Dodaj do ulubionych

Co mam zrobić?Nietypowa sytuacja???

13.12.05, 10:30
W tym roku skończyłam studia.Od lutego mam szansę rozpocząć pracę.Muszę jednak
odebrać dyplom.Uczelnia jest 100 km od miejsca mojego zamieszkania.Mój mąż był
już tam odebrać mój dyplom jednak nie wydali mu go bo potrzebny jest mój
podpis.Dzwoniłam pytać czy nie uda sie jakos tego przeskoczyć.Niestety takie
są procedury i aby otrzymać dyplom muszę osobiście odebrać i tu sprawa sie
komplikuje.Mam 4 miesieczne dziecko.Podróz zajełą by mi własnym samochodem
ok.4 godzin.Mała je minimum co 3h a karmię piersią.Nie mogę jej zostawić a nie
wiem czy można jechać tak daleko z małym dzickiem.Razem z mężem rozważamy ten
pomysł.Co Wy myślicie?
Obserwuj wątek
    • mruwa9 To jakis zart? 13.12.05, 10:33
      100 km to zadna odleglosc, mozesz spakowac dziecko do samochodu i z nim
      pojechac, zwlaszcza, ze masz samochod.
    • shamsa Re: Co mam zrobić?Nietypowa sytuacja??? 13.12.05, 10:33
      sytuacja jest obrzydliwie typowa

      odciagnij sobie pokarm niech maz poda butla lub kieliszkiem (glowka wysoko i
      wlewamy do buzi pomalutku, po lyczku)

      po co meczyc dziecko
      • shamsa Re: Co mam zrobić?Nietypowa sytuacja??? 13.12.05, 10:34
        wlasciwie oba wyjscia sa w porzadku
    • majowa77 Re: Co mam zrobić?Nietypowa sytuacja??? 13.12.05, 10:33
      Ja mam rodziców 150 km od miejsca zamieszkania i córeczkę też 4- miesięczna.
      Jeździmy raz w miesiącu. Mała zawyczaj śpi, a jak trzeba to robimy postój na
      karmienie. No i biorę cały arsenał grzechotek do zabawy.
      • mruwa9 Re: Co mam zrobić?Nietypowa sytuacja??? 13.12.05, 10:35
        mielismy do rodzicow 100 km, jezdzilismy z malym dzieckiem- od 3. tygodnia,
        potem z dziecmi, do nich co weekend.
      • misia97 Zapomniałam dodać ze mała źle znosi podróze 13.12.05, 10:36
        Jechałąbym sama mąż pracuje nie moze sie urwać.To zmienia postać rzeczy?Małą z
        tyłu na fotelik?autopilota i karmię?
        • misia97 Sprawa jest przedawniona 13.12.05, 10:37
          Skontaktowałam sie z dziekanem.Sprawa jest już załatwiona.Dzięki.
        • majowa77 Re: Zapomniałam dodać ze mała źle znosi podróze 13.12.05, 10:38
          Zrób postój na karmienie, my niekiedy robimy nawet spacer parkingowy
        • mruwa9 Re: Zapomniałam dodać ze mała źle znosi podróze 13.12.05, 10:40
          Nie wyglupiaj sie, ze musialabys karmic podczas podrozy. Wiekszosc niemowlat
          spi w foteliku podczas jazdy, a nawet, jesli sie buntuje, to sorry, ale niech
          sobie ryczy: bezpieczenstwo podczas jazdy jest wazniejsze, niz uspokajanie
          dziecka.
          • misia97 Re: Zapomniałam dodać ze mała źle znosi podróze 13.12.05, 10:43
            pewnie że bezpieczenstwo a priori ale gdybyś miała taką małą terrorystkę też byś
            miała strach pod skórą.
            • misia97 TY WIESZ JAK ONA POTRAFI KRZYCZEĆ? 13.12.05, 10:43

            • mruwa9 Re: Zapomniałam dodać ze mała źle znosi podróze 13.12.05, 10:47
              eee... mialam takiego terroryste, ze najwiekszemu wrogowi nie zycze. Ale w
              trakcie jazdy nie ma precedensow. 100km to odleglosc, ktora da sie przebyc z
              dzieckiem bez karmienia, w skrajnej sytuacji z postojem dla rozprostowania
              konczyn. Ciesze sie, ze problem nieaktualny i ze udalo Ci sie go rozwiazac bez
              koniecznosci podrozy, jak sie domyslam. Ale tak czy owak taka podroz z
              niemowleciem nie jest niewykonalna ani podnad ludzkie sily. Pozdrawiam.
    • patrycja0608 Re: Co mam zrobić?Nietypowa sytuacja??? 13.12.05, 10:51
      Witajsmile Byłam w podobnej sytuacjismile Moi rodzice mieszkają 300 km ode mnie i też
      musiałam pojechać odebrać dyplom Moja Patrysia miała wtedy 2 miesiące W podróży
      zachowała się po prostu super Przespała 3 godz. zatrzymaliśmy się na karmienie
      na 40 min. i pojechaliśmy dalej jeszcze 1,5 godz. Mała oczywiście zasnęła A
      przy okazji okazało się, że uwielbia podróżowaćsmile Pozdrawiam Cie serdecznie i
      życzę powodzeniasmile
    • wielkimroz Re: Co mam zrobić?Nietypowa sytuacja??? 13.12.05, 10:54
      My z 4-miesięcznym synkiem jeździliśmy na wypady wakacyjne. Doszliśmy do wniosku
      że lepiej będzie robić jednodniowe wypady za miasto (200-250km) niż wyjeżdżaćź
      gdzieś na urlop z tym całym tarabanem (wózek, wanienka, pieluchy itp).
      Mały świetnie się spisał a w samochodzie głównie spał, czego zwykle nie robił w
      domu. Jeśli tylko macie odpowiedni fotelik to nie widze przeszkód żebyście
      wszyscy we trójke jechali 100km.
      Inna możliwośc to zostawić ściągnięte mleko w butli. ale nie wiem czy Twoje
      dziecko akceptuje butelkę, bo mój synek to ma ją w głebokim poważaniu i
      akceptuje mleczko tylko z cycusiasmile
    • mama_kotula To faktycznie poważny problem... 13.12.05, 10:56
      W dodatku niektórzy mają tendencję do mnożenia sobie trudności.
      Dwie opcje:
      1.zabierasz dziecko ze sobą i robisz postoje na karmienie. Nie wierzę, że przez
      100 km będzie wrzeszczeć non stop.
      2. żadne dziecko nie umarło przez pięć czy sześć godzin z ojcem czy babcią; nie
      zagłodzi się, możesz być pewna. Btw, moja Anka przez pierwszy tydzień w żłobku
      nie jadła nic i żyje.
      Ale skoro dziekan poszedł ci na rękę, to faktycznie nie masz sobie po co
      problemem głowy zaprzątać.
    • msto05 Re: Co mam zrobić?Nietypowa sytuacja??? 13.12.05, 11:34
      Jak moja młodsza córka miała 2 mies. 2-krotnie jeździłam na egzaminy do
      Warszawy (ode mnie w jedną stronę 180 km). Męża zaopatrzyłam w ściągnięte
      mleko - świetnie dawali sobie radę z karmieniem, sama też jakoś sobie z tym
      poradziłam. A egzaminy pozaliczałam.
      Wszystko da się jakoś zorganizować.
    • faq 100 km 4 godziny? 13.12.05, 12:06
      piszesz, ze masz samochod - ale chyba nigdy nim nie jechalas? 100 km to w
      najgorszym ukladzie - maluchem dwie godziny drogi.. zawsze mozna sie zatrymac i
      dzieciora nakarmic, cos sciemniasz.. a czteromiesieczne dziecko to kawal juz
      czlowieka! wsiadaj w woz i zrob sobie jednodniowa wycieczke!
      • izetka Re: 100 km 4 godziny? 13.12.05, 12:09
        my jechalismy z florcia dwumiesieczna! 600 km i nic jej nie bylo. w samochodzie spala dluzej niz
        zwykle wiec karmilam ja nawet zadziej niz normalnie, a tez karmie i karmilam piersia. robilismy
        pprzerwy jak mala sie przebudzaola na jedzienie tak co ok 3-4 godziny.
      • jakw Re: 100 km 4 godziny? 13.12.05, 12:20
        My z 3-miesięczną córą trasę rzędu 350 km jechaliśmy 12 godzin - postój był
        chyba co 50 km. I to mąż prowadził - ja zabawiałam. Starsza bez problemu
        jeździła z nami trasy 450-500 km w 7-8 godzin. Wniosek: dzieci bywają różne.
        Jak mała ma problemy z jeżdżeniem samochodem, to najlepiej jechać z nią w porze,
        kiedy śpi (wyjechać bladym świtem czy coś takiego). Może zamiast męża mógłby z
        Tobą pojechać ktoś inny, kto zająłby się zabawianiem małej podczas jazdy?
      • misia97 do faq 13.12.05, 17:40
        no tak a z powrotem???w sumie daje 200 km.No chyba musiałabym b.szybko jechac
        nie sadzisz?
        • naturella Re: do faq 13.12.05, 18:54
          Z 13-dniowym dzieckiem jechaliśmy 300 km z Poznania (gdzie sie urodzilo) do
          Warszawy (gdzie mieszkamy). Jechalismy 5 godzin, bo robilismy dwa postoje, zeby
          Maly mogl sie troszke wyciagnac. Zmienialam mu pieluszke, karmilam troszke i
          zasypial.
    • gosiek70 Re: Co mam zrobić?Nietypowa sytuacja??? 13.12.05, 19:16
      ja bym pojechała z dzieckiem i mężem póki nie ma mrozów i ciężkich warunków
      jazdy. 4m-ce to już całkiem sporo. Ja w pierwszą podróż z maluchem pojechałam z
      W-wy do Krakowa (teściowa) jak miał 8tyg. Pediatra nie miał nic przeciwko temu.
      G.
    • mamahani2 Re: Co mam zrobić?Nietypowa sytuacja??? 13.12.05, 20:16
      Moja Hania miała 4 m-ce jak wybraliśmy się na dwutygodniowe wakacje nad Polskim
      morzem. Jechaliśmy 700 kilometrów tylko z jednym przystankiem - karmiłam w
      drodze. Poza tym takie małe dziecko przecież jeszcze dużo śpi więc wydaje mi
      się że całe te 100 km słodko prześpi, jak dotzresz na miejsce możesz nakarmić,
      przejść się na spacer i jechać z powrotem. Nie rozumiem problemu.
      Zyczę szerokiej drogi,
      Marta
    • ajk10 Re: Co mam zrobić?Nietypowa sytuacja??? 15.12.05, 18:31
      My jechaliśmy z 2-miesiecznym z Warszwawy w góry i po trzech dniach z powrotem. Na karmienie zrobiliśmy dwa postoje. Poza tym 100 km nie będziesz jchała chyba 4 godziny??? Góra 2h a dziecko je co 3h, więc w czym problem?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka