jagoda051
05.09.05, 11:04
Cześć Dziewczyny. Mam problem. Moja mała na rękach może być tylko u mnie lub
u męża. Nie toleruje nawet swoich dziadków. Wystarczy że dam ją mojej mamie i
od razu jest krzyk. Jak wezmę ją z powrotem to 2 sekundy i płaczu nie ma. Co
moge z tym zrobić? Przeczekać czy trenować z nią to że na świecie są też inni
ludzie poza rodzicami? Kiedy zapamięta kto jest kto i przestanie płakać na
rękach u babci? położna powiedziała ze z niej mała szantazystka. A ja nie
wiem z czego to wynika: czy to mala terrorystka czy boi się innych.
Powiedziano mi że jak tak dalej będzie to za 3 miesiące nie dam sobie z nią
rady i mogę zapomnieć że oddam ją do żłobka czy przedszkola. Co z tym zrobić?
Miałyście podobnie? Poza tym że oczywiście chce cały czas być na rękach.