Mam straszne wyrzuty sumienia, bo chciałam być mądrzejsza od pediatry i
niepotrzebnie naraziłam swojego synka na ból. Otóż uparłam sie, żeby zrobić
mu kontrolne badanie krwi, mimo że nie było do tego wskazań. Maluch ma duży
apetyt i rozwija się prawidłowo. Ja jako bywalczyni tego forum przeczytałam w
jednym z postów, że morfologię powinno robić się profilaktycznie,
przynajmniej raz na 6 miesięcy, a mój synek ma już skończone 7. No i pediatra
oczywiście wystawił mi to skierowanie. Krwi niestety nie udało się podbrać.
Maluch jest taki pulchniutki, że pielęgniarki nie mogły odnaleźć żyły. Synek
płakał niemiłosiernie, a ja wymiękłam przy trzeciej próbie wkłucia

(((