Dodaj do ulubionych

POMOCYnie potrafię dziecku odsysac glutków z noska

21.11.05, 08:14
co mam zrobic? moja mała (5 tygodni) ma katar od kilku dni, zastanawiam sie
zreszta czy to nie sapka (o której przeczytałam tu na forum) bo w nocy jakoś
katarku nie widac ale rano budzi sie z kompletnie zapchanym noskiem. No i tu
jest problem: Monia ma trudnosci z oddychaniem a ja jej nie potrafie pomóc bo
nie umiem w żaden sposób odsysac glutków! Zakraplam jej nosek Tetrisalem, to
co widac wyciągam patyczkiem ale i tak większosc zostaje w nosku. Co robic?

Aha, przeczytałam ze jak się połozy dziecko na brzuszku to ta flegma ma
spływac. Którędy? Bo małej czasem wtedy wyleci taka flegma ale w sposób jakby
jej sie ulewało: ustami (pomieszane jest to czasem z odrobiną mleka). Ma jej
to wylatywac noskiem?
Obserwuj wątek
    • ursa13 Re: POMOCYnie potrafię dziecku odsysac glutków z 21.11.05, 08:58
      Nie używasz gruszki? Moja Córka jakoś ją znosi, dla wrażliwców poleca się fridę
      (słyszałaś o tym?).
      • mart44 Re: POMOCYnie potrafię dziecku odsysac glutków z 21.11.05, 10:54
        NIe wiedziałam, że gruszka jest dla wrażliwców - mój synek nawet niespecjalnie
        krzyczał, gdy działałam gruszką, ale efektów też nie było widać. Polecam za to
        fridę. Czasem przydaje się też zakraplanie wcześniej np.solą fizjologiczną, żeby
        rozpuścić katar.
        Mam podobny problem co mala.ela. Niestety niemowlęta chyba reagują tak na
        wysuszone powietrze. Stosuję fridę, strimar i...mokry ręcznik na kaloryferze ale
        jak ktoś ma lepsze pomysły, to będę bardzo wdzięczna. Zastanwialiśmy się z mężem
        nad nawilżaczem powietrz - może macie jakieś doświadczenie?
        POZDRAWIAM!
        • mala.ela Re: POMOCYnie potrafię dziecku odsysac glutków z 21.11.05, 11:04
          ależ włąśnie w tym problem że gruszka nijak nie działa!!! nie wiem czy do
          używania gruszki trzeba przejsc przeszkolenie, ale ja sobie z tym nie radzę.
          Mała tylko wrzeszczy a glutki zostaja tam gdzie były.

          Co do nawilżacza - my juz kupilismy, maż przyniósł z pracy miernik wilgotnosci
          powietrza - mielismy tylko 25% a w szkole rodzenia mówili że ma byc ok. 50%.
          Tak więc po uzyciu nawilżacza mamy już ok 50% (i faktycznie katar się
          zmniejszył, stad tez moje przypuszczenie ze to sapka bo teraz jest najbardziej
          po nocy, a tak to tylko troszkę)
          • mart44 Re: POMOCYnie potrafię dziecku odsysac glutków z 21.11.05, 11:18
            oo, a jaki nawilżacz kupiliście? Jakiej firmy i w jakiej cenie? Nie powiem,
            żebyśmy mieli za dużo pieniędzy więc chcemy kupić coś sprawdzonego.
            • mala.ela Re: POMOCYnie potrafię dziecku odsysac glutków z 21.11.05, 11:25
              nawilżacz kupilismy w aptece 21 (to cała siec aptek), włoski, firma -
              Norditalia Elettromedicali S.R.L. Nazywa się: Mini vapor Umidificatore d'aria.
              Kosztował 129 zł.
              Działa na zasadzie czajnika smile wlewa sie 2 l wody, po paru minutach wydobywa
              się gorąca para (przy czym wydaje delikatny dźwięk, właśnie gotowanej wody,a le
              jest naprawdę delikatny).
              Oglądaliśmy też nawilżacze ultradźwiękowe czy jakos tak, w Obi są. Z tym ze
              para jest zimna a nam zależało na tym zeby była ciepła bo mamy problem z
              zagrzaniem mieszkania i nie chcielismy zeby nam jeszcze para oziębiała
              otoczenie. Aha, był też taki w którym mozna regulowac temp. pary, z tym ze
              kosztuje juz 220 zł.
              Z tego który kupiliśmy jesteśmy zadowoleni - spełnia swoje zadanie.
        • qubiaczek1 Re: POMOCYnie potrafię dziecku odsysac glutków z 21.11.05, 22:41
          witam

          kupiłem w M1 za 149zł nawilżacz firmy BIONAIRE model 1250
          jest nawilżacz mechaniczny który hałasuje jak dmuchawa w samochodzie na
          najwyższym biegu podobno lepsze są nawilżacze ultradżwiękowe ale czytałem że
          emitowane przez nie ultradżwięki są szkodliwe dla dzieci i zwierząt ale są
          b.ciche
          z mojego jestem zadowolony do hałasu sie przyzwyczailiśmy a powietrze jest
          fajniejsze i lepiej sie oddycha nam i naszemu miesięcznemu synkowi

          pozdrawiam
    • kapcius Re: POMOCYnie potrafię dziecku odsysac glutków z 21.11.05, 11:35
      mam ten sam problem...tylko ze moja córeczka ma ten katarek głeboko w nosku.... i gruszka tam nie dosiegnie...powiedzcie mi gdzie mozna kupic ta fride i czy ona wyciagnie taki głeboki katarek? kolezanka powiedziała mi abym nie bagatelizowała tego katarku bo moze jej siąść na oskrzelach lub płucach i wtedy bedzie duzy problem...aha a czy w takim razie mozna wychodzic na spacerek przy katarku..? bo na spacerku dobrze jej sie oddycha... p.s. moja niunia też sie urodziła 17 pazdziernika..smile)
      • mala.ela Re: POMOCYnie potrafię dziecku odsysac glutków z 21.11.05, 11:38
        no włąśnie to taki katarek głęboko w nosku, nie widac go "z zewnątrz". O
        spacerkach słyszałam ze jak najbardziej bo mróz powoduje zwężenie naczyń
        kwrionośnych w nosku i to pomaga oddychac - czy coś w tym stylu.
        też sie zastanawiam - skoro gruszka nie działa, to czy frida zadziała? z
        wyglądu - bardzo podobna do gruszki (takiej specjalnej dla niemowląt, nie tej
        brązowej) tylko ze inna technika odsysania...
    • tomasiula Re: POMOCYnie potrafię dziecku odsysac glutków z 21.11.05, 11:35
      Najlepszym sposobem na katar jest zakrapianie noska mlekiem matki, sprawdzony sposób polecony przez położną.
      • renata964 Re: POMOCYnie potrafię dziecku odsysac glutków z 21.11.05, 13:37
        miałam podobny problem moja niunia (obecnie 6mc miała zatkany nosek bardzo długo, nie był to zwykły katarek. Po urodzeniu kiedy zwracałam uwagę lekarzowi to twierdził,że sie czyści potem że żle ją odessali w szpitalu w kolejnym tygodniu ze ją może jakąś bakterią zatazili!!!!!!!koszmar.Pediatra laryngolog i nic nie potrafili powiedzieć.Zgłosiłam się do prywatnego laryngologa i bingo poprostu u niemowlaków zdarza się że mają gęstą wydzielinę i wtedy ona zalega i taki jest efekt. CO POMOGŁO "SOPELEK" ok 12 zł w sklepie z rzeczami dla dzieci (to samo co frida tylko inna nazwa)+spray do nosa STERIMAL rewelacja. A jeżeli chodzi o gruszkę to mam w domu niezłą kolekcję niestety ŻADNą nie potrafiłam nic zdziałać
      • bonkreta Re: POMOCYnie potrafię dziecku odsysac glutków z 21.11.05, 18:08
        ?
        moje dziecko ma bardzo czesto problem z zatkanym noskiem, powstajacy zawsze
        wtedy, gdy mocno mu sie uleje - tak, ze mleko wycieknie tez nosem. Mamy wtedy
        ladnych pare godzin, a czasem dluzej, duzych trudnosci z oczyszczeniem nosa.
        Jakos to mleko w nosie w zadnej mierze nie chce dzialac lecznuiczo, a raczej
        wrecz przeciwnie.
    • sofi84 Re: POMOCYnie potrafię dziecku odsysac glutków z 21.11.05, 13:48
      poloz na brzuchu nosek sam sie oczysci
      • renata964 sofi 21.11.05, 13:53
        sofi wiem że to jest sposób ale bywa tak jak w moim przypadku,że nie pomagało
        • anilewel Re: sofi 21.11.05, 14:09
          polecam fridę a przed jej zastosowaniem "marimer" do nosa (to samo
          co "sterimar" ale dwa razy większe opakowanie za tę samą cenę, no i wg mnie ma
          wygodniejszą końcówkę).I spacery na świeżym powietrzu.
    • lolita27 Re: POMOCYnie potrafię dziecku odsysac glutków z 21.11.05, 14:18
      moja corcia ma 9 tyg i od 6 taki katar, najorzej jest w nocy.Jedna z lekarek
      sugerowala ze mala ma uczulenie na mleko krowie, ale nic nie pomoglo, mimo ze
      dwa tyg nie jadlam nabialu. ja juz nie wiem co robic, gruszkabczasem cos
      wyciagne. Stosuje tez wode morska i klade na brzuszku. Chyba wybiore sie do
      laryngologa. Na razie odstawiam jej rozne rzeczy od nie moze cos ja uczula.
      u nas jest wilgotno. moze ktos mial cos podobnego??
      • saphaya Re:NAJLEPSZA FRIDA 21.11.05, 16:21
        dla nas rewelacyjna!!!
        tu link
        www.skandprojekt.pl/frida/index_frida.htm
        • agga_27 Re:NAJLEPSZA FRIDA 21.11.05, 17:52
          Potwierdzam, Frida jest doskonała na taki katarek, wyciąga zdecydowanie więcej
          niż gruszka. Konieczny zakup.
    • ada1106 Re: POMOCYnie potrafię dziecku odsysac glutków z 21.11.05, 19:08
      wiem co przechodzisz, moj synek 2 tygodnie temu dostal okropnego kataru.
      Nie wiem jak bysmy to przeszli bez Fridy. Ja robilam tak ze najpierw
      wpryskiwalam do obu dziurek Marimer (tez potwierdzam ze lepszy od sterimaru-
      lepszy dozownik i nie tak gwaltownie sie wpsikuje), potem szybko na brzuszek i
      po ok 1-2min w pozycji na pleckach wyciagalam wszystko frida.
      Poza tym psikalam homeopatycznym Euphorbium.
      zycze szybkiego wyzdrowienia
      a
      • limida1 Re: POMOCYnie potrafię dziecku odsysac glutków z 21.11.05, 22:10
        Witam!Moze ta frida rewelacyjna ale cene to tez ma zabojcza-25 zl za rurke i
        pojemnik sad (!) Ja na katarek stosowalam gruche sol fizjologiczna
        homeopatyczne krople do nosa i Masc Majerankowa pod nosek-super sprawa a do
        tego odsysacz wydzieliny-bardzo podobny do tej calej Fridy tyle ze z dwoma
        rureczkami A cena duzo duzo mniejsza bo ok. 2 zl (!) Pozdrawiam
    • jagaa13 Re: POMOCYnie potrafię dziecku odsysac glutków z 21.11.05, 23:33
      słuchaj jest doskonałe urządzenie do odsysania nazywa sie to to Frida i jest
      znacznie lepsze niż grszka [nie wkładasz głębnoko do nosa i nie uszkadzasz
      śluzówki. Odsysasz wciagajac własnymi ustami powietrze. Wygląda to niesamowicie
      ale jest naprawdę super. mój synek nawet to polubił, czuł że po takiej akcji
      jest mu lżej...acha i przed odsysaniem wkraplałam mu do noska sól fizjologiczną
      albo stosowałam sól morską w sprayu
    • jagaa13 Re: POMOCYnie potrafię dziecku odsysac glutków z 21.11.05, 23:39
      ostatnio pedioatra radziła, żeby prażoną sól zawinięta w pieluszkę kłaść na
      czole zakatarzonego dziecka [sól ciepła synek śpiący żeby cała akcja była
      możliwa] ponoć pomaga
    • mala.ela Re: POMOCYnie potrafię dziecku odsysac glutków z 22.11.05, 10:06
      dzięki za odpowiedzi!

      kładzenie na brzuszku powoduje u nas jedynie zwiększenie płaczu (mała nie
      cierpi leżec na brzuszku), poza tym wyciekają minimalne ilosci a wydzielina
      zostaje.

      Udało mi się dzisiaj odciągnąc troszke gruszką - ale Monia tak strasznie sie
      rozpłakała ze nie wiem czy ja to bolało?

      chyba się pofatyguje i kupię tą fridę...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka