Dodaj do ulubionych

TERMIN NA DZIŚ i nic...co robić?

16.11.05, 13:58
Jestem strasznie sfrustrowana. Mój gin dwa dni temu zrobił mi usg, było ok,
ale nie zbadał mnie ginekologicznie już ponad miesiąc, więc nie wiem w jakim
stanie jest mioja szyjka, jak tam wody itp., kazał czekać bez kointroli 6 dni
i jak nie urodzę to do szpitala, skasował za 10 minut 120 zł., a ja chodzę
jak struta! Nie wiem, czy mam zostać w domu, czy wcześniej się położyć do
tego szpitala, nioby skierowanie już mam w domu. Martwię się o dziecko
oczywiście, bo nie jestem w stanie przewidzieć co może sie stać przez 6 dni
bez kontroli!!! Do tamtego szpitala mam 80 km, ale ewentualnie mogę jechać na
ktg do jakiegoś bliżej, ale znowu ktg nie powie wszystkiego, mała jeszcze
śopi jakoś dużo dziś, rano troszkę pobrykała, a teraz spokój, a każdy tak Jej
spokój to dla mnie tragedia. Chyba popadam w jakąś paranoje..., a jak było u
Was z tym czekaniem drogie mamy? Ale Wam (pozytywnie) zazdroszczę, że macie
to już za sobą smile, a ja sad
Obserwuj wątek
    • izza3 Re: TERMIN NA DZIŚ i nic...co robić? 16.11.05, 14:06
      według mnie jedz do szpitala lepiej wczesniej niz pózno
    • gandzia4 Re: TERMIN NA DZIŚ i nic...co robić? 16.11.05, 14:09
      Nie denerwuj się dziecko przeważnie mniej kopie jak ma się coś zacząć, nie
      zignoruj tylko nawet dość słabych pobolewań skoro masz jechać aż 80km. Wiesz
      czekanie zawsze może człowieka nerwowo wykończyć choć ja to raczej nie miałam
      okazji się strasznie naczekać: najstarsza 2dni przed terminem, średni 4tygodnie
      przed (a leżałam w szpitalu już od 26tygodnia, bo mu się śpieszyło), najmłodsza
      5 tygodni przed terminem (było poważnie i mała miała problemy ze zdrówkiem).
      Wiesz to ja po przemyśleniu wolałabym tak jak ty, nie móc się doczekać niż mieć
      takie "atrakcje" jak z dwójką młodszych. Trzymam kciuki by wszystko było dobrze
      i w miarę możności bezboleśniesmile)) Całusy dla "brzuszka". A możesz poszaleć z
      porządkami, to troszkę przyśpiesza akcję....ponoćsmile
      • domin19761 Re: TERMIN NA DZIŚ i nic...co robić? 16.11.05, 14:44
        ja czekałam cierpliwie, uropdziłąm 4 dni po terminie. Wydaje mi się , że możesz
        poczekać, a jak słabo czujesz ruchy to jedz na ktg dla swietego spokoju. A w 6
        dniu jedz do szpitala jakby nic sie nie dzialo. Pozdrawiam, zycze udanego
        rozwiazania.
        • kreola7 Re: TERMIN NA DZIŚ i nic...co robić? 16.11.05, 15:00
          Nie denerwuj się smile
          Pewno wszystko jest ok. Mnie lekarz nie badał gin.orzez całą ciążę.
          Po terminie jeździłam tylko na ktg codziennie czy co drugi dzień...
          Nawet kiedy miałam skurcze-pobolewania przez 3 dni przy rozwarciu 1-2cm i tak
          odsyłali mnie do domu.
          Dopiero jak na ktg wachnęło się tętno mojej córci zainteresowali się mną, ale
          jeszcze była dłuuuga droga. Urodziłam w 8 dobie po terminie. Miałam wywoływany
          poród, ale z perspektywy czsu myślę, że może niepotrzebnie, bo poród naturalny
          nagchodził....sam...wolnymi krokami...
          Urodziłam zdrowiutką córeczkę smile
          Jak możesz to kontroluj malucha na ktg nawet codziennie, tak się zawsze robi
          jak jest już po ternie, nikt nie będzie miał Ci tego za załe smile
          Pozdrawiam ciepło

          • luna333 Re: TERMIN NA DZIŚ i nic...co robić? 16.11.05, 15:12
            urodziłam w 42tc - 13dni po terminie - mieli mi tego samego dnia poród wywoływać ale mały się chyba wystraszył i go przyparło smile
        • matea4 Re: TERMIN NA DZIŚ i nic...co robić? 16.11.05, 20:55
          Pierwszego syna urodziłam po terminie 10 dni, a młodszego 7 dni Z młodszym
          miałam już iść na patologię i tego dnia nad ranem zaczęły się skurcze i za 5
          godzin urodziłam. Co do pomagania sobie myjąc okna, podłogi, chodząc po
          schodach, to moż e to jest dobre ale dla.......zabicia myśli. Myłam podłogę 2
          razy dzienne, wchodziłam na 11 piętro itp. a i tak urodziłam po terminie. Jeśli
          chodzi o ruchy to są słabsze przed samym porodem, ale są. Jeśli masz
          jakiekolwiek wątpliwości to lepiej upewnij się ze jest o.k i jedz na ktg. Jeśli
          będzie o.k to wracaj do domu i raczej nie zostawaj w szpitalu bo wtedy nie
          dość że się noglądasz i nasłuchasz to jeszcze bardziej będzie Ci się dłużyć.
          Szczęśliwego rozwiązania. i daj znać jak będzie po wszystkim.
    • kayah73 Re: TERMIN NA DZIŚ i nic...co robić? 16.11.05, 15:44
      Urodzilam 8 dni po terminie, zdrowa corke, bez komplikacji, dosyc szybko (5
      godz od pierwszych skurczy) i w domu, tak jak chcialam. Nigdy nie mialam
      robionego ktg, mialam jedynie 2 usg w 13 i 20 tyg, nigdy nie bylam w szpitalu.
      Polozne ogladaly mnie raz na tydzien. Jedyne badanie ginekologiczne mialam 2
      dni przed porodem i na wlasne zyczenie, bo ciekawa bylam szyjki - nic, zero
      zmian. Moja szyjka w ogole zaczela sie ruszac b. pozno - po jakichs 2 godzinach
      skurczy.
      Dodam, ze mieszkam w stolicy Kanady, nie gdzies w "zabitej dechami wsi" - po
      prostu tutaj odchodzi sie od nadmiernego zmedykalizowania porodu i wmawiania
      kobietom, ze bez bezustannecyh usg, ktg i szpitali kobieta nie potrafi urodzic.
      Potrafi.

      Ale rozumiem bol - tez sie wkurzalam po terminie. Tylko ja sie bardziej
      irytowalam ("wyjdz juz wreszcie!") niz martwilam - 70% dzieci rodzi sie po
      terminie (z czego jasny wniosek, ze termin jest ZLE ustawiany!).
    • nataliamackowiak Re: TERMIN NA DZIŚ i nic...co robić? 16.11.05, 15:53
      1.Ja bym już więcej do takiego lekarza nie poszła, to tak na marginesie, za 120
      zł i nie umie zbadać? Ja chodziłam do ordynatora za 50 zł, z usg, z badaniem
      itp.
      2.Co możesz? Możesz robić sobie gorąca kąpiel, chodzic na długie spacerki,
      uprawiać seks-sperma pobudza wydzielanie oksytocyny; umyj okna, wszystko
      oczywiście rób ostrożnie.
      3.Ciężarna ma prawo iść codziennie na ktg do szpitala.
      Natalia
      • magdalenamk Re: TERMIN NA DZIŚ i nic...co robić? 18.11.05, 00:01
        Możesz robić sobie gorąca kąpiel,

        Chyba zartujesz !!!!!!!!! Żeby krwotoku dostać, na głowę upadłaś?
    • kwajkowska Re: TERMIN NA DZIŚ i nic...co robić? 16.11.05, 15:54
      ja urodziłam 14 dni po terminie i to dopiero po podaniu oxytocyny. Czuję, że
      Maja urodziłaby sie sama 2-3 dni później. Jednym z objawów, że poród się zbliża
      może być rozwolnienie.

      Moja mama urodziła moją siostrę 18 dni po terminie, ale za to w 10 minut. wink I
      tez wszystko było w porządku.

      Rób KTG codziennie. Jesli masz daleko do szpitala sprawdź jak rodziła Twoja
      mama. To lubi być genetyczne. Jeśli krótko, to lepiej wczesniej położyc się do
      szpitala, żeby nie urodzić w drodze.

      pozdr
      Kasia
    • annakg Re: TERMIN NA DZIŚ i nic...co robić? 16.11.05, 17:32
      Na osatnim badaniu lekarz powiedział, że jest już 2cm rozwarcia i pewnie urodze w terminie- i co- musiałam czekać aż 10 dni, żeby się Młody w końcu zdecydował smile w czwartek zdecydowałm się pójść na ktg do szpitala i pani doktor powiedziała, że wszystko OK ale jak nie urodzę do niedzieli to mam przyjść do szpitala. A Młody urodził się w sobote rano!! Lekarz też zalecał seks- ale jak widac u nas nie zadziałało smile obserwuj uwaznie siebie, nie denerwuj się i czekaj a córeczka sama przyjdzie w odpowiednim czasie!! i popieram wszystkie wcześniejsze rady!! trzymamy kciuki!!
      • niunia64 Re: TERMIN NA DZIŚ i nic...co robić? 16.11.05, 17:45
        Dzięki dziewczyny za wszystkie rady, naprawdę mnie uspokoiłyście. Jutro skoczę
        gdzieś w pobliżu na ktg tak dla samej siebie i będę dalej czekać cierpliwie.
        Pozdrawiam.
    • anucha35 Re: TERMIN NA DZIŚ i nic...co robić? 16.11.05, 18:34
      Nic sie nie martw. Po terminie musisz tylko codziennie badac tetno plodu. Nie
      siedz jak na szpilkach tylko prowadz normalny aktywny tryb zycia. Tez urodzilam
      4 dni po terminie. Dzien przed bylam na kontroli i pani doktor powiedzala, ze
      nic nie zwiastuje rychlego porodu. To tez caly dzien lazilam po sklepach. A
      poniewaz to byl moj pierwszy porod to kolezanki mowily, ze mam sie nie spieszyc
      jak dostane pierwszych skurczy, bo to zwykle jeszcze dlugo potrwa i tak tez
      zrobilam. W nocy o 3 dostalam skurczy. Przespalam do 8. Obudzilam meza, wzielam
      prysznic, zrobilam makijaz, zadzwonilam do rodzicow i o 9 ruszylismy do
      szpitala, tyle ze blisko mielismy. No i ledwie zdazylismy. O 11.15 bylo po
      wszystkim. Tak nie rob!!! Kazdy przypadek jest inny jak widac. Pozdrawiam i
      zycze powodzenia i lekkego, szybkiego porodu wink)
      • niunia64 Re: TERMIN NA DZIŚ i nic...co robić? 16.11.05, 20:43
        Dzieki raz jeszcze, miałam iść na spacer, żeby sie poforsować, ale cholerka
        deszcz pada sad
        • niunia78wroc Re: TERMIN NA DZIŚ i nic...co robić? 17.11.05, 21:11
          Ja też miałam termin na dzisiaj i też siedzę i czekam. I nic. Na KTG na razie
          nie idę, bo czuję ruchy dzidzi dosyć mocno, więc raczej wszystko jest w
          porządku. A mój gin powiedział, że do 7-dni po terminie nalezy być spokojnym,
          dopiero jeśli przez ten czas nic się nie dzieje, to do szpitala. To prawda co
          napisała dziewczyna wyżej, że 7 na 10-cioro dzieci rodzi się po terminie.
    • magdalenamk KTG???????? 17.11.05, 23:58
      o ile wiem to po terminie co 2 dni powinno się chodzic do szpitala na kontrolne
      ktg. Muszą sprawdzać zarówno stan łożyska jak i serducho malucha i robić Ci usg.
    • magdalenamk Re: TERMIN NA DZIŚ i nic...co robić? 18.11.05, 00:06
      odnośnie porodu, mój był jeszce inny. po ktg i usg okazało się, że mam
      wskazanie do ciecia. Byłam 7 dni po terminie. Zatrzymali mnie w szptalu,
      zrobili kolejne ktg, pisały sie duże skurcze, ale ja nic nie czułam. Tak przez
      cały dzień. Mamy inne pod oksytocyną, jęczały z bólu a ja nic, a skurcze duże
      na papierze. Wieczorem poszłam pod prysznic, zaczeły isc wody, po chwili
      zaczeły się skórcze bolesne, co 1 minutę, po pół godziny mąż był już w szpitalu
      i przeprowadzono cięcię.
      • odojoachim Re: TERMIN NA DZIŚ i nic...co robić? 18.11.05, 10:58
        a ja bym nic nie robiła by przyspieszyć poród, moje dziecko o mło nie
        przypłaciło to życiem. Byłam 14 dni poterminie i strasznie zdesperowana więc
        słuchając mądrych rad wypiłam... olej rycynowy. Pojechałam do szpitala, ale
        zostawili mnie na patologii dopiero po 3 dniach zrobili cc, ale ten olej nie
        tylko u mnie spowodował rozwolnienie i mały w brzuszku miał bardzo brudno,
        pomijajac ze w tym wszystkim nie zauwazylam ze chlusly wody plodowe. radze nie
        sluchac dobrych rad i czekac az dziecko sie samo zdecyduje. Napisałam to nie po
        to by straszyc ale by cie przekonac do cierpliwego czekania
        • niunia64 Re: TERMIN NA DZIŚ i nic...co robić? 18.11.05, 14:00
          No czekam, czekam, narazie nic nie robie, na ktg tez nie byłam. Dziś jest niby
          dopiero 2-gi dzien po terminie. Jutro może na ktg sie wybiorę, albo dziś
          wieczorem jak będę miała mozliwość. Pozdrawiam, własnie jakiś skurczyk mnie
          złapał, ale pewnie kolejnego nie będzie sad((
          • 111a4 Re: TERMIN NA DZIŚ i nic...co robić? 18.11.05, 20:20
            ja do szpitala poszłam tydzień po terminie.tam lezałam jeszcze tydzien.któregoś
            dnia postanowiono mnie zbadac ginekologicznie.dwóch lekarzy mnie zbadało po
            czym stwierdzili ze do porodu nic sie nie szykuje(2tyg.po terminie!)
            i....chcieli mnie wypuścić do domu.tego samego dnia, kilka godzin pozniej
            odeszły mi wody i wszystko sie zaczęło.mysle ze lepiej udać sie do szpitala.tam
            kilka razy dziennie sprawdzaja tetno płodu.i w razie co moga szybko
            interweniowac.pozdrawiam i powodzenia zycze!!!!!
            • niunia64 Re: TERMIN NA DZIŚ i nic...co robić? 18.11.05, 20:36
              Jutro jadę na ktg do szpitala, w którym mam rodzić. Może mnie juz zatrzymają...
              • 111a4 Re: TERMIN NA DZIŚ i nic...co robić? 19.11.05, 21:25
                tak moze byc.ale to dobrze. tam wszystko maja pod kontrola.powodzenia!!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka