ezrapound
22.10.05, 18:18
Kochane Mamy, mam pytanie do tych z Was, które zdecydowały się używać
smoczka.
Czy żałujecie tej decyzji?
Czy uważacie, że była słuszna?
Ja zaczęłam dawać mojej córeczce smoczek kiedy miała ok. 2 miesiące (teraz ma
4). Nie dawałam już rady być żywym smoczkiem (była przy piersi non-stop).
Początkowo uważałam, że to bardzo dobra decyzja, ale teraz wygląda na to, że
moja córeczka uzależniła się od smoczka za bardzo. W nocy budzi się co
godzinę lub póltorej i trzeba podać jej smoczek, żeby ponownie zasnęła. To
samo w dzień, nie ma mowy o zaśnięciu bez smoka. Ostatnio pisałam już o tym
na forum - dostałam masę mądrych rad, za które raz jeszcze dziękuję. Niestety
z tych rad wynikało jasno, że mój problem skończy się dopiero wtedy, kiedy
całkowicie odstawimy smoczek. Z drugiej strony, dostałam też ciekawy link do
artykułu, z którego wynikało, że amerykańscy pediatrzy zalecają używanie
smoczka dla zmniejszenia ryzyka wystąpienia śmierci łóżeczkowej (statystyka).
Co Wy sądzicie? Czy problem skończy się, kiedy osłabnie trochę odruch ssania?
Czy nie ma wyjścia, trzeba odstawić smoka?