Witam wszystkie Mamy.Czytam bardzo dokładnie Wasze pytania,wypowiedzi i
dochodzę do wniosku,że jesteście bardzo przeczulone na punkcie
wszystkiego...Sama jestem młodą mamą(23 lata),mam 4 miesięcznego synka,jednak
do wszystkiego podchodzę z dystansem.Przecież lekki stan
podgorączkowy,biegunka,spalone ziemniaki (haha) w papce to nie powód do
paniki!!!To właśnie my-matki musimy trzeżwo myśleć i nie popadać w paranoje
przy byle głupstwie...Mam wrazenie,że im kobieta rodzi póżniej swoje pierwsze
dziecko,tym jest bardziej spanikowana...Kochane-spokojnie!Bierzmy przykład z
naszych babć-nie miały internetu,gazet,niczego a mimo to mam wrażenie,że
dawały sobie radę lepiej niż całe nasze pokolenie....