10.08.05, 15:06
Wiem że wszędzie piszą że telewizja szkodzi i do 3 roku zycia dziecko w ogóle
nie powinno jej ogladać. ale czy naprawde jest to mozliwe w dzisiejszych
czasach? Szczególnie jeśli się siedzi samej z dzieckiem w domu po 10 godzin
dziennie?
Nie mówię żeby tv chodził non stop, ale czy tylko ja włączam sobie od czasu do
czasu wiadomości przy dziecku? I czy naprawdewyrządzam mu tym taką straszną
krzywdę? Przecieżnie siedze z nim przed samym ekranem tylko na drugim koncu
pokoju...
A jak jest u was?
Obserwuj wątek
    • zuzaleczka Re: telewizor 10.08.05, 15:21
      witaj,
      moja Pyśka (8 m-cy) z upodobaniem ogląda smerfy, pszczółke maję,i inne
      kreskówki, domisie, reklamy, fakty, słucha muzyki - to jedno z tych zajęć które
      dają mi wytchnienie choć na 10 minut i nie widze w tym nic złego - nie wolno
      popaść w paranoję
    • aneta_mil Re: telewizor 10.08.05, 15:33
      Rozumiem Twoje dylematy, bo ciągle goniłam męża za "pomganie sobie" telewizorem
      przy dziecku. Ale czasami i ja ulegam, kiedy już nic nie działa. A to magiczne
      pudło jest dla mojej małej super rozrywką. Nawet wyłączony robi na niej
      wrażenie, czasami myli go z mikrofalówką smile. Nie martw się, nie unikniemy tego,
      chyba, że pójdziesz z duchem czasu (czyt. radiem Maryja) i zlikwidujesz ten
      diabelski wynalazek.
      • wielkimroz Re: telewizor 10.08.05, 15:40
        aneta_mil napisała:

        > chyba, że pójdziesz z duchem czasu (czyt. radiem Maryja) i zlikwidujesz ten
        > diabelski wynalazek.
        He he dobresmile)))

        a tak na serio też mi się tak wydaje, że nie ma w tym nic złego jak dziecko
        godzinkę dziennie popatrzy na telewizor. Szczególnie że gdy włączę TVN24 to
        chocby nie wiem jak był rozkrzyczany, mały cichnie w sekundę i uważnie ogląda
        czołówki wiadomości.
        W sumie wszystko jest dla ludzi. TV także. Oby tylko nie był włączony przez cały
        dzień.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka