majca1
11.10.05, 15:02
Moja prawie czteromiesięczna córka nie lubi spacerow. Zaczyna płakac jak
tylko wychodzę z domu. Czasami uda mi się ją uspać na spacerze, ale spi
najwyżej pół godziny. Noc przesypia całą, czasami budzi się raz na jedzenie.
Może to dlatego nie chce spać w dzień. Wózek też ma sztywny (z amortyzatorami)
a nie na paskach. Ja nie mam nic przeciwko zabawom w dzień, ale w domu. A na
spacerku pozostają ręce! Co robicie drogie mamy na takich płaczących
spacerach? Dodam, że taki maluch na krótko zainteresuje się zabawkami a na
spacer trzeba wychodzic...