boziaj
02.08.05, 20:59
Od ok. tygodnia próbujemy usypiać naszą 4,5-miesięczną córcię metodą "podnoszenia i kładzenia". wcześniej usypiała tylko przy cycu albo lulana przez babcię...
sukces jest taki, że przesypia noc w łóżeczku.
problem natomiast jest w tym, że Mała praktycznie na rękach się nie uspokaja- wrzeszczy aż do zmęczenia z krótkimi przerwami- tak więc usypianie trwa 15-40min, a wańki-wstańki jest podczas sesji max.3-4 razy; strasznie żal mi córeczki, ale nie chcę się wycofywać, bo póki co i Mała i my zyskaliśmy przespane noce (gdy spaliśmy razem kilkakrotnie musiałam jej dawać cycusia)
czy coś robimy źle??
proszę podzielcie się doświadczeniem
HELP