iza9919
27.01.06, 19:12
drogie mamy, poradzcie mi, bo już nie wiem co o tym myśleć i co robić.
Zaczęło się od tego. że mój synuś mając 2 miesiące miał bardzo chropowatą
skórę na kolanach, okazało się że to stan zapalno-grzybiczny
(najprawdopodobniej nabawił się go w szpitalu, bo tam dzieci są myte jedną
myjką). wyleczyliśmy to. Pod koniec 5 miesiąca pediatra zalecił podawanie
nowych produktów(dotej pory maluszek był wyłącznie piersią). Zaczęliśmy od
jabłuszka, które uczula dziecko w każdej postaci.Potem była marchewka,
morela, po której nic się nie dzieje. Przyszła pora na ziemniaczek i znowu
uczulenie. Więc rezygnujemy z ziemniaczka. Teraz podajemy dynie. Zastanawiam
się co niedługo będę podawała synkowi(muszę podawać jedzonko ze słoiczków, bo
jest ekologiczne i żadziej uczula)skoro prawie wszystkie dania zawierają
owoce, a owoce jabłko.Mam jeszcze jeden problem, ze skórą maluszka. Od
jakiegoś czasu jest wysuszona. Kąpiel w krochmalu odpada(uczulony na skrobie
ziemniaczaną). Kąpiel w przegotowanej wodzie nie pomaga. Oilatum nie pomaga.
Teraz kąpie w mydełku hipoalergicznym i smaruję dziecko 2 razy dziennie
parafiną no i owszem jest spora poprawa. Dzisiaj znowu na nóżce skóra jest
chropowata, co to znowu stan zapalno-grzybiczny?A skąd tym razem(dziecko nie
jest myte ani myjką, ani gąbką, ma swój ręczniczek)?Nie wiem już co o tym
wsztstkim myśleć i co robić, jak się skońvczy jeden problem zaczyna się drugi
i zawsze coś. Nie wiem czy to przypadek? Może to wszystko ma jedno podłoże -
alergię?Co Wy drogie, doświadczone mamy o tym myślicie?Proszę poradzcie mi.