Dodaj do ulubionych

Do mam które śpią z niemowlętami

19.01.06, 09:39
Poradzcie mi drogie mamy, czy to dobry sposób, aby całą noc trzymać niemowlę w
swoim łóżku. Robię to dla własnej wygody bo synek budzi się na jedzenie co 2
godz. ale zauważyłam że po dwóch tygodniach on już nie chce w nocy zasypiać w
swoim łóżeczku. W dzień śpi tam bez problemów a w nocy chyba potrzebuje mojej
bliskości. Synek ma teraz dopiero 2 tygodnie. Czy takie spanie razem to dobry
pomysł, czy wy też tak robicie i czy potem jest duży kłopot odzwyczaić
maleństwo od tego? Poradzcie proszę bo nie jestem jeszcze zbyt doświadczoną
mamą i działam wyłącznie instynktownie.
Obserwuj wątek
    • bomba001 Re: Do mam które śpią z niemowlętami 19.01.06, 09:48
      ja mojego synka po odstawieniu od piersi odzwyczajałam 1-2 dni. płaczu może
      wszystkiego pół godziny i już. ale rozumiem że nie z wszystkim dziećmi idzie
      tak prosto. moja córeczka śpi ze mną z mojej wygodysmile)dużo łatwiej jest
      nakarmić dziecko, które spi obok ciebie, niż wstawac do łóżeczka. jeżeli o mnie
      chodzi- jest to też lepsze dla dziecka- ale tutaj pewnie opinie innych
      rodzicielek śa innesmile)
    • mama_helenki Re: Do mam które śpią z niemowlętami 19.01.06, 09:51
      Witaj,
      u nas to jest tak, że córeczka jedną noc spędza z tatą (wtedy śpi w łóżeczku) a
      drugą ze mną, w moim łózku. Karmimy butelką, dlatego możemy sobie pozwolić na
      takie "dyżurowanie". Helenka zdaje się nie zwracać uwagi na to, gdzie śpi.
      Najzabawniejsze było to, jak usnęła dziś rano: postawiłam ją w leżaczku w
      przedpokoju, za plecami miała wirujacą pralkę, a przed sobą mamę z odkurzaczem.
      Wcale jej to nie przeszkadzało smile
      Co do spania z dzieckiem - ja to uwielbiam, chociaż mąż uważa, że nie
      powinnam wink a pewnie również sporo mam będzie Ci odradzać. Za nic nie
      zrezygnowałabym z tych momentów, kiedy w nocy budzi się, otwiera oczy, widząc
      mnie uśmiecha ślicznie... i dalej śpi.
    • behemot79 Re: Do mam które śpią z niemowlętami 19.01.06, 09:53
      Pewnie zaraz posypią się na nas gromy smile, ale ja także jestem zwolenniczką
      wspólnego spania. Zaczęło sie po porodzie: miałam wtedy kłopoty z poruszaniem
      się smilei po prostu wygodniej było mi spać z synkiem (notabene także Kubusiem, bo
      tak, wnioskując z sygnaturki, ma imie Twoję dziecię...).Teraz Kuba ma dwa i pół
      miesiąca, ale nadal jada jak noworodek - mniej więcej co dwie, trzy godziny,
      więc nadal śpi z nami. Mam go cały czas na oku, no i możemy się do niego
      poprzytulać, co oboje z mężem uwielbiamy. Dzieki wspólnemu spaniu od narodzin
      synka mam przespane wszystkie noce (gdy go karmię, to oboje jesteśmy
      półśpiący...). Słuchaj więc nadal swojego instynktu i rób jak Ci serce
      podpowiada - później będziemy sie martwic odzwyczajaniemsmile. Ja mam zabrać sie
      za to, jak syn zacznie przesypiac całe noce... A jeśli juz przy instynkcie
      jesteśmy: człowiek to ponoć jedyny ssak, który nie chce dzielic "legowiska" z
      własnym potomstwemsmile
      • z1mka Re: Do mam które śpią z niemowlętami 19.01.06, 10:08
        behemot79 napisała:

        A jeśli juz przy instynkcie
        > jesteśmy: człowiek to ponoć jedyny ssak, który nie chce dzielic "legowiska" z
        > własnym potomstwemsmile

        Hmm, człowiek to też jedyny ssak, który nie lubi karmić swojego potomstwa... jak
        to ktoś już "ładnie" ujął w słowa "nie jesteśmy przecież zwierzętami"
        Pozdrawiamsmile))
      • agnesm1 Re: Do mam które śpią z niemowlętami 25.01.06, 20:16
        >Słuchaj więc nadal swojego instynktu i rób jak Ci serce
        > podpowiada - później będziemy sie martwic odzwyczajaniemsmile. Ja mam zabrać sie
        > za to, jak syn zacznie przesypiac całe noce...

        Mój maly Dominik ma juz prawie rok i ani mysli o przesypianiu calej nocy bez
        mamusiego cyculka... wiec ciekawe czy kiedykolwiek sam z tego zrezygnuje...
        malo prawdopodobne...
        A tak poza tym moja sasiadka tez caly czas spala z dzieckiem, a teraz spi z
        dwojka wink jedno 4 drugie 1,5 roku a maz w drugim pokoju wink heheh

        A nasz maly czesc nocy spi w lozeczku, a nad ranem z nami, ale wczesniej roznie
        to bywalo...

        Pozdarwiam
        Agnesm
    • z1mka Re: Do mam które śpią z niemowlętami 19.01.06, 10:03
      I bardzo dobrze, że działasz instynktownie.
      Ja śpie z małą od pierwszych dni w szpitalu (cały czas wisiała na piersiwink).
      Potem to już jakoś tak naturalnie wyszło. Oczywiście miliardy głosów na temat:
      "a jak zgnieciecie dziecko, a jak zadusicie..." teściowej nawet się raz
      przyśniło, że zadusiliśmy Marysię, koszmar, ale nie interesują mnie jej sny.
      Dziś wiem, że rzeczą niemożliwą jest zrobić dziecku krzywdę śpiąc z nim.
      Na początku po prostu musiała z nami spać, nie było możliwości po karmieniu
      odłożyć ją do kołyski zaraz zaczynały się jakieś chrząkania, jakieś mruczenia,
      stękania i lądowała z powrotem z nami.
      Dziś ma pięć miesięcy i od jakiegoś czasu po nocnym karmieniu kładę ją z
      powrotem do kołyski i śpi w niej bez żadnych problemów. Może troszkę po prostu
      wyrosła z tej potrzeby bliskości nocnej... Ale często jeszcze z nią śpię do rana
      (bo leniwa jestem i zaspana za bardzo, by ją odkładać).
      Ale na przykład dziecko znajomych (ponad roczek) to niech ktoś spróbuje do
      łóżeczka w nocy włożyćwink nie ma szans. Dlatego zczynam Miśkę odzwyczajać.
      A póki co możesz spokojnie spać z dzieckiem, z czasem ucząc spać samodzielnie.
      • linearka Re: Do mam które śpią z niemowlętami 19.01.06, 10:14
        Dziękuję wam bardzo za rady. Ja także uwielbiam spać z tym moim szkrabem
        wtulonym w pierś więc narazie niech tak zostanie, co będzie potem ... życie
        pokaże. Dzięki raz jeszcze!
        • ade1 Re: Do mam które śpią z niemowlętami 19.01.06, 10:45
          najgorszy problem jest z tym ze w wieku 3, 4 itd lat dziecko nadal bedzie
          chcialo spac z wami w lozku, moja kuzynka ma syna 10 lat i niestety nadal z nim
          spi, a maz w drugim pokoju, nie musze chyba dodawac ze klopoty malzenskie
          murowane.
      • earl.grey Re: Do mam które śpią z niemowlętami 19.01.06, 12:57
        A skąd czerpiesz pewność, że nie ma możliwości uduszenia dziecka? Z czasopism?
        Nam w szpitalu nie pozwalano spać z dziećmi, położne otrzegały, że w poprzednim
        roku był jeden przypadek uduszenia (całkowitego) dziecka i dwa, kiedy dzieci
        spadły z łóżka, co nie skończyło się co prawda śmiercią, ale poważnymi urazami.
        Niby to były matki bardzo zmęczone, bo świeżo po po porodzie, ale ja bym się
        jednak bała, że w domu też mogę byc bardzo zmęczona. Może to zresztą zależy, jak
        kto śpi, ale ja nie widzę siebie, jak śpię.
        • mika_p Re: Do mam które śpią z niemowlętami 19.01.06, 14:11
          No widzisz, co szpital to praktyka - mnie POLECONO spać z dzieckiem, bo uznano,
          że przy mamie będzie Małej lepiej niż w cieplarce.
          I tak śpimy wink) Juz prawie 10 miesięcy.
          Był czas, ze Mała spała pół nocy w łózeczku, ale przestało jejj sie podobac,
          wiec spi całe noce ze mną, ostatnio wręcz przytulona do mnie, nawet jak ją
          połoze na jejj połowie łozka i przykryję, tak jak zawsze, to w ciągu kwadransa
          przyjdzie na moje połowe łozka i wcisnie sie glowa najblizej jak sie da. Wtedy
          ja ją przekładam tak, zeby mnie tez było wygodnie i tak sie przytulamy smile

          Ahaaaa... Junior tez spał ze mną, potem wyrósł na tyle, ze tylko przychodził do
          nas zajrzec czy jestesmy i wracał do siebie, teraz juz sie nie budzi.
          • mj77 Re: do mika_p 21.01.06, 13:26
            a maz? gdzie spi? smile
        • amwaw Re: Do mam które śpią z niemowlętami 19.01.06, 14:23
          W moim też przestrzegano przed spaniem z dziećmi, zresztą..:
          www.fks.dobrestrony.pl/newsletter/nl87/nl87.htm
          "Organizacja charytatywna Foundation for the Study of Infant Deaths (FSID)
          rozpoczęła kampanię edukacyjną dla rodziców. Jej celem jest uświadomienie, że
          spanie w jednym łóżku z niemowlętami może nieść za sobą zagrożenia.

          9 maja, w związku z Tygodniem Bezpieczeństwa dla Niemowląt (Baby Safety Week
          9-15 maja), FSID opublikowała badania, wskazujące na brak wiedzy u rodziców na
          temat bezpiecznego snu niemowląt. Dowodzą one, że najbardziej niebezpieczne jest
          dla nich spanie w jednym łóżku z rodzicami palaczami, którzy spożyli alkohol lub
          zażywającymi leki, powodujące ospałość."
          • kira_koslin Re: Do mam które śpią z niemowlętami 19.01.06, 22:44
            U nas w szpitalu tez połozne ganiały za spanie z dzieckiem. Ja w zasadzie nie
            praktykuje - no moze od czasu do czasu w ciagu dnia. generalnie jednak mlody ma
            swoje łózeczko i bardzo mu to odpowiada, sam zasypia i przesypia całe noce.
        • z1mka Re: Do mam które śpią z niemowlętami 19.01.06, 14:40
          z siebie moja droga, z mojego organizmu, z mojego doświadczenia i mojego sposobu
          spania... jeśli o mnie chodzi to jestem siebie pewna.
          P.S. Nie szukam w czasopismach "metod na dzieci".
          • z1mka Re: Do mam które śpią z niemowlętami 19.01.06, 14:42
            to była odpowiedż na pytanie earl.grey
            • kira_koslin Re: Do mam które śpią z niemowlętami 19.01.06, 22:45
              tak tylko z ciekawosci zapytam bo zaciekawiło mnie to:
              z mojego sposobu spania - czyli jak?
              • z1mka Re: Do mam które śpią z niemowlętami 20.01.06, 08:32
                Przecież każdy śpi na swój sposób... mam bardzo czujny sen, od zawsze i
                niezależnie od tego czy jestem zmęczona czy nie. Nie rzucam się jak foka po
                plaży, nie wymachuję kończynami nerwowo, nie przytłaczam cielskiem swym ani
                dziecka, ani męża, wręcz przeciwnie wbijam się w oparcie i mogę w tej pozycji
                trwać całą noc...
                Jeśli chodzi o szpital w którym rodziłam, bardzo wiele matek spało se swymi
                dziećmi i nikt nikogo za to nie gomnił, jak ktoś napisał, co szpital to praktyka...
                • kira_koslin Re: Do mam które śpią z niemowlętami 20.01.06, 12:13
                  nie no ja tylko tak z ciekawosci pytałam
                  • z1mka Re: Do mam które śpią z niemowlętami 20.01.06, 13:02
                    Nie no a ja na ciekawość odpowiedziałam,
                    zapomniałam dodać, że jeszcze lubię spać na nietoperza i czasem na glonojada...
                    nie, na glonojada to śpi moje młodewink))
    • kicia031 Re: Do mam które śpią z niemowlętami 19.01.06, 11:42
      Groszkowiec ma 8,5 miesiaca, a spi z nami od urodzenia. Jest to wybor i mój i
      jego taty, co wiecej, będziemy z nim spac dopóki będzie chciał, czyli sadzac po
      starszych dzieciach, dlugo – nawet mój trzynastoleni najstarszak czasami
      jeszcze chce spac z mama (ale już na szczescie bardzo rzadko i tylko jak meza
      nie ma w domu. Nie zauważyłam problemow w naszym małżeństwie, potrafimy znalez
      czas i miejsce na bliskość.
      Karmie go piersia na zadanie,a nocy lubi sobie possac. Dzieki temu czuje, ze
      troche wynagradzam mu swoja nieobecność za dnia, kiedy jestem w pracy – zreszta
      on w dzien nie za bardzo lubi ssakowac, woli jesc lyzeczka, dopiero w nocy
      budza się ssacze instynkty.
    • saskiaplus1 Re: Do mam które śpią z niemowlętami 19.01.06, 13:23
      My śpimy z synkiem część nocy, bo przynoszę go na pierwsze nocne karmienie i
      zasypiam w trakcie i tak już śpimy do końca. Czasem go odnoszę, ale zwykle nie.
      Nie zawsze jest to dla nas wygodne (zawsze jeden lokator w łóżku więcej), ale z
      drugiej strony nie ma nic fajniejszego niż wspólne tarzanie się w łóżku w
      sobotni poranek wink. Moim zdaniem, jeśli rodzicom to nie przeszkadza, to
      wszystko jest ok.
    • talucha Wlasnie wiazesz sobie petle na szyje..:( 19.01.06, 18:19
      Mam 8-letnia corke, ktora przyzwyczajona do spania ze mna ( przy cycusiu )
      trwala tak ze mna nieprzerwanie ...do chwili narodzin syna czyli do zeszlego
      roku. Obiecalam sobie, ze tym razem bede twarda sztuka i bede odkladac Borysa
      do lozeczka! Jak myslisz...? Gdzie spi Borys? Ze mna oczywiscie i jak pomysle o
      kolejnych latach spedzonych wspolnie w jednym lozu, to wsciekla jestem na
      siebie, ze brak mi konsekwencji i wytrwalosci. Takze trenuj odkladanie poki
      czas! Chyba, ze chcesz czuc na twarzy oddech swojej pociechy kazdego ranka po
      przebudzeniu przez kolejnych kilka lata...haha!
      Pozdrawiam!
      • behemot79 Re: Wlasnie wiazesz sobie petle na szyje..:( 19.01.06, 18:26
        Kłopoty małżeńskie przez spanie razem z dzieckiem?!A co ma piernik do wiatraka?!
        Przyznam, że nie rozumiem...może ktoś mnie oświeci?
        • mika_p Re: Wlasnie wiazesz sobie petle na szyje..:( 19.01.06, 18:33
          A bo najpierw męzowi zimno, bo spi pod kocem, potem się wscieka, bo pieniądze
          które sie wydało na kołdrę dla niego mozna by wydac na nowa mysz do komputera
          albo nowe inne coś, potem chłop ma dość spania na kanapie i trzeba mu kupić
          nowe łozko a przeciez te pieniadze mozna by wydac na jakąś fajna rzecz do
          samochodu (pewnie breloczek ze swiatełkiem i filtr oleju). Poza tym trzeba
          zainwestowac w nową posciel, prać ja, prad i woda tez kosztują, a te pieniadze
          mozna by wydac na jakas fajną meska zabawkę...
          Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze wink)
        • z1mka Re: Wlasnie wiazesz sobie petle na szyje..:( 19.01.06, 21:31
          Mąż: Rozwalę to łóżeczko, po co je kupowaliśmy?!
          Żona: To kup mi ciepłą piżamę z moheru!!

          ...i kupił... smile))
        • earl.grey Re: Wlasnie wiazesz sobie petle na szyje..:( 20.01.06, 10:08
          oświecam: zauważ, że duża (mnie też zaskoczyło jak duża) część wypowiadających
          się tu mam jak śpi z dzieckiem, to nie śpi z mężem. W dodatku poprzedniczka
          spała z córeczką 7 lat, po czym urodził się syn i jeśli z nim będzie spała
          następne 7 lat, to razem daje 14 lat nie spania z mężem... No a nawet jak się
          śpi i z dzieckiem (zwłaszcza juz takim kumającym) i z mężem to z seksem chyba
          cienko... Miedzy innymi dlatego mówi się o "kryzysie pierszego dziecka", że
          zdazra się, że jak jest dziecko, to facet idzie w odstawkę, a tego przecież nikt
          nie lubi.
          • z1mka Re: Wlasnie wiazesz sobie petle na szyje..:( 20.01.06, 12:09
            earl.grey napisała:

            No a nawet jak się
            > śpi i z dzieckiem (zwłaszcza juz takim kumającym) i z mężem to z seksem chyba
            > cienko...

            Jak się ŚPI ( a spaniu tu mowa) to w ogóle o seksie nie ma mowy, jak? we śnie
            chyba że.

            A mi tam dziecko nie ruinuje małżeństwa... bo na wszystko jest czas i miejsce.
            • earl.grey Re: Wlasnie wiazesz sobie petle na szyje..:( 20.01.06, 18:31
              no tak, jak nie w nocy, to zawsze się znajdzie chwilka w łazience, nie?
              A jak nie, to za 14 lat też dobrze. Chyba, że trafiłoby sie trzecie dziecko,
              tylko skąd.
              No albo jak się jest na bezrobociu, to ma się czas w czasie dnia. Wtedy zawsze
              się przyda becikowe.
              • z1mka Re: Wlasnie wiazesz sobie petle na szyje..:( 20.01.06, 19:18
                No widzisz jak gładko rozwiązałaś problem biednym matkom pozbawionym uciech
                cielesnych, a raczej ich mężom hedonistom?
                • earl.grey Re: Wlasnie wiazesz sobie petle na szyje..:( 21.01.06, 11:46
                  smile
    • agnesza niemowle spalo w miom lozku, 19.01.06, 18:44
      Zaraz po porodzie spalam z moja coreczka, dla wlasnej wygody. Pozniej do 6m
      polowe nocy spala w lozeczku polowe z nami, teraz po kazdym karmieniu odkladamy
      do lozeczka. Czasem sie budzi i nie da rady odlozyc, wiec jestem - jestesmy
      elastyczni. Ja wrecz radzilabym po porodzie spac z dzieckiem, zmeczenie nie jest
      dobrym sprzymierzenca. Nie martw sie, Twoje dziecko potrzebuje Twojego ciepla,
      na nauke samodzielnosci ma jeszcze czas, zreszta w ciagu pierwszych 12 miesiecy
      tysiac razy moze zmienic swoje nawyki.
      Pozdrawim,
      • aska0619 Re: niemowle spalo w miom lozku, 19.01.06, 22:19
        Jak przywieźliśmy starszą Gabrysie ze szpitala , nie dowieźli nam jeszcze
        łóżeczka i nie bardzo mieliśmy co z nią zrobić więc postawiliśmy ja koło łóżka
        w foteliku ...popatrzyliśmy po sobie i pomyśleliśmy - głupota i Gabi wylądowała
        w naszym łóżku na ....6 lat.Oczywiście ma swój pokój w baloniki, z namiotem i
        straszną ilością rupieci - zabawek , były wielokrotne próby aby spała u siebie
        i nawet spała ale albo przyszła na chwilę albo mnie było smutno...albo teraz to
        zima więc jak bedzie osobno to napewno się odkryje ....i tak to wyglądało. Gdy
        zaszłam w ciąże troche bałam się o brzuch ( gabrysia "chodzi" w nocy po całym
        łózku )więc po rozmowie poprostu poszła do siebie i .....śpi w swoim
        pokoju ........ale cóż mąż tylko kilka miesiecy cieszył się ze mu nogi nie
        wiszą nad głową bo od maja tego roku w środku naszego małżeńskiego łoża (
        dobrze że mamy łóżko 180*220 )śpi sobie Zuzka ........a rano jak wpada
        gabrysia śpimy we czworo - fajnie jest !!!! ale już obiecałam sobie i mężowi że
        Zuzkę wyeksmitujemy zaraz jak odstawię ją od cyca ....
    • ewa_mama_jasia Re: Do mam które śpią z niemowlętami 19.01.06, 22:05
      Od początku brałam dziecko do łóżka tylko na karmienie, po karmieniu odkładałam
      do łóżeczka. W ciągu pierwszych dwóch miesięcy zdarzało się nagminnie, że
      zasypiałam przy karmieniu. Budziłam się po godzinie, dwóch, z dzieckiem śpiącym
      na kolanach (karmię wyłącznie w pozycji siedzącej). Wtedy wstawałam i odkładałam
      dziecko. Fakt, że nagminnie byłam zmęczona (mały przez pierwsze dwa miesiące
      jadł co godzinę, w dzień i w nocy). Dość często się zdarzało, że np. budziłam
      się w nocy i nie pamiętałam, czy odłożyłam małego do łóżeczka (wtedy rozglądałam
      się, czy mały nie spadł) albo budziłam się i ze zdziwieniem patrzyłam, że mały
      leży mi na kolanach a ja nie pamiętałam, żebym brała go do karmienia smile.
      Ale jak na razie (mały ma niecałe 3 miesiące) nie mam problemów z zasypianiem
      małego w łóżeczku. Ani w dzień ani w nocy.
    • falka32 Re: Do mam które śpią z niemowlętami 19.01.06, 22:21
      z pierwszym dzieckiem spałam w łóżku, dopóki nie zaczął przesypiać nocy (ok, 3-4
      miesięcy), potem spał w łóżeczku tuż obok łóżka, w zasięgu ręki - bez problemu -
      i nad ranem i tak kończył balet u nas w łóżku, jak miał rok, przeflancowaliśmy
      go do jego pokoju i tam też spał bez problemów i i tak przyłaził rano do nas.
      Ale takie poranne wizyty dziecka są całkiem fajne.
      Drugie ma 3 miesiące i też śpi z nami. Nie wyobrażam sobie wstawania w nocy po
      kilka razy do niego. A poza tym uważam to za miłe. Jeżeli wszyscy podchodzą do
      tego normalnie, to i dziecko podejdzie i nie będzie robiło tragedii ze spania
      potem we własnym łóżku.
      • przyszla_mama1 Re: Do mam które śpią z niemowlętami 19.01.06, 22:35
        eh ja tez bym bardzoo chcila karmic "prawie na spiaco" ale moj maly strasznie
        lapczywie je i boje sie ze sie zaksztusi mlekiem dlatego wstaje i siadam oczy
        trzymam prawie palcami zeby nie zasnac sad(( nad ranem tylko kiedy troche podje
        daje mu cyca i klade sie ale i tak nie spie.. a co z odbijaniem czy po takim
        karmieniu trzeba odbic dziecko ?
        • mika_p Re: Do mam które śpią z niemowlętami 19.01.06, 23:08
          Mamo Filipka, przeciez taki gwałtowny wypływ mleka jest tylko na poczatku
          karmienia, a jak sie uspokoi, to sie kladzcie i spij.
          Z przerażeniem przeczytalam post powyzej, tej mamy, która karmi na siedzaco i
          przysypia i nie wie czasem, czy brała dziecko, cyz odłozyła, i sie boi, ze
          spadło. Przy pierwszym dziecku na poczatku karmiłam na siedzaco, bo nie umiałam
          leżąc, i to dla mnie była makabra, bałam sie ze przysne i ze mi maluch spadnie.
          Gdybym przysneła, to chyba nigdy wiecej nie nakarmiłabym w nocy na krzesle. Na
          szczescie, szybko sie nauczyłam karmic na leżaco.
      • sybillka1 Re: Do mam które śpią z niemowlętami 19.01.06, 22:38
        Pierwsza córa spała ze mną do momentu urodzenia drugiej[prawie 2 lata].Potem
        przeszła do drugiego pokoju i śpi z tatą!Druga córa śpi ze mną,bo jeszcze ją
        karmię a nawet jak skończę to i tak będzi ze mną spała.Uwielbiamy spać z
        naszymi dziećmi-to jest piękne móc przytulić do siebie dziecko.Pomyśl sobie że
        te czasy szybko miną i już póżniej nie zagonisz dziecka do swojego łożka!nawet
        jakby to miało trwać 6 lat to co to jest w stosunku do całego życia-tylko 6 lat!
        A potem dziecko dorośleje i odsuwa się od nas.Póki dziecko jest małe korzystaj
        z tego aby cały swój czas i siły poświęcać właśnie jemu,bo to bardzo szybko
        mija!Takie jest moje zdanie na ten temat.Życzę udanego wyboru!
    • galela Re: Do mam które śpią z niemowlętami 19.01.06, 23:15
      My poszliśmy na kompromis. Obniżyliśmy materac w łożeczku i odkręciliśmy bok.
      Córka śpi w łóżeczu przysuniętym do naszego łóżka. Razem a jakby osobno. Na
      swoim odpowiednim materacu pod swoją kołdrą, ale pod ręką. Mąż nie musi się
      wyprowadzać a i oduczyć myślę będzie łatwiej. Najpierw przykręci sie bok a
      potem odsunie łóżeczko.
      • agnesza Re: galela 20.01.06, 12:36
        Swietny pomysl z odkreceniem boku lozeczka i przysunieciem do lozka! Ze tez ja
        na to nie wpadlam!

        Pozdrawiam serdecznie,
        • z1mka Re: galela 20.01.06, 13:03
          można też jeszcze wsadzać cyca przez szczebelki, ale to gniecie trochęwink))
    • asia710 Re: Do mam które śpią z niemowlętami 20.01.06, 03:42
      Ja tez postapilam instynktownie i.. moje dziecko spi z nami w duzym lozku -
      rewelacyjne przyzwyczajenie gdy wyjezdzamy i spimy w innym lozku, w innym domu -
      mala nie zdaje sie wogole przejeta zmiana
      a ogolnie rzecz biorac jak narazie to wydaje mi sie ze ja sama czerpie z tego
      wspolnego spania wiecej radosi niz mala - to kojace i cudowne uczucie zasypiac
      slyszac jej oddech, po karmieniu klade ja sobie na brzuchu i tak spokojnie
      czekamy zasypiajac az jej sie odbije i nie musze sie denerwowac czekajac na
      odbicie sie by pojsc spac
    • kicia031 Re: Do mam które śpią z niemowlętami 20.01.06, 08:48
      Tak czytam I czytam ten watek I doczytalam sie czegos co mnie bardzo zdziwilo:
      dla niektórych osob spanie z dzieckiem oznacza spanie bez meza! Dlaczego? My
      nawet jak byliśmy na wakacjach czy u teściów i spalismy na raczej waskiej
      wersalce to tez spalismy we 3 z Groszkowcem ( a rano, jak przychodzily starsze
      dzieci, w piatke wink). Wytłumaczcie mi o co chodzi? Tatusiowie nie chce spac z
      dziecmi? Mamy nie chca spac z tatusiami?
      • falka32 Re: Do mam które śpią z niemowlętami 20.01.06, 13:18
        prawdopodobnie dlatego, że część tatusiów twierdzi, że przeszkadza im nocne
        wstawanie żony i darcie się dziecka a rano muszą wstać do pracy (bo przecież
        opieka nad niemowlakiem wcale nie wymaga bycia wyspanym, ależ skąd), więc
        wyprowadzają się do zacisznego pokoju i już tam zostają.
        Jeżeli kogoś uraziłam to przepraszam, wiem, że nie zawsze tak jest, ale zbyt często.
    • mariejo Re: Do mam które śpią z niemowlętami 20.01.06, 08:56
      Do konca 5 mies spalam z corka i potem bez problemu odstawilam do lozeczka ale
      spalam obok uwazam ze popelnilam slusznie bo dziecko jest spokojne bo zawsze
      reagowalam jak mala sie budzila. Nie dajcie sobie wmowic ze jest zle spac z
      dzieckiem. Przeciez 9 mies nosilyscie malucha byl blisko a po porodzie odstawic
      biedne dziecko na dystans.
    • patoga Re: Do mam które śpią z niemowlętami 20.01.06, 17:05
      Raz śpimy razem drugi raz nie. Na pierwszy sen odkładam do łóżeczka. śpi sobie
      smacznie, potem na karmienie biorę ją do łóżka i w zależności od jej chęci
      ponownego zasypiania albo zostaje z nami albo wraca do łóżeczka.
      Na początku trochę się bałam ale teraz młoda tak się rozpycha że ja mało z
      tapczanu nie spadam a ma dopiero 4 miesiące smile Rano sięwierci więc wtedy zawsze
      sobie jeszcze razem kimamy w łóżku.
    • alinaw1 Re: Do mam które śpią z niemowlętami 21.01.06, 12:21
      Z synkiem spałam kilka miesięcy, potem dołączył tata. Nigdy nie zdarzyło się,
      by mały spał sam. Teraz kończy 4 lata i nadal śpi- tyle, że teraz z tatą, bo ja
      śpię z 6-miesięczną córcią. Może gdyby budziła się TYLKO co dwie godziny-
      odnosiłabym ją do łóżeczka, ale ona budzi się co 20 minut, więc bez przerwy
      muszę ją tulić i usypiać. identycznie było z synem. Ale oczywiście moje
      przypadki są szczególne, a dzieci mocno w swych zachowaniach odbiegają od
      statystyki.
      • earl.grey Re: Do mam które śpią z niemowlętami 22.01.06, 10:16
        ale może ona budzi się tak często właśnie dlatego, że traktuje pierś jak smoczek?
    • amularska Re: Do mam które śpią z niemowlętami 21.01.06, 16:38
      wstawanie w nocy jest męczące ale warto się przemęczyć. ja poszłam na łatwiznę i
      mój syn ma 2 lata i nie śpi sam. dzieci śpiące w łóżeczkach szybciej przesypiają
      całą noc. dzidzia z tobą w łóżku zacznie traktować pierś jak smoczek i będzie
      się budzić nie z powodu głodu tylko checi possania
      • falka32 Re: Do mam które śpią z niemowlętami 22.01.06, 14:31
        nieprawda. Przeczytaj sobie mój post powyżej. Moje dziecko bez problemu wyniosło
        się do swojego łóżka a potem jak miało rok, do swojego pokoju.
    • ula233 Re: Do mam które śpią z niemowlętami 22.01.06, 20:43
      kochana teraz to jest może dla Ciebie wygodne, ale potem to będzie udręka.Mój
      synek ma 4 miesiące. Zawsze zasypia w swoim łóżeczku. Ostatnio po pierwszym
      nocnym karmieniu już nie odkładałam go spowrotem do łóżeczka bo są staszne
      mrozy w nocy, ale zauważyłam że jak śpi przytulony do mnie i poczuje ciepłą
      pierś to budzi sie co godzinkę na ciepłe mleczko.Teraz na noc grzeje
      grzejnikiem a jego znowu karmie tylko raz w nocy i dopiero nad ranem
    • gaba36 Re: Do mam które śpią z niemowlętami 23.01.06, 16:17
      Witam!
      Wszystko chyba zależy od dziecka. Ja ze swoją córeczką spałam praktycznie od
      jej urodzenia, jak tylko zrozumiałam, że albo co 1,5 godziny podrywam się
      nieprzytomna na karmienie (a jadła co 1,5-2 godziny przez całą dobę)albo karmię
      w lekkim półśnie i bez potykania się o wszystko. W dzień za to Mała, jeżeli
      spała w domu a nie w ogrodzie w wózku zawsze spała w swoim łóżku. Jak miała 2,5
      miesiąca wyjechaliśmy nad morze, gdzie również spała z nami. Tam nagle zaczęła
      w nocy mniej jeść. Pierwszej nocy po powrocie położyłam ją w jej łóżeczku w jej
      pokoju o godzinie 22. Czekalam do 1 w nocy aż się obudzi i ją wezmę do siebie.
      Ja nie doczekałam się i zasnęłam a ona obudziła się o 7 rano. Wzięłam ją do
      siebie do łóżka, nakarmiłam i spała do 9. I tak jest do dziś. Spanie z dzidzią
      polecam, nawet jeżeli ma to potem kosztować 2 czy 3 nieprzespane noce.
      Niemowlaki bardzo nas potrzebują a my potrzebujemy ich. A dzieci tak szybko
      rosną.
      Pozdrawiam.
    • menyet Re: Do mam które śpią z niemowlętami 23.01.06, 17:03
      Ja też tak postępuję ze swoim 2-miesięcznym Oldkiem. Budzi się mniej więcej tak
      samo często, jak twój ( w porywach 4 h), mimo iż na noc dostaje jeszcze butelkę
      (100 ml) mieszanki. Niestety, mój nawet w ciągu dnia nie zaśnie w łóżeczku,
      tylko na naszej piersi lubi spać ( mojej lub męża), czasem jak zaśnie głębiej,
      przekładamy go gdziekolwiek, ale po pół h budzi się...Ale każde dziecko jest
      inne, co wynika z wpisów na forum, jedne niemowlaki śpiąpotem w ciągu dnia w
      swoich łóżeczkaqch, inne nie chcą o tym słyszeć ( a rodzice, żeby nie słyszeć
      ich ryków, ustępują im) Ja muszę uzbroić się w cierpliwość, bo wierzę, że w
      końcu uda mi się oduczyć mojego synka spania na mnie w ciągu dnia. W nocy
      spanie z nim nie przeszkadza mi, ani mojemu mężowi wcale, a wcalesmile
    • annq27 Re: Do mam które śpią z niemowlętami 23.01.06, 17:14
      ja tez spie z synkiem i z mezem smile Maly rzeczywiscie traktuje mnie jak smoczek i jest uzalezniony od mojej bliskosci a ma juz ponad 4 m-ce. chcialabym by byl bardziej samodzielny, ale po przeczytaniu madrych rad jak nauczyc dziecko samodzielnego zasypiania wiem, ze na razie nie dam rady... nie zniose by moje radosne i pogodne malenstwo plakalo, bo odmawiamy mu tego co obydwoje z mezem bardzo tez lubimy- przytulania i bliskosci... a malzenskie zycie... coz nauczylismy sie inaczej znajdywac chwile tylko dla siebie, choc to oczywiste ze jest nam teraz trudniej je gospodarowac smileniemniej kiedys bede musiala podjac decyzje o wyprowadzce Kubusia z naszego lozka... boje sie tego, bo myslalam ze z czasem maly bedzie ssal w nocy mniej, a wcale tak sie nie dzieje... coz ja po prostu bede musiala jakos dojrzec do tej decyzji, a poki co ciesze sie z tego spania razem i z tych rozkosznych porankow jak razem z M wpatrujemy sie w przeciagajacego sie synka, otwierajacego oczka i zaraz potem smiejacego sie do nas calym soba smile
    • dor234 Re: Do mam które śpią z niemowlętami 23.01.06, 19:04
      Witam.Moja córka ze mną i z mężem spała od urodzenia,od 2 miesięcy(a ma teraz 6)
      śpi w swoim łóżeczku.Nie było problemu z przeniesieniem jej do łóżeczka.
      Poprostu przyszedł czas kiedy przestała już tak potrzebować naszej bliskości.
      Zdarza się czasem ,że śpi z nami w łóżku, wtedy gdy ma problem z zaśnięciem,
      jest chora lub chce do cycusia(karmię ją rano,ale czasmi chce w nocy).Dalej
      działaj instynktownie, napewno niedługo Twój synek będzie chciał spać sam.
      Pozdrawiam
    • gaga18 Re: Do mam które śpią z niemowlętami 26.01.06, 17:38
      ja tez spie z malym...juz 9 miesiecy...w luzeczku nigdy nie spal..spimy razem
      bo to wygodne.ja tez karmie w nocy co 2/3 godz.ale zapomnij ze maluszek bedzie
      chcial wracac do luzeczka.tylko my ludzie na sile chcemy nasze pociechy
      zostawiac same na noc...wszedzie w przyrodzie matki zawsze spia ze swoimi
      mlodymi...ja mam dwoje dzieci i z jednym i z drugim spalam ... i nie zmienila
      bym tego...pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka