Dziewczyny
pisze to ponieważ do niedawna ( możecie zobaczyć w Archiwum ) chciałam
zrezygnowac z karmienia piersią dlaczego ( też tam jest ) a teraz moja mała
ma 3 miesiące i jestem najszczesliwsza mamą na swiecie że udało mi się
przetrwac trudne chwile i mogę karmić. Pisze to żeby uprzedzić młode mamy,
którym jest cięzko bo się nie poddawały bo to minie - minie ból piersi , mini
e chandra, minie długie karmienie ( moja mała ssie teraz 10 minut co 3
godziny ) wszytsko mija pozostaje komfort. A wiecie dlaczego nie
zrezygnowałam? Tylko i wyłacznie z powodów emocjonalnych , widziałam jak mała
trzepotała rączkami jak zbliżał się cycuś, jak zasypiała a ja z nią i byłyśmy
wypoczęte, jak się cieszyła kiedy się najadła

Pozdrawiam WaS wszystkie
bardzo serdecznie, bo pomygłyście mi w tym żeby się nie poddawać, tylko
powalczyć, pozdrawiam też mamy butelkowe, bo One też mi bardzo pomogły