Dodaj do ulubionych

dopajanie - pytania

05.01.06, 12:13
Mały (7 tygodni) od niedawna zaczął otwierać buzię, łapać powietrze, wystawia
przy tym jęzor. Sika raczej często, pieluchy ciężkie, nawet się ślini,
karmiony jest piersią. Niby nie muszę przy piersi dopajać ale czy nie jest
jednak spargniony, w mieszkaniu jest dość ciepło.
Aha, ciemiączko jak leży jest normalne, ale jak go pionizujemy to czasem
wydaje się lekko zapadnięte, nie wiem czy to normalne czy jest odwodniony?
I tutaj pytania:
1. Czy faktycznie te objawy mogą świadczyć o pragnieniu?
2. Czym dopajać? Wody specjalnie pić nie chce (otwarte usta, smok w środku,
dziecko jakby zastygło, ewentualnie czasem pociągnie), wodę z glukozą przed
chwilą wypił, ku mojemu przerażeniu zachłysnął się nawet - nie wiem czy tak
łapczywie pił czy ja butelkę źle trzymam. Jakieś herbatki?
3. Ile razy dziennie podawać i w jakich dawkach na jeden raz?
4. Kiedy, tzn. bezpośrednio po piersi, po jakimś czasie - jakim?
Obserwuj wątek
    • majca1 Re: dopajanie - pytania 05.01.06, 12:22
      Myślę że kaloryfery nie powodują większego pragnienia niz letnie upały. Moje
      dziecko urodziło się w czerwcu i na takie pytanie pediatra odpowiedział, że
      pierś w zupełności wystarczy. Jeżeli upały byłyby nie do zniesienia można podać
      czystą wodę. Ale znajoma dopajała dziecko (jakimiś herbatkami)bez konsultacji z
      lekarzem i dziecko dostało biegunki, po czym zmarło.
      • kotka.szrotka Re: dopajanie - pytania 05.01.06, 12:32
        To nieźle, aczkolwiek myślę, że nie był to skutek zwiększenia ilości napojów,
        no może te herbatki były od zanchora czy co. Prawdopodobnie maleństwo na coś
        cierpiało.

        Moja pediatra kiedyś tam na początku powiedziała, że nie muszę dopajać, ale
        mogę, jak nie wodą to wodą z cukrem, jakoś tak jej obojętne to było. Potem mały
        dostał biegunki i właściwie też nie dopajałam bo powidziała, że mogę ale nie
        muszę. A ja technicznie nie bardzo wiem jak to zrobić - ile i kiedy, a poza tym
        pytam czy takie objawy mogą świadczyć o zwiększonym pragnieniu.
        • majca1 Re: dopajanie - pytania 05.01.06, 12:38
          Myślę że powinnaś skonsultować to z lekarzem. Poza tym jeśli dziecko wypije
          wodę i nadal robi to samo, to chyba nie jest kwestia pragnienia.
    • saskiaplus1 Re: dopajanie - pytania 05.01.06, 12:33
      Stan dzisiejszej wiedzy medycznej jest taki, że uważa się, że dziecka
      karmionego piersią nie należy dopajać do pół roku (choć w piątym miesiącu
      pediatrzy zwykle już pozwalają - ale nie ma takiej potrzeby). Po pierwsze
      dlatego, że mleko matki dostarcza wystarczającej ilości wody, nawet w
      największe upały (jego skład dostosowuje się do pogody i temperatury
      otoczenia!). Po drugie dlatego, że dziecko dopajane ssie mniej, przez co
      zazwyczaj zmniejsza się laktacja.
      Nie wiem, skąd przypuszczenie, że musisz dopajać. Owszem, robi się to czasem -
      pod kontrolą lekarza - gdy dziecko ma biegunkę, silne wymioty. Ale kaloryfer to
      żaden powód. Jeśli jednak masz wątpliwości, lepiej skonsultuj się z lekarzem.
      • kotka.szrotka Re: dopajanie - pytania 05.01.06, 12:38
        Kaloryfery kaloryferami, ale ten wystawiony język i otwieranie buzi dało mi do
        myślenia. Nie wiem, ale jest to pierwsze co mi przyszło do głowy, że może
        sygnalizuje, że chec pić. Kompletnie nie wiem o czym może świadzcyć takie
        wysuwanie jęzora. Pojawiło się nagle. No i to ciemiączko, jak go prosto trzymam
        lest lekko wklęsłe, ale to nie wiem, może przy pionizowaniu jest akurat
        normalne. W sumie to mu nie daję, ale jak biduś spragniony jednak? Lekarza na
        pewno zapytam, ale może ktoś ma jakieś doświadczenia w temacie.
        • azymut17 Re: dopajanie - pytania 05.01.06, 13:31
          kotka.szrotka napisała:

          > Kaloryfery kaloryferami, ale ten wystawiony język i otwieranie buzi dało mi
          do
          > myślenia. Nie wiem, ale jest to pierwsze co mi przyszło do głowy, że może
          > sygnalizuje, że chec pić. Kompletnie nie wiem o czym może świadzcyć takie
          > wysuwanie jęzora. Pojawiło się nagle. No i to ciemiączko, jak go prosto
          trzymam
          >
          > lest lekko wklęsłe, ale to nie wiem, może przy pionizowaniu jest akurat
          > normalne. W sumie to mu nie daję, ale jak biduś spragniony jednak? Lekarza na
          > pewno zapytam, ale może ktoś ma jakieś doświadczenia w temacie.

          Te objawy świadczą właśnie o tym, że dzieciak jest zdrowy. Po prostu zauważył,
          że w buzi jest ciepło a na zewnątrz chłodniej i teraz to bada. Masz po prostu w
          domu małego odkrywcę smile Język jest na tym etapie jednym z najsilniejszych
          zmysłów, dlatego dzieci wkładają wszystko do buzi. Najsilniej poznają świat
          językiem. Moja córa (obecnie 5,5 miesiąca) zawsze na spacerze wystawia jęzor i
          robi jaszczurkę. Z uwagi na mróz zatykam ją smoczkiem, w domu natomiast
          jaszczurkuje bez przeszkód big_grin
          Pozdrawiam i życzę spokoju!
    • jadrom Re: dopajanie - pytania 05.01.06, 14:00
      A ja mam swoje zdanie na temat dopajania przy karmieniu piersią (oczywiście po
      konslutacji z pediatrą - nwawet dwoma). Mam 5-tygodniową córeczką i dopajam ją
      według potrzeb (czasami codziennie, czasami co drugi dzień). Podaję dziecku
      około 40 ml wody z glukozą lub herbatkę plantex (na bazie kopru włoskiego, bo
      mała ma kolki). Oczywiście w/w dawka jest dawką jednorazową na cały dzień, mała
      tyle wypija, co nie oznacza, że nie można podać trochę więcej. Ja mam 15-letnią
      starszą córkę, którą również karmiłam piersią i od urodzenia dopajałam ją
      herbatką z koperku włoskiego i rumiankiem. Córka żyje, jest zdrowa i nader
      dorodna. Może i karmienie piersią wystarcza, bo faktycznie najpierw leci z
      sutka rzadsze mleko, a potem dopiero gęste, ale ja np. odciągam pokarm i
      dokarmiam małą tym odciągniętym pokarmem, a wtedy te proporcje
      mleka "rzadkiego" i "gęstegO" już się zmieszają i obawiam się, że może być
      spragniona. Potwierdza to fakt, że mała łapczywie pije, tak że pewnie jest
      spragniona. Ale są dni kiedy wypluwa smoczek z butelki z płynem, co oznacza, że
      nie chce pić. Moja pediatra powiedziała, że jak pracowała przez 3 lata na
      Malcie, to tam była taka szkoła, żeby przy karmieniu piersią dziecko od 3
      miesiąca dopajać sokiem z wyciśniętej pomarańczy. Oczywiście nie poleciła mi w
      Polsce dopajania dziecka sokiem z pomarańczy w 3 miesiącu życia, ale podała to
      jako przykład, że co kraj to inna szkoła, że przy dopajaniu dzieci tak samo
      dobrze się rozwijają. Oczywiście, że nie można podawać czegoś bez konsultacji z
      lekarzem, ale słabiutka herbatka czy glukoza na pewno nie zaszkodzi. Moją małą
      dopajam i żyje - ma 5 tygodni i ma się dobrze i ani ja nie straciłam pokarmu,
      ani ona się nie zniechęciła do ssania piersi. No bo tak na zdrowy rozsądek -
      jak może dziecku zaszkodzić woda z glukozą, czy herbatka z kopru włoskiego,
      który działa łagodząco na wzdęcia i od wieków była podawana noworodkom i
      niemowlakom. We wszystkim trzeba zachować zdrowy rozsądek. Szkoły na temat
      karmienia co chwilę się zmieniają, a jakoś pokolenia ludzi żyją. Pozdrawiamsmile))
      • azymut17 Re: dopajanie - pytania 05.01.06, 15:17
        jadrom napisała:

        No bo tak na zdrowy rozsądek -
        > jak może dziecku zaszkodzić woda z glukozą, czy herbatka z kopru włoskiego

        Może zaszkodzić o tyle, że cukier w nich zawarty (glukoza to też cukier) hamuje
        uczucie głodu. Dziecko wtedy nie ssie mleka matki, bo czuje się najedzone, a
        więc nie dostaje witamin i substancji odżywczych koniecznych do rozwoju. Taka
        jest obecnie argumentacja lekarzy - można poczytać o tym na stronach eDziecka,
        jest wielki artykuł o dopajaniu.

        Oczywiście, nie musi tak się stać, Twoja córka jest dobrym przykładem. Tylko że
        dzieci bywają różne, innemu może to zaszkodzić...
    • jakw Re: dopajanie - pytania 05.01.06, 15:32
      Moja z 2-giej połowy maja - lato było dość upalne. Przeżyła bez dopajania.
      Jeśli często robi siusiu to nie masz się czym martwić.
    • pati775 Re: dopajanie - pytania 05.01.06, 16:15
      decyzja czy dopajac czy nie nalezy do Ciebie to Ty jestes matka i widzisz swoje
      dziecko i jego potrzeby - najlepiej jednak konsultowac decyzje z lekarzem

      to prawda ze mleko matki zaspokaja glod i pragnienie i nie trzeba juz nic
      wiecej podawac

      jesli chodzi kaloryfery to lepiej wiecej wietrz i rozkladaj mokre reczniki na
      zeberka albo kupo ceramiczny nawilzacz nalej wody i powies na kaloryfer

      jezykiem sie nie przejmuj to normalne u dzieci u mnie Oskar jets teraz na
      etapie trzymania raczek caly !!! czas w buzi gdybym interpretowala to jako glod
      wiecznie by przy cycku siedzial smile)) poznaje siebie i swita ot co

      tez gdzies czytalam ze zapadniete ciemiaczko moze oznaczac pragnienie

      co do dopajania ja zaczelam malemu dawac herbatke hippa jak mial 3m-ce nazywa
      sie herbatka uspokajajaca zawiera w swoim skladzie wyciagi z ziol takich jak
      lipa, melisa, rumianek dobre wiec na brzuszek zeby byl po niej bardzie spokojny
      to nie obserwuje smile))

      przygotowywuje mu 100ml takiej herbatki na caly dzien i jak mi sie wydaje ze
      chce mu sie pic to mu daje wypija albo tez nie. czasami wypije wszystko na raz
      czasami polowe to mu pozniej daje ta druga polowe - no tak na wyczucie dzialam
      wg mojej prywatnej filozofii daje malemu herbatke zeby po pierwsze mial
      stycznosc z butelka i zeby poznawal inne smaki niz moje mleko - zeby potem bylo
      nam szybciej i lepiej sie przestawic na inne rzeczy ale to jest moje prywatne
      zdanie smile

      najwazniejsze aby porcja herbatki nie zastepowala jednego z karmien musi byc
      miedzy karmieniami a Ty nie mozesz przez to rzadziej dostawiac do piersi bo
      zaburzysz spbie lakatcje jesli zastapisz karmienie piersia porcja herbatki

      samej wody z glukoza nie polecam

      moj na poczatku tez sie zachlystywal herbatak ale teraz juz umie pic z butli
      pamietaj zeby miec najmniejszy otworek w smoczku (jedynke) taka herbatka szybko
      leci

      tak od siebie dodam ze poczekalabym jeszcze z 4 tygodnie z tym dopajaniem
      zeby malemu sie nie odechcialo ssac potem piersi i takie tam inne ...
    • kotka.szrotka Re: dopajanie - pytania 05.01.06, 18:33
      W takim razie ten jezyk to może być wszystko. Będę u pediatry to może popatrzy
      na dziecko i powie co z tym jęzorkiem i jak to się ma do dopajania.

      Ale chyba faktycznie poczekam albo sobie daruję w ogóle bo po tej dzisiejszej
      glukozie znowu dużo ulał (a już się unormowało). Może faktycznie glukoza nie
      jest najlepszym pomysłem - pije bo mu smakuje, czystej wody specjalnie nie
      chciał więc właściwie nie powinien być spragniony. No i popróbuję potem z
      herbatkami.

      Pati, fajny ten Twój mały, duży z niego chłopak i ma takie radosne i mądre oczy.


      • pati775 Re: dopajanie - pytania 05.01.06, 19:56
        fajny fajny smile)) dziekujemy bardzo
        chociaz od tygodnia daje w kosc chyba jakis bunt przechodzi czy cos, bo juz
        sama nie wiem - ale cierpliwie czekam na lepsze jutro a jak mi juz cierpliwosci
        brak to krzycze na meza dobrze ze jest wyrozumialy i to jakos znosi smile))
    • ewad7000 Re: dopajanie - pytania 05.01.06, 19:01
      dzieci tak samo czuja pragnienie picia jak i my zwlaszcza gdy pomieszczenia sa
      suche mocno ogrzewane i zadko wietrzone.mozna kupic herbatke hippa rumiankowa
      ona na pewno dziecku nie zaszkodzi.moj synek dostawal ja juz jak mial 2tyg.a to
      ze sie ksztussi to bedzie jeszcze dlugo sie zdarzalo bo z buteli leci duzo
      szybciej niz z pie3rsi dlatego nalezy dostosowac taz smoczek do wieku
      maluszka.pozdrawiam i zycze powodzenia
    • kotka.szrotka Re: dopajanie - pytania 06.01.06, 14:33
      Lekarka nie dopatrzyła się oznak odwodnienia, uważa, ze pierś wystarczy, ale
      jak chcę dopajać to mogę czym chcę, najlepiej wodą. Ciemiączko, tak, bywa
      oznaką odwodnienia, u nas jest właściwe. Język na wierzchu i otwarte usta - tak
      bywa u dzieci, nie jest to oznaką niczego niepokojącego ani niczego w ogóle.
      Jak robi dużo siku to jest raczej OK. Dużo się nie dowiedziałam, ale może to i
      lepiej, po porodzie natrafiłam na młodą lekarkę, która nie szczędziła mi
      kompletu informacj nt powikłań okołożółtaczkowych u dziecka i chyba wolę już tą
      moją lekarkę. Przynajmniej na razie. Inna sprawa, że jest to cudowne forum
      ratunkowe smile
      Dobrze, że mi piszecie o tym krztuszeniu, że tak bywa na początku, bo sama nie
      wiedziałam czy ja jestem taka do niczego i nie umiem butli podać, czy młody
      taki łapczywy, czy wszystko naraz. Smoczek mam ten z najmniejszą dziurką. Uff.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka