pimpek_sadelko 05.10.05, 08:41 karmie piersia i butla. po ssaniu przez syna piersi z otoczki brodawki shodzi mi skora. czasami swedzi. czy to mozliwe, ze syn mnie uczula? po karmieniu pisrsia oplukuje brodawki woda. czasami smaruje purelanem. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jakw Re: uczulenie na sline syna? 05.10.05, 08:46 Bardziej prawdopodobne, że ww otoczki się hartują. Jeszcze trochę i powinno przejść. Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: uczulenie na sline syna? 05.10.05, 08:58 Hartują się? Nie słyszałam tej teorii - jakw, możesz coś więcej napisać na ten temat? Moim zdaniem raczej coś z nimi nie tak, jeśli skóra schodzi i swędzą. Może to jakaś grzybica? Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: uczulenie na sline syna? 05.10.05, 08:59 zona_mi napisała: > Hartują się? Nie słyszałam tej teorii - jakw, możesz coś więcej napisać na ten > temat? > Moim zdaniem raczej coś z nimi nie tak, jeśli skóra schodzi i swędzą. Może to > jakaś grzybica? > o boze! grzybica brodawek?:o jest cos takiego?:o Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: uczulenie na sline syna? 05.10.05, 09:21 Przepraszam, nie jest moją intencją straszenie Cię, ale grzyby lubią środowiska ciepłe i wilgotne. Sama będąc matką karmiącą poszłabym po prostu do lekarza, bo przez internet w takiej sytuacji trudno jest diagnozować czy proponować doraźne środki. Osobiście nie byłam w takiej sytuacji, a karmię już w sumie ponad 3,5 roku, więc sama jestem ciekawa co to być może. Idź do lekarza, mówię Ci. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: uczulenie na sline syna? 05.10.05, 09:27 mam zamowiona wizyte u pediatry. zobaczymy co powie. moj maz co prawda internista tylko a nie spec od laktacji czy piersi, ale mowi, ze na grzybka to nie wyglada. sadzilam, ze moze ktoras mama tak miala? a z innej beczki: kiedy powinna odwiedzic mnie polozna srodowiskowa? kajtek w piatek skonczy 3 tydzien a tej nie bylo. jak mialam na poczatku klopoty z piersiami to zamowilam prywatna wizyte, ale chyba jakas darmowa tez nam sie nalezy? Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: uczulenie na sline syna? 05.10.05, 09:21 Miałam coś podobnego przy początkach karmienia 2-giej córy - przez jakieś 10 dni. Smarowałam piersi bepanthenem, skóra mi się troszkę łuszczyła,czasem troszkę swędziały - skóra była chyba trochę przesuszona. A potem przeszło. I już żadne bepanteny nie były mi potrzebne. Nt. grzybicy na piersiach nic nie wiem i ciężko przez internet diagnozować pimpka, zwłaszcza że ja nie lekarz. Btw tak mi teraz przyszło do głowy, że to może od tych maści?? Pimpku, spróbuj po karmieniu posmarować piersi pokarmem - też działa kojąco na takie sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
bafilek Re: uczulenie na sline syna? 05.10.05, 09:27 Jaka grzybica? U mnie też było tak jak u JAKW. Na początku schodziła mi skóra. Córka mi rozmiękczała podczas ssania, a potem to zasychało i trochę bolało. W końcu powoli sama sobie tę wierzchnią warstwę zerwałam. Smarowałam brodawki maścią robioną w aptece szpitalnej (dostałam od położnej). Po mniej więcej dwóch tygodniach skończyły się wszelkie dolegliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: uczulenie na sline syna? 05.10.05, 09:28 hej jakw! pokarmem piersi ( tzn same brodawki tez) smaruje. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: uczulenie na sline syna? 05.10.05, 09:27 tez tak miałam. Smarowałam Bepanthenem i przeszło. Trwało to parę dni. Odpowiedz Link Zgłoś
santta Re: uczulenie na sline syna? 06.10.05, 19:48 Oczywiście, ze istnieje cos takiego jak grzybica przy karmieniu piersią, zwłaszcza wtedy gdy Młode ma plesniawki. nie wiem kto kogo zaraża, ale tak bywa. lekarze zalecaja wtedy Aftin a przy wiekszym bulu piersi Nystatyne w kroplach za zakraplania do buzi dziecka i do smarowania piersi. Ale moim zdaniem u Ciebie brodawki sie przyzwyczajają do nowej roli. Odpowiedz Link Zgłoś
monika450 Re: uczulenie na sline syna? 06.10.05, 22:26 wg mnie jest to uczulenie na oksytocynę. Ja miałam podaną oksytocynę na wywołanie, a po 2-3 tygodniach dostałam wysypki na piersiach, póżniej na nogach i na rękach. Żaden lekarz nie wiedział od czego. Wszyscy twierdzili ze to alergia kontaktowa, ze proszek do prania, że balsam itp. Tymczasem gdzieś przeczytałam, a póżniej skojarzyłam że oksytocyna podana przed porodem w dużych dawkach (ja miałam dwie pompy) wychodzi potem przez skórę i stąd te wypryski, swędzące krostki oraz inne skórne problemy po porodzie. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
koteczka12 Połozna 07.10.05, 08:40 A co do położnej - a zawiadamiałaś kogoś że urodziłaś? Ja zadzwoniłam do wybranej przez siebie (najbliższej) poradni D, powiedziałam, że urodziłam a pani zapytała kiedy ma przyjść położna - skąd mają same wiedzieć przy braku rejonizacji ... I od razu zapisałam małą na pierwszą wizytę lekarską po 2 tyg i na szczepienie po 6 tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
wielorybka Re: Połozna 07.10.05, 16:23 Ode mnie poradnia (zawiadomiona listem ze szpitala o narodzinach) zazadala przed wizytą deklaracji. Potem doszli do wniosku, ze jednak deklaracje przyniosa ze soba. A generalnie trzeba powiadomic wybrana poradnie D, ze dziecko jest i ze maja sie zjawic. System sie zmienil i poradnie samorzutnie nie zajmuja sie pacjentami. Przede wszystkim deklaracja! Odpowiedz Link Zgłoś
marcia085 Re: Połozna 07.10.05, 17:27 Witaj pimpku.Jesli chodzi o położną to do mnie przyszła zaraz na drugi dzień po przybyciu ze szpitala a pani doktor 2 dni później.W moim przypadku jak chorowałam w czasie ciąży to wypełaniałam jakąś deklaracje u siebie w przychodni D i zostali oni zawiadomieni przez szpital o urodzeniu Gabrysia. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: Połozna 07.10.05, 17:59 u nas te sprawe ( powiadomienie) zalatwia szpital. polozna dotarla.... wczoraj. syn ma juz 3 tygodnie... teraz okazala sie juz zbyteczna. w momencie kiedy byla potrzebna nie bylo jej i oplacilam prywatna wizyte poloznej, sami zapisalismy synka do przychodni itd.. Odpowiedz Link Zgłoś
grzalka Re: Połozna 09.10.05, 16:00 połozna w Olsztynie powinna dotrzec w ciągu kilku dni od wypisu ze szpitala a moim zdaniem to nie gzrbica tylko brodawki Ci się macerują, zwłaszcza jesli Kajtek długo ssie Odpowiedz Link Zgłoś