mamapatryczka
03.10.05, 12:53
Wczoraj moj maly szkrab spadl z pralki. Wiem ze czesc mam mnie potepi -
jednak nie o to mi chodzi. Na pralce w lazience mam przewijak. Posadzilam
malego a sama wyszlam do kuchni. Malego pilnowal tata. Nagle dzwonek do drzwi
i przyszedl tesc. Tata sie odwrocil w kierunku drzwi a maly wyladowal na
podlodze.... Spadl na 4 lapki (jak kot) i uderzyl sie w glowke. Od razu guz
wielkosci sliwki ( prawie na srodku czola). Przytulilam malego i uspokoil
sie. W zwiazku z tym mam pytanie - czy isc na kontrole do lekarza? Przez caly
wczorajszy dzien obserwowalismy malego - jadl jak zwykle (ma duzy apetyt),
kupa tez ok, zadnych wymiotow, dziwnego marudzenia. Smieje sie do wszystkich
i wszystkiego. Opuchlizna zeszla - tylko siniak pozostal. W nocy budzil sie
kilka razy ale to u niego normalne.
Co radzicie? Czy ktos z e-mam mial taki wypadek???
Pozdrowienia