            P.S.
            A moje życzenia dla dzieci są szczere, a nie łaskawe, czy protekcjonalne.
          • schaapje Re: Niya - przeczytaj prosze! 04.08.05, 13:29
            Napisalas dokladnie to, co mi chodzi po glowie. Tylko jakos nie moglam tego
            zebrac i nazwac po imieniu.

            podpisuje sie obiema rekami i nogami!
    • niya Re: 9 miesięcy skończone przebijamy uszka :) 04.08.05, 13:16
      Pancerniczku BARDZO CI DZIEKUJE to co napisałaś w tamtym poście było
      fantastyczne i nie mówie tak dlatego, że w jakiś sposób "mam alibi" za to co
      zrobiłam swojemu dziecku (dla niektórych mam tutaj OKALECZYŁAM JE). Ja zaczęłam
      tę burzę i ja ją skończę, każda wypowiedź na temat tego wątku ma troche sensu (
      może oprócz wypowiedzi która mnie bardzo zabolała, czyli sugerowanie że moje
      dziecko nie miało szczęścia wybrać matki i trafiło na mnie sad ) każdej z was
      dziękuję za swoje zdanie, jedne się oburzały, inne na spokojnie próbowały mi
      przedstawic "ogrom mojego błędu" a jeszcze inne przyznawały mi racje i próbowały
      dodać otuchy, ale po co ta wojna właściwie? ,gdy wy przeciwniczki będziecie
      przekłuwały swoim dzieciom uszy też będziecie miały tak wiele "ale" względem
      dobra swojego dziecka? jeżeli dwuletnia dziewczynla prosi o kolczyki to jest
      przemyślana decyzja? czy kaprys córeczki? mam czekać aż moja podrośnie i zechce
      przekłuć sobie uszy? a idąc na zabieg będzie się bać, teraz podjęłam decyzje za
      nia, nie będą jej się podobać to sobie wyjmie (dziurki są malutkie to nie
      kratery). Proszę nie piszcie już nic w tym poście bo za każdym razem jak tu
      zaglądałam myślałam ile batów mnie tu spotka. Zakończmy ten temat każda z nas
      chce jak najlepiej dla swojego dzieciątka, dla jedenej coś bedzie dobrem dla
      drugiej złem. Dzieci nie da się wychować pod jedno dyktando, każda z nas ma
      swoje metody, poglądy i sposoby na wychowanie swojego własnego dziecka.
      Jeszcze raz powtarzam; przebiłam swojemu dziecku uszy, nie połamałam mu rąk ani
      nóg, TYLKO PRZEKŁUŁAM USZY smile
      pozdrawiam i jak to mówią "mleko już się wylało" i nic się nie da zrobić więc
      proszę zachowajcie swoje komentarze (nieraz wręcz okrutne) dla siebe,
      dzieuję za odzew mimo, że został źle zrozumiany bo pytałam o rade mamy które już
      przekłuły swoim córeczkom uszy a nie te które próbowały mi to wyperswadować,
      niemniej dziękuję wszystkim bardzo
      trzymajcie się ciepło i dobrze wychowujcie swoje dzieci i nie życże wam aby ktoś
      dawał wam takie "życzliwe" rady jak mi papa
      • aneta111 Re: 9 miesięcy skończone przebijamy uszka :) 11.11.05, 12:00
        cześc. sorki że tak pózno odpisuje ale własnie czytam i śmiac mi sie chce z tego.ja mojej Dominisi przekłułam uszy jak miał 1,5 roku. żałowałam tylko tego ze tak pózno poszła bo nie chciała dac sobie zaznaczyc dziurki, a gdy zaznaczyłam kropki kosmetyczka strzeliła pistoletem i po bólu. teraz moja ma 3 latka i chodzi dumna że tak powiem że ma kolczyki w uszkach. Natalka ma 10 miesięcy i na wiosne również jej przekłuje uszy. zszokowały mnie opinie dziewczym ze tak jechały na ciebie. niewiem czy przekłułaś już uszy Małej ,jeśli tak to super, jesli nie to spróbuj:zawsze mozesz jej zdjać kolczyki jesli będzie cos jej nie pasowało.pozdrawiam .



        www.aneta111.bobasy.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka