Dodaj do ulubionych

suszarka niezastapiona

12.10.05, 21:04
mam taka refleksje na temat suszarki , ot przedmiot codziennego urzytku i co
sie okazuje przydatny rowniez w ekstremalnych warunkach .Przy Janku pomogl mi
wielokrotnie , jak Janek miał kolki , zadne ciepłe pieluszki ani masaze i pol
apteki wykupionej nie pomagało a suszarka owszem, czy bole brzuszka i takie
tam.I tak sobie własnie o niej dzisiaj przypomniałam poniewaz od dwoch
tygodni chodze na rzesach (Jankowi wychodza dwie gorne jedynki rownoczesnie}
zaden viburcol,ani eferalgan , ani smarowanie dziasel, ani gryzaki , budzenie
sie co chwile, jesli wogole zasnal i szkoda ze dopiero tak pozno
przypomniałam sobie o starej dobrej suszarce one jak dla mnie jest
niezawodna...
Obserwuj wątek
    • bea70 Re: suszarka niezastapiona 12.10.05, 22:19
      kasika - to jak Ty tą suszarką - w buzię dziecku dmuchasz?????????

      Odnośnie suszarki to super wynalazek - przydała się gdy było zimno a nie grzali
      jeszcze w kaloryferach - na kilka minut włączałam suszarkę w łazience i wtedy
      dziecko kąpałam - ciepło było i przyjemnie (później kupiliśmy farelkę).
      Drugi użytek z suszarki - to jak używałam Pampersów, często mała rano budziła
      się na przemoczonym prześcieradle - trochę przeszło z pieluchy - i zamiast całe
      do prania, wycierałam na mokro a następnie suszyłam suszarką ..... (pod
      prześcieradłem mam podgumowaną frotkę)
      • kasika75 Re: suszarka niezastapiona 13.10.05, 07:00
        chodziło mi o szum suszarki , właczam , ona sobie buczy i dziecko sie uspokaja
    • pati775 Re: suszarka niezastapiona 13.10.05, 12:06
      dzisiaj pierwszy raz polecialam z rozpaczy do lazienki po suszarke
      ucze Synka samodzielnie zasypiac w lozeczku
      i wszystko idzie nam dobrze, juz prawie zasypia i w pewnym momencie Oskar
      uderza w wielki ryk - raz wzielam go na rece zaczelam jednostajne szy..szy...
      szy... robic mu prosto w ucho i po prostu padl mi w tych rekach po 15 sec.
      dlatego dzisiaj widzac ze zaraz zacznie sie to samo polecialam po suszarke i
      Synek po 5 minutach zasnal jak kamien sam w lozeczku poniewaz nie wiem jak
      dlugo trzeba tak szumiec zeby sie nie wybudzil (dojdziemy do tegosmile
      ustawilam fale radiowe miedzy stacjami na szumienie na jakies 15 min co by tak
      nie siedziec obok tego lozeczka z ta suszarka
      i teraz juz wiem ze maly spi jak susel

      pzdr wszystkie mamusie i ich metody smile
      • kontoani Re: suszarka niezastapiona 13.10.05, 23:04
        my też suszymy smile)) Suuuuper sprawa, mamy też to nagrane na płycie coby się
        suszara nie spaliła od długiego używania.
        • mama_kotula Re: suszarka niezastapiona 13.10.05, 23:06
          Szymcio uwielbiał ten szumek, za to Młoda dostawała ze strachu drgawek i
          musiałam szukać innych sposobów na uspokojenie (niestety, był tylko jeden -
          cycuś). Zresztą drgawek do tej pory dostaje, na sam widok suszarki czy
          odkurzacza.
          Pozdrawiam
          Marta + Ich Dwoje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka